Jump to content
Dogomania

Warszawa- nowe prawo dot. sprzątania po psiakach


Agappe
 Share

Recommended Posts

znalazłam dziś coś takiego:
[URL="http://tinyurl.com/yx35yu"]http://tinyurl.com/yx35yu[/URL]


[QUOTE]JEDNYM RUCHEM SPRZĄTAMY WARSZAWĘ

Nareszcie skończyły się wymówki właścicieli czworonogów, którzy bronią się przed sprzątaniem po swoich pupilach. Nie ma specjalnych koszy? Nieprawda, zebrane nieczystości można wyrzucać do wszystkich przyulicznych pojemników na śmieci. Nie mają "narzędzi" do sprzątania? Mają - wystarczy jeden RUCH. Od poniedziałku 30 października we wszystkich punktach RUCH S.A. można bezpłatnie odbierać jednorazowe zestawy do sprzątania po psach - tzw. WuCePsinki.

Konieczność sprzątania po czworonogach jest niezaprzeczalna. Codziennie na stołeczne chodniki i trawniki trafia 5,5 tony psich odchodów. Co roku budujemy zatem górę ... Daje to - przy szacunkowej ilości 110 tysięcy warszawskich psów - 2 tysiące ton rocznie. Potrzeba sprzątania wynika zatem ze względów estetycznych i higienicznych /niebezpieczeństwo chorób odzwierzęcych, zwłaszcza wśród dzieci/. Jest to jednak także ich obowiązek, i to obowiązek, którego niedopełnienie może powodować karę finansową od 20 do 500zł. Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy /art. 32./ dokładnie określa obowiązki właścicieli czworonogów. Właściciele psiaków powinni zatem pamiętać, iż ich pupil ma dwa "końce": jeśli troszczą się o właściwe karmienie, nie mogą zapominać o sprzątaniu efektów tegoż odżywiania. Chcemy uzmysłowić warszawiakom, iż powody do wstydu mają ci, którzy pozostawiają odchody swych psów, a nie ci, którzy je uprzątają.

Zarząd Oczyszczania Miasta - w ramach kampanii PSIE SPRAWY WARSZAWY wprowadza pierwsze takie w Warszawie, pilotażowe działanie. Wystąpiliśmy do firmy RUCH S.A. - znanej i popularnej sieci handlowej o bardzo dużej liczbie punktów - z propozycją bezpłatnej dystrybucji jednorazowych zestawów do sprzątania. Udało się nawiązać współpracę, której owoce widać już we wszystkich punktach RUCH S.A. Teraz - wychodząc na spacer ze swoim psiakiem - będzie można, przy okazji zakupu codziennej gazety, wziąć bezpłatną WuCePsinkę. I tak we wszystkich 1204 punktach RUCH S.A. na terenie Warszawy. Proste i wygodne, prawda? Jeśli mieszkańcom stolicy spodoba się taki sposób dystrybucji zestawów, zastanowimy się nad rozszerzeniem pilotażu, który trwa do końca roku. Fundatorem zestawów jest ZOM.

Koniec z wymówkami, że "sprzątałbym, ale..." Nie ma żadnego "ale". Nie ma problemu z zestawami. Nie ma też problemu z koszami. Zgodnie z obowiązującym od 1 września br. Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy nieczystości zebrane po swoich pupilach można wyrzucać nie tylko do koszy specjalnie oznakowanych, ale do wszystkich koszy przyulicznych. A tych mamy w Warszawie dostatek. Zarząd Oczyszczania Miasta odpowiada za opróżnianie 10,5 tys. koszy zlokalizowanych przy przejściach dla pieszych, w głównych ciągach ruchu pieszego i przy wejściach do stacji metra. Za kosze odpowiada także ZTM /ok. 6 tys. koszy na przystankach komunikacji miejskiej/ oraz Urzędy Dzielnic /ok. 5 tys. koszy/. Kosze rozstawiają na podległych terenach również spółdzielnie i administracje. Ogółem szacuje się, iż w stolicy funkcjonuje co najmniej 21 tys. koszy. Daje to jeden kosz na osiemdziesięciu warszawiaków. Kosze są codziennie opróżniane.

W ramach kampanii PSIE SPRAWY WARSZAWY planowane jest jeszcze ustawienie podajników na torebki do sprzątania po psach w parkach podległych Zarządowi Oczyszczania Miasta, ustawienie tabliczek "pouczająco-informacyjnych", emisję spotów telewizyjnych i radiowych /TVP3, UPC - Animal Planet, Discovery Chanel, National Geographic, CNN, Hallmark, Radio WAWA i Złote Przeboje/, bilbordy i plakaty. To druga, przypominająca faza kampanii rozpoczętej w czerwcu 2006r. Finansowo kampanię wspiera Gminny Fundusz Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej m.st. Warszawy. W przypadku problemów z uzyskaniem bezpłatnych zestawów prosimy dzwonić pod bezpłatny numer INFOLINII CZYSTOśĆ 0800 800 117.

Agnieszka Kłąb
Tel. 022 522 40 77, 0602 644 635[/QUOTE]

co Wy na to??

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

W "moim" psim parku (nad tunelem na Wisłostradzie nie było od początku jego istnienia ŻADNEGO kosza na śmieci. Pojawiły się (w liczbie 8 sztuk) jakiś miesiąc temu. Od tego momentu ja w tym parku po swoich psach sprzątam. I używam do tego własnych, zakupionych specjalnie w tym celu torebek. Ale niestety jestem chyba jedyną osobą, ktora to robi. :angryy:

Link to comment
Share on other sites

Super, tyle, że u nas na Pradze WuCePsinki kończą się w kioskach chyba o 7 rano - tak więc i tak musimy się standardowo ratować reklamówkami. Dodatkowo więcej patroli Straży Miejskiej czatuje na psich skwerach, ostatnio dwóch mnie zaczęło w krzakach osaczać, gdy wyprowadzałem swoją gromadkę, ale gdy zobaczyli że dziarsko kręcę plastikową torbą z kupą to pomaszerowali dalej.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='BeataG']Ale niestety jestem chyba jedyną osobą, ktora to robi. :angryy:[/quote]
Niekoniecznie :eviltong:
Na Starym Mokotowie widuję dziewczynę z czarnym dogiem niemieckim, która także sprząta. A jest po czym. :evil_lol:
Kiedyś położyła taki słusznej wielkości pakunek na czubku przepełnionego kosza na śmieci - to był dopiero widok! :lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Eurasierka']Niekoniecznie :eviltong:
Na Starym Mokotowie widuję dziewczynę z czarnym dogiem niemieckim, która także sprząta. A jest po czym. :evil_lol:
Kiedyś położyła taki słusznej wielkości pakunek na czubku przepełnionego kosza na śmieci - to był dopiero widok! :lol:[/quote]

Ale ja mówię o tym konkretnym parku. Gdzie indziej to się zgadzam, ale tu chyba ludzie się przez te wszystkie lata przyzwyczaili, że koszy nie ma i nikt inny nie sprząta, ja przynajmniej nie widziałam - zresztą rezultat tego niesprzątania widać, przeważnie jak sprzątam po swoich psach, to po drodzę wlezę w kupy kilku innych. :angryy:

Aha i jeszcze jedno - kosze się pojawiły, ale za to nie świecą się latarnie. Jak pies załatwi mi się blisko i mniej więcej widzę gdzie, to mogę posprzątać, jak poleci gdzieś dalej (a trawniki spore), to po zmroku jestem bez szans.

Link to comment
Share on other sites

Odpowiedni przepis pojawił się już w czerwcu albo lipcu i wtedy pytałam wszystkich znajomych jak sobie radzą.
Zestawów w RUCH nie zauważyłam, dostałam taki jednorazowy kiedyś podczas Wszechświatowego Zjazdu Retrieverów i Zoomarketu 10 września, później taki sam podczas "Z psem na Ty".
Przestawiłam się jednak całkowicie na używanie reklamówek - mam zawsze ze 2-3 w kieszeni.
Od mojego powrotu z wakacji naprawdę poprawił się stan czystości trawników w okolicy Parku Królikarnia, Warszawianki. Naprawdę widzę ludzi sprzątających ślady swoich pupilków i w koszach to samo co sama wyrzucam.
Jeśli chcecie odszukam artykuły, które wtedy znalazłam...
Wieczorem nie mam problemu z odnalezieniem czegoś do spakowania bo Chocunia chodzi obok mnie na smyczy i widzę gdzie kucnęła.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo popieram. Sprzątam po psach ale moje mieszkają ze mną pod Warszawą w domu. ;) Więc mają swoją działeczkę . A po kilku psach jest co sprzątać.
Natomiast faktycznie kosze w Warszawie są przepełnione. Czasami ciężko jest wrzucić do nich śmiecie.
Ciekawa jestem ile właścicieli wie o tym przepisie:crazyeye:
Według mnie niewielu.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam torebki foliowe, ale jutro sprawdzę, czy w moim RUCH-u są takie WcPsinki. Ciekawa jestem. Problem z latarniami jest też na Dolince Służewieckiej. Na terenach zielonych przy trasie nie ma latarni, więc o zmroku niewiele osób tam chodzi, a szkoda, bo to fajny teren do wybiegania psa.

Link to comment
Share on other sites

Takie darmowe WuCePsinki to super pomysł. :)
Ja mam szczeniaka od dwóch miesięcy i nie sprzątałam po nim, no chyba że akurat zrobił na chodnik albo ścieżkę czy w okolicy piaskownicy. Myślałam, żeby kupić sobie takie specjalne torebki, ale to trochę drogo wychodzi, bo moj pies robi 3-4 kupy dziennie, a koszt woreczka to ok 1zł. Poza tym czym to zebrać? Plastiikowe łopatki odpadają, bo przecież nie będę tego szorować po użyciu, a jednorazowych nigdzie w okolicy nie spotkałam. Ale strasznie mnie wkurzają psie kupy i to najbardziej szkodzi właśnie nam, właścicielom psow - to my czasem musimy wejść w trawę za psem, który np. zacznie wcinać śmiecia albo nie chce rozstać się z właśnie poznaną suczką. Mnie nie raz zdarzyło się wdepnąc w kupę a i moj pies kiedyś w zabawie z innym szczeniakiem przewrócił się prosto w sraczkę. :/
Jakby było gdzie i czym, to bym sprzątała, i widzę, że właśnie doczekałam się rozwiązania tego problemu. :) Kiosków ruchu jest na moim osiedlu kilka, ciekawe czy już mają te zestawy. Może przydałoby się jakoś dodatkowo oznaczyć te kioski? Bo pewnie nie wszyscy ludzie wiedza ze można taki zestaw dostać za darmo.

Link to comment
Share on other sites

a ja niedawno wróciłam miło zaskoczona ze spaceru..

przechodziłysmy akurat koło kiosku, wiec uznałam, ze spytam z ciekawosci czy mają jakies takie woreczki <bylam pewna, że pani sie zdziwi> a to zaskoczenie...
dostałam od pani ok 20 jednorazowych woreczków za darmo!!!! :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Link to comment
Share on other sites

[quote]Nie ma też problemu z koszami. Zgodnie z obowiązującym od 1 września br. Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy nieczystości zebrane po swoich pupilach można wyrzucać nie tylko do koszy specjalnie oznakowanych, ale do wszystkich koszy przyulicznych. A tych mamy w Warszawie dostatek. [/quote]

U mnie na osiedlu nie ma a ni jednego kosza na śmieci.

Link to comment
Share on other sites

[B]Gaudi[/B] kup po prostu foliowe woreczki śniadaniowe, wkładasz do środka rękę i zbierasz kupkę jak za przeproszeniem bułki w sklepie:lol: Ja często muszę działać na dwa woreczki, Ty zapewne już niedługo też będziesz miała taki problem, bo kupki takich rozmiarów są trudne do zebrania za jednym razem:evil_lol:
Ja po swoich zbieram tylko jak jestem w Warszawie czy na jakimś wyjeździe lub w innych publicznych miejscach (wystawy, zawody, parki itd.). U siebie w lesie i na polu nie zbieram:razz:

Link to comment
Share on other sites

Super, że są darmowe torebeczki na kupy ale wydaje mi się, że wiekszym problemem jest brak specjalnych koszy. Nie zawsze można wyrzucić do zwykłego kosza bo po pierwsze jest ich za mało a po drugie na przykład w mojej okolicy kosze są tylko na przystankach autobusowych i jeden bezpośrednio przy wejściu do sklepiku osiedlowego. Nie mam sumienia wyrzucać kup ani w jednym ani w drugim miejscu. Wiadomo, że stanie na przystankach autobusowych nie należy do przyjemnych a z parującymi kupami pod nosem to już w ogóle....

Link to comment
Share on other sites

[quote name='zakla'][B]Gaudi[/B] kup po prostu foliowe woreczki śniadaniowe, wkładasz do środka rękę i zbierasz kupkę jak za przeproszeniem bułki w sklepie:lol: [/quote]
Nawet nie trzeba kupować, w każdym chyba domu są tzw. reklamówki po zakupach z hipermarketów:p

Link to comment
Share on other sites

[quote name='alive']Super, że są darmowe torebeczki na kupy ale wydaje mi się, że wiekszym problemem jest brak specjalnych koszy. Nie zawsze można wyrzucić do zwykłego kosza bo po pierwsze jest ich za mało a po drugie na przykład w mojej okolicy kosze są tylko na przystankach autobusowych i jeden bezpośrednio przy wejściu do sklepiku osiedlowego. Nie mam sumienia wyrzucać kup ani w jednym ani w drugim miejscu. Wiadomo, że stanie na przystankach autobusowych nie należy do przyjemnych a z parującymi kupami pod nosem to już w ogóle....[/QUOTE]

widać Twoje sumienie nie jest przystosowane do warunków panujących w tym kraju :shake:

Link to comment
Share on other sites

hmmm czy to pewnego rodzaju pochwała czy wręcz przeciwnie? ja naprawę mam z tego powodu dość poważne rozterki,których nie miałabym gdyby miasto oprócz wymagań (słusznych zresztą) dało równiez coś od siebie żeby ułatwić właścicielom psów (i nie tylko) życie!!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Agappe']to jest antypochwała dla ustawodawcy... :evil_lol: :evil_lol: :mad: :mad:

nie przystosować odpowiednio "terenu" i karać za nieprzestrzeganie czegoś co jest ciężkie do zrealizowania :/[/quote]

To jest parodia...
Sprzątam po mojej suce, ale z tego co zauważyłam kosze na psie odchody nie są na warszawskiej Ochocie sprzątane od kilku miesięcy, na moim osiedlu inne kosze ciężko jest spotkać, chyba, że zamykane na klucz śmietniki...
Czy to nie jest parodia, ktoś wprowadza prawo, a sam nie pomoże go egzekwować...
Niestety rzadko widzę, żeby ktokolwiek na moim osiedlu sprzątał po swoim psie...
Ten kto wymyślił ten obowiązek powinien najpierw pozwolić na jego egzekwowanie, stworzyć ku temu odpowienie warunki...
Niestety przed wyborami dużo nam obiecują...

Link to comment
Share on other sites

Ja mieszkam na Sadybie. Sprzątałam po swoich sukach przez praktycznie cały zeszły rok, ale się skończyło. Pewnego pięknego dnia wymiotło z okolicy wszystkie kosze na śmieci, a na dodatek śmietniki zostały ostatnio wyremontowane i pozamykane na kluczyki:(
No niestety nie będę chodziła z g... w garści na drugi koniec osiedla w poszukiwaniu kosza bo to jest chyba lekkie przegięcie.

Link to comment
Share on other sites

Miałam sie nie odzywać ale nie wytrzymałam.
U mnie na osiedlu nie ma "specjalnych" koszy. Posiadamy jedynie zwykłe (kilka) do tego najczęściej przepełnione.
Osiedle składa się z bloków 19-sto, 16-sto 12-sto i 10-cio pietrowych w dwóch rzędach. Na każdym pietrze zapewne mieszka minimum jeden pies (u mnie 4 :cool3:). Można więc obliczyć minimalną ilość kup jaką sadzą każdego dnia na niewielki dość trawiaste miejsca.
Z tego co wiem (informacja od weta) zbieraczy jest słownie- [B]czterech [/B](choć ja nie widziałam jeszcze żadnego z tych trzech)[B].

[/B]Mnie od samego początku nie interesowało czy Lufa zrobi 3 czy 5 kup. Zbierałam i zbierać będę (no dobra dokładnie 3 razy tego nie zrobiłam bo zapomniałam torebki a nic w poblizu nie nadawało się na zastępstwo :oops:)

Tylko tak rozsądnie na to patrząc... i co z tego?
Na każdym spacerze właże co najmniej w 10 niezebranych :angryy:.
Buty codziennie po każdym spacerze są do mycia. Kupa leży na kupie :shake: Sądząc po ich konsystencji (przepraszam z góry wrażliwych) smrodzie i kolorze większość psów jest... chora.
Ludzie nie sprzątają i sprzątać nie będą.
Kto i jak zamierza zmusić (tak właśnie zmusić) innych właścicieli do sprzatania?
Skoro znaczna większość (jakieś 98%) ludzi tutaj nie przestrzega wyprowadzanie psów na smyczy czy w kagańcu...
Większość właścicieli nie jest w stanie odwołać swego psa a są też tacy którzy nie "muszą" bo psa na cały dzień zostawiają na dworze a wieczorem zabierają do domu to jakim cudem mieliby nagle zacząć zbierać kupy??

Link to comment
Share on other sites

A ja chodze z kilkoma torebkami foliowymi ...po prostu... rzecz jasna ,że są nieekologiczne ..ale jeśli mają puste lądować w śmieciach to lądują wypełnione....
Staram sie pójść na pierwszy ogień tam gdzie jest kosz:evil_lol:
Z reguły Fizia załatwia się zaraz po wyjściu z domku...
A swoja drogą mocz też niestety szkodzi .. i trawnikom i drzewkom...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

Announcements


×
×
  • Create New...