Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 rashelek napisał(a):No my trzaskamy 15km w ok 1,5h także Ci wierzę na słowo :D Pociesze Cię, mnie endomondo też nie działa, bo mi się telefon z gpsem nie chce połączyć. Taka menda :evil_lol: Co za koleżanka? To się cieszę. Bo się już wystraszyłam, że: a). nie umiem odczytywać godziny lub km ;PP b). mam dopalacze w nogach :lol: Hehe... to możemy znów łączyć się w bólu :D Aaa taka tam, rówieśnica. Nie przyjaźnimy się, ale często gadamy w szkole i tak się dzisiaj zgadałyśmy, że obie lubimy chodzić po lasach, a najbardziej to z własnymi kundlami. Od razu palnęłam, że możemy chodzić razem, a ta się zgodziła :lol: Jak to lasy łączą ludzi :PPP Liczę na miły spacer :). A jak nie to trudno ^^ Quote
kalyna Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 faktycznie jak rodzeństwo :loveu: i jak pracują :) Quote
Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 Kolejna część fotek :cool3: Pierwszy przybiegł Puszek i od razu usiadł przede mną :loveu: Potem przyleciał M. i rzuciłam mu hasło "Na glebę" :diabloti: Dwa pieski razem :P Nastąpiła u M. zmiana komendy ;) cdn. Quote
Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 [quote name='kalyna']faktycznie jak rodzeństwo :loveu: i jak pracują :) Hehe... mówiłam :) Aż dziwne to to :P Nie ma nic za darmo na tym brutalnym świecie 8) Nauka "leżeć" Skaleczone "A kuku" :lol: (tych butów już nie mam, rozwaliły się :P) I "A kuku" normalne, w wykonaniu Morusa Siad-waruj (tak, odstęp już mniejszy ! :D) Quote
Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 Luuźno ;) Taaa... tu miały wyjść pieski, ale one miały inny pomysł na zdjęcie :diabloti: Wygląda jak bity :diabloti: I wyprowadzanie wujka na spacer :lol: Quote
Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 Jaki dumny, że może prowadzić wujka na smyczy :lol: KONIEC. Quote
Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 Znalazłam jeszcze takie zaległe... tylko jakość do dupy, bo działa się szyyybka akcja - to z seryjnego foty są, ale i tak tylko wybrane :P Zdjęcia o tym... Jak się Morus wkurzył i pogonił delikwenta :P Tyle. Quote
betty_labrador Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 HAha Puszek chce szkolić psy :D A Morusek ustawia dużego psiaka :P odwaga :D Quote
Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 betty_labrador napisał(a):HAha Puszek chce szkolić psy :D A Morusek ustawia dużego psiaka :P odwaga :D Chce się czuć potrzebny, po prostu :lol: To było wtedy, jak po raz któryś lab mnie próbował zaatakować :/ No i Morus skapitulował, zresztą słusznie. Jego cierpliwość ma swoje granice. A dar przekonywania też ma, bo lab przez parę minut był grzeczny i uciekał od nas dwojga :P Quote
betty_labrador Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Ty$ka napisał(a):Chce się czuć potrzebny, po prostu :lol: To było wtedy, jak po raz któryś lab mnie próbował zaatakować :/ No i Morus skapitulował, zresztą słusznie. Jego cierpliwość ma swoje granice. A dar przekonywania też ma, bo lab przez parę minut był grzeczny i uciekał od nas dwojga :P O ale atakował Cie z agresja? Madrego piesia masz :p obroni przed złem :D Quote
phase Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 Dzień doberek. :) Jak tu fotkowo się zrobiło. :loveu: Szczęki 8. :diabloti: http://img12.imageshack.us/img12/3265/atak4.png Miłego dnia życzymy. :loveu: Quote
Klaudia&Aza Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 http://images45.fotosik.pl/1813/d1c330395aa90dffmed.jpg normalnie jak bracia :loveu: Quote
rashelek Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 No to trzymam kciuki za spacer i czekam na fotorelację :P A co tam u Kropki, jak jej odchudzanie? http://images34.fotosik.pl/651/8aa070fa768f7e5bmed.jpg słodziaki :loveu: Quote
Sonka95 Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 Cudownie razem idą :cool3: http://img703.imageshack.us/img703/8426/puzmorusem.png Już ty nie musisz wyprowadzać na smyczy Morusa :diabloti: Quote
Ty$ka Posted May 7, 2013 Author Posted May 7, 2013 [quote name='betty_labrador']O ale atakował Cie z agresja? Madrego piesia masz :p obroni przed złem :D To, co opisywałam tuż przed zdjęciami z labkiem, cofnij się o parę stron. Nie wiem czy to było z agresją czy z czym, bo na początku fajnym labem się zapowiadał, a do domu... no do domu wróciłam w czymś, co wcześniej było spodniami i trochę pocharatanymi rękami :/ Do dziś mam ślady. Taaa... chyba, że sobie wymyśli, że coś jest złego, a tak naprawdę mi nie grozi :lol: [quote name='magdabroy']Dzień dobry :) Śliczne zdjęcia "bliźniaków" :) Doberek. Dziękuję. [quote name='phase']Dzień doberek. :) Jak tu fotkowo się zrobiło. :loveu: Szczęki 8. :diabloti: http://img12.imageshack.us/img12/3265/atak4.png Miłego dnia życzymy. :loveu: Dobryyyy :) No widzisz.... i kleszczowo. Bo cholerka, podkusiłam się na jakiś nieznany mi środek, kupiłam kundlowi, zakropliłam w ub. tygodniu, a dzisiaj całą rodzinkę kleszczów (i to porządnie napitą!) wyjęłyśmy z Babcią :/ Haha, nie no co Ty - takie tam słodkie foto słitaśnego pluszaka i jeszcze bardziej słitaśnego labusia. :loveu: Gdzie Ty masz szczęki? 8) [quote name='Klaudia&Aza']http://images45.fotosik.pl/1813/d1c330395aa90dffmed.jpg normalnie jak bracia :loveu: :P Tylko jeden chudszy, drugi grubszy... :P [quote name='rashelek']No to trzymam kciuki za spacer i czekam na fotorelację :P A co tam u Kropki, jak jej odchudzanie? http://images34.fotosik.pl/651/8aa070fa768f7e5bmed.jpg słodziaki :loveu: Fotorelacji pewnie nie będzie :P. Nie chcę mi się nosić aparatu :D Dobre pytanie, teraz mają remont, więc się nie widzimy, ale jak ostatni raz Młodą obserwowałam to akurat towarzyszyła K. przy rolkach i na moje oko wygląda już całkiem-całkiem ładnie. Z racji, że M. mi się stłuścił, to teraz wyglądają baaardzo podobnie z Kropką. No, ale u M. to kwestia jeszcze sierści :). Debile :loveu: [quote name='Sonka95']Cudownie razem idą :cool3: http://img703.imageshack.us/img703/8426/puzmorusem.png Już ty nie musisz wyprowadzać na smyczy Morusa :diabloti: Hehe, ma się asystenta 8) Quote
phase Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 Ty$ka napisał(a): Dobryyyy :) No widzisz.... i kleszczowo. Bo cholerka, podkusiłam się na jakiś nieznany mi środek, kupiłam kundlowi, zakropliłam w ub. tygodniu, a dzisiaj całą rodzinkę kleszczów (i to porządnie napitą!) wyjęłyśmy z Babcią :/ Haha, nie no co Ty - takie tam słodkie foto słitaśnego pluszaka i jeszcze bardziej słitaśnego labusia. :loveu: Gdzie Ty masz szczęki? 8) Ja rzadko u Żabci znajduję kleszcze (odpukać!). Ostatnio zaczęłyśmy częściej chodzić do lasu, ale jak na razie spokój. To jest takie dziadostwo. :shake: FU! :diabloti: Quote
rashelek Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 To niech Ci się zachce :diabloti: Jak tylko się będziecie widzieć to poproszę relację :P Quote
Ty$ka Posted May 7, 2013 Author Posted May 7, 2013 phase napisał(a):Ja rzadko u Żabci znajduję kleszcze (odpukać!). Ostatnio zaczęłyśmy częściej chodzić do lasu, ale jak na razie spokój. To jest takie dziadostwo. :shake: FU! :diabloti: U nas kleszcze zawsze są plagą. W ub. oku Lubelszczyzna była terenem najbardziej zagrożonym babeszjozą... :( Dzisiaj, przed sekundą kupiłam kundlowi karmę i zwierzakom Fiprexy. Tzn. swoim, bo Silver i Ali mają jakieś inne środki (ale tylko na pchły) :P rashelek napisał(a):To niech Ci się zachce :diabloti: Jak tylko się będziecie widzieć to poproszę relację :P Zobaczę :lol: Relacja na pewno będzie, gorzej z tą FOTOrelacją :siara: Quote
rashelek Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 chodziło mi o relację z K. i Kropką :lol: A ze spaceru z nową koleżanką żądam FOTO, ot co :diabloti: Quote
Ty$ka Posted May 7, 2013 Author Posted May 7, 2013 rashelek napisał(a):chodziło mi o relację z K. i Kropką :lol: A ze spaceru z nową koleżanką żądam FOTO, ot co :diabloti: Ajć, nie doczytałam :PPP Zobaczymy :D Quote
Ty$ka Posted May 8, 2013 Author Posted May 8, 2013 Sonka95 napisał(a):Hej :smile: I jak wam dzisiaj mija dzień ? ;-) Hej. Super. Właśnie skończyłam się uczyć z fizyki... litości, uczyłam się od 16 :mdleje: Za to sobie zrobiłam przerwę godzinną na kundla i jestem z niego dumna, o! Nie wyszłam z nim na spacer, bo nie było czasu :(, ale za to tę godzinę skarmiałam go smaczkami. Nie za darmo rzecz jasna :P Po pierwsze, w końcu kundel zrozumiał wchodzenie na kolana! Bo zazwyczaj wyglądało to tak, że wskakiwał i od razu zeskakiwał, dopiero dzisiaj wpychanie tysiąca smaczków, kiedy JEST na nogach spowodowało, że ma wskakiwać na pańcię, a nie się od niej odbijać ;). Po drugie, bardzo ładnie pozwolił sobie obciąć pazurki. Nareszcie! Bo od czasu ostatniego zachorowania odstawiał cyrki i nie pozwalał się dotknąć niczym, co nie było ręką, no tragedia! Ale dzisiaj wzięłam się na sposób :) Po trzecie, nauczył się dzisiaj, że piszcząca piłeczka w ząbki nie kole, ba! należy ją do mnie przynieść :loveu: Jest, jest, jest! Po 4latach mi kundel "aportuje". Owszem, musze go porządnie nakręcić na piłkę (czyli piszczeć, grać wariata itd), rzucić ją nie daleko i zostawia mi przy nodze, a nie w łapce, ale przynosi. Przemilczę to, że po 3 aportach (tzn. pogonią za piłką i przyniesienie mi do nóg) piesek już więcej nie spojrzy na zabawkę :P, bo i tak jak na niego jest super. Muszę tu też dodać, że on przynosi zabawkę za baaardzo samowity kąsek, no ale to i tak cud, że przynosi :). Reszta do wypracowania jest ;). Po czwarte: mój pies w końcu umie się wyciszać przy kotach! Owszem, nie jest idealnie, ale dzisiaj, gdy szukałam Milkę, to na moje "Gdzie jest kot?" Morus poleciał i wskazał mi Endusława (ok, nieprecyzyjne było moje pytanie :P), ale nie stratował go ani nie pogonił, gdzie pieprz rośnie jak to miał w zwyczaju, lecz ślicznie się zatrzymał, dał mu delikatnego całusa i odszedł na mój sygnał :). Potem znalazł Milkę, ale na mój sygnał do pasienia poszedł chętnie (jak zawsze), jednak nie stracił (jak zawsze) słuchu, ślicznie reagował na moje komemdy stopujące i wysyłające. Wyglądało to tak: "Bierz kotka! Suuuuper! Stój! Extra! Bierz z lewej!" i słuchał się zawsze, błyskawicznie. Bo musicie wiedzieć, że Morus to pies paszący kotki i to na własną łapę, podczas pracy był jak w transie i ciężko było mi nim sterować, a dzisiaj... a dzisiaj było super. Doskonale słuchał na przemian (sic!) komend pobudzających i stopujących. I co ważne, z podniecenia nie kąsał w pęciny młodą (by ją pobudzić do ucieczki... jak zawsze...), tzn. próbował, ale mój sygnał "nie" go hamował i tylko lekko popychał nosem :lol: :loveu: No... dzisiaj jestem podbudowana zachowaiem Morusidła, jeszcze będą z niego ludzie... tzn. psy :lol: Quote
*Magda* Posted May 8, 2013 Posted May 8, 2013 Cieszę się, że Morus sprawił Ci dziś tyle radości :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.