łamAga Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Oni są identyczni tylko kolorem podpalania sie różnią :crazyeye: Quote
Aleksa. Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Ty$ka napisał(a):Taaa... tylko, że matka rodziła Puszka przez 4lata :diabloti: no wiesz ..komplikacje i te sprawy :diabloti: Quote
Ty$ka Posted May 4, 2013 Author Posted May 4, 2013 [quote name='dOgLoV']Oni są identyczni tylko kolorem podpalania sie różnią :crazyeye: Trochę się różnią, tyłki mają inne :P Ale fakt - po ciemku miałabym problem z odróżnieniem, który się plącze mi pod nogami... Tzn. nie... bo Morus się już nie plącze, a szczyl tak, no ale wiecie co mam na myśli 8) [quote name='Aleksandra95']no wiesz ..komplikacje i te sprawy :diabloti: No tak... na naturę nic nie poradzisz 8) Na poprzedniej stronie fooootki :) Quote
szalej Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 super tak spotkać takiego psa :D Ja uwielbiam jak z moim Hakerem spotykałam nagle psa który jest do niego mega podobny :D a nie zdarzalo się to tak często mimo, że to lab ale w mało spotykanym kolorze... a teraz z moją głupią to co chwila jakąś czekolade spotykam :P Quote
rashelek Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Zdziczenie wcale nie jest tak nieprawdopodobne ;) Mice to nie robi różnicy, nawet po tygodniu ciągłego łażenia po lesie umie się zachować wśród ludzi. Ale Cekin już nie i po takim maratonie ma problemy z powrotem do 'normalności'. Fotki boskie, chłopaki fajnie do siebie pasują :D A w kwestii Morusowej rasy, to u mnie na osiedlu też jest psiak kropka-w-kropkę jak Morusidło, nawet Ci chyba wklejałam jego zdjęcia :) Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 szalej napisał(a):super tak spotkać takiego psa :D Ja uwielbiam jak z moim Hakerem spotykałam nagle psa który jest do niego mega podobny :D a nie zdarzalo się to tak często mimo, że to lab ale w mało spotykanym kolorze... a teraz z moją głupią to co chwila jakąś czekolade spotykam :P Jednak o wiele łatwiej znaleźć laba niż kundla zbliżonego wyglądem i charakterem do swojego :P Tak czy inaczej też uważam, że to jest świetna sprawa :D rashelek napisał(a):Zdziczenie wcale nie jest tak nieprawdopodobne ;) Mice to nie robi różnicy, nawet po tygodniu ciągłego łażenia po lesie umie się zachować wśród ludzi. Ale Cekin już nie i po takim maratonie ma problemy z powrotem do 'normalności'. Fotki boskie, chłopaki fajnie do siebie pasują :D A w kwestii Morusowej rasy, to u mnie na osiedlu też jest psiak kropka-w-kropkę jak Morusidło, nawet Ci chyba wklejałam jego zdjęcia :) Tylko wiesz... to nie jest tak, że my w drodze do lasu nie spotykamy żadnych ludzi. Spotykamy i praktycznie zawsze znajdzie się ktoś, kto skomentuje, że ładny pies, pyta co to za rasa albo czy można pogłaskać. I wtedy Morus ludzi ignoruje, czasem jak mu ktoś podpasuje, to merdnie ogonem i się z ciekawością popatrzy na człowieka, a jak stanę, to spokojnie siedzi przy nodze i czeka. Poza tym zdziczenie u niego trochę by inaczej wyglądało, przecież by nie zdziczał pod konkretną osobę, a resztę juz by traktował OK. Jakby już zdziczał choćby do dresiarzy, to powinien na wszystkich reagować podobnie, a nie na jednego... także jakoś tego nie widzę, by to było to ;). Inna sprawa, że jednak staram się go pchać w różne sytuacje, może teraz rzadziej, ale jednak zawsze coś i co rusz poznaje nowe osoby lub musi się grzecznie z nimi przywitać itd. ;) Bo faktycznie jest psem nieufnym, zdystansowanym, więc ogromnym błędem byłoby, gdybym na to nie zwróciła szczególnej uwagi - wtedy miałby prawo zdziczeć, ale teraz... gdy pcham go w różnych ludzi, nieraz ćwiczymy przy przedszkolach, ludziach, sklepach, osiedlach, gdzie pełno ludzi... czy dziczałby tak dziwnie i to w dodatku obierając jedną osobę z wielu? ;) Za chwilę będzie reszta. No tak... widocznie jest jakiś gen dominujący, który odpowiada za takie umaszczenie. Co nie zmienia faktu, że i tak mnie się podoba najbardziej mój kundel, no i teraz doszedł też Puszek :). Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 Kolejna cz. zaległych fotek ;) :loveu: "Morus, do mnie" I młody też biegnie :eviltong: Siad, siad Siad, leżeć Morus: siad-zostań, Puszek: idzie przy mojej nodze i na koniec siada obok niej (jednak jego nie widać, nie udało mi się zrobić tak, by na raz uchwycić dwa kundle :P) cdn. Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 I przybiegł :P ale za to krzywe siadanie to powinnam go zabić :P (bo przy Puszku to jak jest "do mnie" to Morus siada w stronę Puszka, a nie moją :PPP) Równaj ;) (i tu znów zagapił się na Puszka, ehhh) "chodźcie, będziemy ćwiczyć!" I nagrody na koniec (łatwiej było mi je rozrzucać i nakazać psom szukać niż każdemu wydzielać z osobna :PPP) Chwila przerwy ;) Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 Waruj-zostań A tymczasem odwróciłam się do Puszka i uczyłam go "misia" Zwolnienie Morusa z komendy i zakończenie sesji z Puszkiem zwieńczyło się tym, że P. przywalił się do M. i zaczął za nim chodzić :diabloti: cdn. Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 I Młody się już nudzi, więc czeka na moje polecenia ^^ Kundle se idą w siną dal :D więc im uciekam I reszta fot później :p Quote
szalej Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Ty$ka napisał(a):Jednak o wiele łatwiej znaleźć laba niż kundla zbliżonego wyglądem i charakterem do swojego :P Tak czy inaczej też uważam, że to jest świetna sprawa :D . Nie no też tak uważam, aczkolwiek niby labów dużo, ale w trzech kolorach, a mój jest w czwartym :D Quote
rashelek Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 http://images49.fotosik.pl/1890/29bd412b1563c4b0med.jpg bajeranckie :D No fakt, jak tak to przedstawiasz to odpada taka opcja ;) Więc nie wiem o co mogło chodzić, może po prostu taki chwilowy odskok od normy. Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 [quote name='szalej']Nie no też tak uważam, aczkolwiek niby labów dużo, ale w trzech kolorach, a mój jest w czwartym :D No fakt :D Tak czy inaczej fajnie się ogląda takie same psy w akcji - czasem właściciele sami się gubią, który pies jest czyj :P :lol: Tak moi znajomi czasem mają problem z odróżnieniem swoich BOSów, gdy spotykają się w rodzinnym gronie (tzn. ten sam miot się spotyka po latach :P) [quote name='rashelek']http://images49.fotosik.pl/1890/29bd412b1563c4b0med.jpg bajeranckie :D No fakt, jak tak to przedstawiasz to odpada taka opcja ;) Więc nie wiem o co mogło chodzić, może po prostu taki chwilowy odskok od normy. Jednak to rzadki widok, Morus unika gówniarza, a Pu woli od kundla zdecydowanie moją osobę ;). Eh, debila się nie zrozumie. :P Pewnie mu przejdzie. :) Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 Nastała wiosna, a Bryś dalej bez domu, w tej prowizorycznej budzie :shake: I jeszcze do niego dołączyły dwa psy... I Kotki, które zostały znalezione w śmietniku... A wszystko to dzieje się obok mnie... I jak tu spać spokojnie? Muszę odetchnąć, więc lecę na spacer. Po nim postaram się skończyć z zaległymi zdjęciami Puszkowo-Morusowatymi. ;) Quote
Ty$ka Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 [quote name='Aleksandra95']koty masz u siebie ? Coś Ty :p Milka, Endy, Babcia by mnie zabili :PPPP A na pewno mogłabym sobie szukać nowego domu :siara: Na szczęście kociaki mają DT, gorzej z psami... I po spacerze. 18km w 2h24min to chyba nie jest źle, co? :) Zmęczeni, ale szczęśliwi. Żałuję tylko, że nie wzięłam aparatu, bo widoki takie, że dech zapierają! Podczas spaceru spotkaliśmy aktywną rodzinkę: środek lasu, a nagle wysuwa nam się czekoladowy lab i młodzi rodzice z wózkiem oraz małym dzieciątkiem. :) Takie rodziny to ja lubię :). I w dodatku bardzo mili! Powiedzieliśmy sobie "dzień dobry", sukę laba schwycili za obrożę i przeprosili, że bez smyczy dzisiaj (ale nie spodziewali się w tej dziczy żywego ducha), chwilę pogawędziliśmy sobie i rozeszliśmy się :). Raz Morus nam spierdzielił za zającem, nawet gwizdek nie pomógł, ale po 5min wrócił i więcej już nie ulegał pokusie, moje "Nie" za każdym razem, gdy się podrywał do biegu dawało rezultat ;). A tak poza tym to spisał się rewelacyjnie, spokojnie dał radę, choć żar lał się z nieba, a myśmy szli po nowych terenach. Nawet wspaniale wspinał się po błocie, kamieniach, przechodził przez gąszcze roślin i przeskakiwał wyrwane drzewa (w pt. przeszła nad naszym miastem trąba powietrzna, stąd też starty w drzewach i w domach). A co najważniejsze - sam się doczłapał do domu, choć ostatnie 2km to kombinował trochę: to napił się wody, to poskubał trawy, jednak zachęcony dzielnie człapał do domu :). A z kolei Tyia (vel Otoshi) tak spędziła majówkę: Tak, to szczeniak jeszcze :) Z Hermionką Fot. hodowla Wilcza Dusza Quote
Aleksa. Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 na rowerze pokonałaś taką trasę ? bo maszerując nie sądzę :D chyba ze biegłaś :D Quote
trabeska Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Ooo, to świetny mieliście spacer :) I jak dużo przeszliście! :) Quote
betty_labrador Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Fajne foty, grzecznych piesków :D sklonowanych :D Bryś biedny -co z nim bedzie? kto go karmi? i te dwa psy jeszcze :shake: Hasiory cudne :loveu: 18km przez tak krotki czas? to może biegłaś? :P Quote
Karro Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Ty$ka napisał(a):Taaa... tylko, że matka rodziła Puszka przez 4lata :diabloti: Pewnie według pewnych babć na wsi, to mogło by być całkiem prawdopodobne :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 Aleksandra95 napisał(a):na rowerze pokonałaś taką trasę ? bo maszerując nie sądzę :D chyba ze biegłaś :D Trochę biegłam, ale szłam z Tatem, więc hmm... niewiele :). Tylko trochę. Szłam z zegarkiem w ręku i gpsem, więc wiem, że się nie pomyliłam ;). Jednak ja bardzo szybko chodzę, 3km nieraz pokonałam w 8min, bo sobie przypomniałam, że jestem umówiona z kimś na konkretną godzinę :PPP I wtedy też nie biegłam. Myślę, że to kwestia wprawy, plus to, że z jakieś 4km biegłam, ale to tyle ;). Chciałam użyć tego dnia endomodo (czy jakoś tak :P), ale mój szajsowaty telefon jest za stary na takie rarytasy... paulaa. napisał(a):wooow, 18 km, nieźle! :eviltong: Dobijamy do 30km :P Tzn. mam taką ambicję. trabeska napisał(a):Ooo, to świetny mieliście spacer :) I jak dużo przeszliście! :) No extra. :) Chcę takich więcej. betty_labrador napisał(a):Fajne foty, grzecznych piesków :D sklonowanych :D Bryś biedny -co z nim bedzie? kto go karmi? i te dwa psy jeszcze :shake: Hasiory cudne :loveu: 18km przez tak krotki czas? to może biegłaś? :P Hehe... pawie tak :lol: Co jakiś czas przychodzą kobiety i je dokarmiają, ale więcej pomóc nie mogą... na razie psy są ogłaszane, ale bez rezultatu :( Biegłam niewiele, 4km, reszta to szybki marsz. Ja powoli chodzić nie umiem i nie lubię. ;) unikatowydiament napisał(a):świetne focie:) Dzięki ;]]] Sonka95 napisał(a):Wow sporo przeszliście :) Nie tak dużo, nogi wcale nie bolały :). understandme napisał(a):Pewnie według pewnych babć na wsi, to mogło by być całkiem prawdopodobne :evil_lol: Pewnie tak :lol: W środę wybieram się na spacer z... z... ze znajomą i jej suką. Morus pozna nową koleżankę 8) Quote
rashelek Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 No my trzaskamy 15km w ok 1,5h także Ci wierzę na słowo :D Pociesze Cię, mnie endomondo też nie działa, bo mi się telefon z gpsem nie chce połączyć. Taka menda :evil_lol: Co za koleżanka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.