beka Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Tak Czepiaki to takie stworzonka które tylko na chwile pojawiaja sie w naszym życiu, ale sa zbyt delikatne by tu trwac :( Jak pomyslę ze Gabi mogła odejsc niezauważona sama, w zimnej budzie :(. Dzieki Tobie poznała dobroć człowieka, byc może pierwszy raz... Kiedyś sie z Nia spotkasz. Wierzę że one na nas czekaja. Quote
wapiszon Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Czarna Ando , DZIĘKUJĘ :( :( :( Gabi [*] Quote
bela51 Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Gabrysia. Jej ostanie zdjecie sprzed kilku dni. Biegała radosna po lesie. :-( Iwonko, bardzo Ci wspólczuje.:-( To tak niesprawiedliwe, ze spotyka to Ciebie. I zabiera Ci Przyjaciela, taką wspaniała sunie...:-( Quote
Marycha35 Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Śliczna sunia. Czarna ando Wasza przyjaźń pięknie kwitła, dałaś suni wszystko co mogłaś, a nawet więcej. Dobrze, że na Ciebie trafiła. Mocno ściskam. Quote
Redpit Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Poczułem takie bezsensowne odejście :(... ale One na nas czekają ;) Podziękowania za to co robisz :) :candle: Gabi Quote
ewa36 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Iwonko bardzo mi przykro. Dobrze zrobiłaś ! Gabuniu biegaj szczęśliwa wolna od bólu. Quote
margo54 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Weszłam na ten wątek przypadkiem, bo zaciekawił mnie jego tytuł. Też miałam sunię z ogromnym guzem.A one najczęściej dają przerzuty do płuc. Przeczytałam cały wątek i pod koniec miałam wrażenie, że czytam o mojej Maskotce. Tyle tylko, że Maskocia przeżyła po operacji więcej niż półtora roku. W czerwcu zaczęła pokasływać, takie niby nic a po miesiącu rentgen wykazał, że prawie wcale nie ma płuc. Wszystko zaatakował nowotwór. Też byłam bezradna, bo nowych płuc nie mogłam jej dać, choć tak bardzo pragnęłam jej pomóc.:-(:-(:-( Ale nie mogłam dopuścić do tego, aby się udusiła i umarła w męczarniach. I też musiałam podjąc tę najstraszniejszą decyzję, choć serce pękało z bólu. Dlatego rozumiem i bardzo współczuję. Teraz nasze kochane dziewczynki- Gabi i Maskocia biegają razem za Tęczowym Mostem, mogą oddychać bez bólu i tylko tutaj taka bolesna pustka i taka tęsknota, że nie sposób jej wyrazić.:placz: Gabi [*] Quote
czarna anda Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Margo mam 3 sunie po mastektomi - jedna sunai Diunka dwa lata temu druga Elzbieta Smoczyca rok temu i po 3 miesiacach musialam usuwac sledzione bo prawdopodobnie poszly przezuty - siedze jak na bombie zegarowej - robie rtg pluc i za kazdym razem wstrzymuje oddech Basia ktora jest na zdjeciach z Gabi takze jest po mastektomi i ma kardiomiopatie rozstrzeniowa - Elzbieta od dwoch dni takze pokaszluje - jutro ma rtg pluc a w piatek wizyte u doktora Niziolka Wiem patrzac racjonalnie ze Gabi umarla majac cieplo i milosc wiem tez ze umieralaby w schronisku na zimnym betonie ale moje serce zupelnie tego nei rozumie - dlaczego tak krotko i dlaczego tak nagle Quote
Marycha35 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 To zrozumiałe, że czujesz złość i nie chcesz się ze śmiercią Gabrysi pogodzić. Mocno ściskam. Quote
Ziutka Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 zapisze sobie i później poczytam o suńce:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.