Norel Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 i dalej jestem na tym samym etapie bo sie nie rozumiemy:) zeby kliker działał na te "drobne kroczki" i "napalone psy" trzeba "wdrukować "mu skojarzenie kliknięcia z nagrodą, a proces wdrukowywania jest dla mnie ta sama robotą którą mam wykonać z danym zwierzem dla osiągnięcia celu, a jak juz go osiągnełam...... domyslam sie z tego ze moje niezrozumienie rozbija sie o rodzaj komunikacji i refleksu-z końmi pracuje sie ciut inaczej(a ja pracowałam wiele lat) sposoby komunikacji sa inne,subtelniejsze a czas reakcji nieporównywalnie krótszy od czasu reakcji psa.Nagrodą może być już inne ustawienie ciała połączone z długim wydechem czy rozluznieniem mięsni,przeniesieniem wzroku na inny punkt... dobra,na psach się nie znam,przy koniach nadal bedzie mi sie to wydawało zbedą sztuczka:) Quote
joaaa Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 "Włączenie" klikera następuje bardzo szybko, czyli powstanie skojarzenia klik-nagroda na zasadzie odruchu warunkowego, tak jak w doświadczeniach Pawłowa. Ja nie mam dużego doświadczenia z końmi, ale moja koleżanka, która jest trenerem psów asystujących, zaczęła tak pracować ze swoją kobyłką, tylko zamiast klikera używa gwizdka. Ma kobyłkę po przejściach i jak zaczęła z nią tak pracować, to były widoczne efekty. Ona jeździ rekreacyjnie, ma kilka koni, więc nie jest to jakaś wielka praca. Quote
zmiloscidopsow Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Norel napisał(a): zeby kliker działał na te "drobne kroczki" i "napalone psy" trzeba "wdrukować "mu skojarzenie kliknięcia z nagrodą, a proces wdrukowywania jest dla mnie ta sama robotą którą mam wykonać z danym zwierzem dla osiągnięcia celu, a jak juz go osiągnełam...... Z tą różnicą, że "wdrukowujesz" kliker raz, a potem przy nauce kolejnych rzeczy nie musisz znowu uczyć psa co oznacza kliker. Poza tym części rzeczy nie uda się zrobić bez czegoś krótszego niż słowo, najwyżej, że ma się genialny refleks. Na przykład (a chyba dobry, bo może odnieść do szkolenia koni) uczę psa podczas treningu agility, żeby przeskakiwał przez przeszkodę. Najpierw uczę go jak przeszkoda leży na ziemi, potem jest coraz wyżej - nieistotne, chodzi o to, że jak jest już bardzo wysoko to dla psa przeskok równa się przeskoczyć, a dla mnie przeskok równa się przeskoczyć tak, żeby nie strącić poprzeczki. Jak nie zaznaczę (oczywiście mogę spróbować głosem) w odpowiednim momencie, że chodzi o nie strącenie to psu będzie się ciągle wydawać, że chodzi po prostu o przeskoczenie. Jak kliknę dokładnie w momencie w którym jest nad poprzeczką i jej nie strąca pies łapie to po kilku powtórzeniach. Jak mówię ok, czy dobry pies to on zazwyczaj jest już na ziemi i cieszy się, że po prostu przeskoczył. Nie namawiam, bo sama dość opornie korzystam z tego ustrojstwa i nie jestem jakimś wielkim fanem. Dobra, koniec offa.... Quote
wilczy zew Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 To ja mam taką prośbę : czy ktoś może mi prosto i od podstaw w trzech zdaniach wytłumaczyć jak pracować z klikierem. Mam doświadczenie z psami. Quote
furciaczek Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 W 3 zdaniach to ciezko:evil_lol: 1. Wyrabiamy skojazenie dziweku z nagroda- klik, cicho, klik, ciacho i tak klikanascie razy, potem przerwa. Jesli pies zalapie to git, jak nie zalapie to robimy jeszcze jedna, dwie czy ile tam sesji potrzebnych. Wazne zeby smakolyk podawac w roznych odstepach czasowych po kliknieciu! 2. Mamy 3 opcje nauki zachowan: wylapywanie, naprowadzanie, ksztaltowanie. I tego w 3 zdaniach nieda sie opisac, wrzuc w google to Ci wyskoczy dokladna instrukcja podejzewam, bo tu to taki monolog na pol stronicy wyjdzie:lol: O targetowaniu tez poczytaj, mysle ze warto:p W przerwie miedzy klikaniem doziowa panna:loveu: Dzisiaj pieknie ignorowala robotnikow:multi: Quote
tu_ania_tu Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Jestem przeszczęsliwa, ze jest u ciebie. Dziękuję, że ja wzięłaś mimo przeciwności w postaci robotników. Quote
docha Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 widać, że jest niezależna i taka otwarta, no i piękna jest! Quote
furciaczek Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 tu_ania_tu napisał(a):Jestem przeszczęsliwa, ze jest u ciebie. Dziękuję, że ja wzięłaś mimo przeciwności w postaci robotników. Robotnicy bardzo przydatni w tym wypadku, za 2-3 dni kaze im biegac i zachowywac sie mniej przewidywalnie przy suczy...nie sadze zeby jeszcze kiedykolwiek przyjeli jakies zlecenie odemnie:evil_lol: Quote
tu_ania_tu Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 mam nadzieję, ze nie podniosą stawki Quote
furciaczek Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 tu_ania_tu napisał(a):mam nadzieję, ze nie podniosą stawki Nie podniosa...bo dogiem poszczuje:cooldevi: :grins: Quote
tu_ania_tu Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 no tak, o tym argumencie nie pomyślałam Quote
joaaa Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 wilczy zew napisał(a):To ja mam taką prośbę : czy ktoś może mi prosto i od podstaw w trzech zdaniach wytłumaczyć jak pracować z klikierem. Mam doświadczenie z psami. Tak jak napisała Gośka, w trzech zdaniach się nie da. :) Poczytaj sobie najpierw np. Karen Pryor-Najpierw wytresuj kurczaka. A w necie listę klikerową, czy forum pozytywnego szkolenia psów. Quote
Maryna Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Zdjęcia -bomba,bo modelka śliczna i szczęśliwa Quote
wilczy zew Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Dzięki za odpowiedź!! Przyznam szczerze,że nie chce mi się tyle czytać ale ogólnie już wiem na czym polega,z targetem to sporo roboty. Zostanę przy swoich metodach. czy to za psicą to Twój płot [img=http://img851.imageshack.us/img851/7297/potb.jpg] Quote
furciaczek Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Tak, to jest moj plot. Laska na smyczy po podworku lata ze wzgledu na robotnikow. Dzisiaj zrobimy pomiary i zamowimy kaganiec, jak dojdzie to zaczniemy wycieczki do miasta:p Quote
Norel Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 zmiloscidopsow- tylko własnie z tym motywatorem w dokładnych rozpiskach krok po kroku trenera było bardzo wyraznie napisane-nic nie jest odruchem warunkowym raz na amen-to jest tylko wyuczone i trzeba powtarzac co jakis czas bo przestaje kojarzyć klikanie z nagrodą! (ps.konie tez szkoli sie tak ze przeskakuja przeszkody pokazywane patyczkiem/bacikiem przez człowieka stojacego z boku a koń luzem, a zeby nie stracał? one same sie starają jesli tylko za taki skok jest nagroda....wiec da sie wszystko zaleznie od podejścia) Namawiac sie nie dam,ale lubie zrozumiec co dana rzecz daje innym:) Jak robotnicy poznali że ich psica nie zjada, to chyba cięzko bedzie ich teraz postraszyć szczuciem dogiem w razie podwyzki? :) Quote
joaaa Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 To wzmacnianie co jakiś czas to już jest moment, szczególnie, jeżeli używasz klikera w miarę często. Ja zaczynam sesję od 2-3 przypomnień. Quote
furciaczek Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Dzionek minal spokojnie, oczko wlasciwie bez zmian. Chcialam w domu pofocic dla odmiany ale mi sie maly aparat rozlecial (sam to sie nie rozlecial, ktos mu pomogl:lol:), a do lustrzanki mam tylko ten duzy obiektyw do robienia fot z odleglosci (maly obiektyw tez sie rozlecial i tez nie sam:lol:). Po 20.08 mam dostac nowy to beda domowe focisze:p Moze Wy na cos wpadniecie?? http://www.dogomania.pl/threads/212296-Pilny-DT-dla-szczeniakow!!-2-odwiezione-do-schroniska-a-tam-moga-zostac-uspione! Quote
Norel Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 mnie sie też aparat rozleciał(też nie sam;) ) więc łączę sie w bólu choć ty masz jeszcze drugi w odwodzie..... Quote
furciaczek Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Dzisiaj dozynka padla jak betka:p Bylysmy towarzysko w klinice, Tajga pomiziala sie z wetka, pozacieszala, byla rozluzniona. Polozyla sie nawet w gabinecie. Normalny pies...do chwili az nie wpadl do gabinetu facet. W mgnieniu oka sie zerwala na rowne nogi i przystapila do ataku. Po jego wyjsciu chwile byla spieta i poddenerwowana ale dosc szybko sie zrelaksowala ponownie. Potem pojechalismy na wizyte do tesciow, obwachala ich i poszla latac po podworku. Przy wychodzeniu chciala zjesc dziadka ale z jego winy bo zaczal machac rekami, zbyt zamaszysce chcial ja poglaskac i sie dziewcze wpienilo. Jak siedzialysmy w aucie to mijala nas jakas Pani, tam cos burknela i tyle, potem dziecko na rowerku....myslalam ze mi laska samochod rozpierdzieli. Normalnie amok, wscieklosc, zaslepienie....nic nie docieralo, balam sie ze zaraz z szyba wyjdzie:shake: Nastepnie pojechalismy do moich rodzicow, bylo OK, bez stresu i burczenia. Potem wpadla na chwile vena&vivi z TZtem, dziewcze nasze bylo troszke spiete, dala sie Ani poglaskac. Miala chwile gdzie byla o krok od wyskoku ale jak sie ja upomni przed przystapieniem do ataku to odpuszcza. Grunt to wychwycic odpowiedni moment. Mijalo nas kolejne dziecko na rowerku i tym razem tylko spojzala w jego strone i poszla sobie cos tam wachac. Tak wiec dzien pelen wrazen:p Quote
docha Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 zastanawiające są jej reakcje, zupełnie nieprzewidywalne. Quote
zmiloscidopsow Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Nie odzywałam się, bo trochę wstyd - w poniedziałek miałam wysłać paczkę i ciągle nie mogłam dokończyć torebek, ale dziś się udało, więc się odzywam i dumnie wstawiam kłaniającą się krowę (no może nie tak dumnie, bo jak na prawdziwą krowę przystało, tempo załapania o co chodzi i co trzeba zrobić było mega długie, ale udało się): http://www.youtube.com/watch?v=fXZ1cZhzkjc Cieszę się, że Tajga ma tyle atrakcji i tyle Gosia wkłada w to pracy. Podziwiam i cały czas czytam co tam u niej nowego się wydarzyło. Quote
Norel Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 no tak-z psem trudniej było pewnie niż z koniem bo ma tendencje do położenia się przy tej sztuczce a koń jednak ni huhu się tak nie położy:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.