Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cieszę się, że Tajga trafiła w dobre ręce i ma dobrego opiekuna :-) Oby szybko się socjalizowała i znalazła, nowy, odpowiedni dom.
P.S Fajna z niej laska ;-)

  • Replies 785
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wreszcie mogłam na spokojnie przeczytać, co tam u Tajgi, bo tak to tylko wpadałam sprawdzić, czy daje się dziewczynka "opanować" opiekunom. Jak ja się cieszę, że wszystko się poukładało. Przed Małgosią wiele pracy, ale wierzę, że będzie dobrze. Trzymam kciuki za Was Kobitki.

Posted

Wspominalam Wam ze niecerpie jak ktos mowi do mnie Malgosia??:diabloti::lol:
Normalnie jak plachta na byka to na mnie dziala, nie wiem czemu...juz w szkole podstawowej strasznie mnie to draznilo. Raz opierdzielilam dyrektora szkoly, rozdawali jakies tam nagrody i powiedzial "dla Malgosi"...tak sie zagotowalam ze wyrwalam mu mikrofon i sie rozdarlam ze Malgorzata ewentualnie Gosia w innym wypadku nagrody nie przyjmuje:evil_lol::evil_lol:







Aaa nie pisalam, kaganiec na necie trzeba zamowic bo nie mieli w sklepiku przy klinice fizjologicznego, a jak tam niema to raczej ciezko bedzie tu znalezc. Zadzwonie jeszcze do Torunia, moze beda miec bo lepiej jednak zeby mozna bylo przymierzyc .

Posted

furciaczek napisał(a):


.doszlam do wniosku ze ludzie to w wiekszosci banda kretynow:shake: Nie wiem co to za mania podbiegania do psa z okrzykiem titu titu jaki slodki pieseczek:angryy::angryy: No masakra, jak sie narod rzucil to nie wiedzialam gdzie sie ewakulowac z psem ktory wychodzil z siebie juz:shake:
I czlowiek mowi ze pies nie lubi obcych i moze zareagowac agresywnie....oj tam pani mnie to wszystkie psy lubia...
Jak czlowiek nie zwracal uwagi na Tajge to i ona nie wykazywala wiekszego zainteresowania, ludzi na chodniku mijalismy bez stresu wiekszego i bez negatywnych reakcji...ale ta poczekalnia to koszmar. Bylysmy juz w gabinecie, rozmawiamy chwile zeby sie suka rozejzala spokojnie i poznala z personelem...wpada jakis Pan ze on na szczepienie, wlecial jakby sie palilo wiec Tajga wkroczyla do akcji, ja sie szarpie, wetki prosza zeby gosc wyszedl a ten dalej wchodzi i podchodzi do nas...no matko kochana, slow brak normalnie.
.

no nie ma się co dziewczynce dziwić że sie zezłościła.. ja sama sie zezłościłam czytając co oni tam wyprawaili.. a później jak pies ugryzie no to czyja to wina? no oczywiście, że psa!Chyba gdybym była na na Twoim miejscu to rzuciłabym sie na takich razem z psem ;), (tutaj przypomniała mi się tabliczka zawieszona na płocie z napisem "uwaga zły pies a właściciel jeszcze gorszy") Kibicuję Tajdze właściwie od początku, choć mało piszę

Posted

[quote name='furciaczek']Wspominalam Wam ze niecerpie jak ktos mowi do mnie Malgosia??:diabloti::lol:
Normalnie jak plachta na byka to na mnie dziala, nie wiem czemu...juz w szkole podstawowej strasznie mnie to draznilo. Raz opierdzielilam dyrektora szkoly, rozdawali jakies tam nagrody i powiedzial "dla Malgosi"...tak sie zagotowalam ze wyrwalam mu mikrofon i sie rozdarlam ze Malgorzata ewentualnie Gosia w innym wypadku nagrody nie przyjmuje:evil_lol::evil_lol:







QUOTE]

Dobrze Cię rozumiem, też nie lubię, jak się "cuduje" z moim imieniem. Mam na imię Alla i już, ew. Ala.
A sunia - cud, miód i orzeszki.
A na podchodzenie i tekst "A mnie to wszystkie psy lubią" odpowiadam - Psy może, ale ja nie i mogę ugryźć.

Posted

Do mojej suki odkąd "wyszła" ze szczenięcego wyglądu nikt nigdy z łapami nie leciał. U weta raczej patrzą z obawą i wciskają się w w krzesełka. Dopiero gdy widzą, że ona nie ma pomysłu, żeby towarzystwo zjeść, pytają o psa, mówią, że im się podoba i inne takie. Może to bardzo subtelny wygląd Tajgi sprawia, że czują się tacy pewni?

Posted

Małgosiu a ja na ciebie od miesięcy Małgosia mówię, a ty Małgosiu nie protestowałaś, ze nie lubisz być Małgosią. No i jak ja się teraz Małgosiu droga przestawię, by nie nazywać cię Małgosią? Będę sobie musiała powtarzać w kółko że Małgosia to nie Małgosia
:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

Tajga (a może ona nie lubi być Tajgą:evil_lol:) jest suuuuper:loveu:
Masz chyba jakiś fajny aparat/obiektyw (czy nie wiem co tam) - zdjęcia zawsze sa śliczne

Posted

furciaczek napisał(a):
Ale czy to normalne ze ludzie tak do dogów lecą?
Jak z moja CCtka ide to uciekaja na druga strone ulicy i malo komu przyjdzie do glowy lapy wyciagac...myslalam ze z dogami podobnie.

Do mojej Myszy też tak lecieli. :(

Posted

AnnaEwa napisał(a):
Do mojej suki odkąd "wyszła" ze szczenięcego wyglądu nikt nigdy z łapami nie leciał. U weta raczej patrzą z obawą i wciskają się w w krzesełka. Dopiero gdy widzą, że ona nie ma pomysłu, żeby towarzystwo zjeść, pytają o psa, mówią, że im się podoba i inne takie. Może to bardzo subtelny wygląd Tajgi sprawia, że czują się tacy pewni?


Do Milana tak nie lecieli, a mial bardzo przyjemne oblicze:loveu:

tu_ania_tu napisał(a):
Małgosiu a ja na ciebie od miesięcy Małgosia mówię, a ty Małgosiu nie protestowałaś, ze nie lubisz być Małgosią. No i jak ja się teraz Małgosiu droga przestawię, by nie nazywać cię Małgosią? Będę sobie musiała powtarzać w kółko że Małgosia to nie Małgosia
:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

Tajga (a może ona nie lubi być Tajgą:evil_lol:) jest suuuuper:loveu:
Masz chyba jakiś fajny aparat/obiektyw (czy nie wiem co tam) - zdjęcia zawsze sa śliczne


A jakos sie nie zeszlo zeby wspomniec, a na tym watku tak Malgosiujecie ze musialam napomknac wkoncu:evil_lol:

Aparat dobry...tylko nawet polowy mozliwosci z niego nie wyciagam a wiecznie czasu brak zeby sie jakos doksztalcic w tym temacie:shake:

Jutro pierwsze zakroplanie oka, ciekawe czy obejdzie sie bez prostestow.

Madziu czy pracowaliscie z nia klikierem?

Posted

Do moich dziewuch też często lecą,zdaża się,że od tyłu:-))Dobrze,że one spokojne,bo jakby mnie ktoś po pupie poklepał z zaskoczenia..:mad:
Raz tylko facet za nic w świecie nie chciał się z nami minąc na chodniku,cyrki odstawiał ...jak mu w końcu powiedziałam,że nie gryzą -to odpowiedział:
cyt,,co mi pani tu pier..przecież to drapieżniki są,,:evil_lol:

Posted

furciaczek napisał(a):
Madziu czy pracowaliscie z nia klikierem?


Nie, my mało klikerowi jesteśmy. Przy nauce "sztuczek" czy jakiś super skomplikowanych rzeczy to chętnie korzystamy z klikera, ale tak to naprawdę rzadko.
Przy okazji mogę się pochwalić, że dziś nauczyłam dziewczynki kłaniać się. Kocham dogi za to, że wszystko co robią jest takie przerysowane... Dwa słonie stoją obok siebie i się kłaniają i jak tu ich nie kochać. Szkoda, że tak samo szybko uczą się głupot, przeganiając się w wymyślaniu nowych sposób na wyprowadzanie mnie z równowagi :P.

Zdjęcia super. Z oczami nie powinno być większych problemów, póki to robi osoba, którą ona zna. Jak idzie podtuczanie? Bo mi poszło naprawdę kiepsko. Sądzę, że i tak u nas trochę przytyła, bo nawet coś tak zaczęłam gotować specjalnie dla niej, ale nie wiem.... moje dziewczyny (obie) są cięższe od niej, jedzą mniej, a i tak na masie przybierają, a ona jadła z dwa razy tyle i jakoś nie widziałam, żeby się więcej ciałka robiło.

Posted

AnnaEwa napisał(a):
A to śliczne :evil_lol: Bardzo mi się ten cytat z pana podoba.

Powiedziałabym, ze prześliczne. :D
Chyba będę tego używać.

Kliker jest też genialny przy wszelkim odwrażliwianiu, bo można posuwać się baaardzo malutkimi kroczkami, takimi prawie niewidocznymi.

Posted

Zaliczyłyśmy pierwsza zabawę i gonitwę, starałam sie jej nie nakręcić za bardzo ale wiadomo....dozia ekspresja jest jedyna i niepowtarzalna:evil_lol:
Spotkalysmy kociatego na spacerku, dosc daleko byl jakies 20m, byla zaciekawiona ale nie pognala za nim, nie szarpala bez problemu mozna bylo odwrocic jej uwage od rudego obiektu:p Kociaty przyzwyczajony do psow wiec nie uciekal, modlilam sie zeby nie podszedl bo ten ma w zwyczaju witanie nowych domownikow:evil_lol:

Posted

od Mela w lecznicy to raczej wszyscy na kilometr sie trzymali i z rezerwą... za to obcy-mimo tabliczki na bramie potrafia mi wlesc(musze na tabliczce przykleic zdjecie doga,bo może myśla że lata i mały kundelek?) tak że zakupiłam kłódke i zaczełam zamykać brame....uciążliwe ale lepsze niż ewetualne pretensje...

wiem ze to nie watek o tym ale od dłuzszego czasu mnie korci jak tak czytam....jaki sens ma uzywanie klikera? już wyjasniam pytanie-przeczytałam całą fachowa serię artykułów o treningu koni z wykorzystaniem klikera i ni hu-hu nie moge zrozumiec..
zadne zwierze nie reaguje pozytywnym skojarzeniem na klikanie-trzeba to wdrukować kazdorazowo(a potem podtrzymywac przypominając smakołykami) zaczynając od łańcuszka komenda,czynność,nagroda smakowa i kliker w kupie po to zeby jak koń(czy pies) nauczy się kojarzyc czynnośc ze smakołykiem,hasłem i kliknieciem wycofywac się powoli ze smakołyku jako motywatora.
sory ze nie pisze fachowa terminologią bo mi sie nie chce szukac artykułów. No więc tu jest to co mnie dziwi-jeśli koń(zostane przy mojej branży) reaguje mi pozytywnie i płynie wykonując na komendę czynność to po co mi to kliknięcie?! pytam bez złosliwosci-z ciekawosci co mogłoby mi to dać....

Posted

"jeśli koń(zostane przy mojej branży) reaguje mi pozytywnie i płynie wykonując na komendę czynność to po co mi to kliknięcie?!"

ja tam też nie jestem ekspertem i swojego nie szkoliłam w ten sposób (było mi za ciężko skoordynować wszystko - psa, linke treningowa, kliker, smakołyk i piłeczke :D ) ale Dagmara jak juz masz to coś o czym piszesz to kliker ci juz nie potrzebny do niczego. Kliker pomaga naprowadzić psa na to coś czego jeszcze nie mamy a mieć chcemy - dźwięk klikera zapowiada psu nagrodę którą zaraz po kliknieciu dostaje a że jednak klikniecie jest duzo szybsze niż wypowiedziana pochwała ustna czy podanie psu smakołyku to dlatego właśnie jest najpierw klik.

Posted

Ja osobiscie uwielbiam klikier za jego precyzje, idealnie mozna sie "wstrzelic" w moment kiedy uzyskujemy porzadane zchowanie. Np. Jak uczylam Prezesa zapalac i gasic swiatlo ( tak wiem leniwa jestem i psa wykorzystuje), swietnie pomoglo zaznaczyc zachowanie o ktore mi chodzi. Nakierowac go odpowiednio i zaznaczyc w idealnym momencie dobrze wykonane zadanie. Fajnie tez wykorzystywac klikier do nauki sekwencji zachowan. Kilkier wlasciwie jest takim samym wzmocnieniem wtornym jak zwyczajne "dobry pies" ale nie pobudza niektorych psow za bardzo co ulatwia dazenie do celu. Mam wariatke do ktorej nie mozna sie odezwac bo sie tak nakreca i podnieca ze doopa a nie nauka a jakos trzeba przekazac ze wlasnie o takie zachowanie nam chodzi. Mysle ze skutecznosc i sens stosowania tej metody w duzej mierze zalezy od danego osobnika jego predyspozycji i tego czego chcemy nauczyc. Tak se pogdybalam:evil_lol:

Tajgowe oczko zamasciowane bez strat w konczynach:evil_lol: Niestety ale mam wrazenie ze coraz bardziej jej to wychodzi, zobaczymy po paru dniach stosowania leku. Karmimy sie z reki, je bardzo delikatnie, rece jej dzisiaj troche wpychalam do mordy zeby zobaczyc czy bedzie sie dziewcze tym denerwowac ale poza wypluwaniem i kreceniem jezykiem nie bylo innych reakcji.

Bleh niedobra ta trawa:evil_lol:






zalotne spojzenie:lol:

Posted

zmiloscidopsow napisał(a):
Nie, my mało klikerowi jesteśmy. Przy nauce "sztuczek" czy jakiś super skomplikowanych rzeczy to chętnie korzystamy z klikera, ale tak to naprawdę rzadko.
Przy okazji mogę się pochwalić, że dziś nauczyłam dziewczynki kłaniać się. Kocham dogi za to, że wszystko co robią jest takie przerysowane... Dwa słonie stoją obok siebie i się kłaniają i jak tu ich nie kochać. Szkoda, że tak samo szybko uczą się głupot, przeganiając się w wymyślaniu nowych sposób na wyprowadzanie mnie z równowagi :P.

Zdjęcia super. Z oczami nie powinno być większych problemów, póki to robi osoba, którą ona zna. Jak idzie podtuczanie? Bo mi poszło naprawdę kiepsko. Sądzę, że i tak u nas trochę przytyła, bo nawet coś tak zaczęłam gotować specjalnie dla niej, ale nie wiem.... moje dziewczyny (obie) są cięższe od niej, jedzą mniej, a i tak na masie przybierają, a ona jadła z dwa razy tyle i jakoś nie widziałam, żeby się więcej ciałka robiło.


Ojjj chcialabym zobaczyc klaniace sie dogi, boski widok podejzewam.
Co do tuczenia...nie widze zeby byla jakas roznica w wygladzie:shake:

Posted

Ale śliczna! :)

A ja jeszcze dorzucę do pochwał klikera, że świetnie sprawdza się w pracy z psami pokręconymi przez życie i ludzi. Można posuwać się bardzo małymi kroczkami, prawie niezauważalnymi, zaznaczać klikerem i nagroda. Nigdy nie zdążysz głosem zaznaczyć, a kliknąć zawsze zdążysz.
Mój Feniks na początku nie pozwalał się dotykać, szczególnie głowy i szyi. Nawet sama chęć wyciągnięcia ręki powodowała atak.
Więc zaczynałam od półruchów, a nawet powiedziałabym, zapowiedzi ruchu, że zaraz wyciągnę rękę.
Tak samo robiłam potem z zakładaniem kagańca, szelek i obroży.

W pracy z klikerem jest też to fajne, że zwierzak rozwija samodzielne myślenie, bo próbuje co jeszcze może zrobić, żeby dostać nagrodę i posuwa się coraz dalej.

Posted

Oczywiście Gosia wyda ostateczną (i z pewnością właściwą) opinię na temat docelowego domu dla Tajgi. Wiem, że jest świetnym psem i pewnie gdyby nie ta cieczka szybciej by się u nas zaklimatyzowała na początku. Jedyne czego nie wiem i co podejrzewam, że może być problemem albo czymś co dom stały mieć nie powinien to dzieci i innych psów. Kwestię kontaktu z sukami sprawdziłam i była kiepska, ale nie wiem jak jest (będzie) bez cieczki. Kwestię kontaktu z psami sprawdziłam pobieżnie, ale to też inaczej bez cieczki. No i dzieci brak więc kompletnie nie wiem.

Jeśli chodzi o kliker to ja też uważam, że przy trudnych kwestiach się przydaje. Jak uczyłam kiedyś Małą nazw przedmiotów (tzn. przynoszenia czegoś konkretnego) to właśnie kliker by nie zastąpiony. Ja wydawałam komendę, ona się kręciła przy tych przedmiotach, jak ja mówiłam dobry pies, czy nawet ok to ona była już nie przy tym o który mi chodziło i mogłabym tak w nieskończoność. Kliknięcie jest krótkie, a niestety słowo (nawet ok) trwa zdecydowanie dłużej. Może nagram jutro filmik jak dziewczyny się kłaniają i podeślę link.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...