_Dunaj_ Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 Od poczatku wierzyłam w Tajgę, taka sama była u nas Patia, a potem przytulas się zrobił Quote
tu_ania_tu Posted October 1, 2014 Author Posted October 1, 2014 TAJGA - wystawiona na allegro z opisem cód miód i orzeszki ;-) Cena wywoławcza 100 zł z zaznaczeniem, ze sprzedajecy nie ustawił żadnej ceny minimalnej więc nawet za 102,50 mozna ja mieć. TAJGA - 4 letnia arlekinka.... wypisz wymaluj idealna suka do rozpłodu, umaszczenie pożądane przez pseudo :-( Co robić??? Kontakt z właścicielem! Okazało się, ze sunia dziabnęła dziecko, przypadkiem.... dziecku wypadł cukierek, sięgnęły po niego obie jednocześnie, suka złapała zamiast za cukierka to za ręke dziecka. Dziecko teraz boi sie suki i trzeba sukę sprzedać. od tego czasu minęły ponad 3 lata. Tajga 2,5 roku w domu. Wczoraj skoczyła do bułki.... bułke trzymało w reku małe niespełna 1,5 roczne dziecko, a właściwie to jak trzymało to nic się nie działo ale ono bulkę podrzuciło (chciało dac pieskowi?), a wiadomo jak dzieci podrzucają - poleciała troszke pionowo w góre i po dziecku w dół spadła. Tajga skoczyła do bułki. Nie wiem dokładnie jakie obrażenia dziecko ma (chyba ostatecznie nie chwyciła zebami) bo wczoraj rozmawiała z nimi Gosia Furciaczkowa i wlasciciel Tajgi bedac z dzieckiem na izbie przyjeć w szpitalu nie mógł z nerwów nic sensownego wyartykułować oprócz tego ze to nie wina Tajgi ale oddaja ją. Bedę z nimi dzisiaj rozmawiać. Quote
Norel Posted October 1, 2014 Posted October 1, 2014 Jesu....przychylam się w pełni do zdania mojego męża-jak ktoś ma małe dziecko i bierze sobie kilkudziesięciokilogramowe zwierzę to chyba nie myśli przewidująco.. bo taka sytuacja to kwestia czasu. I szkoda tylko psa... Zapisze sobie żeby zerkać choć nawet na tymczas nie mam jak bo nie wsadzę jej do boksu... Quote
Maryna Posted October 1, 2014 Posted October 1, 2014 Ja już wszytko co miałam do powiedzenia powiedziałam Tylko tak bardzo mi smutno i żal Quote
Nette Posted October 1, 2014 Posted October 1, 2014 No cóż, właściciele Tajgi przeżyli zapewne straszne chwile, a skoro właściciel dzwonił z pogotowia, to może się wkrótce otrząśnie i spojrzy na sprawę inaczej... Ale czy zostanie Tajgi w tym domu byłoby dobre, to nie wiem. Chyba niekoniecznie. Quote
_Dunaj_ Posted October 1, 2014 Posted October 1, 2014 O rany, życie pisze różne scenariusze, czasem okrutne, myślę, że trzeba poczekać jak emocje opadną, z jednej strony lepiej oddać Tajgę zanim się coś jeszcze przydarzy, a z drugiej może wystarczy wzmóc czujność, coby nie było to szkoda i Tajgi i ludzi, ale fakt ani Leona ani Cormaca nie polecałbym do domu z małymi dziećmi, znowu mam siniak na pół uda ,po tym jak Cormac wbrew moim protestom pakował mi się na kolana jak siedziałam z Leonem przy kroplówce, sumie nic złego nie zrobiła, chciał, żebym nim się też zajęła Quote
tu_ania_tu Posted October 2, 2014 Author Posted October 2, 2014 Tak. Tajga wraca. Najgorsze już teraz w tym wszystkim jest to, ze Agata wyjeżdża pod koniec X na tydzień, zwierzyńcem zajmować się będą jej rodzice.... a Tajga jest trudnym psem, bardzo nieufnym wobec obcych i Agata w związku z tym nie może jej wziąć teraz :( Qrwa Quote
tu_ania_tu Posted October 2, 2014 Author Posted October 2, 2014 Mam hotel. Organizuję transport Quote
AnnaEwa Posted October 2, 2014 Posted October 2, 2014 A co z dzieckiem, jeśli mogę spytać. Jakieś poważne obrażenia, czy szok i utrata zaufania są powodem oddania suni? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.