Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 785
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='furciaczek']Dowioze:razz:[/QUOTE]

No to zapraszam :):):) Trójka dzieci,sunia bokserka i 5 kosztaniczek,miałaby nowych wrażeń od groma :):):)

Posted

[quote name='tatankas']No to zapraszam :):):) Trójka dzieci,sunia bokserka i 5 kosztaniczek,miałaby nowych wrażeń od groma :):):)[/QUOTE]

Aaa ja myslalam ze chetna na adopcje:evil_lol:
Tak na odwiedzinki to jednak za daleko:-(

Posted

[quote name='furciaczek']Aaa ja myslalam ze chetna na adopcje:evil_lol:
Tak na odwiedzinki to jednak za daleko:-([/QUOTE]

A już się cieszyłam :(:(:(
Realnie myślę i chyba trochę za mało miejsca mam na taki zwierzyniec ;)

Posted

[quote name='tatankas']A już się cieszyłam :(:(:(
Realnie myślę i chyba trochę za mało miejsca mam na taki zwierzyniec ;)[/QUOTE]

Ojjj ja bym sobie Tajdzinke chetnie zostawila:loveu:
Ale limit na posiadane futra wyczerpany:shake:

Posted

Poszlam z dozyna na spacer, wzielam aparat zeby pofocic...cyknelam dwa zdiecia i sucz dostala takiej glupawki ze nastepne pare min rylam swoja twarza o grunt a sucz latala radosnie, podskakiwala i ogolnie miala ogromna frajde, po czym podbiegla do mnie lezacej na ziemi i zaczela sie cieszyc i zapraszac do zabawy:lol:
Aparat jakos przezyl, ja tez:lol:
Zeby bylo zabawniej TZ stal w oddali i podziwial widowisko umierajac ze smiechu naturalnie, stwierdzil ze nigdy tak sie nie ubawil jak dzisiaj:mad:

Posted

Wczesną wiosną miałam podobna przygodę z Tośkiem, postanowiłam go lepeiej ucywilizować i poszliśmy na spacer z psami w bardziej tłoczne miejsca, w pewnym momencie jakiś pies podleciał, a Tosiek za nim ciągnąc mnie na smyczy, chciałam zaprzeć się nogami i padłam jak długa, wreszcie przestał, a syn zamiast mnie ratować z opresji stał i śmiał się, na szczęście taki numer się już nie powtórzył, jednak to miejsce omijam, ba za jednym z ogrodzeń jest taki mały dziamgot co wybiega i wszystkich obszekuje

Posted

[quote name='furciaczek']Ojjj ja bym sobie Tajdzinke chetnie zostawila:loveu:
Ale limit na posiadane futra wyczerpany:shake:[/QUOTE]

Ja w sumie mam 6 sztuk,ale pięć to koszatniczki-właśnie z powodu braku miejsca ;)

[quote name='furciaczek']Poszlam z dozyna na spacer, wzielam aparat zeby pofocic...cyknelam dwa zdiecia i sucz dostala takiej glupawki ze nastepne pare min rylam swoja twarza o grunt a sucz latala radosnie, podskakiwala i ogolnie miala ogromna frajde, po czym podbiegla do mnie lezacej na ziemi i zaczela sie cieszyc i zapraszac do zabawy:lol:
Aparat jakos przezyl, ja tez:lol:
Zeby bylo zabawniej TZ stal w oddali i podziwial widowisko umierajac ze smiechu naturalnie, stwierdzil ze nigdy tak sie nie ubawil jak dzisiaj:mad:[/QUOTE]

A jeść byście w końcu zaczęły-chucherka z was takie :D
Mnie ciężko było by psiakowi pociągnąć,bo ja mniej więcej gabarytowo z dogami-176cm i 76kg ;) Jak moja koleżanka w szpitalu wylądowała,to wychodziłam na spacer ze swoją bokserką,goldenem i sznaucerką miniaturo średnią-razem ponad 70kg żywej wagi i każdy w swoją stronę ciągnął.Trzy tygodnie z nimi na spacerki i do lasu i na miasto.Ludzie to się za mną oglądali i pytali jak ja daję radę z tyloma.Moja boksia jeszcze chodzi ładnie,ale koleżanka jak z goldenem wychodzi to się w pasie obwiązuje smyczą,a jej matka to z nim w ogóle nie wychodzi,bo się boi,jak matkę potrafiła sznaucerka na spacerze wywalić :D

Posted

Też wychodze teraz już z 2 dogami, haski i jamniko terierem lub odwrotnie i jest ok. ale wtedy mój koniu jeszcze roku nie miał i był taki brykający, teraz się porządne dożysko robi. Miałam wcześniej inne psy np. chrty polskie 3 na smyczy w jednym ręku prowadziłam lub przy rowerze jak jechałam i też wydawało mi się, że każdego psa utrzymam do czasu jak się dogi pojawiły i dog potrafi nieźle szarpnąć

Posted

wrzucaj, wrzucaj!

Moze dogi tak mają??? Mój pies jak mnie wywróci, to w dzikim szale jeszcze mnie stratuje, bo mu sie wydaje że ja sie z nim bawię. Najgorsze jest to, ze mi się wtedy włącza głupawka i zaczynam sie smiać i krzyczeć na cały głos i jego to jeszcze bardziej nakręca. I tak sobie po mnie skacze :D a ludzie patrza na idiotkę z wielkim psem :D

Posted

Dogi TAK mają:-))Też kiedyś na spacerze wywalilam się /sama,bez pomocy;-))/i natychmiast moje dziewczynki na początek przegalopowały przeze mnie,a potem było już tylko gorzej:-))
Bardzo chcę zobaczyc Tajgę ,i sprzed i po:-))

Posted

I ja też:):):)
A dziś mało gleby nie zaliczyłam jak Tosiek chciał mi bardzo podziękować za kość, razem z tą kością do mnie skoczył robiąc takie bryknięcie u niego to objaw radości

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
to było pytanie czysto hipotetyczne - nie mamy niestety żadnego chetnego na dziewuchę :-(
ale każda rzecz na plus jest istotna w poszukiwaniu domków


Dobra to wezme na spacer z Hekciem, on nie powienien byc wystraszony rozmiarami Tajdzinki :)
Juz mialam nadzieje ze ktos sie zglosil ehh

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...