monia&nero Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 :glaszcze::glaszcze::glaszcze:Trzymaj się! Masz najlepszych wetów! Wszystko będzie dobrze!!! Tul Malutką ile się da ode mnie też! Quote
mshume Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Kurczę, to jest taka psia grypa żołądkowa, podobno sporo psiaków to łapie, po antybiotuku przechodzi. Biedna malutka :( Teraz są mrozy, to może skończą się te wirusy.Chiquita&DeeDee napisał(a):Oj dziewczynki, dziewczynki:loveu: Miło tu i do śmiechu... a ja jestem podłamana:placz: Chiqunia ma od rana problem z brzusiem... a teraz czyści ją samą krwią:placz::placz: Nie znoszę takich sytuacji... dostała Nifuroksazyd.. Wiki nie zjadła śniadania, ani obiadu... kurde jak mi tu jakiś wirus się rozpanoszy...:placz: Szlak!!! Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Jedno co jest przekichane jak jest więcej psiaków to to, że jeden łapie od drugiego.. Dzięki za wsparcie!! Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Asiu, my to mieliśmy w listopadzie, musiałyśmy z Mami zostawić psy u weta, bo nie przyjmowały nawet wody:shake: Oby to nie było to:roll: No te mrozy mogły by się zabrać porządnie za wirusy! Choć tyle dobrego:mad: Quote
Agnieszka Co. Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Biedna maleńka -żeby chociaż piła. Mshume - wysłałam Ci maila bo masz zapchaną skrzynkę Quote
monia&nero Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Miejmy nadzieję, że tak się ni stanie, może Wiki poprostu dziś nie miała apetytu niekoniecznie musiala się zarazić. trzymamy mocno kciukasy i łapki Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Jak dobrze, że są osoby, które mnie rozumieją.. Ale to jest jak psychoza - bo po takim ataku wirusa, codziennie patrzę na maluchy i doszukuję się anomalii w zachowaniu. Znam je na wylot, to już zakrawa o obsesję... Quote
Kasi i Lena Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Moje miały w lecie jakiegoś wirusa, psi odpowiednik grypy żołądkowej:shake: Wymęczyły się jak nie wiem, po antybiotyku ładnie przeszło. Zdrówka życzymy. Quote
monia&nero Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Chiquita&DeeDee napisał(a):Jak dobrze, że są osoby, które mnie rozumieją.. Ale to jest jak psychoza - bo po takim ataku wirusa, codziennie patrzę na maluchy i doszukuję się anomalii w zachowaniu. Znam je na wylot, to już zakrawa o obsesję... to nie obsesja to dobroć, troska i miłość... Quote
Agnieszka Co. Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Gosiapk napisał(a):co za różnica i to gad i to gad :D żabka to płaz ;) Quote
Kasi i Lena Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Teraz zauważyłam o psychozie. Nie wiem czy to normalne ale ja też tak mam. Ciągle obserwuje moje dziewczyny, po październikowej operacji Fifki jeszcze bardziej wnikliwie. Martwię się, mój TZ mówi że mam obsesję. Ale wyczaiłam ostatnio że z Fifką coś nie tak i okazało się ze przeziębiona. Quote
monia&nero Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Muszę lecieć. Jutro będę na dogo dopiero późnym popołudniem.Trzymam mocno kciuki za zdrówko Chiquni i życzę spokojnej nocy. p.s.Koniecznie daj znać po wizycie u weta Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Jasne, że dam znać. Kasiu z jednej strony to super, ale z drugiej to męczy psychicznie.. ja nawet w śnie jak tylko któraś się ruszy to podnoszę głowę i patrzę co się dzieje. Ale wiele razy dzięki temu zahamowaliśmy chorobę lub nawet zapobiegliśmy. Chucham.. dmucham.. a i tak się wirusy łapią.. Obsesja, ale pocieszające, że nie tylko moja. Quote
Kasi i Lena Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Tak to już jest jak człowiek kocha swoje psiaki. Martwi się bardzo, przeżywa. Pocieszające jest to że bez nich życie było by nudne. Nie wyobrażam sobie nawet jakby było bez moich dziewczynek. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Oj ja też! Życie bez nich... nawet nie umiem sobie wyobrazić! Dlatego zawsze się martwię na zapas, bo one chorowite.. Ale tyle szczęścia to nikt mi w życiu nie dał! Quote
Gosiapk Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Chiquita&DeeDee napisał(a):Oj dziewczynki, dziewczynki:loveu: Miło tu i do śmiechu... a ja jestem podłamana:placz: Chiqunia ma od rana problem z brzusiem... a teraz czyści ją samą krwią:placz::placz: Nie znoszę takich sytuacji... dostała Nifuroksazyd.. Wiki nie zjadła śniadania, ani obiadu... kurde jak mi tu jakiś wirus się rozpanoszy...:placz: Szlak!!! Oj, obawiam się, że Nifuroksazyd może nie pomóc. Jeśli mocno ją czyści nie czekaj do rana, szukaj weta pracującego w nocy. Chi może przy ostrej biedunce do rana nie przetrzymać :( Quote
Gosiapk Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Agnieszka Co. napisał(a):żabka to płaz ;) Ciocia Aga jest płazologiem? :razz: ;) Quote
Agnieszka Co. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Nie tylko pieski mnie interesują ;) Rami - wysłałam Ci maila Quote
Agnieszka Co. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Macie może nr tel do Rami - nie wzięłam komórki do pracy a muszę się pilnie skontaktować. Quote
RUDA ZUZIA Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Czekam na wiadomości o malutkiej.Biedna Chiqunia.Mam nadzieję,że już jest lepiej:calus::calus::calus: Quote
FredziaFredzia Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Daj znać jak tam, trzymam kciuki żeby był dobrze! Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 No i cała trójca chora. Mamy leki, zobaczymy jak to będzie, ale ja liczę, że dobrze:roll: Chiqunia dostała zastrzyk i zostaje na nifuroksazydzie. Reszta ma inne leki, bo oprócz tej kooo mamy jakiś stan zapalny, węzły powiększone i czerwone gardełka:splat: czyli krótko mówiąc mamy szpital:diabloti: Gosiu, moja wet do moich psów przyjedzie o każdej porze dnia i nocy:loveu: także jakby coś się działo to jest w pogotowiu 24h. O to się na szczęście martwić nie muszę. Quote
Agnieszka Co. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Biedaczki - mam nadzieję, że to nie szalona imprezka im zaszkodziła. Mam nadzieję, że nie powiem w zlą godzinę, ale moje psiaki nigdy nie miały takich wirusowych przypadłości. Mikro-mikruski widocznie bardziej wrazliwe są. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia. Quote
RUDA ZUZIA Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 No to będzie dobrze:multi:Martwiłam się,że będziesz musiała u weta zostawić.Uff Wydobrzeją pod opieką takiej mamusi:loveu:Smoczki moje malutkie:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.