Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 324
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jakby to powiedzieć... Kanapa nie wygląda już z pewnością tak jak na zdjęciu. Wczoraj wywlókł ją całkiem z budy o.0

Bari jest coraz żwawszy i coraz bardziej doskwiera mu ograniczony ruch. Niestety łapy nie wyglądają jeszcze dobrze (szczególnie prawa tylna) i nie powinien ich nadwyrężać. Apetyt ma, kupa już normalna.

Dziś w odwiedzinach była Biedronka39, przywiozła karmę po swoim psiaku. Niestety nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć ile jej jest - może z 6kg. Jutro pobawię się w przeważenie jej na kuchennej wadze. Zalecana dawka na dobę to 480g.

Kupiłam dziś rovamycynę (24,42zł) i zawiozłam mocz do badania (wczoraj się spóźniłam) - 7 zł





Jutro jedziemy na kontrolę do veta i odbiorę przy okazji wyniki z moczu.

Posted

Emiś napisał(a):
Jakby to powiedzieć... Kanapa nie wygląda już z pewnością tak jak na zdjęciu. Wczoraj wywlókł ją całkiem z budy o.0

Bari jest coraz żwawszy i coraz bardziej doskwiera mu ograniczony ruch. Niestety łapy nie wyglądają jeszcze dobrze (szczególnie prawa tylna) i nie powinien ich nadwyrężać. Apetyt ma, kupa już normalna.

Dziś w odwiedzinach była Biedronka39, przywiozła karmę po swoim psiaku. Niestety nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć ile jej jest - może z 6kg. Jutro pobawię się w przeważenie jej na kuchennej wadze. Zalecana dawka na dobę to 480g.

Kupiłam dziś rovamycynę (24,42zł) i zawiozłam mocz do badania (wczoraj się spóźniłam) - 7 zł





Jutro jedziemy na kontrolę do veta i odbiorę przy okazji wyniki z moczu.


W takim razie dam Ci jutro za badanie i leki :) I prosimy o sprawozdanie z wizyty kontrolnej !! :P

Posted

[quote name='gosia2313']Emiś, mam 4 i pół tabletki rovamycyny i 4 metronidazolu (chyba, bo jest urwane i zostało tylko "azol" ;p)

A Baruś dzisiaj na kontrolę jedzie !

Jesli to jest to co zostało w schronie po Dinie (reszte dałam Oli jak zawoziła Barego do Emiś), to to jest faktycznie metronidazol

Posted

zapka napisał(a):
Jesli to jest to co zostało w schronie po Dinie (reszte dałam Oli jak zawoziła Barego do Emiś), to to jest faktycznie metronidazol


Dał mi to Paweł dzisiaj, więc chyba to jest to po Dinu. ;-)

Posted

No więc jesteśmy po kontroli.

Mocz jest ok. Sikanie też się uspokoiło.





Łapy są już lepsze, ale leczenia jeszcze nie koniec. Tylna prawa łapa - ta z największymi dziurami i jedna dziura na przedniej łapie mają być jeszcze opatrywane i dodatkowo sparowane maścią bedicort g. Dostałam na nią receptę, ale w swojej apteczce mam jeszcze pół tubki, której nie używam, więc na razie wykorzystam to dla niego a jeśli braknie, to dopiero wtedy wykupię receptę. Może to co mam wystarczy.

Reszta dziur ma być już bez opatrunku, ale zapsikiwana alusprayem (wydano mi go w lecznicy, koszt ok. 30zł). W sobotę wetka ma mi podesłać informację ile wynosi dług w lecznicy.

Jedno jest pewne - aluspray to wróg nr 1 i trzeba go zagryźć. Kwik i miotanie się było przeogromne. Jeśli jego histeria będzie się utrzymywać, to niechybnie czeka mnie wizyta TOZu. Kwik na całą wieś. Zobaczymy jak będzie jutro. Na początku łap też nie mogłam dotykać (Gosia i jej rodzina świadkiem :P ) a teraz jestem w stanie je myć i opatrywać bez pomocy 10 osób leżących na nim :P

Do poniedziałku Bary będzie brał leki, wtedy też jedziemy na następną kontrolę, oby ostatnią.

Posted

[quote name='Emiś']No więc jesteśmy po kontroli.

Mocz jest ok. Sikanie też się uspokoiło.





Łapy są już lepsze, ale leczenia jeszcze nie koniec. Tylna prawa łapa - ta z największymi dziurami i jedna dziura na przedniej łapie mają być jeszcze opatrywane i dodatkowo sparowane maścią bedicort g. Dostałam na nią receptę, ale w swojej apteczce mam jeszcze pół tubki, której nie używam, więc na razie wykorzystam to dla niego a jeśli braknie, to dopiero wtedy wykupię receptę. Może to co mam wystarczy.

Reszta dziur ma być już bez opatrunku, ale zapsikiwana alusprayem (wydano mi go w lecznicy, koszt ok. 30zł). W sobotę wetka ma mi podesłać informację ile wynosi dług w lecznicy.

Jedno jest pewne - aluspray to wróg nr 1 i trzeba go zagryźć. Kwik i miotanie się było przeogromne. Jeśli jego histeria będzie się utrzymywać, to niechybnie czeka mnie wizyta TOZu. Kwik na całą wieś. Zobaczymy jak będzie jutro. Na początku łap też nie mogłam dotykać (Gosia i jej rodzina świadkiem :P ) a teraz jestem w stanie je myć i opatrywać bez pomocy 10 osób leżących na nim :P

Do poniedziałku Bary będzie brał leki, wtedy też jedziemy na następną kontrolę, oby ostatnią.


Ludzie pomyślą, że go tam mordujesz :D
To ja poproszę na sobotę 30 rachunek :). A wizyta u weta ( ta pierwsza na pewno) ma być ponoć dopisana do rachunku p. Agnieszki. Tak Kasia mówiła zanim jeszcze z Olą pojechałyśmy.
Jak w tą sobotę będziesz to dam Ci te tabletki, nie wiem czy jeszcze będą potrzebne ?

A buda jeszcze jest sprawna? Czy już ją rozniósł? ;D

Posted

Wpłaty na Malucha ze wczoraj :

[SIZE=2]13 VII :

inga.mm -
[SIZE=2]26zł[SIZE=2]
Dorota Z.
[SIZE=2]- 10zł[SIZE=2]
KropeczkaJ -
[SIZE=2]50zł[SIZE=2]
Zosieńka -
[SIZE=2]20zł[SIZE=2]
Anna35-1974 -
[SIZE=2]15zł
[SIZE=2]madziorka91 -
[SIZE=2]15zł[SIZE=2]
Dorin91 -
[SIZE=2]5zł
__________
[SIZE=2]308 + 141 =
449 zł

Posted

Buda jeszcze jako tako się trzyma. Gąbki nie ma już w 1/3, obicie w pieski pozostało wspomnieniem. Dziś rano była zerwana i poszarpana na strzępy plandeka, która osłaniała od deszczu i wiatru. Osłona została wymieniona na niezniszczalną (mam nadzieję) blachę - na połowę kojca, żeby był przewiew.

Dobrze by było kupić mu jakiegoś wędzonego gnata, może na nim skupiłby swoje niszczycielskie zapędy. Dałam mu co prawda zabawki, ale piłka już została wysłana za TM a sznur nie jest aż tak atrakcyjny. Mam kule smakule, ale przy kołnierzu nie zda egzaminu.

Przy alusprejowaniu histeria była, ale mniejsza niż wczoraj (bez kwiczenia).

Z dobrych wieści - Bary nie boi się burzy.

I zapomniałam napisać - gdy było cieplej i moje tymczasowe koty wygrzewały się w wolierze zrobiłam Baremu test na kota - przez siatkę, bo przez siatkę, ale zawsze coś. Wydaje mi się, że byłby w stanie mieszkać w domu z kotem. Wsadził tylko nos przez siatkę i potyrpał nim kota, pomachał ogonem i bez zbędnych ceregieli poszedł dalej na spacer.

Postaram się cyknąć jutro przy okazji zmiany opatrunku łapki, żeby pokazać jak się goją.

Posted

Emiś napisał(a):
Buda jeszcze jako tako się trzyma. Gąbki nie ma już w 1/3, obicie w pieski pozostało wspomnieniem. Dziś rano była zerwana i poszarpana na strzępy plandeka, która osłaniała od deszczu i wiatru. Osłona została wymieniona na niezniszczalną (mam nadzieję) blachę - na połowę kojca, żeby był przewiew.

Dobrze by było kupić mu jakiegoś wędzonego gnata, może na nim skupiłby swoje niszczycielskie zapędy. Dałam mu co prawda zabawki, ale piłka już została wysłana za TM a sznur nie jest aż tak atrakcyjny. Mam kule smakule, ale przy kołnierzu nie zda egzaminu.

Przy alusprejowaniu histeria była, ale mniejsza niż wczoraj (bez kwiczenia).

Z dobrych wieści - Bary nie boi się burzy.

I zapomniałam napisać - gdy było cieplej i moje tymczasowe koty wygrzewały się w wolierze zrobiłam Baremu test na kota - przez siatkę, bo przez siatkę, ale zawsze coś. Wydaje mi się, że byłby w stanie mieszkać w domu z kotem. Wsadził tylko nos przez siatkę i potyrpał nim kota, pomachał ogonem i bez zbędnych ceregieli poszedł dalej na spacer.

Postaram się cyknąć jutro przy okazji zmiany opatrunku łapki, żeby pokazać jak się goją.



A bardzo duży ten gnat? ;>
W kakadu są takie kości jakby, mogłabym jutro się przejechać tam i kupić z zebranej kasy.

Posted

Tanie gnaty są w Jokerze w Sosnowcu, przy okazji wolontariatu mogłybyśmy załatwić. Nie wiem jakie ceny są w Kakadu? Taka kość powinna kosztować nie więcej niż kilka zł. Jeśli tam też jest tanio, to zastanów się jak będzie Ci wygodniej i tak zrobimy :)

Posted

Emiś napisał(a):
Tanie gnaty są w Jokerze w Sosnowcu, przy okazji wolontariatu mogłybyśmy załatwić. Nie wiem jakie ceny są w Kakadu? Taka kość powinna kosztować nie więcej niż kilka zł. Jeśli tam też jest tanio, to zastanów się jak będzie Ci wygodniej i tak zrobimy :)


Ja się na Sosnowcu niestety nie znam za bardzo :( To może zróbmy tak, kup mu tego gnata jak będziesz w Sosnowcu ( w sobotę czy kiedyś) i dopisz go do rachunku :)

Posted

Dla... Barowych?:hmmmm: :popcorn: fanów fotki z dziś :)

Tylko 3, bo model nie chciał pozować i cały czas robił o tak:



Ale w końcu nastąpiła chwila powagi





Próbowałam cyknąć też kopytka, nie udało mi się zrobić wewnętrznej strony tylnej prawej nogi - tej najbardziej pogryzionej. Spróbuję jeszcze raz jutro. Ale spójrzcie na pozostałe - już prawie śladu nie ma :)



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...