funia Posted August 5, 2012 Author Posted August 5, 2012 Tak ludko .....to wszystko dzięki grupie wspaniałych osób .I nie jest to łatwa sprawa z adopcją ,,takiej urody,,psiaka . Zdajemy sobie zawsze z tego sprawę biorąc te ,,urodziwe,,bo wiemy jak trudno im znalezc dom . PS .To prawda Jadzka wygrała los na loterii dostając dom u Dusje .Bedzie ukochanym psiakiem swoich ludzi . Jadzka jest juz niezłą podrózniczką .Zjechała kawał Polski a czeka ją jeszcze podróż do Holandii. Wczoraj rozmawiałam z dusje 1,5 godz. na bieżaco uczestniczyłam więc w relacji z domu .Jadzia tak się dobrze tam czuje ,ze zabawiała się kurą ( zabawką gumową )i radosnie biegała z nią po domu .Uwielbia piłki ,szarpaki i zabawki . Wieczorem kręciła sie wkoło sygnalizując ,ze chce za potrzeba .Super .ze nie dała palmy . Dusje moze w poniedziałek bedzie miała net z play na karte .Moze wtedy wejdzie i cos drapnie .porobiła sporo zdjęc . Wybierają się z Tonem nad morze z psiakami .Dusje mówi ,ze musi pokazać Jadzi morze ..... Quote
ludka Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Tak jechalam do swojego Domku, wygodnie na miejscu siedzaco-lezacym, nie wpakowali mnie juz do transporterka i dobrze, tylko cos mi zalozyli na nos, ale dalo sie z tym wytrzymac W kwestii rozliczen: zainkasowalam i wydalam w kasie PKP 50 zl (moje miejscowki na IC i bilet dla psa), koszty samych biletow to juz moja dzialka. Dostalam tez datek od Dusje, wielkie dzieki! Przeznaczam na transporterek dla tej wpadki w transporcie http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=142836&sid=a2427e72d2e1b6621972371e3d412b5f ... wpadki, bo koteczka wyciagnieta od zbieraczki kotow nie ma gdzie wrocic, musi zostac u mnie i oby to trwalo jak najdluzej, bo rokowania niedobre (na Miau jestem Arcana). Quote
handzia Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Ludka :loveu: bardzo, bardzo Ci dziękuję za wszystko co dla nas zrobiłaś. Po kolei dziękuję wszystkim, którzy brali udział w tym przedsięwzięciu. Czytałam Twojego posta z ciarkami na plecach, pięknie napisałaś o Jadzi i o dusje :) Przy okazji tego transportu przekonałam się ilu jest wspaniałych ludzi, tu na dogo, i nie tylko ;), którzy bezinteresownie chcą pomóc :) Jadzia po długim oczekiwaniu, nareszcie znalazła swój wymarzony domek, dzięki pomocy wspaniałych osób :) Dla takich chwil chce się żyć po prostu :loveu: Czekam na opisy dusje, wiem, że uśmiejemy się i popłaczemy zarazem :lol: Quote
ludka Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Najbardziej poruszajace, jak ta psinka chce miec SWOJEGO czlowieka. Przechodzila teraz z rak do rak z nadzieją i kazdemu ufnie patrzyla w oczy. Mnie obwarczala, czujac, ze ja zabieram od Igam, a za chwile w pociagu znow byla ufna, ech... No, i koniec tej tulaczki. Teraz musi byc dobrze. Czekam z Wami na relacje Dusje. :) Quote
funia Posted August 5, 2012 Author Posted August 5, 2012 dzwoniłam przed chwilą .Jest wspaniale ,Jadzka trzyma się bardzo dusje i nie ma obawy ,ze bedzie chciała nawiać . Sygnalizuje potrzeby drapaniem w drzwi !. Cały czas jest obdarowywana rarytasami z czego bardzo chętnie korzysta . Po prostu wszystko jest w jak największym porzadku :multi: AHa ....spała z dusje w łóżku przy samej głowie aż do rana :cool3: Quote
handzia Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Ach ta nasza kochana Jadzieńka :loveu: tęsknię za nią :-( Misio (hotelowicz funi też bardzo, zaglądał tam gdzie ona zawsze była) funia dzisiaj mi mówiła przez tel, że Misio jest smutny i nie ma się z kim bawić...On lubi suczki a na razie zostały mu same psy...Brak będzie nam naszej tancereczki, zawsze było pierwszą ją słychać i piruety kręciła przy furtce...Ale bardzo się cieszę, że Jadzieńka już do końca życia będzie szczęśliwa u kochanej dusje :) Quote
ludka Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Bardzo sie ciesze, ze Jadzka taka szczesliwa, a wszystkie stresy juz za nią. Dalsza podroz ze swoją Rodziną to juz zaden stres, tym bardziej ze Jadzka to twardzielka, dzielna sunia :) Mam do zwrotu 2 smyczki i kaganiec. Transporterek jest u Igam (czy Martyny?). Bywam w Lublinie, moge podrzucic Beatce. Quote
Igam Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 ludka napisał(a):Mam do zwrotu 2 smyczki i kaganiec. Transporterek jest u Igam (czy Martyny?). Bywam w Lublinie, moge podrzucic Beatce. Ludko, transporterek jest u mnie i, jeśli nie sprawi to kłopotu, to bardzo chętnie bym Ci go podrzuciła :) Tak się cieszę, że Jadzia już z Dusje :multi: Quote
handzia Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 ludka napisał(a):Bardzo sie ciesze, ze Jadzka taka szczesliwa, a wszystkie stresy juz za nią. Dalsza podroz ze swoją Rodziną to juz zaden stres, tym bardziej ze Jadzka to twardzielka, dzielna sunia :) Mam do zwrotu 2 smyczki i kaganiec. Transporterek jest u Igam (czy Martyny?). Bywam w Lublinie, moge podrzucic Beatce. Byłoby super :) Z Lublina będzie łatwiej odebrać :) Dzięki Quote
Tola Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Wróciłam dzisiaj z urlopu, a tu takie wiesci! Bardzo sie cieszę ze szczęscia Jadzienki! Rozmawiałam dzisiaj z funią - taka adopcja podopiecznej to powód do wielkiej radosci:) Quote
Igam Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Transporterek już u Ludki. Macie wieści od Dusje? Co tam u Jadzi słychać? Quote
ludka Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 (edited) Dusje sie do mnie odezwala. Bardzo dziekuje :) Wszystko wspaniale. Jadzka szczesliwa, radosnie korzysta z ogrodka, zwiedza i oblatuje dom dookola, i dalszych wypraw (te na razie na smyczy, ale az sie rwie do poganiania sobie), ale tez chodzi za Dusje jak przyslowiowy pies i spi ze swoja Panią. Pana tez coraz bardziej kocha. Z psiakami Dusje rowniez sie dogaduje bez problemu. Dusje chyba tez szczesliwa, ze podjela taką decyzje, bo Jadzka jest wspanialym psem. Swietne wiadomosci :multi: Edited August 7, 2012 by ludka Quote
Ewelinaaa Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Witam jestem pierwszy raz u Jadzi, i jakże szczęśliwą mordkę widzę. :) My mamy ten sam kłopot co miała Jadzia. Świetna , 100% adopcyjna Tina , również niewidzialna dla otoczenia :) ponad 5 lat juz szuka domku , jednak bez skutku :( Nie było w jej sprawie żadnego zgłoszenia,ani jednego telefonu, nic. Od ponad 2 miesiecy przesiaduje u mnie w dt i cisza, głucha cisza... Zapraszam do wątku Tiny, może w końcu da jej się znaleźć dom stały :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/228110-Wspania%C5%82a-suczka-Tina-od-ponad-5-lat-szuka-DS!-Pom%C3%B3%C5%BCmy-jej-go-znale%C5%BA%C4%87 Quote
handzia Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Igam napisał(a):Transporterek już u Ludki. Macie wieści od Dusje? Co tam u Jadzi słychać? Dzięki Igam :) Quote
handzia Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 [quote name='Ewelinaaa']Witam jestem pierwszy raz u Jadzi, i jakże szczęśliwą mordkę widzę. :) My mamy ten sam kłopot co miała Jadzia. Świetna , 100% adopcyjna Tina , również niewidzialna dla otoczenia :) ponad 5 lat juz szuka domku , jednak bez skutku :( Nie było w jej sprawie żadnego zgłoszenia,ani jednego telefonu, nic. Od ponad 2 miesiecy przesiaduje u mnie w dt i cisza, głucha cisza... Zapraszam do wątku Tiny, może w końcu da jej się znaleźć dom stały :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/228110-Wspania%C5%82a-suczka-Tina-od-ponad-5-lat-szuka-DS!-Pom%C3%B3%C5%BCmy-jej-go-znale%C5%BA%C4%87 Widziałam ją, jest faktycznie cudna. Nie martw się, dwa miesiące to jeszcze nie jest długo. Mała jest tak fajna, że na pewno niedługo dom się odezwie, zobaczysz ;) Quote
Ewelinaaa Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Bardzo bym chciała, jest z charakteru naprawdę niezwykła :) Za to uroda -pospolita. :( Wiem , ze 2 miesiące to nie długo, ale ze wszystkich sił stara, sie znaleźć jej nowy , równie wspaniały ds, bo ona na niego zasługuje! I tyle! :D Quote
Żunia Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Wróciłam. Ja tylko dodam, że Jadzia podczas podróży do Warszawy była bardzo grzeczna. Za Zawadą wyjęłam ją z kontenerka ( siostry zakonne obok jechały i " wzięłam " je na litość) , żeby łapki rozprostowała.Nie miała ochoty tam wracać, ale przed Lublinem bez problemów włożyłam ją z powrotem do klatki. Przez ponad 5 godzin sunieczka nie zrobiła siusiu, nie reagowała na hałasy, przenoszenie ani na panujący upał.Cały czas zwilżałam jej pyszczek, głasiałam i to wystarczało jej do szczęścia. I małe wytłumaczenie w stosunku do osoby odbierającej Jadzię w Wawie. Przepraszam za tempo przekazania.Wynikało ono z braku czasu ( pociąg miał opóżnienie), którego tego dnia okrutnie mi brakowało. Quote
funia Posted August 12, 2012 Author Posted August 12, 2012 [quote name='Agula99']Będą jakieś nowe fotki Jadziuni??? :)[/QUOTE] Jest ich masa !!!!!!!!!!!dusje jak kupi neta komórkowego to moze zdązy wstawic ,jesli nie to na pewno w domu w Holandii to zrobi . JAdzka zadomowiona na 100 % Dusje i mąż sa zachwyceni JAdzią .Wszystko gra :multi: Quote
Tola Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 [quote name='funia']Jest ich masa !!!!!!!!!!!dusje jak kupi neta komórkowego to moze zdązy wstawic ,jesli nie to na pewno w domu w Holandii to zrobi . JAdzka zadomowiona na 100 % Dusje i mąż sa zachwyceni JAdzią .Wszystko gra :multi:[/QUOTE] Czyli Jadzia czekała na dom u dusje:) Super! Quote
moni12 Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Jadzia dostała swój osobisty raj u Madziulki. Ja tez mysle , ze Jadzia czekała na dom u Dusje a Dusje była Jadzia przeznaczona. Quote
Tola Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Bardzo proszę o pomoc w rozsyłaniu bazarku dla małej zamojskiej Lizy z padaczką; sunia wróciła z adopcji, ma cały czas ataki [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/230676-Serduszka-na-mal%C4%85-Liz%C4%99-z-padaczk%C4%85-do-28-08-do-22-00?p=19513984#post19513984"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230676-Serduszka-na-mal%C4%85-Liz%C4%99-z-padaczk%C4%85-do-28-08-do-22-00?p=19513984#post19513984[/URL] Quote
Becia Lublin Posted August 18, 2012 Posted August 18, 2012 kontenerek z zawartością jest już u mnie :) wielkie dzięki Ludka za pomoc, wiedziałam, że na Ciebie zawsze można liczyć :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.