ara Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Felu, jutro już powinny być. Gryzia była wczoraj wykąpana, na początku była grzeczna, ale jak woda przestała jej smakować (chyba jakiś kiepski szampon kupiłam:lol: )oświadczyła, że pobyt w tym białym lokalu jej nie odpowiada i wraca do swojej wanienki:cool3: Quote
jayo Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 No i sa ... kolejne maluchy po przegladzie wstepnym :-) Miala byc Alfa i Beta - ale Alfa sie jednak okazala chlopcem - wiec zostal Alfred. Beta byla od paru dni w schronie, ale i tak wyglada tak, jakby jedzenie widziala raz dziennie najwyzej, a od matki odstawiona wczesnie... szkielet totalny :shake: Nie dostala szczepionki ani surowicy - pozostaje trzymac kciuki, zeby bylo dobrze. Dzis odrobaczona, za pare dni podjedziemy szczepic. Odpukac, na rzie poza wychudzeniem wszytsko jest ok - kupa o wlasciwej konsystencji - tyle ze slabosc mnie zebrala na widok wieelkich robali... ogladam nowe miejsce juz obejrzalam :-) ale chetnie zapoznam sie z domownikiem i jego uszami :-) Alfred jest w gorszej zdecydowanie kondycji. Dostal tydzien temu surowice w schronie, ale jego charlanie i wyciek z oczu nie wyglada na zwykle przeziebienie :-( Dostal antybiotyk, lek przeciwzapalny, kupa w normie ;-) Ale ogolnie rzecz biorac, to ... brzydalek jak sie patrzy - jest przedziwnie nieproporcjonalny i wyglada na to, ze ma poczatki krzywicy, tylne lapy mniejsze od przednich.. ale tym zajmiemy sie jak przestanie kaszlec i bedzie po szczepieniu - kontrole u Wojciechowskiej planujemy we wtorek. Tak wygladam: i tak i tak Tofik chyba ma juz dosc zmian, chowa sie w kacie przed szumem.... Maluchy apetyt maja wielki, bedziemy podtuczac intensywnie. Quote
OlimpiaK Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Czy Alfred jest bratem Szopa (Bonanzy)? Jest to o tyle wazne ze jak tak to na pewno (w 99%) ma krzywice,bo Szop ma stwierdzona. :mad: Szop nie mial wycieku z oczu ani nosa (nadal nie ma) ale pokaszluje (cos w rodzaju dusznosci - miejmy nadzieje ze to robacze) i mial potforna biegunke (teraz jest lepiej ale nie rewelacja :roll: , dostaje antybiotyk, apetyt bardzo bardzo duzy :evil_lol: ). Quote
gdgt Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 OlimpiaK napisał(a):Czy Alfred jest bratem Szopa (Bonanzy)? Jest to o tyle wazne ze jak tak to na pewno (w 99%) ma krzywice,bo Szop ma stwierdzona. to krzywica jest dziedziczna?:oops: Quote
OlimpiaK Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 " Krzywica - choroba występująca u dzieci, najczęściej pomiędzy 3 a 24 miesiącem życia dziecka, związana z zaburzeniami gospodarki wapniowo-fosforowej, spowodowana niedoborem witaminy D. Powoduje zmiany w układzie kostnym i zaburzenia rozwojowe. Przyczyny: podstawową przyczyną krzywicy jest niedobór witaminy D3 (cholekalcyferolu) w diecie. Ponieważ witamina D3 jest produkowana również w skórze pod wpływem promieniowania ultrafioletowego światła słonecznego, niedostateczne nasłonecznienie dziecka przyczynia się do rozwoju tej choroby." Nie jest dziedziczna,ale jezeli przebywaly szczeniaki od malego w takich samych warunkach (lub matka miala niedobory witaminowe - zle karmienie w czasie ciazy) to generalnie wszystkie psiaki maja objawy niedoborow. Quote
Dobermania Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Kurde, Salmon też ma krzywicę:/:mad: :mad: :mad: Aja chciałąm tak bardzo wierzyć, że ma "po prostu dziwne łapki":placz: I kto go teraz adoptuje z tą krzywicą? :placz: :placz: :placz: Dajcie mi na PW znać, co to za surowica ma być, gdgt, Ty mówiłaś mojej mamie, że mały ma dostać, ale ja nie wiem, co mam powiedzieć wetowi - czy Salmek nie może być w taki razie szczepiony czy surowica może być podana razez ze szczep.? A i Aro, DAWAJ ZDJĘCIA!!!!:x:x:x:x:x:x:x:x I wątek Ogryzki jest?:mad: Quote
OlimpiaK Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 U szczeniakow krzywice mozna leczyc podobnie jak u malych dzieci (tylko chyba innymi metodami). Jednak proponuje zajac sie tym na koncu (tzn jak ze szczeniakiem bedzie juz wszystko cacy lub prawie cacy). W przyszlym tygodniu bede w lecznicy to sie dowiem co i jak mozna z tym robic,bo jak bylam z Szopem to pani dr powiedziala ze krzywica zajmiemy sie jak juz biegunka i robaki znikna. Quote
jayo Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Olimpia - prawde powiedziawszy, to lepiej zeby nie bylo za pozno - witaminy nie zaburzaja toku leczenia innych chorob, zwlaszcza robali... Ale cala reszta jest bardziej niepokojaca - typu kaszel i biegunka to u naszych szczeniakow niestety objawy najczesciej wirusowek, a nie zwyklego oslabienia.... Mozesz podjechac do Wojciechowskiej na oglad ? On zna nasze zwierzaki i wie co z tym robic ... Quote
OlimpiaK Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Bylam u wetki ktorej ufam (pracuje na wolontariacie w tej lecznicy). Poza tym maly tylko pokasluje,a wlasciwie to jakby mial cos w gardle,cos go lekko podduszalo - jeden z dosc typowych objawow robakow plucnych (to nawet nie jest kaszel). Biegunka juz ustala - dzisiaj wieczorem zrobil 100% normalna kupe. :multi: Poza tym zadnych innych objawow nie ma (nawet boczki mu sie troche zaokraglily :cool1: ). Przebadany zostal i ja mam caly czas na niego oko (moze to nie jest rewelacyjny argument ale te prawie juz 3,5 roku studiowania wet chyba cokolwiek daly... :oops: ). Wez tez pod uwage ze jeden objaw nie swiadczy o chorobie. A tak na marginesie to i tak nie moglabym pojechac,bo wlasnego transportu nie mam a autobusem nie chce taszczyc psiaka. Jak bedzie nagla potzrba to albo skombinuje transport albo pobiegne do calodobowej lecznicy obok mnie,gzie tez mnie znaja. ;) Jak go odrobacze to wtedy zajme sie reszta. Nie chcialysmy tez z pania dr (z reszta kazdy rozsadny nie naciagajacy wet powie to samo) "marnowac" lekow czy witamin skoro maly mial biegunke i tak praktycznie nic sie nie wchlanialo (dodatkowo dla robakow czasem witaminy sa swietnym uzupelnieniem diety...). Te szczeniaki sa na tyle mlode ze spokojnie tydzien czy dwa nie zrobia tutaj roznicy bo one jeszcze rosna i rosnac jakis czas beda. Najwazniejsze jest zlikwidowanie choroby wirusowej/bakteryjnej bo to moze zabic szczeniaka,a krzywica to proces ktory sie leczy dlugo i nie powoduje od razu zejscia,co jak wiadomo przy wirusowkach zwlaszcza, czesto ma miejsce. :-( Quote
ara Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Dobermania napisał(a):Kurde, Salmon też ma krzywicę:/:mad: :mad: :mad: Aja chciałąm tak bardzo wierzyć, że ma "po prostu dziwne łapki":placz: I kto go teraz adoptuje z tą krzywicą? :placz: :placz: :placz: Dajcie mi na PW znać, co to za surowica ma być, gdgt, Ty mówiłaś mojej mamie, że mały ma dostać, ale ja nie wiem, co mam powiedzieć wetowi - czy Salmek nie może być w taki razie szczepiony czy surowica może być podana razez ze szczep.? A i Aro, DAWAJ ZDJĘCIA!!!!:x:x:x:x:x:x:x:x I wątek Ogryzki jest?:mad: Teraz surowicę? Miałaś go chyba szczepić? Coś się dzieje? I rozczuliłaś mnie tym płaczem nad łapkami i adopcją :lol: Jutro powinny być fotki Ogryzi, od razu Ci się humorek poprawi:lol: Quote
AśkaK Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Dobermania, nie martw się, Salmek nie ma chyba zaawansowanego stadium tylko początki krzywicy, jeszcze rośnie i wszystko można nadrobić. Trzymaj rękę na pulsie a wszystko będzie dobrze ;-), wypytaj weta jakie witaminy trzeba mu podawać i w jakiej dawce, teraz podstawa to dobre żywienie. Za pare tygodni po krzywicy może nie być śladu. Quote
Maćka Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Cioteczki na krzywicę u psów daje się wit. D i A, dostępne na receptę w aptece w cenie do 15 zł, jedną kropelkę dziennie, ewentualnie lekarz może zalecić dwie kropelki. Neska miała krzywicę przy nosówce, ale już nie zdążyłam jej tego podać...Trzeba w schronisku zobaczyć jeszcze czy jakies psy tam mają początki krzywicy jak tak to Fela zawiozła po Nesce te krople do schronu i trzeba nakazać Januszowi żeby podawał po kropli wskazanym szczeniakom. Quote
Igusia Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 A Rufika pani doktor tez obejrzala pod katem krzywicy i powiedziala ze to nie wyglada jak krzywica bo lapki w pionie sa proste.On zaczal szybko rosnac i dlatego stawy tak wygladaja.Ponadto nie mamy mu juz podawac zadnych dodatkowych witamin bo on je sucha eukanube lub royala.A przewitaninowanie jest gorsze od awitaminozy..,. Rufikowi stanelo drugie ucho i teraz wyglada jak szczeniak bezowego belga:p Quote
gdgt Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Dobermania, ja nic nie wiem. Twoja mama powiedziała, że mały ma ciąglę rozwolnienie, więc się trochę przestraszyłam, bo rozwolnienie zwiastuje wirusówkę. Ale jak mały nie ma innych objawów i nadaje się do szczepienia, to trzeba szczepić. Ale to fajnie mieć takiego brzdąca w domu! Słodziaczek! Quote
OlimpiaK Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37947 zapraszamy :cool1: Quote
jayo Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Pusto tu jakos...... Beta ma parwo - jesli do jutra przezyje, ma szanse. Alfred ma nosowke - ale ma apetyt i ladne kupy, mniej kaszle, mniejszy wyciek z nosa... zobaczymy co bedzie.. Ludki, Fela nic nie mowi - ale ja powiem - kasa znow na leczenie towarzystwa potrzebna !!! Placimy sami kiedy sie da, aktualnie juz sie nie da :-( - trza uzupelniac kiese Stowarzyszenia albo zalozyc jakas skarpete na AFN.... A nasze dzieci zamiast ferii beda jezdzic do schronu albo sprzatac kupy w domu - uwazam to za bardzo pouczajace zajecie... a jakie tanie :-) Quote
Kate_21 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Witam. Poniedziałkowe wyniki krwi wykluczyły nosówkę i parwowirozę. Z Nuką nie jest dobrze. W poniedziałek i wtorek dostała kroplówki pod skórne i bardzo bolesne zastrzyki w dupkę. Od poniedziałku nie chce jeść ma biegunkę i wymiotuje. Dzisiaj pojechała z nami Justyna (esperanza). Nuka dostała wielką kroplówkę. Weterynarz wymacał coś w jelitach powiedział, że albo to jest ciało obce albo jakieś zapalenie jelit. Ale prześwietlenie niczego nie wskazało. Według weta bywały takie przypadki i trzeba było operować. Dostałam kontrast żeby podać Nuce, jutro znowu prześwietlenie i pobieranie krwi. Nuka cały czas śpi. Nie ma siły chodzić. Ale jak wyszłyśmy od weta to czuła się świetnie trochę biegała, gdy wróciłyśmy była strasznie głodna. Po powrocie do domku dostała ryż z mięskiem, ale zjadła odrobinkę ryżu a potem od razu to zwymiotowała. Bardzo się o nią martwię, bo jak do mnie przyjechała w sobotę to była grubsza. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Owieczka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 :-( Bosze co tu się dzieje z tymi naszymi maluszkami :placz: Ciekawe co z tymi kurduplami w schronie ...:shake: No trzymajcie się maluszki !!! Zdrowiejcie !! Ludzie!!! kasy nie ma !!!! I za co mamy ratować maluchy !!! :placz: Quote
Fela Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Fela nie mówi, bo nie ma kiedy do kompa usiąść. Niestety, Jayo i Owieczka mają świętą rację, z pustego i Salomon nie naleje. W lecznicach weterynaryjnych zostawiłyśmy już cały swój majątek, na surowicę też od cholery kasy poszło. Za ampułkę 5 ml staglobanu płacę (w cenie hurtowej) 135 zł, a w ciągu ostatniego miesiąca kupiliśmy 7 ampułek (to jest prawie 950 zł). (Dokładne rozliczenie ksoztów leczenia zamieszczę wieczorem) Ale surowica jest potrzebna. Alfred dostał w schronisku dawkę profilaktyczną, podejrzewam, że dzięki temu ma szansę wyzdrowieć. inmne maluchy, które surowicę dostały i są jeszcze w schronie na razie nie chorują. Z Kate_21 i Nuką pojechałyśmy wczoraj w nocy do lecznicy bna Gagarina - tak na wszelki wypadek, bo Kate bardzo się martwiła. Kolejna wetka potwierdziła: albo ciało obce w jelitach, albo powiększony węzeł chłonny na skutek stanu zapalnego. Dziś Kate już była (albo ciągle jeszcze jest) na Gagarina, prześwietlenie po kontraście może wyjaśni sprawę. Ara, daj sygnał, co z Gryzią! Zdjęcia, pls Quote
Dobermania Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Otóż to, święte słowa:placz: :placz: :placz: Czy maluszki podlegają może Fundacji Niczyje? Czy może uda się poprosić ładnie o parę złociszy z AFN-u? Salmuś ma nużycę, krzywicę i straszne niedobory witaminowe:placz: :placz: :placz: Ja nie mam już pieniędzy, dziś wydałam na zwierzaki 200 zł, proszę o pomoc:( Salmuś PRAWIE W OGÓLE NIE TYJE:placz: Aż się bałam to powiedzieć na głos, ale dziś pan wet. mnie tylko upewnił - mały musi dostawać enzymy (pamkreatynę), nie ma raczej niewydolnej trzustki, ale to wszystko przez te niedobory witamin i "zamorzenie" mamusi, gdy była szczennna:( Pilnie proszę o pomoc dla małego! Aż się boję pomyśleć, jak czuje się reszta - ta w schronisku!!!:placz: Owieczka napisał(a): Ludzie!!! kasy nie ma !!!! I za co mamy ratować maluchy !!! :placz: Ja mam kilka aukcji na dgm Bazarku, ale nie mogę z drugiej strony latać na pocztę i wysyłać, bo muszę opiekowac się zwierzakami... Nawet z zajęć się zrywam. Quote
ara Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Fela napisał(a):Ara, daj sygnał, co z Gryzią! Zdjęcia, pls Gryzia czuje się nieźle, a biorąc pod uwagę, że wczoraj kilka godzin spędziła w śmieciach:angryy: to nawet wspaniale:lol: pewnie mniej jej się spodoba kolejna kąpiel:evil_lol: Zaraz spróbuję się wtyknąć z aparatem, ale obawiam się, że najlepiej będzie widać moje dzieci:roll: Quote
esperanza Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 No to czekamy na zdjęcia i domku szukamy :razz: Quote
Maćka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Dobermania napisał(a):Otóż to, święte słowa:placz: :placz: :placz: Czy maluszki podlegają może Fundacji Niczyje? Czy może uda się poprosić ładnie o parę złociszy z AFN-u? Salmuś ma nużycę, krzywicę i straszne niedobory witaminowe:placz: :placz: :placz: Ja nie mam już pieniędzy, dziś wydałam na zwierzaki 200 zł, proszę o pomoc:( Salmuś PRAWIE W OGÓLE NIE TYJE:placz: Aż się bałam to powiedzieć na głos, ale dziś pan wet. mnie tylko upewnił - mały musi dostawać enzymy (pamkreatynę), nie ma raczej niewydolnej trzustki, ale to wszystko przez te niedobory witamin i "zamorzenie" mamusi, gdy była szczennna:( Pilnie proszę o pomoc dla małego! Aż się boję pomyśleć, jak czuje się reszta - ta w schronisku!!!:placz: Ja mam kilka aukcji na dgm Bazarku, ale nie mogę z drugiej strony latać na pocztę i wysyłać, bo muszę opiekowac się zwierzakami... Nawet z zajęć się zrywam. Oczywiście, że wszystkie psy z Ostrowi nam podlegają, ale teraz mamy poważne problemy finansowe, mozesz się zwrócić do AFN o skarpetę czy coś w tym stylu dla Salmusia ?? Wysłałam Ci pw. Quote
Dobermania Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Wiem, odpisałam. Skarpetę już dawno założyłam, ale wiecie - to nie są samonapełniające się skarpety (a szkoda:cool3:), zrobiłam też kilka aukcji na dogomaniackim Bazarku, ale na to potrzeba czasu, potem trzeba biegać na pocztę, itd. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.