furciaczek Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Agushka napisał(a):Hej Edysia :) ja tez strasznie się za Wami wszystkimi stęskniłam. Obiecuję Wam pełną reaktywację galerii już za dwa tygodnie. Rzucam tę porąbaną robotę więc będzie czas na dogo, na długie spacerki i na fotki :) Praca powinna sprawiać przyjemność a przynajmniej nie doprowadzać człowieka do szału a moja jest denna do kwadratu. tak sie sklada ze ja za 2 tygodnie bede na dogo od rana:cool3: moze wroca dawne czasy:loveu: Quote
Agushka Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 furciaczek napisał(a):tak sie sklada ze ja za 2 tygodnie bede na dogo od rana:cool3: moze wroca dawne czasy:loveu: Oj jak by było fajnie wypić z Tobą tę poranną kawkę i pogadać na gadulcu Gosia... Może niech tamte czasy już nie wracają, bo zdarzały się bardzo niemiłe momenty w życiu, ale niech wróci tamta atmosfera:loveu: Wiecie, normalnie mi się niedobrze robi jak pomyślę, że mam iść do pracy... To chyba świadczy o tym, że trzeba sobie dac spokój... nic na siłę... Zawsze lubiłam swoją pracę, wiadomo, czasem się nie chciało ale jak już się poszło to jakoś było. Tutaj mnie szlag trafia nawet jak jeszcze jestem w domu a co dopiero tam.. wrrrrrrrrr Przyszła do nas nowa dziewczyna i tutaj, słuchajcie, muszę Wam to opowiedzieć bo mnie jasna cholera trafiła. Dziewczę, ma pitbulla, chyba raczej w typie, nie pytałam o rodowód ale głowę sobie daję uciąć że nie ma. No i rzeczony pitbull - suka to jest, podobno bardzo kocha ludzi, w co jestem w stanie uwierzyć ale... tu następuję opowieść nowej "koleżanki" "wiesz, my z bratem czasem to jej k...a zapewniamy rozrywkę. Łapiemy kota i wpuszczamy na podwórko. Ale k...a jaja są jak się suka na niego rzuca. Normalnie słychać jak pękają kości ahahaha.. kot nie ma szans z naszą .... " i dalej w podobnym tonie..:angryy::mad: Słuchajcie, oniemiałam.. Pytam, czy nie żal im zwierzęcia, przecież to żywe stworzenie. a ona na to "bo my k...a z bratem nienawidzimy kotów" Spytałam, czy zdaje sobie sprawę, ze wyrabia w psie agresję, że teraz to "tylko" kot a za chwilę na podwórko może wejść dziecko znajomych, rodziny, no różnie bywa przecież. A ona mi na to, że jej suka kocha ludzi... Aj w ogóle dostało mi się od starych, głupich itd.. Powiedziałam jej, żeby uważała, bo takie zachowanie jest karalne a ona mi się w twarz śmiała... No mówię Wam, masakra. Podac taką małpę do TOZu tylko... Ona mi to chyba opowiadała dla rozluźnienia atmosfery i przełamania pierwszych lodów. Niezłą sobie metodę wybrała :angryy: nie sądzę, żeby jakakolwiek normalna osoba zachwyciła się takim obrazkiem... ehhh zrzuciłam to z siebie, sorka za taki temat z samego rana bo to może człowiekowi obrzydzić chęć do życia na cały dzień.. Quote
eria Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 boszeeeeee jak ludzie mają pusto w łepetynach :placz::angryy: Quote
Marta_Ares Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 przeczytalam i wyobrazilam sobie te biedne kociaki... boche to musi byc okropne:-( :-( :-( :-( a jeszcze w dodatku ten pies Agnieszka masz racje narazie to sa koty pozniej moze by biegajace dziecko i znowu bedzie wina PSA MORDERCY :angryy: Quote
Pimpek Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Agushka napisał(a):Oj jak by było fajnie wypić z Tobą tę poranną kawkę i pogadać na gadulcu Gosia... Może niech tamte czasy już nie wracają, bo zdarzały się bardzo niemiłe momenty w życiu, ale niech wróci tamta atmosfera:loveu: Wiecie, normalnie mi się niedobrze robi jak pomyślę, że mam iść do pracy... To chyba świadczy o tym, że trzeba sobie dac spokój... nic na siłę... Zawsze lubiłam swoją pracę, wiadomo, czasem się nie chciało ale jak już się poszło to jakoś było. Tutaj mnie szlag trafia nawet jak jeszcze jestem w domu a co dopiero tam.. wrrrrrrrrr Przyszła do nas nowa dziewczyna i tutaj, słuchajcie, muszę Wam to opowiedzieć bo mnie jasna cholera trafiła. Dziewczę, ma pitbulla, chyba raczej w typie, nie pytałam o rodowód ale głowę sobie daję uciąć że nie ma. No i rzeczony pitbull - suka to jest, podobno bardzo kocha ludzi, w co jestem w stanie uwierzyć ale... tu następuję opowieść nowej "koleżanki" "wiesz, my z bratem czasem to jej k...a zapewniamy rozrywkę. Łapiemy kota i wpuszczamy na podwórko. Ale k...a jaja są jak się suka na niego rzuca. Normalnie słychać jak pękają kości ahahaha.. kot nie ma szans z naszą .... " i dalej w podobnym tonie..:angryy::mad: Słuchajcie, oniemiałam.. Pytam, czy nie żal im zwierzęcia, przecież to żywe stworzenie. a ona na to "bo my k...a z bratem nienawidzimy kotów" Spytałam, czy zdaje sobie sprawę, ze wyrabia w psie agresję, że teraz to "tylko" kot a za chwilę na podwórko może wejść dziecko znajomych, rodziny, no różnie bywa przecież. A ona mi na to, że jej suka kocha ludzi... Aj w ogóle dostało mi się od starych, głupich itd.. Powiedziałam jej, żeby uważała, bo takie zachowanie jest karalne a ona mi się w twarz śmiała... No mówię Wam, masakra. Podac taką małpę do TOZu tylko... Ona mi to chyba opowiadała dla rozluźnienia atmosfery i przełamania pierwszych lodów. Niezłą sobie metodę wybrała :angryy: nie sądzę, żeby jakakolwiek normalna osoba zachwyciła się takim obrazkiem... ehhh zrzuciłam to z siebie, sorka za taki temat z samego rana bo to może człowiekowi obrzydzić chęć do życia na cały dzień.. Matko,ale idiotka z tej kobiety ! :angryy: Ona na łeb padła czy co ?:angryy: to ty lepiej zamiast do TOZu to zgłoś to do TOZu i na policję !:angryy: Quote
furciaczek Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Agus zglos to na policje i do TOZU... nie wiem czy to pomoze bo jak wiadomo w naszym kraju sprawa zajma sie dopiero jak pies zaatakuje dziecko:roll: ale moze da do myslenia wlascicielece ze nie jest bezkarna... to mozna podciagnac pod znecanie sie nad zwierzetami chyba?? ja znikam Agus na 2 tygodnie, wroce z futrami (mam nadzieje) i dobra Polska kawusia:loveu: tzrymaj sie cieplutko kochana:loveu: Quote
wiq Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 praca już rzucona? faktycznie, takim debilom to tylko zwolnieniem w twarz;) a TOZ i policja pewnie i tak nic nie pomogą.. :roll: Quote
Agushka Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Weź i jej coś udowodnij.... Pójdę i powiem, że koleżanka z pracy mi opowiadała jak się fajnie z bratem bawią? A gdzie jakieś dowody? nawet nie wiem, gdzie ta idiotka mieszka... tak sobie pomyślałam, że spróbuję najpierw sama zobaczyć. W końcu się ogląda serial "detektywi" a co :) Pośledzić tę amebę, zobaczyć, gdzie mieszka? Gdyby mi się udało jakąś fotkę cyknąć albo ja wiem? nagrać coś? chociaż nie wiem, czy ja bym wytrzymała taki widok... Pewnie z narażeniem zdrowia wpadłabym na to podwórko żeby kota ratować. Zobaczymy, już niedługo będę miała czas. Wiqś, wypowiedzenie już złożyłam w zeszły poniedziałek a pracuję do końca miesiąca. Już się nie mogę doczekać :) Za chwilkę jadę na moją wieś, zabieram aparat, baterie naładowane, przywiozę fotki :) Gosia, będę tęsknić, wracaj szybko z piesami i żeby Ci się wszystko udało :kciuki: Quote
Marta_Ares Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Hejka hehe widze ze masz zamiar zabawic sie w detektywa;) Koniecznie duzo zdjec przywiez:loveu: Quote
eria Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 myślę że zostawić tak tego nie wolno :roll: bo to tak jakby ciche przyzwolenie :roll: Quote
Luzia Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 O jejku przepraszam za przeoczenie... Ale mi wstyd że ja po raz pierwszy w takiej cudnej galerii... Z tak pięknymi psami... Proszę o wybaczenie... Obiecuję poprawę :p Quote
Agushka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 A tam, nikt nie chce fotek? To i tak wstawię, a co mi :cool3: Quote
Agushka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 luzia napisał(a):O jejku przepraszam za przeoczenie... Ale mi wstyd że ja po raz pierwszy w takiej cudnej galerii... Z tak pięknymi psami... Proszę o wybaczenie... Obiecuję poprawę :p Witaj Luzia :multi: Bardzo się cieszymy, ja i moje futra, że przybywa nam odwiedzających :loveu: Zapraszamy częściej :) Quote
Luzia Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Agushka napisał(a):Witaj Luzia :multi: Bardzo się cieszymy, ja i moje futra, że przybywa nam odwiedzających :loveu: Zapraszamy częściej :) Z takiego zaproszenia na pewno skorzystam :p Mizianko dla nochali :loveu: Quote
Czoko Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 O takiej makabrze psio-kociej dawno nie czytałam. Jak tu można się dziwić kotom że uciekają przed wszystkimi psami i nie sprawdzają czy może to ich własny pies -a ja do pewnego czasu dziwiłam się dlaczego w terenie mój kot ucieka przed swoją największą przyjaciółką - naszą suczką (nie może tracić czasu na rozglądanie się!) Quote
eria Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 przepiękna skupiona Tina na pierwszej fotce i znudzona Shila na trzeciej :evil_lol: Quote
Agushka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Wiecie co Tina przed chwilą zrobiła? Robiłam porządek w książkach, część z nich położyłam na Tinowe posłanko i zapomniałam zabrać. Poszłam se gdzie indziej ale przed chwilą przychodzę a moja niuśka siedzi przed posłaniem, książkę trzyma w zębach i patrzy na mnie z wyrzutem. Podchodzę, patrzę i oczom nie wierzę... Zdążyła już prawie wszystkie przełożyć na podłogę :crazyeye::crazyeye: Ja pierniczę, ten pies mnie rozczula... Żadnej nie uszkodziła, zdjęła je delikatnie z posłania bo ja małpa wredna, zapomniałam... Quote
Luzia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 To pańci powinien się ochrzan dostać co to ma być posłanko niuni gracić jakimiś książkami PHI! :2gunfire: Quote
Agushka Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 No to brykane fotki.. i jedna niebrykana Quote
_ChiQuiTa_ Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 aga powiem szczerze, ze szoking mnie złapał jak to przeczytałam. Nie no teraz to już po ludziach można się wszytskiego spowiewać, ale nie można tego tak zostawić. Może powiedz, jej że chcesz to zobaczyc bopo namyśle stwierdziłaś, że kotów też nie nawidzisz. i Zaproponuj, że sobie to nagrasz, żeby sobie to wieczorem przed snem oglądać i ziuuu na policje... hmmm foteczki psiurów piekniuuusie :ilobeyou: Quote
Marta_Ares Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 ale super fotki:loveu: :loveu::loveu: bardzo ladny ogrod:loveu: Quote
Agushka Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 _ChiQuiTa_ napisał(a):aga powiem szczerze, ze szoking mnie złapał jak to przeczytałam. Nie no teraz to już po ludziach można się wszytskiego spowiewać, ale nie można tego tak zostawić. Może powiedz, jej że chcesz to zobaczyc bopo namyśle stwierdziłaś, że kotów też nie nawidzisz. i Zaproponuj, że sobie to nagrasz, żeby sobie to wieczorem przed snem oglądać i ziuuu na policje... hmmm foteczki psiurów piekniuuusie :ilobeyou: Edysia, moja druga koleżanka pracuje teraz z tą amebą. Obiecała mi, że spróbuje dowiedzieć się, gdzie toto mieszka a potem ja spróbuję zobaczyć, co tak naprawdę tam się dzieje. Koleżanka mówiła mi, że rozmawiała z tą hmmm dziewczyną. Okazuje się, że to jest ogólnie patologiczna rodzina. Ojciec po wyrokach, matka alkoholiczka, dzieciaki się chowały same... Podobno tam jest istny meksyk.. Sama na pewno tam nie pójdę bo z opowiadań tej mojej koleżanki wynika, ze to dość niebezpieczne towarzystwo. Ale jeśli prawdą jest to, co ta młoda mi opowiadała to ja tez uważam, że nie można tego tak zostawić. Chyba, że to był taki sposób na zwrócenie na siebie uwagi. niezbyt trafny sposób, przynajmniej w moim przypadku. Zamierzam przekonać się naocznie o tym, co tam się dzieje. Może tam jest jakiś dzielnicowy który mógłby mi coś bliższego powiedzieć... Sądzę, że taki "element" jest znany policji. Najbardziej mnie złości, że ludzie, którzy sami ze sobą nie potrafią sobie poradzić, biorą sobie psa z którym nie wiedzą, jak postępować. Zresztą w ogóle ten Mińsk jakiś dziwny jest. Nie dalej jak w niedzielę pokłóciłam sie z facetem, który tłukł swojego ONka na ulicy, bo ten szarpnął :mad: Ręce i nogi opadają normalnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.