Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 453
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dusje napisał(a):
fiorsteinbock,czy moja jednorazowka 30 zl juz wplynela? Dosc dawno przelana :lol:

Na 100% wpłynela.
Jezuuu nie dopisalam. Zaraz podam dokladnie kiedy dostalam przelew.

Edit: Dusje przelew zaksiegowany 25 lipca, zapomnialam wpisac za co bardzo przepraszam. Wpisalam C. Havanke i Giselle, ty bylas pomiedzy i zapomnialam :( Swoje gapiostwo moge tylko wytlumaczyc prowadzeniem finansow trzech psów i wplatami z bazarków :(

Doszła wpłata od martasekret i Rudakacha (01.08.)

Bardzo dziekuje.

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Od razu zapłaciłam za hotelik, do 9 wrzesnia.

Pani z Bolkowa, o ktorej wspominałam wczesniej wziała od znajomych szczeniaczka, dlatego sprawa nieaktualna.
Zainteresowani z Wrocławia nadal milcza...


Cóż...czekamy dalej! :D

Posted

Wczoraj dzwonila Pani z okolic Zgorzelca zainteresowana adopcją Perelki. Ma w domu suczke 3 letnia ze schroniska i 2 koty. Jakoże sunia jest bardzo towarzyska i zaczepia koty zachecajac do zabawy, Pani postanowiła wziąc psiego towarzysza. Wspomniałam jednak o zlośliwości Perelki w stos. do innych psiaków, z kotami też może byc róznie...u mnie ganiała. W każdym razie Pani zna hotelik Zuzi, bo już wczesniej szukała tam psiaka, zdecydowała sie jednak na schroniskowego.
Być może pojedzie wraz ze swoją sunia, bo wazne aby zaakceptowala ew. towarzysza i wybierze innego kandydata.
Zapytam Zuzi czy Pani sie kontaktowala.

Posted

Kurcze.... pies + koty = może być ciężko......

Edyto, a na tych fotach (na filmikach zresztą też) Perła gania z tymi psami - naprawdę jest tak źle? Tzn, to podgryzanie, czy nazwijmy to dokuczanie, nie odbywa się w ramach zabawy....?

Posted

I kolejne zapytanie mam od Pani z Poznania, która ma dwóch synów, 8 i 10lat.
Jestesmy w kontakcie mailowym, dom wydaje sie rozsadny i odpowiedzialny.

Kwestia transportu i adopcji.
Pani jest obecnie w Niemczech, za okolo 1,5tyg wraca do Poznania i byc może zajechałaby do Zgorzelca po Perelke.
Opcje: jakoże, nie możemy przeprowadzic wizyty przedadopcyj., obdarzamy domek zaufaniem i przeprowadzamy wiz. dopiero po adopcji.

Lub przeprowadzamy wiz. przedad. i kombinujemy transport.

Mam zaufanie do Zuzi, mogłabym porozmawiac aby wybadala rodzine i kierowała sie intuicją. Jesli bedzie miala negatywne odczucia, nie wyda Perelki.

Co myslicie ciotki?

Ja oczywiscie dodatkowo porozmawialbym telefonicznie z Pani, nie tylko suchy kontakt @. Jednak jakies stanowisko musimy przyjąc.

Posted

martasekret napisał(a):
Kurcze.... pies + koty = może być ciężko......

Edyto, a na tych fotach (na filmikach zresztą też) Perła gania z tymi psami - naprawdę jest tak źle? Tzn, to podgryzanie, czy nazwijmy to dokuczanie, nie odbywa się w ramach zabawy....?

Na dworze bawi sie z innymi psami, ale rownież jak sie Dama znudzi zabawa to gryzie. Na wolnym terenie nie jest to uciązliwe, bo pies może sobie zwiac w drugą strone, natomiast w mieszkaniu raczej sytuacja nerwowa i stersująca.
U nas w domu byl czas, ze bawiła sie z Kajem ale też siedziala na swoim legowisku i obserwowala zwierzyniec, po czym wyskakiwala i chciala gryzc. Pilnowala poslania... i jedzenia.
Moim zdaniem, sytuacje takie sa stresujące rowniez dla Perlastej, nie relaksowala sie tylko w napieciu czekala na "atak swojego poslania"

Oczywiscie, z czasem moglaby zmienic nastawienie, nie potrafie jednak zagwarantowac, że tak by sie stało.

Posted

[quote name='fiorsteinbock']Na dworze bawi sie z innymi psami, ale rownież jak sie Dama znudzi zabawa to gryzie. Na wolnym terenie nie jest to uciązliwe, bo pies może sobie zwiac w drugą strone, natomiast w mieszkaniu raczej sytuacja nerwowa i stersująca.
U nas w domu byl czas, ze bawiła sie z Kajem ale też siedziala na swoim legowisku i obserwowala zwierzyniec, po czym wyskakiwala i chciala gryzc. Pilnowala poslania... i jedzenia.
Moim zdaniem, sytuacje takie sa stresujące rowniez dla Perlastej, nie relaksowala sie tylko w napieciu czekala na "atak swojego poslania"

Oczywiscie, z czasem moglaby zmienic nastawienie, nie potrafie jednak zagwarantowac, że tak by sie stało.

Otóż to....gdyby chociaż miałaby mieć tylko jednego psiego przyjaciela...a tu jeszcze dwa koty. Nie znam Perełki osobiście, ale jakoś nie mam dobrego przeczucia....chociaż widać, że w domku miłości do zwierząt nie brakuje :D

Z transportem do Poznania nie powinnno być chyba problemu....? Ja jestem jednak zwolenniczką wizyt przedadopcyjnych, wiem, że zdanie na ich temat jest podzielone, ale osobiście uważam, że mogą jedynie pomóc, na pewno nie zaszkodzić. Także ja rozglądałabym się za transportem do Pzn.

Chyba, że Pani z Poznania na tyle wzbudzi wasze zaufanie, że będziecie w stanie powierzyć jej Perłę bez PA. Myślę, że przez telefon tez można poniekąd wyczuć, czy pies trafi w dobre ręce. I jak tylko będzie możliwość przeprowadzić poadopcyjną.

Posted

Perełkę znam tylko z Waszych opowiadań na wątku i myślę, ze najlepszy dla niej byłby dom bez zwierząt. Co do wizyty, też jestem zwolenniczką p.a. Myślę jednak, że jeżeli bedzie wizyta za jakiś czas, to wówczas można o wiele więcej zobaczyć, zwłaszcza po zachowaniu psa; czy nie jest zestresowany, czy lubi swojego opiekuna, czy nie jest wychudzony. To wszystko można wywnioskować po jego zachowaniu. Dlatego w umowie adopcyjnej, trzeba koniecznie zaznaczyć o możliwości zabrania psa, kiedy wizyta poadopcyjna wypadnie negatywnie.
Perełka potrzebuje dużo ruchu i zabawy. Mam nadzieję, ze nowy dom zaakceptuje ją taką, jaka jest.
Trzymam kciuki !!! Powodzenia Perełko !!!

Posted

p. Karolina, jest zdecydowana adoptowac Perelke, maja 2 chomiki, nie umiem odpowiedziec na pytanie jak Perlasta w stos do gryzoni...pewnie trzeba bedzie pilnowac jak chomiki beda biegaly po domku. Pani moze przyjechac po Perelke, pytala sie jak znosi podroz, itd. Napisalam pytanie czy chce przyjechac po nia wracajac z NIemiec czy po wizycie przedadop.

Wczoraj dzwonila pani z Katowic, ale zrezygnowala ze wzg. na odleglosc.
Qrcze znacie wolontariuszki z Katowic? Pani chce suczke z okolic, moze udaloby sie cos znalesc?

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
p. Karolina, jest zdecydowana adoptowac Perelke, maja 2 chomiki, nie umiem odpowiedziec na pytanie jak Perlasta w stos do gryzoni...pewnie trzeba bedzie pilnowac jak chomiki beda biegaly po domku. Pani moze przyjechac po Perelke, pytala sie jak znosi podroz, itd. Napisalam pytanie czy chce przyjechac po nia wracajac z NIemiec czy po wizycie przedadop.

Wczoraj dzwonila pani z Katowic, ale zrezygnowala ze wzg. na odleglosc.
Qrcze znacie wolontariuszki z Katowic? Pani chce suczke z okolic, moze udaloby sie cos znalesc?


Pani Karolina, to ta Pani od dwóch chłopców, tak?
Myślę, że z chomikami nie będzie problemu....

Czekamy na rozwój wydarzeń!

Posted

[quote name='martasekret']Pani Karolina, to ta Pani od dwóch chłopców, tak?
Myślę, że z chomikami nie będzie problemu....

Czekamy na rozwój wydarzeń!
Tak, wlasnie ta Pani.
Dom wydaje sie naprawde fajny i odpowiedzialny. Synowie p. Karoliny sa dzieciakami zwierzolubnymi, jednakże ich mama od razu zaznacza, że odpowiedzialnymi i wrazliwymi.
Przeczytajcie co pisze Pani o sobie i chłopcach.

czy daloby sie jakos "obejsc" wizyte przedadocyjna?
Tak, jak wczesniej pisalam przebywamy na wakacjach na poludniu Niemiec.
Bedziemy wracac do Polski okolo 15 sierpnia. Zboczymy nieco z trasy, ktora
zawsze jezdzimy, zeby zajechac do Pani. Inaczej, czyli z Poznania, nie dam
rady przyjechac po Perelke. Prosze pomyslec, wskazac, jak moglibysmy sie
przedstawic zamiast wizyty przedadopcyjnej.

W skrocie o nas:
Mieszkam razem z chlopcami na 13 pietrze w 3 pokojowym mieszkaniu w
centrum Poznania. Osiedle polozone jest nad sama Warta, daje to wspaniale
mozliwosci spacerowe. Sezonowo pomieszkuje z nami moja babcia. Mateusz od
wrzesnia zaczyna czwarta klase szkoly podstawowej, Bartek (8lat) przeszedl
do drugiej. Chlopcy sa bardzo opiekunczy i wrazliwi wzgledem zwierzat.
Nieustannie towarzysza nam jakies stwory: to rybki, zaby akwariowe,
patyczaki, krolik. Obecnie opiekujemy sie dwoma chomikami. Chlopcy maja
regularny kontakt z konmi, ktorymi sie opiekuja, na ktorych jezdza. Wokol
stajni, jak to zwykle biega kilka kundelkow, ktore rowniez sprawiaja
chlopcom sporo radosci (z wzajemnoscia). Ogolnie rzecz biorac bracia sa
pelni szacunku dla wszelkich stworzen. Z mysla o posiadaniu psa nosze sie
od dluzszego czasu. Teraz uznalam, ze weszli w odpowiedni wiek, zeby
wlozyc na nich nieco wieksza odpowiedzialnosc. Uwazam, ze na tej adopcji
zyskaja obydwie strony: suczka zyska czulych, oddanych opiekunow, chlopcy
ugruntuja w sobie te szczegolna wrazliwosc i odpowiedzialnosc za malego
przyjaciela. Nie wspominam juz o tym, ze i mnie robi sie jakos cieplo w
sercu, kiedy mysle o kontakcie z psiakiem, w pelni zdajac sobie sprawe z
zaangazowania, jakie trzeba ofiarowac za te szczegolna przyjazn... :)

Prosze o dalsze sugestie/ informacje.

Karolina.

Zaproponowałam aby wizyta zostala przeprowadzona po adopcji, czekam na odpowiedz.
Zobaczymy co sie wykluje. Teraz szukam osoby chetniej do przeprowadzenia takowej :)

Posted

Myśle, że powinnismy zaufac p. Karolinie i zdecydowac sie na wyadoptowanie Perelki.
Zadzwonie do Zuzi z prosba aby i ona porozmawiala na miejscu, w hoteliku z rodzinka. Zeby sie przyjrzała i w razie watpliwości co do stos. do Perelki skontaktowala ze mna. W najgorszym wypadku Perelka nie pojedzie do domu.

Posted

I ustalone z Zuzia.
Porozmawia z ludzmi, przyjrzy sie i wyrazi opinie co do adopcji.
Trzymajcie kciukasy, aby wszystko sie ulozylo w jak naljepszym porzadku :razz:

Co do naszej gwiazdy...poczyna sobie coraz odwazniej i smielej. Jest chuliganem nr 1...
Wskakuje na karki duzym psom i tarmosi :mad: taką sobie zabawe wymyslila. Jedna z suniek, Emka - ONka doslownie jej nieznosi!
W swietle tych wieści wydaje mi sie oczywistym, ze Perlasta musi miec domek bezzwierzecy ;)

Posted

[quote name='fiorsteinbock']I ustalone z Zuzia.
Porozmawia z ludzmi, przyjrzy sie i wyrazi opinie co do adopcji.
Trzymajcie kciukasy, aby wszystko sie ulozylo w jak naljepszym porzadku :razz:

Co do naszej gwiazdy...poczyna sobie coraz odwazniej i smielej. Jest chuliganem nr 1...
Wskakuje na karki duzym psom i tarmosi :mad: taką sobie zabawe wymyslila. Jedna z suniek, Emka - ONka doslownie jej nieznosi!
W swietle tych wieści wydaje mi sie oczywistym, ze Perlasta musi miec domek bezzwierzecy ;)[/QUOTE]
Wskakuje, dopóki nie dostanie nauczki od jakiejś suni, która w końcu straci cierpliwość .
Miejmy jednak nadzieję, że zanim to sie stanie Perełka będzie już w swoim domu.
Teraz tylko trochę szczęścia, aby domek okazał sie "tym właśnie domkiem " !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...