Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

soboz4 napisał(a):
Jamnisia ma dom! Dziewczyna, która była umówiona na 17:00 przyjechała z całym ekwipunkiem, bez problemu zgodziła się z umową adopcyjną. Warunki bytowe ma świetne, gdyby musiała wyjechać sunieczka bez problemu ma przystań u jej mamy w domu z ogrodem! Od razu zakochała się w suni. zamiar adopcji psiaka ze schroniska dojrzewał juz w niej od dawna, to była decyzja przemyślana, nieważne czy sunia wyrośnie na typowego jamniora, czy tez mixa...
Najważniejsze, że obiecała stały kontakt i zdjęcia malucha.

Takie zakończenia lubię i oby takich domków jak najwięcej!

bardzo wszystkim dziękuję!
To wspaniała, że pomimo że się nie znamy to przy takiej bidzie tyle ludzi jest gotowych pomóc!!!!


ŁAŁ! To dopiero szybka akcja :) Cudownie!!!

Posted

soboz4 napisał(a):
Jamnisia ma dom! Dziewczyna, która była umówiona na 17:00 przyjechała z całym ekwipunkiem, bez problemu zgodziła się z umową adopcyjną. Warunki bytowe ma świetne, gdyby musiała wyjechać sunieczka bez problemu ma przystań u jej mamy w domu z ogrodem! Od razu zakochała się w suni. zamiar adopcji psiaka ze schroniska dojrzewał juz w niej od dawna, to była decyzja przemyślana, nieważne czy sunia wyrośnie na typowego jamniora, czy tez mixa...
Najważniejsze, że obiecała stały kontakt i zdjęcia malucha.

Takie zakończenia lubię i oby takich domków jak najwięcej!

bardzo wszystkim dziękuję!
To wspaniała, że pomimo że się nie znamy to przy takiej bidzie tyle ludzi jest gotowych pomóc!!!!


No to wypas :klacz:

Posted

Rozmawiałam z dziewczyną, która znalazła szczeniaczka i nareszcie wyjaśniły mi się rozmowy z czwartku, gdy próbowałam się dodzwonić do osoby która zabrała psiaka (obecnie Saszę). Gdy zadzwoniłam w czwartek usłyszałam, że ona przecież nie zabrała pieska bo dostała gorączki, więc opowiem od początku.

Dziewczyna, która zabrała we wtorek szczeniaka, w środę rano (o 7:00) była już z pieskiem z powrotem, w nocy dostała wysypki i gorączki i powiedziała, ze jest uczulona na psy, dobrze że nie zabrała psa ze schroniska, bo biedactwo miało by złamane serce, szczeniak na szczęście tak tego nie odczuł. Na szczęście znajomi córki gdy dowiedzieli się o suni zaadoptowali ją!

Warunki nawet lepsze, ludzie mają dom jednorodzinny, mają dwójkę dzieci 4 i 6 lat, czyli tyle samo co moje dzieci, gdy kupowałam swojego pierwszego jamnika! Są zachwyceni sunią i obiecali ją kochać.

Dziś mają spotkać się na działce i porobić zdjęcia, na razie mam tylko z pobytu w domu, który ją znalazł






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...