Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

inga.mm napisał(a):
Też tak sądzę, ale nie chciałabym przegapić czegoś, a kolejne kłucie nie będzie sprzyjało stabilizacji psychiki psiunka.
Czy on nazywa się Ciapek czy Figu.
Gdzieś mignęło mi to imię.

Ciapuś, Ciapulek, a Figu go wiezie do Warszway:)

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeju mam bardzo złe wieści-Ciapuś zaginął..... Uciekł, wdrpał się po siatce i przeszedł przez dziuręi uciekł.......... Byłam już dzisiaj 2 razy na osiedlu, na którym go znaleźliśmy, Miałam nadzieję, zę tam go znajdę. Moze jeszcze przyjdzie. Axa proszę miej oko. Mój numer jak coś 508-063-271

Posted

Zofija napisał(a):
Jeju mam bardzo złe wieści-Ciapuś zaginął..... Uciekł, wdrpał się po siatce i przeszedł przez dziuręi uciekł.......... Byłam już dzisiaj 2 razy na osiedlu, na którym go znaleźliśmy, Miałam nadzieję, zę tam go znajdę. Moze jeszcze przyjdzie. Axa proszę miej oko. Mój numer jak coś 508-063-271



:(((((((((((( Fatalnie.... Jak ten maluch da sobie radę... :(((((

Posted

Nie dziwię się, że zwiał ze schroniska... biedaczek... każdy by chciał zwiać. Nie wiedział tylko, że mu się szykuje domek....

:(

Posted

dusje napisał(a):
Uciekl ze schroniska? Nie byl na kwarantannie? Jakos zbyt szczegolowo brzmi ten opis ucieczki :roll:


No tak nam podano. On był w specjalnym kojcu na kwarantannie. Osobnym w środku, ale, ze pogryzły się dwie amstafki i musieli je rozdzielić to dali go do kojca zewnętrznego z innymi psami i ponoć przezsedł przez siatkę, pomiędzy dachem , a siatką była dziura i przez nią. Ja w schronisku nie pracuje, nie widziałam osobiście więc pisze to co nam powiedziano. W każdym razie jestem załamana.

Posted

Mam nadzieję, ze się odnajdzie bo szkoda mi go przeogromnie. Wizdiałam go osobiście. Wiem jak strasznie się bał i jak zachowywał się do człwoeika, któremu zaufał...

Posted

inga.mm napisał(a):
Czekam na niego.
Baaaardzo czekam


Ja też. Zapadł mi w serce, bo przypomina mi moją Sambę, którą wziełam z Azylu. Samba też z niego raz uciekła, na miejsce, z którego ją zabrali. Dlatego liczę, zę tam przyjdzie.

Posted

No niestety nie ma go, obeszłam całe osiedle, osiedle domków jednorodzinnych obok, gdzie też raz go widziałam... mam nadzieję, że tu wróci :/

Posted

Do schroniska właśnie nie jest daleko (kilometr? może mniej...), ale schronisko jest położone, hmm, wśród pól, tak więc możliwości ucieczki jak już się wydostał ma praktycznie nieograniczone. Ja się oczywiście będę rozglądać, tylko to jest jak szukanie igły w stogu siana. Dlatego liczę na to, że tu dotrze... choć nie jestem tego pewna, bo jednak został zawieziony, nie zaprowadzony do schronu, może nie znaleźć drogi :(

Posted

ja czuję, że coś tu nie gra.
Wycieńczony piesek, nie jedzący, który skacze po siatce jak małpa i śladu nie zostawia?
Po jednej ucieczce znowu w boksie z defektami?
Dla mnie to jest bardzo dziwne, żeby nie rzec podejrzane...

Posted

Po jednej ucieczce znowu w boksie z defektami?

Ale jakiej jednej ucieczce, bo nie rozumiem?
W schronisku nie ma wolontariuszy jako takich (tzn. na miejscu zajmujących się zwierzętami), nie byłam w środku, więc się nie wypowiem, bo właściwie nic na ten temat nie wiem...

Posted

Axa napisał(a):
Ale jakiej jednej ucieczce, bo nie rozumiem?

Podobno Ciapuś już raz poszedł w Polskę, tylko został ponownie odstawiony do schronu.
NIe ma tam wolontariatu?
To kicha.

Posted

Zofija napisał(a):
No tak nam podano. On był w specjalnym kojcu na kwarantannie. Osobnym w środku, ale, ze pogryzły się dwie amstafki i musieli je rozdzielić to dali go do kojca zewnętrznego z innymi psami i ponoć przezsedł przez siatkę, pomiędzy dachem , a siatką była dziura i przez nią. Ja w schronisku nie pracuje, nie widziałam osobiście więc pisze to co nam powiedziano. W każdym razie jestem załamana.

Zaglądalm do malucha wczesniej a tu czytam teraz ,że znów uciekel ze schronu.Czy taki przerażony,drobny ,mlody pies ,osłabiony ,wycieńczony i glodny mial na tyle sil ,by wspiąć się po tej siatce pod dach? Może jakoś tam przedostal się.Taka wersja schronu to raczej domysly chyba. Możliwe też,że zostal zagryziony,tym bardziej,że byl nowym psem wpuszczonym do innych psów,nie na kwarantannie i jako drobny,slaby pies nie obronil się przed atakiem reszty stada a w schronie nie chcą przyznać się do tego. Obym się mylila.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...