Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja jestem uziemiona w domu, bo mam kontuzję stopy, ale mój tż się przemieszcza po okolicy i nie widział psa, pytał poza tym kolegę, który też niedaleko mieszka i dużo spaceruje ze swoimi psami - ani śladu...

Posted

[quote name='inga.mm']mało prawdopodobne, żeby tak przepadł bez śladu.
Czy w okolicy schronu też go nikt nie widział?[/QUOTE]

To jest jeszcze tak, ze w tamtych okolicach trochę psów się błąka. Ludzie jadą oddać psa do schroniska i jak się dowiadują, ze nie mogą ot tak, to wyrzucają po drodze. A to jest włąśnie po drodze. To osiedle gdzie była Ciapuś

Posted

[quote name='asl']Cieszyn to taka mała mieścinka, że miałam nadzieję, że jednak się znajdzie.[/QUOTE]
Tylko że od strony schronu Cieszyn otwiera się na niezmierzone tereny Zamarsk i innych okolicznych wiosek. Pomysł z plakatami niezły, niestety ani nie umiem zrobić, ani nie mam gdzie wydrukować, a rozlepić mogę jedynie tu w pobliżu...

Posted

Szczerze Wam powiem, ze moja koleżanka wzieła sunie ze schronu na dt i gdy już wchodziły do domu, ona się nagle obróciła i poszła. Szukałyśmy ją dłuuugo. Bardzo długo. Nigdy się nie odnalazła. Tak jak pisze Axa, za schroniskiem są Zamarski. Moze go ktoś przygarnał. Ja mogę zrobić plakaty i porozwieszać.

Posted

Muszę rozliczyć dwa bazarki na Ciapusia. Niezręcznie mi tu pisać o pieniądzach, gdy Ciapuś zniknął bez śladu...., ale niestety muszę, bo chciałabym aby wszystko było w porządku. Nie liczyłam jeszcze ile się zebrało, ale myślę, że ok. 200 zł. Bazarki były na Ciapusia (oba). Nie zawieszałam ich, bo jeśli Ciapuś się nie znajdzie są inne psy w potrzebie (myślałam o Carmen, Olinie i Dianie; może jeszcze innym piesku). Dziś będę rozsyłała pw i zamierzam napisać, iż pieniążki potrzymam dla Ciapusia do końca miesiąca, jak się nie znajdzie w tym czasie, to rozliczę na dogo inaczej (tj. na inne pieski). Nie znaczy to, że po miesiącu przekreślam szanse na odnalezienie się Ciapusia... Po prostu muszę to jakoś rozwiązać. I jakoś rozliczyć.


Dla Ciapusia wpłynęło też 25,00 zł w dniu wczorajszym od Ronaldo_De. Dziękuję i dopisuję w rozliczeniu.

Posted

asl, zobacz do piesów w moim bazarku.
Linki są w #2.
Może ocenisz którąś z tych bied, jako tą w największej potrzebie.
Gdy Ciapulek wróci, zrobimy nowe bazarki.
Jeśli przyjedzie do mnie, to nie wyszarpię pieniędzy za dt od razu - zaczekam.

Posted

[quote name='inga.mm']asl, zobacz do piesów w moim bazarku.
Linki są w #2.
Może ocenisz którąś z tych bied, jako tą w największej potrzebie.
Gdy Ciapulek wróci, zrobimy nowe bazarki.
Jeśli przyjedzie do mnie, to nie wyszarpię pieniędzy za dt od razu - zaczekam.[/QUOTE]

Iga patrzyłam. Jest tam też troszkę potrzebujących biedaczków. Jednak wolałabym się powstrzymać tak do końca miesiąca, bo liczę na to, że może Ciapuś się znajdzie i na razie nie chciałabym rozdysponowywać jego pieniążków. Zresztą tak zapowiedziałam w pw z pierwszego bazarku, które już rozesłałam. Natomiast niestety taka ewentualność też jest, że maluszek się nie odnajdzie, to wtedy 1/4 z chęcią przekażę na pieska przez Ciebie wskazanego. Resztę chciałabym przekazać po 1/4 na Dianę, Olina i Carmen.

Posted

[quote name='asl']Iga patrzyłam. Jest tam też troszkę potrzebujących biedaczków. Jednak wolałabym się powstrzymać tak do końca miesiąca, bo liczę na to, że może Ciapuś się znajdzie i na razie nie chciałabym rozdysponowywać jego pieniążków. Zresztą tak zapowiedziałam w pw z pierwszego bazarku, które już rozesłałam. Natomiast niestety taka ewentualność też jest, że maluszek się nie odnajdzie, to wtedy 1/4 z chęcią przekażę na pieska przez Ciebie wskazanego. Resztę chciałabym przekazać po 1/4 na Dianę, Olina i Carmen.[/QUOTE]
Nie chodziło mi o wydawanie pieniędzy już.
To była propozycja w związku z Twoimi dywagacjami o możliwości oddania kaski.
Ja mam nadzieję, że Ciapulek przyjedzie do mnie.
Bardzo czekam na niego i nadal trzymam miejsce, chociaż "marnuje się", ale mam nadzieję, że przywołam go myślami.
Chyba, że ta najgorsza wersja ze schronem....

Posted

[quote name='inga.mm']Nie chodziło mi o wydawanie pieniędzy już.
To była propozycja w związku z Twoimi dywagacjami o możliwości oddania kaski.
Ja mam nadzieję, że Ciapulek przyjedzie do mnie.
Bardzo czekam na niego i nadal trzymam miejsce, chociaż "marnuje się", ale mam nadzieję, że przywołam go myślami.
Chyba, że ta najgorsza wersja ze schronem....[/QUOTE]

Eh... zawsze jest tak, że jest piesio i nie ma domku tymczasowego... A tu jest dokładnie odwrotnie... .

Posted

[quote name='Zofija']Byłam dzisiaj na długim spacerze w tamtych okolicah, ale nic.[/QUOTE]

Szkoda ....

Z dwóch bazarków wpłynęło łącznie 98 zł (47,00 Ludwa, 16,00 zł Erka, 13,50 + 1,50 zł nadwyżka Sowillo, 20,00 zł Wawer). Dziękuję bardzo i dopisuję na razie do rozliczenia Ciapusia.

Posted

Przeczytałam wątek i myślę, że należy się parę słów wyjaśnienia, żeby uciąć przewijające się co drugi post podejrzenia, co też schronisko zrobiło z Ciapkiem. Jeżeli zostałby uśpiony, zagryziony lub sam nie przeżył to byłoby to w rejestrze schroniska, do którego mam dostęp. Zresztą jeżeli taka sytuacja z jakimś psem ma miejsce, informują mnie o tym w schronisku. Ciapkowi udało się dwa razy uciec. Po załapaniu za pierwszym razem poszedł do izolatki, ale nie mógł tam siedzieć cały czas. Do schroniska dochodzą codziennie nowe psy, także w potrzebie, a oddzielnych kojców nie ma, jest przepełnienie. Jak to się stało dokładnie dowiedziałam się w czwartek będąc w schronie, bo przez telefon zrozumiałam, że uciekł ze swojego, zadaszonego kojca. Ciapek zrobił dziurę do kojca obok, do suczek, i stamtąd po kratach uciekł ze schroniska, tamten drugi kojec nie był zadaszony. Pewnych rzeczy nie da się niestety przewidzieć, a Ciapek najwyraźniej jest sprytny, i miał na tyle siły, aby przegryźć kraty (widziałam kojec). To tyle.

Posted

No niestety nie widać go... mam tylko nadzieję, że żyje. Jakby co to mam innego na wymianę :/ Ale też dzikus (nawet większy), błąka się tu już prawie od roku, SM była powiadamiana o ile wiem parę razy (w tym przeze mnie), bezskutecznie. Tylko ten ma źle zrośniętą, nieczynną przednią łapę. Obecnie śpi pod balkonem :| Być może nie jest to nawet bezdomny pies, tylko przyszedł pilnować jakiejś suki, bo cierpliwie waruje w jednym miejscu.

Posted

[quote name='Axa']No niestety nie widać go... mam tylko nadzieję, że żyje. Jakby co to mam innego na wymianę :/ Ale też dzikus (nawet większy), błąka się tu już prawie od roku, SM była powiadamiana o ile wiem parę razy (w tym przeze mnie), bezskutecznie. Tylko ten ma źle zrośniętą, nieczynną przednią łapę. Obecnie śpi pod balkonem :| Być może nie jest to nawet bezdomny pies, tylko przyszedł pilnować jakiejś suki, bo cierpliwie waruje w jednym miejscu.[/QUOTE]

Chyba znamy jego temat, już go kilka razy schronisko próbowało łapać, i dziewczyny z naszej fundacji też, bezskutecznie... On często podobno pod Biedronką przebywał. Ten psiaczek jest dosyć dziki niestety.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...