inga.mm Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 olga7 napisał(a):Możliwe też,że zostal zagryziony,tym bardziej,że byl nowym psem wpuszczonym do innych psów,nie na kwarantannie i jako drobny,slaby pies nie obronil się przed atakiem reszty stada a w schronie nie chcą przyznać się do tego. Obym się mylila. właśnie takie mam podejrzenie lub, że padł z wycieńczenia Quote
Olga7 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Prędzej jednak,że jako nowy pies ,z zewnątrz niedawno przywieziony -zostal zaatakowany przez te schroniskowe psy a ,że byl drobny ,przerażony i slaby ,wyglodzony ,to nie mial żadnych szans. Schron nie chce przyznać się pewnie.Czyzby nie mili żadnego kąta wolnego ,by takiego biedaka umiescić na kilka dni ,chocby w budynku schronu,nie tylko na wybiegu ? Albo dac do szczeniakow na jakiś czas ? Czy z suniami ,albo przy budzie umieścić ...Może biedak jednak żyje,jesli faktycznie uciekl.Oby tak bylo. Może biedak zyje jednak i tuła się teraz gdzie po wsiach w okolicy . Quote
Axa Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Oj, chyba nie ma co snuć domysłów... bo może naprawdę uciekł. Schron, jak każdy chyba, jest przepełniony... http://schronisko.ustronet.com/index.php?option=com_content&task=view&id=41&Itemid= Quote
inga.mm Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 jakoś tak mi to wygląda dziwnie. Axa i Zofija, potrzebna pa w okolicy Cieszyna. Możecie zrobić? Quote
asl Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Olga7 zapewne jestem naiwna, ale mam nadzieję, że gdyby było jak mówisz, to jednak by się przyznali... Wolę się tego trzymać; to drugie jest dla mnie zbyt trudne do przyjęcia ... :( Axa dziękuję za 20,00 zł. Dzisiaj przyszły i dopisałam do rozliczenia. Quote
Zofija Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 Powiem tak- schronisko jest przepełnione. Z wolontariuszy chodzi tam tylko Dea. Na razie nie ma zgody na wolontariat na większą skalę. Nie wiem co się stało naprawdę, ale Ciapuś pamiętajmy jest psem bardzo młodym, psy i ludzie w stresie mają ogromną adrenalinę i potrafią zrobić dużo. Ciapuś była chudy, ale to nie był piesek słaniający się na nogach jak Lisiu np. Jak był na osiedlu, to jak próbowałam podejść to uciekał, ze ho ho. Oosbiście znam psy chodzące po siatkach. Nie napisałam wcześniej Ciapuś już raz uciekł ze schroniska, wtedy jak go znalazłam to dowiedziałam się , ze on im już raz uciekł. Na pewno jest to nieodpowiedzialne ze strony schroniska. Twierdzili, ze nie mieli innej mozliwości-do izolatki musieli dać amstafkę. Ale polskim schroniskom daleko od ideału. Nie chcę dywagować co się naprawdę stało bo mam złość na siebie, ze mogłam go wcześniej zabrać, ale nie było mnie przez weekend. Szkoda psa jak cholera. Quote
Zofija Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 asl napisał(a):Olga7 zapewne jestem naiwna, ale mam nadzieję, że gdyby było jak mówisz, to jednak by się przyznali... Wolę się tego trzymać; to drugie jest dla mnie zbyt trudne do przyjęcia ... :( Axa dziękuję za 20,00 zł. Dzisiaj przyszły i dopisałam do rozliczenia. raczej by sie nie przyznali Quote
inga.mm Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 [quote name='Zofija']Nie chcę dywagować co się naprawdę stało bo mam złość na siebie, ze mogłam go wcześniej zabrać, ale nie było mnie przez weekend. Szkoda psa jak cholera. O co? Przecież trudno było przewidzieć taki obrót sprawy. poczytajcie o mojej Tuli zaginiona ratlerka - Warszawa - Mokotów - Tula za TM Z jednej strony wiem, że nie jestem całkowicie winna, z drugiej strony wybaczyć sobie nie mogę, a ciężar poczucia winy jest tak ogromny, że nawet teraz, gdy to piszę, płaczę i trzęsę się. Quote
Nadziejka Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 :modla:Ciapuletku malizno , znajdz sie kochaniuni! Quote
asl Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Ciągle liczę na to, że ktoś go znajdzie i odprowadzi do schroniska.... Quote
Axa Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Odprowadzić to byłoby trudno, ja mam nadzieję, że znowu gdzieś się ulokuje na dłużej i ktoś da znać lub uda mu się zyskać jego zaufanie... Gdybym go spotkała to i tak nie wiem, co bym zrobiła, bo on na pewno nie podejdzie. Quote
Zofija Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 Axa napisał(a):Odprowadzić to byłoby trudno, ja mam nadzieję, że znowu gdzieś się ulokuje na dłużej i ktoś da znać lub uda mu się zyskać jego zaufanie... Gdybym go spotkała to i tak nie wiem, co bym zrobiła, bo on na pewno nie podejdzie. Zadzwoń do mnie proszę wysłałam Ci telefon na pw. Najlepiej by było dać mój telefon temu Panu. Byałam tam dzisiaj i nie było go:( objechałam też okolice Quote
Zofija Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 Ciapuś tego Pana kompletnie się nie bał tak bardzo się cieszył na jego widok. Pozwalał temu Panu na wszystko............. szkoda gadać. Quote
inga.mm Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 smutaśno... oby nic strasznego nie stało się. jakoś ten schron wybija sie na pierwszy plan nieszczęścia Quote
Zofija Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 [quote name='asl']I jak tam? Nie ma chyba śladu po Ciapusiu... ?[/QUOTE] ciszaaaaaaaaaaaa:( Quote
inga.mm Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 wiecie, mnie nerwy ściskają. Bardzo się boję o niego. Na prawdę, nie chcę krzywdzić oskarżeniami, ale ten schron jakoś mi podejrzanie gada.... Quote
Redpit Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Dziś to odczytałem, bo net działa tylko na balkonie... :( - straszne - jeśli coś się stało w schronie, to czasem lepiej jak zostają na "wolności"... Mam nadzieję, że uciekł i się znajdzie niebawem :) Quote
pikola Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Jestem na zaproszenie,poczytalam, ale psiaka nie ma..Mam nadzieje ze sie znajdzie:-(Zeby tylko nie trafil na jakiegos psychopate,bo tych ostatnio duzo:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.