Jump to content
Dogomania

SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(


Recommended Posts

Posted

On jest większy od mniejszego:-)
Nie jest wielki, ale raczej taki większy średni.
Też myślałam, by brać tego małego, bo mały fajny, kurde i uwiązany......
I taki w sam raz do mieszkania, ale już sama nie wiem...
Co do puszczania, tego małego raczej nie puszczają luzem odkąd Szarik jest na podwórku, chyba boją się, że go wyprowadzi.
A ten większy nie jest puszczany bo chyba nie ufają, że wróci, ale przenoszą go z łańcuchem na łąkę, tam jest dużo trawki i taki uwiązany sobie biega a teraz z Szarikiem nawet się bawią, opowiadali.

Ja za 2 tyg wyjeżdżam na dwa tyg i muszę umówić się z sąsiadami co będę robiła jak wrócę, no jakoś muszę się zadeklarować.
Ten pies mi spokoju nie daje.
Postaram się w następny weekend pojechać i zrobić zdjęcia i pogadać z nimi żeby nic z nim nie zrobili.
Aha, dowiedziałam się, że po podwórku chodzi za ich wnuczką, czyli chyba lubi dzieci.
Pozytywny stosunek do psów, kotów, dzieci i ludzi, no kurde, skarb, prawda?

Edit:
Mari jakby Twoja znajoma chciała tego psiaka to może na większą budę by się uzbierało i na naprawę tego ogrodzenia. Tylko czy ona by chciała, jak zawsze miała małe psiaczki...?
I musiałaby dokładnie obejrzeć jego zdjęcia. A jakby jej się nie spodobał gdyby już pojechał do niej...<tfu>

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
Awit, to może zbieraj kasę i ekipę ludzi chętnych do pomocy dla tej Pani w naprawieniu ogrodzenia i postawieniu nowej budy zamiast na hotelik???


jednak hotelik i szansa no nowy dom, bez łańcucha, ze spacerami - to byłoby najlepsze dla niego...
i nie wiem, czy nie tańsze, bo tego płotu tam dużo, działka chyba półhektarowa, albo i więcej..... część niedawno chciała sprzedać pod budowę, ale nie było chętnych za podaną cenę...

Posted

Dałam wczoraj puszki teściowej, poprosiłam by sąsiadom powiedzieli żeby nic z nim nie zrobili, że szukam mu miejsca.
Gadałam ze szwagrem o zawiezieniu go na kastrację, ale nie ma czasu, to tamci też nie pojadą, mają mnóstwo roboty teraz.

Posted

Witam.
Gdyby były zdjęcia to mogę zrobić banerek. Zadeklarować też się mogę, ale niedużo :oops: jednak sam nic nie wskóram - dobrze by było go porozsyłać.
Biedny psiak - miejmy nadzieję, że ci ludzie są cierpliwi.

Posted

Patowa sytuacja, naprawdę. A może bazarek zrobić? ja mam trochę fantów. Zrobiłbym zdjęcia i zająłbym się wysyłką a resztą (czyli kasą) zajęłaby się awit. Może udałoby się uzbierać na hotelik chociaż na początek. Coś z nim trzeba zrobić.
W razie co - możecie na mnie liczyć

Posted

Dzięki kulkerson i Fiera.
Słuchajcie, mąż dziś pojechał na wieś.
Podobno wziąłby go sołtys, ale mają problem jak go wziąć.
Bo jak chcieli mu założyć obroże to nie dał.
A sołtys chce go na łańcuch chyba, więc będzie tam uwiązany.
Mąz powiedział im by go oswajali dalej.
Wiecie jak jest, oni całe dnie harują wpolu, komu tam się chce podchodzić, gadać i głaskać, na wsi tak rzadko kto to robi.
Już sobie myślę, a może niech wezmą od weta np sedalin, dadzą, wezmą do sołtysa, uwiążą i on już go sobie będzie oswajał...
Poradzę by często dawał przysmaki...
Jak uważacie?
Aha, mąż u porobił jakieś zdjęcia, bo wziął aparat, to jak będę to wieczorem wrzucę.

Posted

Fiera napisał(a):
Z Płocka do mnie niedaleko, jakby co to mogę pomóc. Żal psiaka :(


oj, żal....:(

ja z kolei mam bardzo daleko, a jest tu pan, który chciałby "wilczura" na łańcuch ( 20-metrowy) do pilnowania....
sprawdzę, rozejrzę się....
on jest tu "nowy" więc nie wiem, kto on i czy lubi zwierzaki, czy tylko mu potrzebny stróż

Posted

Avit,już ja widzę jak on będzie oswajany na tym łańcuchu przez sołtysa.Uraczyć psa sedalinem,po to aby go uwięzic na łańcuchu,to jakaś paranoja.A jakie warunki oferuje Fiera,która zaoferowała pomoc?

Posted

Wiecie, jest tyle psów w dramatycznej sytuacji, gdyby sołtys go wziął, chyba nie miałby tak źle.
Raz chyba tam byłam ileś lat temu, nic złego nie zwróciło mojej uwagi, gospodarstwo ładne, bogatrze chyba, a że sołtys to chyba złym przykładem nie świeci.

Mają ubojnię zwierząt:-(, głodny by na pewno nie był.
Fiera coś proponujesz, masz dobry pomysł?

Posted

Fiera ma hotel, wydaje mi się.

Na łańcuch żeby wisiał to jakieś nieporozumienie chociaż wiem, że takie są realia wsi. Zwykle jednak, kiedy dowiadujemy się o jakimś psie to już takie zakończenia się nei zdarzają.
Awit- czy chcesz mu pomóc, umieścić w hotelu? Bo głownie od Ciebie to zalezy. Wg mnie tak trzeba zrobić.

Posted

Cioteczki, ja bardzo bym chciała żeby on znalazł się w hoteliku, tylko skąd wziąć tyle kasy??
Deklaracji tyle nie uzbieram, nie jest ranny, szkieletem nie jest. Wiecie jak jest.
Gdyby trafił do hoteliku, potem do domku stałego....
Byłabym szczęśliwa!!!!!!!!!
Ja wyskrobię może 30zł m-nie.
A reszta??
Ja absolutnie nie jestem zwolenniczką łańcucha.

Jutro postaram się skontaktować z sąsiadami, zobaczymy co tam się dzieje.
Jaki hotel, ile kosztuje 300? Plus karma.
Mnie nie stać.
Co robić??

Posted

Rozumiem jak to jest trudno. My ostatnio też znaleźliśmy suczkę, musieliśmy powalczyć żeby zabrano ją do schroniska. Ale to było miasto, nie wieś.
Też nie było nas stać na hotel, a pies nie mógł u nas zostać. Powalczyliśmy z władzami miasta i się udało - suczka ma dom. Jednak jak wspomniałem - to było w mieście.
Moja rada jest taka: zrób co uważasz za słuszne i na co możesz sobie pozwolić. Nikt nie jest zwolennikiem łańcucha, ale jeśli nie jesteś w stanie uzbierać deklaracji a u sołtysa nie jest źle to niech pies ma swój dom. Ile on musi przeżywać....naprawdę, jak najszybciej trzeba coś zrobić.
Ja też mogę zadeklarować tylko 20 zł miesięcznie :( ale mogę pomóc w bazarku, później w ogłoszeniach. Ale trzeba też patrzeć realnie - bo ciężko uzbierać taką sumę na hotelik. Awit - cokolwiek nie zrobisz, pomogłaś temu psu. On potrzebuje swojego miejsca...zgadzam się z tym, że warto się postarać, zapewnić mu hotelik i poszukać domu, ale trzeba też patrzeć realnie. Ja bym zrobił to, co MOGĘ i to szybko.
Pozdrawiam

Posted

Mam nadzieję,że ten Pan Sołtys o w miarę światły człowiek,więc może uda się go przekonać,aby pies nie był na łańcuchu,tym bardziej,że powinien dawać przykład ludziom jak należy traktować zwierzęta.

Posted

azalia napisał(a):
Mam nadzieję,że ten Pan Sołtys o w miarę światły człowiek,więc może uda się go przekonać,aby pies nie był na łańcuchu,tym bardziej,że powinien dawać przykład ludziom jak należy traktować zwierzęta.


oj takie życzenia to można między bajki włożyć niestety :( To, że Sołtys wcale nie znaczy, że światły, ani że przykładem świeci :( Podejrzewałabym raczej, że to, że to Sołtys może znaczyć tyle, że zadufany i w razie potrzeby nic sobie wytłumaczyć ani powiedzieć nie da... No ale psa zabrać gdzieś trzeba, a jeśli nie hotelik to wielkiego wyboru na dzień dzisiejszy nie ma :(

Posted

Dzwoniłam wczoraj. Sytuacja bez zmian.
Szarik na podwórku, karmiony jeszcze żarciem z puszki<ależ oszczędność>, powiedziałam by psom tez dawali.
Te kilka puszek dawał wtedy mój mąż swoim rodzicom a oni sąsiadom.
Mówiłam, że to dla psów, a oni tylko jemu dawali.....
Pies daje się głaskać 3 letniemu dziecku i domownikom.
Listonosza łapał za nogę, dziecku sąsiadów czyli wnuczkowi teściów pogłaskać się nie dał, chyba się bał.
Jutro wyjeżdżam, ale gdyby ktoś chciał Szarika to jest do wzięcia:-)
Aha, obroży nie daje założyć. Wytłumaczyłam by nie zakładali jej zapinając, tylko zrobić luźną i wsunąć na łepek.
Ale najpierw niech mu ciocia daje jedzenie mając obroże w ręku i kładąc koło niego, dotykając go...
Ma tak robić.
Kurcze, to porządni ludzie, naprawdę tak go oswoiili, takiego dzikusa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...