Awit Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 On jest większy od mniejszego:-) Nie jest wielki, ale raczej taki większy średni. Też myślałam, by brać tego małego, bo mały fajny, kurde i uwiązany...... I taki w sam raz do mieszkania, ale już sama nie wiem... Co do puszczania, tego małego raczej nie puszczają luzem odkąd Szarik jest na podwórku, chyba boją się, że go wyprowadzi. A ten większy nie jest puszczany bo chyba nie ufają, że wróci, ale przenoszą go z łańcuchem na łąkę, tam jest dużo trawki i taki uwiązany sobie biega a teraz z Szarikiem nawet się bawią, opowiadali. Ja za 2 tyg wyjeżdżam na dwa tyg i muszę umówić się z sąsiadami co będę robiła jak wrócę, no jakoś muszę się zadeklarować. Ten pies mi spokoju nie daje. Postaram się w następny weekend pojechać i zrobić zdjęcia i pogadać z nimi żeby nic z nim nie zrobili. Aha, dowiedziałam się, że po podwórku chodzi za ich wnuczką, czyli chyba lubi dzieci. Pozytywny stosunek do psów, kotów, dzieci i ludzi, no kurde, skarb, prawda? Edit: Mari jakby Twoja znajoma chciała tego psiaka to może na większą budę by się uzbierało i na naprawę tego ogrodzenia. Tylko czy ona by chciała, jak zawsze miała małe psiaczki...? I musiałaby dokładnie obejrzeć jego zdjęcia. A jakby jej się nie spodobał gdyby już pojechał do niej...<tfu> Quote
mari23 Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Kociabanda2 napisał(a):Awit, to może zbieraj kasę i ekipę ludzi chętnych do pomocy dla tej Pani w naprawieniu ogrodzenia i postawieniu nowej budy zamiast na hotelik??? jednak hotelik i szansa no nowy dom, bez łańcucha, ze spacerami - to byłoby najlepsze dla niego... i nie wiem, czy nie tańsze, bo tego płotu tam dużo, działka chyba półhektarowa, albo i więcej..... część niedawno chciała sprzedać pod budowę, ale nie było chętnych za podaną cenę... Quote
Awit Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Dałam wczoraj puszki teściowej, poprosiłam by sąsiadom powiedzieli żeby nic z nim nie zrobili, że szukam mu miejsca. Gadałam ze szwagrem o zawiezieniu go na kastrację, ale nie ma czasu, to tamci też nie pojadą, mają mnóstwo roboty teraz. Quote
Kulkerson Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Witam. Gdyby były zdjęcia to mogę zrobić banerek. Zadeklarować też się mogę, ale niedużo :oops: jednak sam nic nie wskóram - dobrze by było go porozsyłać. Biedny psiak - miejmy nadzieję, że ci ludzie są cierpliwi. Quote
Kulkerson Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Patowa sytuacja, naprawdę. A może bazarek zrobić? ja mam trochę fantów. Zrobiłbym zdjęcia i zająłbym się wysyłką a resztą (czyli kasą) zajęłaby się awit. Może udałoby się uzbierać na hotelik chociaż na początek. Coś z nim trzeba zrobić. W razie co - możecie na mnie liczyć Quote
Fiera Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Z Płocka do mnie niedaleko, jakby co to mogę pomóc. Żal psiaka :( Quote
Szarotka Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Fiera napisał(a):Z Płocka do mnie niedaleko, jakby co to mogę pomóc. Żal psiaka :( I co z tym psem ?? Quote
Awit Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Dzięki kulkerson i Fiera. Słuchajcie, mąż dziś pojechał na wieś. Podobno wziąłby go sołtys, ale mają problem jak go wziąć. Bo jak chcieli mu założyć obroże to nie dał. A sołtys chce go na łańcuch chyba, więc będzie tam uwiązany. Mąz powiedział im by go oswajali dalej. Wiecie jak jest, oni całe dnie harują wpolu, komu tam się chce podchodzić, gadać i głaskać, na wsi tak rzadko kto to robi. Już sobie myślę, a może niech wezmą od weta np sedalin, dadzą, wezmą do sołtysa, uwiążą i on już go sobie będzie oswajał... Poradzę by często dawał przysmaki... Jak uważacie? Aha, mąż u porobił jakieś zdjęcia, bo wziął aparat, to jak będę to wieczorem wrzucę. Quote
mari23 Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Fiera napisał(a):Z Płocka do mnie niedaleko, jakby co to mogę pomóc. Żal psiaka :( oj, żal....:( ja z kolei mam bardzo daleko, a jest tu pan, który chciałby "wilczura" na łańcuch ( 20-metrowy) do pilnowania.... sprawdzę, rozejrzę się.... on jest tu "nowy" więc nie wiem, kto on i czy lubi zwierzaki, czy tylko mu potrzebny stróż Quote
azalia Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Avit,już ja widzę jak on będzie oswajany na tym łańcuchu przez sołtysa.Uraczyć psa sedalinem,po to aby go uwięzic na łańcuchu,to jakaś paranoja.A jakie warunki oferuje Fiera,która zaoferowała pomoc? Quote
Kulkerson Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Też mi się ten łańcuch nie widzi........jeszcze spróbujmy, może Fiera ma jakiś konkretny pomysł :) szkoda pieska, naprawdę. Quote
Awit Posted June 25, 2011 Author Posted June 25, 2011 Wiecie, jest tyle psów w dramatycznej sytuacji, gdyby sołtys go wziął, chyba nie miałby tak źle. Raz chyba tam byłam ileś lat temu, nic złego nie zwróciło mojej uwagi, gospodarstwo ładne, bogatrze chyba, a że sołtys to chyba złym przykładem nie świeci. Mają ubojnię zwierząt:-(, głodny by na pewno nie był. Fiera coś proponujesz, masz dobry pomysł? Quote
Szarotka Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 No i soltys na miejscu, daleko wozic nie trzeba. Quote
Kulkerson Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Coś zrobić trzeba. awit wiesz najlepiej jak tam będzie miał. w razie co - służę pomocą. Quote
mysza 1 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Fiera ma hotel, wydaje mi się. Na łańcuch żeby wisiał to jakieś nieporozumienie chociaż wiem, że takie są realia wsi. Zwykle jednak, kiedy dowiadujemy się o jakimś psie to już takie zakończenia się nei zdarzają. Awit- czy chcesz mu pomóc, umieścić w hotelu? Bo głownie od Ciebie to zalezy. Wg mnie tak trzeba zrobić. Quote
Kulkerson Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 W razie co, dam fanty na bazarek (na hotelik) i pomogę z ogłoszeniami. Decyzja należy do awit. Ona zna sytuację. Quote
Awit Posted June 27, 2011 Author Posted June 27, 2011 Cioteczki, ja bardzo bym chciała żeby on znalazł się w hoteliku, tylko skąd wziąć tyle kasy?? Deklaracji tyle nie uzbieram, nie jest ranny, szkieletem nie jest. Wiecie jak jest. Gdyby trafił do hoteliku, potem do domku stałego.... Byłabym szczęśliwa!!!!!!!!! Ja wyskrobię może 30zł m-nie. A reszta?? Ja absolutnie nie jestem zwolenniczką łańcucha. Jutro postaram się skontaktować z sąsiadami, zobaczymy co tam się dzieje. Jaki hotel, ile kosztuje 300? Plus karma. Mnie nie stać. Co robić?? Quote
Kulkerson Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Rozumiem jak to jest trudno. My ostatnio też znaleźliśmy suczkę, musieliśmy powalczyć żeby zabrano ją do schroniska. Ale to było miasto, nie wieś. Też nie było nas stać na hotel, a pies nie mógł u nas zostać. Powalczyliśmy z władzami miasta i się udało - suczka ma dom. Jednak jak wspomniałem - to było w mieście. Moja rada jest taka: zrób co uważasz za słuszne i na co możesz sobie pozwolić. Nikt nie jest zwolennikiem łańcucha, ale jeśli nie jesteś w stanie uzbierać deklaracji a u sołtysa nie jest źle to niech pies ma swój dom. Ile on musi przeżywać....naprawdę, jak najszybciej trzeba coś zrobić. Ja też mogę zadeklarować tylko 20 zł miesięcznie :( ale mogę pomóc w bazarku, później w ogłoszeniach. Ale trzeba też patrzeć realnie - bo ciężko uzbierać taką sumę na hotelik. Awit - cokolwiek nie zrobisz, pomogłaś temu psu. On potrzebuje swojego miejsca...zgadzam się z tym, że warto się postarać, zapewnić mu hotelik i poszukać domu, ale trzeba też patrzeć realnie. Ja bym zrobił to, co MOGĘ i to szybko. Pozdrawiam Quote
azalia Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Mam nadzieję,że ten Pan Sołtys o w miarę światły człowiek,więc może uda się go przekonać,aby pies nie był na łańcuchu,tym bardziej,że powinien dawać przykład ludziom jak należy traktować zwierzęta. Quote
Kociabanda2 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 azalia napisał(a):Mam nadzieję,że ten Pan Sołtys o w miarę światły człowiek,więc może uda się go przekonać,aby pies nie był na łańcuchu,tym bardziej,że powinien dawać przykład ludziom jak należy traktować zwierzęta. oj takie życzenia to można między bajki włożyć niestety :( To, że Sołtys wcale nie znaczy, że światły, ani że przykładem świeci :( Podejrzewałabym raczej, że to, że to Sołtys może znaczyć tyle, że zadufany i w razie potrzeby nic sobie wytłumaczyć ani powiedzieć nie da... No ale psa zabrać gdzieś trzeba, a jeśli nie hotelik to wielkiego wyboru na dzień dzisiejszy nie ma :( Quote
Awit Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 Dzwoniłam wczoraj. Sytuacja bez zmian. Szarik na podwórku, karmiony jeszcze żarciem z puszki<ależ oszczędność>, powiedziałam by psom tez dawali. Te kilka puszek dawał wtedy mój mąż swoim rodzicom a oni sąsiadom. Mówiłam, że to dla psów, a oni tylko jemu dawali..... Pies daje się głaskać 3 letniemu dziecku i domownikom. Listonosza łapał za nogę, dziecku sąsiadów czyli wnuczkowi teściów pogłaskać się nie dał, chyba się bał. Jutro wyjeżdżam, ale gdyby ktoś chciał Szarika to jest do wzięcia:-) Aha, obroży nie daje założyć. Wytłumaczyłam by nie zakładali jej zapinając, tylko zrobić luźną i wsunąć na łepek. Ale najpierw niech mu ciocia daje jedzenie mając obroże w ręku i kładąc koło niego, dotykając go... Ma tak robić. Kurcze, to porządni ludzie, naprawdę tak go oswoiili, takiego dzikusa... Quote
mysza 1 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Nie liczyłabym na to, że stanie się cud i dom sam się znajdzie albo hotel... Quote
azalia Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Co robić?On u tych ludzi nie może przebywać w nieskończoność,a teraz już chyba nawet jedzenia nie ma. Quote
Awit Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 Dom się sam nie znajdzie raczej, Szariczku trzeba myśleć co z Tobą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.