feliksik Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 wszystkie ogłoszenia wklejam do postu 2, żeby były razem Quote
__Lara Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Jestem. Kolejna bida :shake: O reakcjach ludzi nie będę pisać, szkoda komentować...:shake: Quote
feliksik Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 najgorsze jest to, że u niego tak jak u człowieka - nie zakłada się gipsu na złamane paluszki - trzeba czekać aż się zrosną kosteczki. Jasza widziałąm w ogłoszeniach, że wpisałaś o odrobaczeniu - jeszcze nie kupiłam tabletek. Wczoraj dostał leki przeciwbólowe i zapalne oraz na pchły i obroże za darmo dzięki uprzejmości Pani weterynarz, która operowała moją sunię i u której majątek już zostawiłam, więc chyba dlatego. Kolejne "sesje" już pewnie będę musiała opłacać. Dzisiaj chcę go wykąpać i kupić adresówkę. Potem odrobaczyć i zaszczepić. A jak dłużej miałby zostać to kastracja, bo ja mam sunię, ale mam nadzieję, że domek do tych 3 tygodni znajdzie Quote
Jasza Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Przeleję jutro 20 PLN, ale na poczcie, więc pewnie będzie w poniedziałek. Przepraszam, na razie więcej nie mogę.... Quote
irenaka Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 [quote name='feliksik']wiecie, mnie przeraziła znieczulica ludzi, już nie mówię o tych przechodzących, bo chociaż pochylili się nad nim, lecz i tak poszli dalej, ale wzięłam psa na ręce i pytam pierwszą panią ze sklepu obok, czy nie kojarzy kogo ten pies - a ona mi drzwi zamyka przed nosem, że on jakiś chory i patrzy na mnie z obrzydzeniem. oby tak kiedyś na tych ludzi tak ktoś z obrzydzeniem patrzył, wiem że nie powinnam może tak mówić, ale mam dość już takich ludzi Fajna:diabloti: kobitka z tego sklepu:angryy: A dlaczego nie powinnaś tak mówić o tej ździrze?:diabloti: Przepraszam wszystkich czytających ten wątek, ale nie dość, że ŹDZIRA, to moje ulubione ;) ostatnio określenie, to jeszcze kobitka z tego sklepu w pełni zasłużyła na to miano. A teraz standardowo zapytam Haniu o koszty:shake: Ile kasy potrzebujesz? Wet. chyba nie świadczy usług za darmo? Quote
togaa Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Haniu! ten psiak chyba wiedział pod którym drzewem sie ułożyć, byś się na niego napatoczyła.... Brudny bidulek strasznie... Quote
__Lara Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 irenaka napisał(a):Fajna:diabloti: kobitka z tego sklepu:angryy: A dlaczego nie powinnaś tak mówić o tej ździrze?:diabloti: Przepraszam wszystkich czytających ten wątek, ale nie dość, że ŹDZIRA, to moje ulubione ;) ostatnio określenie, to jeszcze kobitka z tego sklepu w pełni zasłużyła na to miano. A teraz standardowo zapytam Haniu o koszty:shake: Ile kasy potrzebujesz? Wet. chyba nie świadczy usług za darmo? irenaka :p wpadłaś ciotko i z grubej rury :diabloti: Quote
irenaka Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 __Lara napisał(a):irenaka :p wpadłaś ciotko i z grubej rury :diabloti: Myślisz, że to przesada? Przejść obojętnie obok cierpiącego psa, lub jakiegokolwiek stworzenia? A może masz rację? Dajmy sobie spokój:shake: Przesadziłam. Quote
emilia2280 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 irenaka napisał(a):Myślisz, że to przesada? Przejść obojętnie obok cierpiącego psa, lub jakiegokolwiek stworzenia? A może masz rację? Dajmy sobie spokój:shake: Przesadziłam. E tam. Mnie sié podoba :p Conajmniej na tyle zasluzyla, choc i na wiécej "ladnych" okreslen nie bédé sié licytowac :diabloti: Quote
__Lara Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 irenaka napisał(a):Myślisz, że to przesada? Przejść obojętnie obok cierpiącego psa, lub jakiegokolwiek stworzenia? A może masz rację? Dajmy sobie spokój:shake: Przesadziłam. A ja nic nie mówię, każdy ma prawo mieć swoje zdanie i tyle :) Też uważam, że to nieludzkie... Quote
Awit Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Takie bidne te psy, nieporadne. Zupełnie zależne od człowieka. Być może umarłby tam sobie tak po cichutku:-( A takim ludziom jak "sklepowa" jest łatwiej żyć niż takim "świrniętym" jak my. Quote
Jasza Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Jak Paluszek? Ma już imię? Wykąpany? Jak będą zdjęcia nowe, wklejam i ruszamy z ogłoszeniami! Mam książkę J. Cunliffe - Kompendium ras psów - jutro wystawię na bazarku. PROSIMY O WSPARCIE DLA PALUSZKA!!! Quote
togaa Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 A takim ludziom jak "sklepowa" jest łatwiej żyć niż takim "świrniętym" jak my. Oj, to prawda . My widzimy to, czego oni nie dostrzegają. Pokręconą mrówkę, nieporadną żabę na drodze, ptaszysko z problemem... Paluszek...całkiem ładnie to Jasza wymysliła. Ciekawe co na to Hania ?;) Quote
Jasza Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Nie, Paluszek, to ja piszę, bo ma te swoje paluszki połamane. Jak po nocy? Jak on się czuje? Quote
Jasza Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Malutki bazarek dla małego: http://www.dogomania.pl/threads/208896-Kompendium-ras-psów-i-apaszka-dla-Paluszka-do-15.06-do-godziny-20.00?p=16996639#post16996639 Quote
feliksik Posted June 3, 2011 Author Posted June 3, 2011 uff, dotarłam - wczoraj miałam ciężki dzień i nie zdołałam już wejść na dogo. Rozwieszałam wczoraj ogłoszenia o znalezieniu Paluszka (niech tak zostanie narazie - fajnie, bo i tak nie wiemy jak się nazywa, chociaż mój synek mówi na niego Tofik), piesio oczywiście z nami poszedł. Wyobraźcie sobie, że piesio podszedł do pana siedzącego na ławce(jak dla mnie pijaczka, chociaż nie ujmując panu, bo okazało się, że serce ma dobre), obwąchał go, zamerdał ogonem i położył się mu w nogach. byłam w szoku i spytałam czy to jego lub znajomych, ale odpowiedział, że bardzo miły piesek, ale niestety nie jego i pewnie czuje kota i gdyby nie ten kot to on by tego piesia ode mnie wziął bo taki kochany, no ale jego 12-letni kot nie akceptuje żadnych zwierząt oprócz siebie. Więc pomyślałam, że Paluszek musiał mieć takiego pana chyba. Co o tym myślicie? POszłam dalej w miejsce gdzie go znalazłam i on rozpoznał to miejsce, podszedł sam na trawkę, na której leżał i potem poszedł pod parasolki ze stolikami i się położył pod jednym - nie chciał iść. Czy nie wydaje się wam, że faktycznie on musiał mieć takiego Pana, który z nim do barów chodził, bo okazało się, że są to parasoli od baru, w którym też okazało sieprauje ta Pani ździra (Irenko, spodobało mi się twoje określenie i myślę, że to określenie z "grubej rury" było wobec ciebie podane w dobrej mierze - nie odbieraj tego inaczej). Oczywiśćie od pani niczego się nie dowiem, ale spróbuję jeszcze dzisiaj tam podejść, chociaż to spory kawał ode mnie, ale może trafię na jakąś inną Panią - milszą, a nie skrzywioną moralnie. niestety Paluszek niedomaga na łapkę i całą drogę (godzinę) musiałam go nosić, 5 kilo wydawało mi siępo godzinie, że waży 50 i na dodatek mój syncio, który też wieszał bohatersko ogłoszenia, bo przecież to on szuka domku dla pieska, też chciał na ręce i nie rozumiał jak nie mogę na jednej ręce trzymać psa (5kg) a na drugiej jego (20kg:evil_lol:). PO godzinie to ok 80kg jak dla mnie by było:cool3:. w powrotnej drodze kupiliśmy szampon dla krótkowłosych i przeciw pchłom i adresówkę (jużpowinnam mieć upusty na te adresówki:eviltong:). NO i piesio oznaczony, wykąpany, wyczesany - i o dziwo:crazyeye: sierść teraz jest lśniąca, szara szyja zrobiła się śnieżno biała, tylko przy pupce i na ogonku, taka wystrzępiona, ale myślę, że przy dobrym jedzeniu dojdzie do siebie. Jeżeli chodzi o koszty to wydałam wczoraj 12 zł(szampon+adresówka), ale to niewiele. Ale dzisiaj chyba muszę z tą łapiną do weta skoczyć, bo popiskuje jak chce się położyć i dłużej chodzić nie może, ale nie wiem jakie to koszty (napiszę po wizycie). Dodatkowo z pewnością wchodzi w grę jeszcze odrobaczenie (ok. 10zł), bo w kupce coś widziałam i szczepienie (ok. 75zł), bo wątpię, żeby był szczepiony przy takim zapchleniu. Paluszek wczoraj przez cały dzień był sam, nic nie zniszczył. Po powrocie wyszedł na dwór i od razu siuśku, na spacerku kupka, więc wychowany bardzo dobrze. Kurcze jaką on ma historię? gdzie jego właściciel i kim jest? bo nawet jakby się znalazł, to czy oddać, jak faktycznie pijaczyna będzie, ale kochający psa? Quote
Jasza Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Dobrze, że rozwiesiliście ogłoszenia, bo może faktycznie on miał takiego pana jak piszesz i się po prostu zgubił..może Pana "zmuliło" po alkoholu, zabrała go olicja, albo pogotowie, a Paluszek go szukał i potrącił go samochód na przyklad. Ostatnio moja mma widziała jak dwóch facetow z psem stało na przystanku, przyjechał autobus, oni wsiedli, pies się zagapił i został. Na szczęście zaraz się zorientowali bo autobus się zatrzymał i oni w te pędy wysiedli, ale moglo tak być i z Paluszkiem...i dlatego nie wie jak do domu trafić... Quote
feliksik Posted June 3, 2011 Author Posted June 3, 2011 aaa, zapomniałam dodać, że poturbowany tył, już dobrze sobie radzi. Do zdjęcia go stawiałam i trząsł się, przechodził pare kroków i kłapał, a teraz tylne nóżki dobrze, tylko ta przednia łapina - wczoraj widziałam że krew tam się puściła. Ale wet powiedział, że dojdzie do siebie Quote
Jasza Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Miał i tak dużo szczęścia, że "tylko" tyle....:-( Quote
henikar Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Jasza widzę, ze dałaś ogłoszenie psiaka na zaginionych. To dobrze. Wczoraj zadzwoniła do mnie Kama prosząc o pomoc, przygarnęła suczkę i miała ja w łazience. Już miał przyjechać po nią hycel. Szybko zorientowałyśmy się, ze jest to prawdopodobnie sunia z tego ogłoszenia. Wszystko zakończyło się wspaniale (Wątek suni w łazience). Ta psina też wygląda na zadbaną. Będę się rozglądać, a jak się nie uda znaleźć właściciela szukamy jej domu. Quote
__Lara Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Paluszek to ma teraz super opiekę :) Kurcze, ja też mam dylematy z tym zawsze. Niby pies ma właściciela, ale takiego, co sobie wypić potrafi, a piesek lata bez smyczy, wiernie za swoim panem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.