Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dr Sekuła nie ma rtg, najbliższe mam 11 km od domu i trzeba się umówić
Babmbo jest strachliwy (nerwowy), trzeba by go było chyba usypiać do zdjęć (tył i przód), a on niedawno miał narkozę, to chyba nie wskazane w tak krótkim odstępie czasu

wogóle przy mojej psiej gromadce chorych albo starych z problemami to ja już "w piętkę gonię" i ciężko mi się wyrwać na dalszy wyjazd, jednak muszę znaleźć czas jakoś...
jeszcze Bruna ma jakieś plamy bez sierści, drapie się, strupki już są - pilnie muszę po nią jechać i potem od wetki odwieźć z powrotem (pewnie na jednej wizycie się nie skończy)

Bambo dzisiaj zaplątał się w smycz na schodach, przestraszył się i urwał ją.... zamarłam, pobiegł bez smyczy.... ale nie uciekł, pobiegał jak szalony z resztą gromadki, pozałatwiał co trzeba i wrócił do mnie ( jest ogrodzenie, ale są w nim jeszcze miejsca "niepewne")

słodki jest bardzo - wciąż domaga się pieszczot! :loveu:

  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Prawie same dobre wieści u Bambo.
Szybko się chłopak przekonał,
że u Ciebie dobrze.
W razie gdy zwierzak jest niespokojny
dostaje głupiego jasia przed RTG
Niedawno dostałam takie info w
Intervecie we Wrocławiu

Posted

Ja mam ogromnego Doga Niemieckiego (85 kg) i nie pozwalam zeby go usypiali do zdjec rtg (mial juz dosc narkozy w swoim krotkim zyciu). Tak jest najlatwiej dla weta ale wystarczy tez "glupi jas" i to stosujemy od jakiegos czasu ,dokladnie od czasu jak nakrzyczalam na weta specjaliste , ze mam dosc usypiania jak sa inne mozliwosci. Malego psiaka mozna nawet przytrzymac na stole rtg ,zeby mu bylo razniej z Pancia tylko powinno sie ubrac specjalny fartuch i rekawice.

Bardzo sie ciesze ze Bambus juz wie gdzie jego miejsce i nie probuje ucieczek na ulice.

Posted

Kilka dni temu robiłam mojemu rtg i też dostał głupiego jasia. Marysiu, jaka decyzja w spr. domu w Szczecinie? Może przyszła opiekunka zajęłaby się już tym problemem.

Posted

Havanka napisał(a):
Kilka dni temu robiłam mojemu rtg i też dostał głupiego jasia. Marysiu, jaka decyzja w spr. domu w Szczecinie? Może przyszła opiekunka zajęłaby się już tym problemem.


właśnie przed chwilka zauważyłam, że Bambuś ma wybitego z przodu na dole ząbka lub dwa (drobniutkie ma "perełki")
te łapki go nie bolą, jak biega, tylko przy dotyku jakby i chyba też nie umie (nie może) usiąść, jak zwykle siadają psiaki - on tak przykuca i wstaje, nie siada (alko go boli miejsce po kastracji)

myślę, że to nic ostrego i wymagającego natychmiastowej diagnozy - być może ktoś go tak skopał, pobił i trzeba czasu, żeby przestało boleć

od wczoraj Bambo biega luzem, bez smyczy - po domu i po posesji - nie ucieka!
wraca szybko do mnie, szczeka na obcych,ale najmilsza niespodzianka była dzisiaj:

on bardzo lubi dzieci i wspaniale bawi się piłką !

fotki wkleję później, teraz pędzę na działkę do suni i szczeniaczków

Posted

mari23 napisał(a):
właśnie przed chwilka zauważyłam, że Bambuś ma wybitego z przodu na dole ząbka lub dwa (drobniutkie ma "perełki")
te łapki go nie bolą, jak biega, tylko przy dotyku jakby i chyba też nie umie (nie może) usiąść, jak zwykle siadają psiaki - on tak przykuca i wstaje, nie siada (alko go boli miejsce po kastracji)

myślę, że to nic ostrego i wymagającego natychmiastowej diagnozy - być może ktoś go tak skopał, pobił i trzeba czasu, żeby przestało boleć

od wczoraj Bambo biega luzem, bez smyczy - po domu i po posesji - nie ucieka!
wraca szybko do mnie, szczeka na obcych,ale najmilsza niespodzianka była dzisiaj:

on bardzo lubi dzieci i wspaniale bawi się piłką !

fotki wkleję później, teraz pędzę na działkę do suni i szczeniaczków


wracam, nie zdążyłam wyjść, bo przyszedł pan....
BABMO nie tylko szczekał, szarpał go za nogawkę, strasznie ujadał, 3 razy go uspokajałam, w końcu wzięłam na ręce i zaniosłam do innego pokoju, zamknęłam łobuza....
strasznie się wściekło psisko, a pan sympatyczny, lubi zwierzaczki...

może ktos podobny skrzywdził Bambusia, bo naprawdę takiego go jeszcze nie widziałam :(

Posted

mari23 napisał(a):
wracam, nie zdążyłam wyjść, bo przyszedł pan....
BABMO nie tylko szczekał, szarpał go za nogawkę, strasznie ujadał, 3 razy go uspokajałam, w końcu wzięłam na ręce i zaniosłam do innego pokoju, zamknęłam łobuza....
strasznie się wściekło psisko, a pan sympatyczny, lubi zwierzaczki...

może ktos podobny skrzywdził Bambusia, bo naprawdę takiego go jeszcze nie widziałam :(

To może pan źle mu sie kojarzy???
Marysiu napisałam pilne pw.

Posted

Nikaragua napisał(a):
Bambusiu jesteś już bezpieczny!


tak!
i jeszcze niebezpieczny!:evil_lol:

wczoraj znów zaatakował mężczyznę !
on nie gryzie za łydki tylko łapie zębami za buty!
wyraźnie nie lubi mężczyzn !
chyba go jakiś facet skopał, bo na dole z przodu brakuje mu ząbka lub dwóch, łapki przedniej nie prostuje do końca, choć nie kuleje i z tyłu też coś go boli, jednak nie widać urazu....

dzisiaj z racji niedzieli po raz pierwszy zobaczył Bambo włączony telewizor - ależ naszczekał na panów, który na ekranie zobaczył.... uśmiałam się...
ale ciężko będzie, jak on tak mężczyzn nie lubi...

napisałam o wszystkim tej pani ze Szczecina i poprosiłam o rozmowę z mężem.... bo dostałam maila, że 30-go może Bambo przyjechać - wszyscy goście odjechali, w domu cisza, spokój i ona będzie miała czas zająć się nowym domownikiem, dostałam fotki suni, która byłaby koleżanką Bambo

opisałam wszystko i czekam, co pani odpowie

Posted

mari23 napisał(a):
tak!
i jeszcze niebezpieczny!:evil_lol:

wczoraj znów zaatakował mężczyznę !
on nie gryzie za łydki tylko łapie zębami za buty!
wyraźnie nie lubi mężczyzn !
chyba go jakiś facet skopał, bo na dole z przodu brakuje mu ząbka lub dwóch, łapki przedniej nie prostuje do końca, choć nie kuleje i z tyłu też coś go boli, jednak nie widać urazu....

dzisiaj z racji niedzieli po raz pierwszy zobaczył Bambo włączony telewizor - ależ naszczekał na panów, który na ekranie zobaczył.... uśmiałam się...
ale ciężko będzie, jak on tak mężczyzn nie lubi...

napisałam o wszystkim tej pani ze Szczecina i poprosiłam o rozmowę z mężem.... bo dostałam maila, że 30-go może Bambo przyjechać - wszyscy goście odjechali, w domu cisza, spokój i ona będzie miała czas zająć się nowym domownikiem, dostałam fotki suni, która byłaby koleżanką Bambo

opisałam wszystko i czekam, co pani odpowie

Coś złego musiało sie wydarzyć, jeżeli Bambuś tak nie lubi mężczyzn.
Ja też trzymam kciuki za rozmowę pani z mężem. Oby wynik był pomyślny dla niego.

Posted

Havanka napisał(a):
Coś złego musiało sie wydarzyć, jeżeli Bambuś tak nie lubi mężczyzn.
Ja też trzymam kciuki za rozmowę pani z mężem. Oby wynik był pomyślny dla niego.



mam nadzieję....
a Bambo przed chwilką chciał "zjeść" mojego syna..... teraz śpi, jak aniołeczek u moich stóp....



tu Bambo w ogrodzie z Miśkiem - największym szczekaczem wśród mojej jedenastki.... chociaż chyba Bambo Miśka zdetronizował ;)

Posted

Pewnie nigdy telewizora nie widzial biedaczek. Bambus to pies obronny , szczegolnie dobry dla samotnej Pani. Jakby ktos probowal napastowac to wiadomo ze Bambus napewno obroni.

Posted

wysłałam pani zdjęcia Bambo i tej suni ze szczeniaczkami, napisałam też, że może by do niej wcześniej przyjechała na rozmowę nasza prezes...

oto odpowiedź:

Witam!
Z radością obejrzałam zdjęcia piesków. Są tak śliczne, że chciałabym je wszystkie. Ale niestety tak się nie da.
Jeśli chodzi o sunię (mamę) to o ile nie znajdzie domu przez lipiec to będę miała dla niej dom.
To bratowa mojego męża. Niedawno odeszła jej 13 letnia suczka. Oglądała dzisiaj u mnie zdjęcia piesków i bardzo jej sie podobały.
Chce wziąć psinkę która potrzebuje domu.
Mieszka obok nas, prawie na tym samym podwórku.
Wyjeżdża w lipcu na trochę, a chciałaby być w domu jak sunia będzie się przyzwyczajała do nowego miejsca.
Jeśli chodzi o mojego męża to na pewno sobie z nim poradzę i psa nie oddam.
Proszę się nie martwić. Będzie miał dobry dom. Duży teren do "pilnowania" i dwie towarzyszki do zabawy.
Natomiast chętnie posłucham mądrych rad od ludzi, którzy wiedzą więcej ode mnie.
Proszę podać mój adres tej Pani.
Pozdrawiam. Alicja

Posted

Havanka napisał(a):
Ten mail bardzo mi sie podoba. Może dwie bidy znajdą dom !!!


ta pani od pierwszej rozmowy telefonicznej wzbudziła moją wielką sympatię i zaufanie....
tylko, czy Bambo nie będzie zbyt klopotliwy?
czy nie zacznie gryźć męża tej pani?

on właściwie nie gryzie, tylko tak straszy, stuka zębami, ale zadziorek jest....celowo biega do Diany i prowokuje ją, zaczepia, bo już wie, że ona nie toleruje psów i strrrrrrasznie szczeka (ryczy, jak lew!), a krzywdy mu nie zrobi, bo jest na ogrodzonym wybiegu....
łobuz Bambo, ale kochany bardzo!

za to sunieczka - Tosia - na pewno klopotu nie sprawi - jest radosna, kontaktowa i bardzo posłuszna.... lękliwa też, niestety, boi się podniesionej ręki (przypadkiem to odkryłam)

Posted

Z Bambusia to typowy ochroniarz !!! On chyba woli być sam w stadzie, albo wieść prym, bo wszystkich stara sie ustawić po swojemu. Będzie dobrym obrońcą nowego domku i bezawaryjnym systemem alarmowym !!!

Posted

Mnie też podoba się ten mail - niech Bambo pakuje walizkę i wyrusza nad morze :), a pana przecież nie zje, od początku niech tylko pan karmi, tylko on ma być karmicielem dla Bambo, on ma być tym, który daje jeść, daje smaki, pani niech nie daje żarełka - ale niech na początek dużo mięska nagotuje i wszystko pójdzie dobrze.

Posted

pani chciałaby już w ten weekend mieć Bambo u siebie....
a on.... jakby czuł - ciągle do mnie przychodzi, tuli się, domaga głaskania, bardzo mocno tuli glowę do mnie..... a ja - jak zawsze - od razu ryczę na myśl, że znów w obce miejsce, do obcych ludzi pojedzie....

ale łobuz dopadł maleńką Mimi - nie pogryzł jej, przewrócił tylko i warcząc stał nad nią, a ona żałośnie piszczała.... maleńka wylazła z zagrody od mamy i siostrzyczki ;)
czy ja Wam tu pisałam, że mam 14 sztuk psiaków, bo zabrałam do siebie psią rodzinkę? ;)

Posted

[quote name='mari23']pani chciałaby już w ten weekend mieć Bambo u siebie....
a on.... jakby czuł - ciągle do mnie przychodzi, tuli się, domaga głaskania, bardzo mocno tuli glowę do mnie..... a ja - jak zawsze - od razu ryczę na myśl, że znów w obce miejsce, do obcych ludzi pojedzie....

ale łobuz dopadł maleńką Mimi - nie pogryzł jej, przewrócił tylko i warcząc stał nad nią, a ona żałośnie piszczała.... maleńka wylazła z zagrody od mamy i siostrzyczki ;)
czy ja Wam tu pisałam, że mam 14 sztuk psiaków, bo zabrałam do siebie psią rodzinkę? ;)

przyjedzie po niego? czy Bambo do paczki pakujesz ;) ?

tak, o rodzince pisałaś, prosimy o zdjęcia i opisy . Może ten wątek zmienić na ogólny twoich psów?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...