Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć mam na imię Cocer(Koker) jestem spanielem:cool3: . Obecnie mieszkam w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Zabrzu gdzie zostałem przywieziony 21.08.2006r.:-( Tutaj tez zostałem zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Moja pozycja w tym schronisku to 4864. Mam zaledwie półtora roku(najwyżej 2 lata) a w moim życiu wydarzyło się już tak wiele:shake: Gdy po raz pierwszy trafiłem do schroniska nie wiedziałem co się dzieje. Oddali mnie moi państwo bo lubiłem pdgryzać ich dzieci a im się nie szczególnie chciało mnie uczyć. Wsadzili mnie do ciasnego boksu, było tam wiele groźnie wyglądających psów oraz nieznani mi ludzie:placz: . W pierwszym momencie bałem się ich jednak po krótkim czasie zauważyłem, że nie są źli dawali mi jeść a nawet wzięli mnie na spacer i pogłaskali. Mówili do mnie wciąż:"Długo u nas nie zabawisz, taki ładny rasowy..." i to była prawda minęło zaledwie kilka dni gdy trafiłem do domku było tam ładnie, pani była miła pozwoliła mi na wiele rzeczy. Jednak w pewnym momencie pani zaczęła mi rozkazywać a ja styrasznie tego nie lubię i pokazałem jej to w jedyny znany mi sposób:oops: ugryzłem ją:oops: . Pani się wściekła i natychmiast spowrotem oddała mnie do schroniska. I znów poczułem się samotny i opuszczony, niekochany:placz: Nikt nigdy nie nauczył mnie odpowiedniego zachowania dlatego tez nie wiem co powinno się robić a czego nie:placz: Dlatego tez znów ujrzałem kafelki zimnego boksu:placz: . Tym razem myślałem że to juz koniec zepsółem wszystko i nikt mnie nie zechce, nikt nie spróbuje choć nauczyć mnie odpowiedniego zachwania. Zaczęłem wychodzić na spacerki z kilkoma osobami ze schroniska, bardzo mi się to podobało. Raz wzięły mnie na długi spacer i trafiłem gdzieś, sam nie wiem gdzie mało pamiętam z tych kilku dni. A potem spowrotem przyprowadziły mnie do schroniska mówiąc że biegałem po mieście ale to nie prawda!! I wolontariuszki też w to nie uwierzyły bo przyprowadziły mnie te dziewczyny ze smyczą która należała do jednej z wolontariuszek. Potem juz więcej nie przyszły i dobrze:shake: Zaczęłem znów wychodzić na spacerki tym razem z lepszymi już osobami. Raz mnie nawet wyczesały:mad: , nie podobało mi się to ale jakoś powsrzymałem się przed atakiem agresji:cool3: i nic się nie stało. Gdy taki piekny i lśniący wróciłem do boksu zobaczyła mnie akurat jedna pani która przyszła po pieska( pomyślałem wtedy do 3 razy sztuka i zrobiłem maślane oczka:loveu: ) pani się mną zachwyciła jednak gdy usłyszała moją historię nie była pewna co zrobić i tak odjechała do domu, Ale na drugi dzień ku mojemu zdziwieniu wróciła po mnie. Stwierdziła, że postara się mnie wyszkolić i tak pojechałem grzecznie do nowego domku. Wszystko było dobrze:loveu: , do czasu... Pani nagle ni stąd ni z owąd zrzuciła mnie z kanapy i wskazując ręką krzyknęła, wystraszyłem się i zaczęłem na nią warczeć, po chwili wiedziałem już że źle zrobiłem. Jednak pani nie odwiozła mnie od razu do schroniska wszystko się uspokoiło, tuliłem się do pani gdy nagle do mieszkania wszedł jakiś pan i zaczął wykonywać dziwne ruchy rękoma...myslałem że chce kogoś uderzyć i rzuciłem się na niego. Po chwili cieszyłem się że dostanę pochwałę za obronę domnu a tu okazało się że to syn mojej pani i usłyszałem okropne zdanie "WRACASZ DO SCHRONISKA".
I tak siedzę znów opuszczony, niekochany i samotny w boksie, marząc o człowieku któremu uda się mnie nauczyć pewnych rzeczy. Mogę dodać, że potrafię już siadać na rozkaz:multi:



Więc proszę pomyśl czy jesteś dla mnie odpowiedni i pokochaj mnie ja naprawde chcę się zmienić tylko potrzebuje pomocy:-(



A to właśnie ja:






Kontakt:
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt z Zabrzu
ul. Bytomska 133
tel. 0 32 271 47 97


lub ze mną:
tel. 0 513 139 349
e-mail. [email protected]

  • Replies 239
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zrobiłam wczoraj przystojniaka na bustwo:loveu:
Oj namęczyłam się z wyczesaniem tych długich kudełków na uszach i łapkach, przy okazji trochę je podciełam bo w schronisku tylko kołtuny by mu się robiły.
Miał założony kaganiec podczas tych zabiegóe pielęgnacyjnych i był bardzo grzeczny leżał na kolankach u mnie i dawał przez kaganiec buziaczki, miał tyeż wyczyszczone uszka:0 jestem tylko ciekawa czy był taki spokojny przez ten kaganiec czy po prostu przyzwyczajony do takich zabiegóe???


A i dostałam dzisiaj maila w jego sprawie ale ten ktoś szczególnie się nie rozpisał ktoś zapytał tylko : "witam,czy spanielek jeszcze szuka domu???" a nadawca to jakaś Irenka

Odpisałam i jestem ciekawa czy coś z tego będzie???

  • 2 weeks later...
Posted

Spaniele - chłopcy , no coż trzeba z nimi postępować rozważnie. Moja przyjaciółka miała spaniela złocistego , który rozpiesczany terroryzował całą rodzinkę , gryzł wszystkich poza mamą mojej pzryjaciółki , która nie pozwoliła mu wchodzić sobie na głowę. Ale wszyscy go kochali i dożył póóóźnej starości u nich.
Cocerowi trzeba odpowiedniego i odpowiedzialnego Pana lu Panią , który będzie wiedział jak z nim postępować ale najlepiej jak go ułoży na szkoleniu.

Posted

ojej jaki ten spanielek jest cudowny. Ja uwielbiam spanielki zaraz po goldenkach i flatach i innych takich boskich psiorkach, zastanawiałam się czy nie założyc hodowli m.in. ze spanielami, tzn. hodowle z kilkoma rasami...

Posted

Wcale mu się nie dziwię,że posmutniał...mam nadzieję,że znajdzie swojego człowieka,który wyprowadzi go "na psy".:roll:

Acha - skoro już jest uzywana nazwa rasy,to bardzo proszę o poprawne jej pisanie... COCKER spaniel angielski;)

Posted

Ale gdy w pierwszym poście piszę Cocer to chodzi o jego imię a nie rasę

No a ja dzisiaj zrobiłam długi spacerek z Cocerkiem:smile: a do tego specjalnie dla sprawdzenia go podczas spacerku tarmosiłam go maltretowałam poszarpyuwałam itp. a on nic poza tym bardzo się słuchał i jest bardzo grzeczny nawet reaguje na komendy siad i waruj(choć troszkę one mu się mylą) potem wzięłam go do wolontariatu gdzie pozwoliłam mu się wygodzie ułożyć na krześle i poleżaeć następnie kazałam mu zejść on się nie ruszył więc wzięłam go popchnęłam a on nic dalej dawał mi buziaczki i w ogóle ani warknięcia mam troszkę fotek i filmik(tylko że jest bokiem bo nie umiałam go obrucić) był jeszcze drugi pt Przytulaśny spaniel ale przypadkiem sie skasował
FILMIK









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...