halcia Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Tez czesto o nich myśle i o moim oswojonym Dropie,teraz jak sie nauczył tulic to nie ma do kogo....nic o nich nie wiadomo....cholera! Quote
KasiaKia Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Dziewczyny, a dlaczego nie można Lobka zabrać do hotelu??? Pomijam sprawę stosunków schroniska na dzień dziesiejszy. U Asi w Brzyściu jest np. Nero, kawał psa i przyjechał z daleka, bo z Sanoka. No a koszty utrzymania są niemal takie jak za mojego Martina, czyli do przeżycia. One siedzą na tych łańcuchach już tak długo, że serce mi pęka!!! Żadnego ruchu, żadnego spaceru - nic! A jesli ktos by chciał zabrac któregoś, to umówmy się, że na wieś do stróżowania, pewnie też na łańcuch... bo kto weźmie takiego wielkoluda nienauczonego pewnie niczego do miasta, kto odważy się iść z takim Augustem np. na spacer na smyczy??? Według mnie bez naszej pomocy nic dobrego ich nie czeka :( Quote
kaskadaffik Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 Ja też Kasia o tym myślę, żeby może zacząć je wyciągać, bo inaczej nie ma szans na nic .... Quote
KasiaKia Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Kasiu, Amcia, Balbinka, Tomcio w domach... kase zorganizujemy, bazarki, jakieś deklaracje, cokolwiek! Tak bardzo mi się marzy zobaczyć je biegające po trawie. Nie wierze w ich adopcje ze schroniska!!! Quote
Ulka18 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 A Halciowy Drop czeka :-( O Lobo tez nic nie wiemy :-( Quote
kaskadaffik Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 I zapewne się nic nie dowiemy, " do dobrego domu poszedł" Pies oddany blisko w Polsce i śladu nie ma, a ile mamy zdjęć i listów z daleka.. Quote
eloise Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 kaskadaffik, nie zapominaj, tutaj jest Polska a nie Niemcy, tutaj się psy nie rozpływają w powietrzu! Quote
halcia Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Ani nie wiemy na pewno,żadna nie bywa....ale o to niektórym chodziło.A pytający niech dowie sie w schronisku,przeciez jak u nas to wszystko jasne. Quote
KasiaKia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 W umowie ze schroniskiem jest zaznaczone, że "MTOZ zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia kontroli warunków bytowych zwierzęcia, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości do odebrania zwierzęcia", więc jeśli wszyscy wiemy, że mieleckie schronisko tego nie praktykuje, to dlaczego nie może tego zrobić wolontariusz? Quote
halcia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 NIe ma problemu,spróbuj wziążc adres i sprawdzic.Życze powodzenia. Quote
KasiaKia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Pytam, ponieważ tak chciałyście zrobić z Martinem, więc przypuszczam, że się da. Poza tym w sprawie terierów pisałyście, że poszły do adopcji bezpośrednio ze schroniska i w takich sytuacjach nie jest wiadome co się dzieje ze zwierzętami, a jednak chwilę potem zostały dodane ich zdjęcia z domu z informacją jak mieszkają :) Quote
halcia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Marina adres Ty znałas,Lobo jesli poszedł ,zna schronisko,powołaj sie na to co pisza i spróbuj. Quote
KasiaKia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Ale jeśli już dadzą komuś adres, to Wam, ponieważ jesteście wolontariuszami schroniska od wielu lat. Mnie nawet nie odpisują na maile, więc tym bardziej nie dostanę adresu. A zmierzam tylko do tego, że w sumie można byłoby sprawdzić gdzie jest Lobo... Lubiłam go tak samo jak Wy. Quote
halcia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Żyjemy wspomnieniami? Byłyśmy wolontariuszkami.Nie dotarło,ze Mielec stracił wolontaruszy???Nie bywamy tam w duzej mierze dzieki Wam.Chciałysmy zmienic schronisko na lepsze,namieszałyscie,teraz naprawiajcie warunki psom .Mielec czeka na wolontariuszy podobno,nie chcesz działać? Quote
KasiaKia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Dobrze, widzę, że nie chodzi tutaj o Lobo tylko o dyskusje kto - co - i po co. Działać chciałam, schronisko nie chciało. Ale OK. Nie wiem od kiedy staje się ktoś wolontariuszem w Mielcu skoro nie istnieje coś takiego jak rejestracja. Od ilości wizyt? :niewiem: I zapytałam tylko czy Lobo został adoptowany a tu tyle postów i to wcale nie o nim :roll: Quote
halcia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Tak o tym,ze nic nie wiemy,bo nie bywamy Quote
KasiaKia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 OK, rozumiem. Wysłałam mailowo i listownie oficjalną prośbę o sprawdzenie warunków w jakich teraz żyje Lobo, ale oczywiście jeszcze żadnej odpowiedzi nie dostałam. Będę wysyłać do skutku. Quote
Ulka18 Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Moze czegos sie dowiemy o Lobo. Trzeba miec nadzieje. Quote
KasiaKia Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Lobku, ciekawe co tam u Ciebie... Może uda się to sprawdzić, oby! Quote
Ulka18 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Nie wiadomo czy sie bedzie komus chcialo...MTOZ niby ma schron tylko do 1.5.2012. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.