Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja nie mogłam obejrzec,zaczynałam pare razy,:-(znam te oczy,te oczekiwania...:-(to mi wystarczy.... :-(tuliłam takie.Dzis znowu byłam w Mielcu,na razie mijam schronisko.Wiemy jak nieprzyjemnie tam isc samej...:shake:
A mój Drop i inne czekają.....:-(:-(:-(

Posted

halcia napisał(a):
Ja nie mogłam obejrzec,zaczynałam pare razy,:-(znam te oczy,te oczekiwania...:-(to mi wystarczy.... :-(tuliłam takie.Dzis znowu byłam w Mielcu,na razie mijam schronisko.Wiemy jak nieprzyjemnie tam isc samej...:shake:
Ten filmik znalazlam szukajac opinii o mieleckim schronisku na innych forach/stronach. WSZYSTKIE psy znamy Halcia, wszystkie, kazdego psa z tego filmu. Na wielu zdjeciach jest Kierownik, widac jest spracowane rece. Tyle zdjec, tyle naszej pracy wspolnej....
Po kolei :
Suczka Kudlatka - swietlicowa - Dom w Wawie
Pies Poczciwina b. 48 - TM
Suczka ANJA z peknieta przepona - Dom
Dobus Orlando - DOm
Niesmialek biedaczek - TM
Niesmialeczka - czeka nadal
Mlody boksio - Dom
Nawet Antos niewidomy... - tez mial szczescie i opuscil schronisko do DT u Renatki
A w 1'48 do 1'51 filmiku widac moja Ulke 5 lat temu przy boksie u Jackiego, ktory jest na szczescie adoptowany.

Posted

KOlorki jak po makijażu czy retuszu.Kapitalne zdjęcia.DOpisałam jeszcze na watku co mysle.LObo,tu cie adorują podziwiaja,a cichcem zamach na jajka szykuja.Takie te ludziska!

Posted

Na razie nie napisalam w sprawie kastracji Lobo. Zbieram sie, choc trudno mi idzie. Doszlam do granicy jak Halcia, ktora jest w Mielcu, a do schroniska nie chce sama isc... ktos kto zna Halcie, to wie jakie to dla Niej trudne, nie isc do psiakow. I do czego juz doszlysmy, ze nie jezdzimy i dopadla nas taka niechec do tego miejsca.

Posted

KasiaKia, pomiziaj pls Daisy ode mnie.
Ten kaszel to nawet wiem jak on brzmi, bo nieraz go slyszalam u psow w schronisku,taki gleboki,niski, z dudnieniem,jak u palaczy. Oby wszystko bylo dobrze z sunieczka :kciuki:

Co do schroniska, to my z Halcia naprawde tamte psiaki kochamy, kazda z nas ma swoich ulubiencow i pupilkow, u mnie to przewaznie zwykle kundelki suczki z nadwaga, spokojne i wlasnie takie jak Daisy, wdzieczne za kazdy dotyk. Halcia kocha onki oraz wiaraty takie jak Halinek czy Drop.

Posted

No najwiekszym wariatem to był chyba Karol!I przy Kierowniku jak trzeba było/szorowanie garów, by udowodzic ,ze porządnie wymyte nie zielenieja za 2 dni,jak próbowali wmawiac pracownicy/,jezdziłam nawet 2x w tygodniu pracowac,pomagała Foxowa,czasem Yoko,Kasia....wielokrotnie byłam sama.....i zawsze wychodziłam szczęsliwa,ze pomogłam,ze mają błyszczace gary i przejrzystą wode,mile,serdecznie i z szacunkiem żegnana przez Kierownika.Choć nie powiem często wizyta zaczynała sie od bury,ale tak dla zasady,"Taki styl miał Kiero",ja mogłam wypyszczyc co widziałam,co mi zalega na sercu,moze nie było reakcji natychmiast,ale wiem,ze moje spotrzeżenia były brane pod uwage.A wieczorami Kiero był w schronisku i czesto do siebie dzwonilismy uzgadniac jaka jest potrzeba.Szanowalismy sie wzajemnie.ON miał troche wybuchowy charakter,ja tez.Czasem poczatek był głośny i machaniem łapami,a za chwile normalnie,serdecznie.Ale bez udawania,przeczekiwania...
Taki LObo tez,duży miziak dużo miziania,podrzuce cie cudo nasze!

Posted

Kiedyś opowiadałam Wam, że moi sąsiedzi z Mielca wzięli ze schroniska szczeniaka huskiego. I choć dbają o niego i na pewno kochają, to w ogóle sobie nie radzą. Wzięli go nic nie wiedząc o rasie, bo syn stwierdził, że to super psy! I oczywiście ten pies mieszka w bloku... i co? Codziennie im ucieka!!! Wyrywa się nawet na smyczy. Przychodzą potem do sąsiadki z prośbą, żeby wyszła na spacer ze swoją suką i zwabiła go, by mogli go złapać. Na weekendzie, jak byłam w Mielcu, sama byłam świadkiem jak zwiał im i przebiegał luzem przez ulicę!

I tak to teraz mi przyszło do głowy jak patrzę na Lobo... bo on też ma pewnie temperament huskiego.

Może jakby w schronisku zapytali wydając psa, czy idzie na dom czy mieszkanie to odradziliby im brać huskiego? Albo chociaż wyjaśnili jakie mogą być kłopoty...

Bo co ja im mogę teraz doradzić? Podpowiedziałam kastrację, ale oni uważają, że ich pies jest tak piękny, że może ktoś będzie go chciał dla swojej suki...

Lobo koniecznie musi być wykastrowany przed adopcją. Pękłoby mi serce gdyby znów go ktoś chciał oddać :(

Posted

KasiaKia napisał(a):
Bo co ja im mogę teraz doradzić? Podpowiedziałam kastrację, ale oni uważają, że ich pies jest tak piękny, że może ktoś będzie go chciał dla swojej suki...
Jesli to pies ze schroniska, to chyba nie czytali umowy adopcyjnej ci panstwo, jest tam wyrazny zapis o nierozmnazaniu. Niesamowicie durne podejscie, rece opadaja. Piekny moze to i jest, ale czy madry i zdrowy, zeby po nim zostawiac kolejne pokolenie :???:
Husky sa stworzone do ciagniecia, od wiekow ciagnely sanie, one nigdy spokojnie nie beda chodzic na smyczy, chyba, ze zmeczone i wybiegane.

Posted

Szczeniak husky to syn psa mieszanca husky z boksu 100. Kasiadaffik go odkryla w boksie. Ale on byl chyba za maly na adopcje i moze rzeczywiscie sprawiac trudnosci, mial chyba 6 tygodni jak go wydali. Taki pies potrzebuje ruchu, biegania za rowerem czy rolkami.

Posted

Oto tekst dla Lobusia, który właśnie napisałam:

Mam na imię Lobo i mieszkam w mieleckim schronisku. Jedyne co mam to ten kawałek łańcucha, na którym tkwię i miskę, którą ktoś mi szybko napełnia raz dziennie. Nic więcej. A było już tak pięknie. Miałem swój dom, swoich ludzi. Myślałem, że mnie kochają, tak jak ja kochałem ich. Jedyne czego potrzebowałem to odrobinę czułości, pieszczot i miejsca na trochę ruchu. Widocznie oczekiwałem zbyt wiele, bo moi ukochani ludzie oddali mnie. Tak po prostu. Przywieźli do schroniska, gdzie z przerażeniem usłyszałem „Już go nie chcemy”! Co zrobiłem źle? Myślałem, że się cieszą, że chcę biegać, szaleć… tak okazywałem im swoją miłość i to, że jestem z nimi szczęśliwy! Jestem mieszańcem owczarka i huskiego, mam więc pewne zachowania we krwi, ale to nie jest moja wina, że taki jestem. Nawet nie wiecie jak bardzo mi się marzy pobiegać po trawie za jakimś dobrym człowiekiem. Gdy tylko ktoś wchodzi do schroniska, myślę sobie, że może to jest właśnie moja chwila, może to jest ten człowiek – mój człowiek. Nikt jednak mnie nie chce, dlaczego? Potrafię podawać łapę, a nawet dwie! Jestem ogromnym pieszczochem! Może Ty też się lubisz przytulać? A może jeździsz dużo na rowerze i szukasz wspaniałego towarzystwa? Pobiegnę za Tobą na koniec świata! Tylko proszę… nie zostawiaj mnie tu! Mam dopiero 5 lat, więc jeszcze tyle pięknych chwil nas czeka. Będę Ci wiernym przyjacielem już do końca życia, obiecuję – nie zawiodę Cię.


Wykupiłam mu pakiecik.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...