Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 271
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zytta napisał(a):
ale te pieski to chyba pod dobra opieką są? bo trochę brzmi jakby się nieszczęście jakieś stało..


gdzie tak brzmi? nic nie widzę... wiesz nie wiemy pod jaką opieką są.
karusiap, oczywiście chodziło mi o poinformowaniu na bazarku

Posted

greatmadwomen napisał(a):
gdzie tak brzmi? nic nie widzę...


no z tym, że tak naprawdę ich nie ma.. tak mi się jakoś skojarzyło nieszczęśliwie..

w każdym bądź razie czepiać się nie mam zamiaru, wolę wierzyć że Edziowi imię szczęście przyniosło, bo on to chyba najbardziej opieki wymaga.. a że inaczej na niego będą wołać to jakoś przełknę ;)

Posted

zytta moze tak brzmi,bo i my sie obawiamy jak trafil. Z jednej strony to wies, co kojarzy nam sie ze srednim traktowaniem psow (taki stereotyp). Dom nie sprawdzony, o kastracji mysle mozna zapomniec.
Z drugiej strony to rodzina chlopca,ktory opiekowal sie maluchami, karmil mame, wiec nadzieja,ze to dobrzy ludzie....
Moze Jagienka zweryfikuje jak cos zle zrozumialam,ale musimy na nia poczekac;)

Posted

No dokładnie to samo pomyślałam, co Ty karusiap... I to te najsłabsze zostały.. Mam nadzieję, że im tam dobrze będzie.. :)

Posted

skoro wzięli te najsłabsze to mam nadzieję, że właśnie po to, żeby im zapewnić odpowiednią opiekę i pomóc stanąć zdrowo na łapach
a jak sobie reszta radzi?

Posted

zytta napisał(a):
skoro wzięli te najsłabsze to mam nadzieję, że właśnie po to, żeby im zapewnić odpowiednią opiekę i pomóc stanąć zdrowo na łapach
a jak sobie reszta radzi?


Lepiej na łapach to bankowo by stanęły zostając przy matce w tym wieku :razz:

Posted

Uła, ale się zamieszanie zrobiło.
Szczeniaki faktycznie są za małe, żeby je oddzielać od Mamy, bo weterynarz wczoraj ich wiek określił na 3 tyg. Chłopaki, które zniknęły były najsłabsze z rodzeństwa i prawdę mówiąc miały najmniejsze szanse, Ci ludzie je wzieli, zeby im pomóc i jestem pewna, że się Nimi zajmą. Obeszłam okoliczne domy zauważyłam brak chłopaków i się dowiedziałam, że są w dobrych rękach, potem do mnie nawet inni mieszkańcy dzwonili (zostawiłam nr tel przy miskach) czy sunia i reszta są bezpieczne.
Psiaki były dokarmiane przez cały czas, więc mieszkają tam dobrzy ludzie, ale tak jak Karolina pisze o kastracji można zapomnieć, a dzewczyny, które by zostały poszerzyłyby szeregi młodych matek.

A teraz o wczoraj. Wszystkie psiaki są oglądnięte przez weterynarza, są zdrowe, Pani była pod wrażeniem, jak się Dede nimi zajmuje, bo są duże (dokarmione) i było ich sporo do wykarmienia, teraz będzie miała lżej i będzie lepiej karmiona. Kupiłam już karmę specjalistyczną dla Mamy, dostaliśmy próbki starterów, żeby za tydzień już próbować maluchom podsunąć. Nie mają przepukliny, mają piękne ząbki, zdrowe podniebienia, są czyściutkie i suche i robią ładne kupki ;) Dede była przerażona, musiałam ją nosić na rękach. I ma delikatne zmiany skórne na nosie, ale wet powiedziała, że jak będzie teraz lepiej jeść to może jej się samo zaleczyć a jak nie to po karmieniu zrobimy zeskrobine.

greatmadwoman, na wątku chrzestnych zaoferowałam zwrot pieniędzy za te szczeniaki, które zostały nazwane a nie trafiły do hotelu. Wybór pozostawie dziewczynom.

Posted

Jagienko, a ten pierwszy szczeniak nie ma też zmian skórnych na pyszczku?

Co ja bym dała, żeby mój mąż dał się przekonać do jednej dziewczynki.. ;) Mogę pomarzyć..

Posted

Aga, już to było sugerowane na wątku, niestety został zabrany przed dokładnym oglądnięciem :sad:
No nie mów, że mąż se oprze tym stópkom... nie wierzę ;)

W tą sobotę już nie zrobiliśmy fot, bo do hotelu dotarliśmy późno, ale w przyszłą już malce będą miały sesję... to dostarczę Ci argumentów :diabloti:

Posted

Na niego nic nie działa jeśli chodzi o zwierzaki.. Niestety.. Żaden argument "za" do niego nie trafia, za to ma bardzo dużo przeciw... Stwierdził, że tyle lat, ile były z nami Romuś i Czaruś on chce mieć odpoczynku od zwierząt :shake:

Posted

_Aga_ napisał(a):
Na niego nic nie działa jeśli chodzi o zwierzaki.. Niestety.. Żaden argument "za" do niego nie trafia, za to ma bardzo dużo przeciw... Stwierdził, że tyle lat, ile były z nami Romuś i Czaruś on chce mieć odpoczynku od zwierząt :shake:



Mój tata też miał milion przeciw póki Bazyl nie sprawił ze oszalał ;)

Posted

U Dede wszystko dobrze. Zorka, Beri; Dziewuszka 3 i Chłopak (dziwnie tak bez imion, może ktoś się skusi na chrzestną/chrzestnego?) rosną jak na drożdżach... grubasy jedne rozłażą się po klatce, a Dede cierpliwie je znosi z powrotem pod mamine skrzydła. Apetyt ma ogromny, niech je kochana moja, bo dzieciki ma wyjątkowo grubaśne i żarłoczne.

Posted

A jeszcze tylko chciałam opisać pewną sytuację, która mnie zaskoczyła, że małe to to takie a już jak rozkminia.

Leżały sobie w przedpokoju, Dede karmiła, jedna z dziewczyn nażarła się i najchętniej by poszła spać, ale desperacji wstała, chwielnym krokiem podeszła najdalej jak mogła od Mamy i reszty rodzeństwa walnęła kupe i tym samym chwiejnym krokiem wróciła do reszty hihihi że to takie rozmyślne już.
Nie mówiąc o cierpliwości Dede, która pozwala im na wiele i potrafi np siedzieć mimo, że oczy jej się zamykają i chwieje się ze zmęczenia, ale nie położy się, bo jeden ze szczyli zasnął jej na zagięciu tylnej łapy i zmieniając pozycję by go obudziła.... no po prostu można siedzieć i się na nie gapić...

Posted

_Aga_ napisał(a):
Jak tak czytam, to normalnie wymiękam ;) Tak mi brakuje czworonoga w domu.. ech..

Spoko Aga, podrosną dzieciaki Twoje to będzie trzech na jednego ;) :)

Mamy imie dla faceciocha... Hugo Nasz rodzynek :loveu:

Posted

Niedaleko przedszkola mieszka sobie w domku piesek, jakiś taki mały kudłaty, wszystkie przedszkolaki go głaskają mijając jego dom podczas spacerków :) Dziś Piotruś na widok psiaka powiedział mi, że chce takiego ;) Powiedziałam mu, żeby z tatusiem pogadał, żeby go ładnie poprosił ;) Pola ma już roczek, Piotruś 4 latka.. może już czas na zwierzaka? Tylko tatę trzeba przekonać.. I tu już dzieci muszą popracować ;) Bo mnie już mąż nie słucha :lol:

Posted

Na komputer TZ nie chcą się zgrać zdjęcia, więc wkleje je potem.

Cała ferajna została dzisiaj odrobaczona, mają założone książeczki zdrowia. Melisa dostała kropelki do oczu, bo troszkę jej ropieją. Z resztą wszystko ok. Dede nie zna smyczy i nie bardzo chce się do niej przekonać, będziemy nad tym pracować potem :) Dziewczyny ważą po 1,65 każda, Hugo zaedwie 1,05 kg.

Za wizytę zapłaciłam 69 zł.

Posted

I Dedulec mój biedny, dzielny, ukochany. Od pazurków i zębów ma poraniony cały brzuszek, ale wet powiedziała, że taka dola matki i żeby juz maluchy nakieroac na karme suchą, żeby ją odciążyć:

Posted

Ja chcialam oficjalnie powiedziec,ze te wielkie kluchy sa niesamowite:loveu::loveu::loveu:gady rozwrzeszczane:)tylko chlopak jakis zamotany,ale czemu mnie to dziwi:evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...