Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wstawiłam info o Kamuni na ten wątek
http://www.dogomania.pl/threads/218402-Psy-ze-schroniska-w-Kotliskach-prosz%C4%85-o-pomoc-!!!!?p=18213387#post18213387

...podsyłam też zainteresowanej Pani ankietę i info o Kami w odpowiedzi na maila podesłanego przez ANETTTĘ:

"Dzień dobry,
Mogę zaoferować Kami dom. MIeszkamy pod Piasecznem w domu z działką 1000m2. Mamy dwa psy, wykastrowane, które żyją na zewnątrz. Mają do dyspozycji ogródek, budę ocieplaną i 100m2 zadaszonego tarasu oczywiście z posłaniem. Nasze psy kochają takie życie więc jeżeli Kami też odpowadają takie warunki możemy ją przygranąć.
Oczywiście psy mają do dyspozycji dom, jeżeli tylko mają ochotę wejść ale takie sytuacje mają miejsce jedynie jak jest bardzo zimno :)
Z mojej strony chciałą bym tylko żeby suczka była wysterylizowana lub liczę na pomoc w tej kwestii i tolerowała dzieci i inne zwierzęta.
Pozdrawiam"

...w ostatnim zdaniu ukryta jest pułapka... zobaczymy co Pani odpisze.
Mimo, że Kami jest wysterylizowana, muszę się też dopytać jakiej pomocy oczekuje Pani przy sterylizacji ( jeśli finansowej- wybaczcie, ale nie będzie już o czym mówić). Niestety nie doczytałam się też, czy Pani wie gdzie jest Kami...
ale nie ma co gdybać...teraz czekamy na odpowiedź i w razie czego szukamy powoli kogoś do wizyty przed adopcyjnej w Piasecznie(ale na razie nie zobowiązująco).

Posted

Tak się zastanawiam,czy warto przekreślać być może dobry dom,tylko dlatego,że Pani być może liczy na pomoć finansową przy sterylizacji.Może po prostu gdzieś wyczytała,xe takowa pomoć jest udzielana.

Posted

[quote name='azalia']Tak się zastanawiam,czy warto przekreślać być może dobry dom,tylko dlatego,że Pani być może liczy na pomoć finansową przy sterylizacji.Może po prostu gdzieś wyczytała,xe takowa pomoć jest udzielana.

Na razie niczego nie wykreślamy... teraz czekamy na odpowiedź.
Oczywiście zaznaczyłam, że Kami jest w hoteliku pod Białymstokiem i ds musi po sunię przyjechać.
Jeśli z tym będą problemy lub oczekiwanie będzie, że finansowo będziemy wspomagać sterylizację... wtedy kwestię finansów bardzo poważnie trzeba prześwietlić i wiele od niej uzależnić. Pomoże w tym także ankieta (dzięki Greta). Dla mnie byłby to ogromny minus i zdecydowanie nie wydam psa bernardyna do domu, gdzie liczony jest każdy grosz lub nie ma gotowości w inwestowanie w zdrowie i potrzeby psa.

Jeśli ktoś ma brać pod opiekę giganta, to nie może mieć najmniejszych problemów finansowych już na wejściu, ani oczekiwać na "gotowego" pieska bez jakichkolwiek potrzeb finansowych. Zaskoczenie ew. potrzebą znacznych wydatków na psa nie gwarantuje jego bezpiecznej adopcji.
Wszystko co musi być zrobione dla giganta(jedzenie, odrobaczenie, szczepienie, ew. leczenie, odkleszczenie, legowisko...) liczone jest wg wagi i są to znaczne koszty.
Ludzie muszą sobie z tego zdawać sprawę, a my także o tym pamiętać... jak i z tego, że jakiekolwiek nasze "wsparcie finansowe", to nic innego jak znowu żebranie o każdego grosza u tych, którzy chcą pomóc suni znaleźć dom!To też warto ew. kandydatom uświadamiać. Musimy więc zrobić to odpowiedzialnie i max. zabezpieczyć wszystkie potrzeby psa... nie możemy kierować się własnymi życzeniami, emocjami i przypuszczeniami... wszystko musi być jednoznacznie potwierdzone.
Mam już za sobą taką adopcję:" nie ważne złote klamki, ważna miłość do psa"...i nigdy do podobnej nie dopuszczę!
Kami musi być max. bezpieczna w swym domu i mieć zabezpieczone wszystkie potrzeby.

Ale masz rację, że w razie czego, ten aspekt trzeba wyjaśnić, bo może wynikać z nieporozumienia.

Posted

Kami zaczęła dzisiaj kaszeleć :(
Zaraz wsiadam w auto i jade po antybiotyki.. kurczę, a juz 4 dni nikt nie chorował i byłam pewna, że to koniec...

Posted

Kuna napisał(a):
Kami zaczęła dzisiaj kaszeleć :(
Zaraz wsiadam w auto i jade po antybiotyki.. kurczę, a juz 4 dni nikt nie chorował i byłam pewna, że to koniec...


Jak Kami się czuje?
Czy ma jeszcze inne objawy poza kaszlem?

Posted

Czuje się swietnie, na spacerach musze jej pilnować, zeby nie ganiała, apetyt dopisuje, bawi się z Elmo - to klasyczny kaszel kennelowy - poza tym, że męczący jest wszystko OK.

Posted

przepraszam za zaśmiecanie wątku ale nie wiem gdzie szukać pomocy, wczoraj w Parcewie (ok.4 km od Bielska Podlaskiego) błąkał się wychudzony bernardyn, dziś znów go widziałam, pies na widok człowieka zaczyna uciekać, jest zdezorientowany, tylko takie zdjęcia udało mi się zrobić






Posted

doris66 napisał(a):
Sylwia1982 dokarmiaj chociaż tego olbrzyma.



nie mam czym go dokarmiać, jestem osobą bezrobotną, mam w domu dwa koty, z czego jeden ma syndrom urologiczny kotów, a drugi kot jest po wypadku.

Posted

sylwia1982 napisał(a):
nie mam czym go dokarmiać, jestem osobą bezrobotną, mam w domu dwa koty, z czego jeden ma syndrom urologiczny kotów, a drugi kot jest po wypadku.



do tego dom w którym mieszkam nie jest mój, a właściciel domu nie zgodzi się na psa na podwórku

Posted

Rozumiem , że na wynajete podwórko bez zgody własciciela psa nie zabierzesz ale choc co kilka dni postaraj sie go nakarmic nawet jakąs gorsza karmą oby tylko nie osłabł z głodu. A pytałaś ludzi we wsi skad tam ten pies się wziął ?Może on jest czyjś albo uciekł i nie może znaleźć domu. To wazne informacje.

Posted

doris66 napisał(a):
Rozumiem , że na wynajete podwórko bez zgody własciciela psa nie zabierzesz ale choc co kilka dni postaraj sie go nakarmic nawet jakąs gorsza karmą oby tylko nie osłabł z głodu. A pytałaś ludzi we wsi skad tam ten pies się wziął ?Może on jest czyjś albo uciekł i nie może znaleźć domu. To wazne informacje.




problem w tym że ja nie mam już pieniędzy nawet na najgorszą karmę, pies jak nawet uciekł komuś z podwórka to nikt mi tego nie powie, ten pies wygląda mi na psa wywalonego na trasie Bielsk Podlaski- Orla, na tej trasie często ludzie porzucają psy.

Posted

Skontaktuj się ze mna na pw. Mogę kupić worek karmy ale pod warunkiem że będziesz go karmic. Tylko tak moge pomóc. Postaraj sie wrzucić jego fotki na forum bernardynów tam może ktoś go wypatrzy.

Posted

doris66 napisał(a):
Skontaktuj się ze mna na pw. Mogę kupić worek karmy ale pod warunkiem że będziesz go karmic. Tylko tak moge pomóc. Postaraj sie wrzucić jego fotki na forum bernardynów tam może ktoś go wypatrzy.



mogę prosić o podanie adresu strony pod którym jest to forum bernardynów?

Posted

azalia napisał(a):
Tak się zastanawiam,czy warto przekreślać być może dobry dom,tylko dlatego,że Pani być może liczy na pomoć finansową przy sterylizacji.Może po prostu gdzieś wyczytała,xe takowa pomoć jest udzielana.


dokladnie moze nie wiem jakie to koszta są !!!!

Posted

sylwia1982 napisał(a):
do tego dom w którym mieszkam nie jest mój, a właściciel domu nie zgodzi się na psa na podwórku
a ktoś z sasiadów nie mógłby go przygranąć a my szukamy mu domu pogadaj !!!albo z włascicelem zapytaj na jkis czas m-c dwa ????

Posted

ANETTTA napisał(a):
a ktoś z sasiadów nie mógłby go przygranąć a my szukamy mu domu pogadaj !!!albo z włascicelem zapytaj na jkis czas m-c dwa ????



z sąsiadów nikt go nie przygarnie, ludzie w tej wiosce potrafią tylko przeganiać psy, poza tym kto z sąsiadów się zdecyduje na opiekę nad tak wychudzonym psem, nikt nie będzie brał na siebie takiej odpowiedzialności, właściciel domu w którym mieszkam nie zgodzi się na psa na podwórku nawet na miesiąc, poza tym obecnie jestem osobą bezrobotną i nie mam kasy na wykarmienie tak dużego psa.
Na przykładzie własnych kotów które mam w mieszkaniu wiem jaki sąsiedzi mają stosunek do zwierząt, jak jechałam z własnym kotem do weterynarza to sąsiadka powiedziała że jestem nienormalna, po co z kotem czy z psem jeździć do lekarza.

Posted

sylwia1982 napisał(a):
z sąsiadów nikt go nie przygarnie, ludzie w tej wiosce potrafią tylko przeganiać psy, poza tym kto z sąsiadów się zdecyduje na opiekę nad tak wychudzonym psem, nikt nie będzie brał na siebie takiej odpowiedzialności, właściciel domu w którym mieszkam nie zgodzi się na psa na podwórku nawet na miesiąc, poza tym obecnie jestem osobą bezrobotną i nie mam kasy na wykarmienie tak dużego psa.
Na przykładzie własnych kotów które mam w mieszkaniu wiem jaki sąsiedzi mają stosunek do zwierząt, jak jechałam z własnym kotem do weterynarza to sąsiadka powiedziała że jestem nienormalna, po co z kotem czy z psem jeździć do lekarza.


poza tym jest problem, ponieważ pies boi się ludzi, spróbuję go dokarmiać na ulicy, tyle mogę zrobić na chwilę obecną. Nie od dziś wiadomo jaki stosunek mają ludzie na wsi do zwierząt a w szczególności do psów, pies na wsi ma pilnować podwórka i tyle.

Posted

[quote name='sylwia1982']przepraszam za zaśmiecanie wątku ale nie wiem gdzie szukać pomocy, wczoraj w Parcewie (ok.4 km od Bielska Podlaskiego) błąkał się wychudzony bernardyn, dziś znów go widziałam, pies na widok człowieka zaczyna uciekać, jest zdezorientowany, tylko takie zdjęcia udało mi się zrobić








Psiak wygląda nie ciekawie... ale trzeba koniecznie dowiedzieć się kilku rzeczy:
_ jednoznacznie sprawdzić, czy jest bezdomny, czy też nie jest czyimś psem ...
W takiej sytuacji potrzebna byłaby interwencja i zmuszenie właściciela do poprawy warunków życia psa( ewidentnie za chudy i zagrożony przez to,że może wydostać się poza gospodarstwo), albo zmusić do zrzeczenia się.
Dalsze kroki(dt, hotel...) można podejmować mając jednoznacznie pewność, że pies nie ma własciciela.
_dobrze byłoby ustalić, gdzie pies śpi... ma legowisko, kryjówkę...
Jak będzie odchodził można po prostu spróbować pójść za nim lub podpytać ludzi ze wsi...
_ jeśli jest bezdomny, to koniecznie trzeba psiaka dokarmiać i dawać mu pić... (dobrze byłoby cieplejszą wodę z olejem- woda nie zamarznie)... najlepiej byłoby koło miejsca gdzie nocuje... blisko legowiska... będzie wtedy bardziej pilnował się jednego miejsca i łatwiej będzie go znaleźć i zlokalizować...

Czy można określić jednoznacznie, czy to pies, czy suka?

Rozmawiałam z Kuną... zastanówcie się, czy to nie byłby dobry pomysł dla psiaka...ale wcześniej niż w sobotę nie bedzie wiadomo jak wyglądają możliwości hotelu....

Czy ktoś z Bielska Podlaskiego, mógłby podjechać i dopytać się o tego psiaka, zobaczyć go, ustalić co się da? Może obcym łatwiej będzie się dowiedzieć czegoś od sąsiadów niż Sylwii? ... a też spojrzy świeżym okiem na psa...

Może być też taka sytuacja, że dla niego bezpieczniej będzie w schronisku niż na tej wsi... a jakie schronisko obsługuje ten teren?

Wybaczcie chaos... trochę mnie rozłożyło.

Posted

mnie w wiosce znają i nikt mi nie powie czy pies jest z wioski czy jest bezdomny, znalazłam trochę karmy i dałam jeść i pić psu ,zjadł ale nie mam pojęcia gdzie on śpi, być może ktoś z Bielska mógłby podjechać i popytać ludzi o tego psa. Na 90% jest to suka.

Posted

ja niestety na chwilę obecną nie mogę podjechać.
Myślę że ludzie na wiosce innym też nie powiedzą więcej,nikt się nie przyzna do psa tak już jest że boją się odpowiedzialności,nawet jak pies będzie spał pod ich płotem to powiedzą pani to nie mój,on wyrzucony.
Parcewo to gmina Bielsk Podlaski więc schronisko Radysy :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...