supergoga Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Wszystko mi się nie podoba. Wczoraj późno wieczorem, około 23.00 rozmawiałam z domkiem - niby wszystko ustalone - miałam mieć kontakt około 10.00. Nic cisza. W tej chwili dostałam jakiegoś sms - że bateria siada, że na groby pojechali rano a teraz na jakieś urodziny a nie zadzwoni bo nie ma łaodowarki a bateria siada. Nie wiem, traktowanie tej adopcji mnie niepokoi. Wczoraj ktos umawia się na telefon w ważnej sprawie, dziś - rozładowany telefon nagle i ranny wyjazd (można zadzwonic było przed). Powiem tak, nie moge sobie pozwolic na pozostanie z Ramzesem na lodzie - niestety mam rozgrzebane mieszkanie, remont i nawet nie miałabym go gdzie przetrzymać. Mój TZ musi być o 7.00 w pracy. Raz przerobiłam juz taką sytuacje, ktos się kontaktował tak dziwnie w sprawie szczeniaka z Krakowa - szczeniak przyjechał, i...został u mnie 2 tygodnie, bo nikt sie po niego nie zgłosił. I jeszcze jego opiekunki miały do mnie ogromne pretensje za ten domek. Jakby to była moja wina. Chcę tego uniknąć, więc albo ktoś z Was zadzwoni do dziewczyny, może poprosi do telefonu tatę i ustali wszystko z nim. Wole żeby to wyszło od Was, bo to Wasz psiul jest - ja moge pomóc na miejcsu, odebrać i podrzucić trochę w stronę Bydgoszczy, ale chciałabym, żeby dogranie adopcji było przez Was. Chciałabym uniknąć kłopotu i zarzutów, że sprawa była nie do końca jasna. Mnie się to trochę nie podoba, a tym bardziej że pora jest nocna, a czasu mało (gdyby to był weekend - spoko, nikt się nie spieszy. Więc co robić? Quote
Ambra Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Nie ma co, transport odwolany. Ja tez do tej dziewczyny dzwonilam i nie odbierala, napisalam sms zeby sie opowiedziala zeby pies niepotrzebnie nie jechał-nie odpisala. Nie ma mozliwosci poprosic do telefonu taty bo nie mamy stacjonarnego, nipowaznie sie bardzo zachowuje:angryy: Zostalysmy na lodzie, nie mamy tu tymczasu dla Ramzesa 3ba szukać hotelu gdzies, jestesmy w krytycznej syt.:shake: Jesli domek zacznie powaznie sie zachwowywac mozemy szukac jeszcze jednego transportu. Prosze o zmiane tematu na to ze domek ramzesa olał i nadal szuka domu i tymczasu, i uaktualnienie 1szego postu-opisanioe syt w jakiej sie znalaz:placz: Brak słow.... Quote
karusiap Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 nie no...ludzie potrafia byc tacy nieodpowiedzialni:(moze jednak lepiej ze okazalo sie to teraz niz na miejscu... Quote
supergoga Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Domek się odezwał. Rozmawiałam z Leną - zdecydowałyśmy, że Ramzes dziś o 22.00 wyrusza do Poznania. Zostanie odebrany przez ciotke i wujaszka zawieziony do Łubowa, gdzie mam nadzieję będzie czekał na niego ostateczny transport do domu. Mam taki lekki niepokoik, ale mam nadzieje, że wynika on z całej sytuacji ogólnie. Że Ramzes nie pojedzie na próżno. Ryzykujemy tym bardziej, że nie bardzo jest gdzie go umieścić. Może domek okaże się fajny, tylko tak to jakoś nie ten teges wychodziło. Cóż, wstaję o 3.00 - jedziemy po psa i dalej w trasę. Potem biegiem z powrotem i do pracy. Błagam wszystkich o jedno - wspieranie myślami, kciuki mocne za cała akcję. Ramzes musi być bezpieczny, taki fajny pies. Umowa zostanie spisana z domkiem - a domek później zostanie odwiedzony, poprosimy kogoś z Bydgoszczy o kontrolę poadopcyjną. Quote
Ambra Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Supergoga ja już mam z 20 sms o 2ch tresciach: Ramzes jedzie jednak lub Ramzes jednak cholera nie jedzie -szukamy hotelu:shake: bedziemy 3mac mocno kciuki, wspierac myslami i czekac z niepokojem na wiesci! 3majcie sie dzielnie! oby wszystko sie udało! miejmy nadzieje ze warto.... :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
karusiap Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 ja tez trzymam mocno kciuki..POWODZENIA!!! Quote
supergoga Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Mam taką jazdę, że jak tak dalej pójdzie to nad ranem będę musiała jechac po Ramzesa razem z...muszla kolzetową. Mam nadzieję, że się zmieści do auta. Napisze jak wrócimy. Quote
Pianka Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 To narazie tytułu nie zmieniam. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze:multi: Quote
Ambra Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 jeszcze godzinka do wyjazdu! Supergoga coż to za rewolucje:evil_lol: nifuroksazyd mniej zajmuja niż muszla :evil_lol: Quote
marmar Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 ciociu Gogo plis aby nowi panstwo przeslali na maila adres,musze przeslac ksiazeczke ,ktora zapomnialam dac Lenie:oops: :oops: :oops: :oops: i nie tylko ksiazeczke:oops: :oops: :oops: :oops: ,no coz ja taka zakrecona jestem od pewnego czasu:p :p :p :p ,wybaczcie mi BŁAGAM. Co do domku,wydaje sie byc ok,zadaja mase pytan na biezaco na temat Ramzesa,prosza o rady i wskazowki,odnosnie jedzenia,zachowania itp.Zrobili na mnie bardzo dobre wrazenie . Quote
halbina Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Cała nasza czwórka (Platon, Byron, Junior i Pańcia) trzyma kciuki za podróż i nowy domek Ramzesa! :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
supergoga Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Marmar, na mnie niestety średnie jeśli chodzi o dogranie sprawy i odpowiedzialność. Zresztą pamiętasz jak było z krakowską DJ. Została u mnie na sporo czasu. Mam jednak nadzieje, że tym razem wszystko sie powiedzie, choc sensacje mam. Sporządze wstepna umowe adopcyjną z naszą Fundacją - tam będzie adres, kontakty, numer dowodu. Wszystko dostaniecie. Quote
marmar Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 ciociu co do transportu zgadzam sie z Toba w milionach procent!!! Napisalam ogolnie jakie wrazenie zrobili na mnie z kontakow. Trzymam kciuki ciociu bardzo mcono,on zasluguje na dobry domek-to wspanial;y,zywiolowy psiulek Quote
supergoga Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Więc tak - weszłam na stół i odszczekuje wszystko co wyżej pisałam. Ramzes pokonuje własnie ostatnia droge do nowego super domku. Ale po kolei: Domek nie mógł sie doczekać, na miejscu zbiórki był juz o 1.00 w nocy (miał byc o 5.00) - o czym poinfomoował nas sms nocną porą. Ponieważ przemiły Pan kierowca miał trochę opóxnienia po 3.00 domek był juz w dalszej drodze do Poznania. Mój TZ wyruszył naprzeciw i zapilotował domek (dwuosobowy) do nas do domu. Domek był w stanie podmrozonym, został więc odmrożony, napojony i odpoczęty. Czekalismy na hasło do wyruszenia do Komornik po psiulka. Joasia jest bardzo miłą dziewczyna, jej przyjaciel - sympatyczny chłopak. Zrobili super wrażenie na nas, a jak sie potem okazało także na Ramzesie. Zadzwoniłam kolejny raz do p. kierowcy i gdy okazało sie że dociera do celu, wyruszyliśmy naszym autem, wszyscy razem po pieska. Ramzio, zaspany i rozkojarzony czule niezwykle pożegnał sie z p. kierowca, na pożegnanie zostawił mu nawet nieco siooosiu na siedzeniu, tak sie cieszył że tyle uwagi mu się poświęca :evil_lol: . Pan kierowca, miły i uśmiechnięty wycałował czule Ramzia, przekazał nam z całym wyposażeniem - wpakowaliśmy się do auta i do nas - żeby "żywy towarek" przepakowac do kolejnego środka lokomocji. Ramzio jedzie z nami - droga do własnego domu owteira się przed nim szeroko - oczka psiny - znacznie mniej Ramzesik pokochał Joasię od razu, z wzajemnością - już ma zapowiedziane wspólne spanie. Mam nadzieje, że Joasia zaloguje się na dogomanii i sama napisze, jak im to spanie wyszło. Wylizał jej dokładnie rączki - czysta oszczędność wody i mydła - i ułozył sie wygodnie. Tak wyglądali razem na parkingu przed naszym domem w drogę ostateczną, już do domku, który czeka w Bydgoszczy. Czyli - Ramzes ma dom a my możemy spokojnie udać się zaraz do pracy. Ciekawe jak nam sie będzie pracowało po tej pełnej wrażeń nocy :lol: . :multi: :multi: :multi: Życzymy Ramzesikowi długiego, szczęsliwego życia a jego opiekunom, wiele radości z posiadania tak super pieska. Umowę spisałam - komu wysłać? Marmar, na priva napisze Ci adres abyś mogła wysłac książeczke itd. Quote
marmar Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: ,szkoda ze reste emot mi sie nie otwiera ciociu podalas nowej Panci adres watku Ramzeska? Quote
supergoga Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Podałam, podałam. Mam nadzieję, że sama napisze swoje wrażenia. Quote
marmar Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 ciociu umowe do Rudy ślaskiej. Społeczne Schronisko dla Zwierzat im.św. Franciszka z Asyżu Ruda Śląska ul.Bujoczka 41-700 Quote
AgaiTheta Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Brawo cioteczki. :klacz: :klacz: Powodzenia w nowym domku Ramzesiku!! Quote
marmar Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 jescio jedno Ciociu Gogo i TZ wielkie dzieki ,tylko takie emoty moge wstawic:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: ,jak wroce z pracy pokombinuje z przegladarka,a teraz zmykam Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 no to kolejny faflun szczęśliwy. Supergogo - Twoje (i TZ)poświęcenie dla psów jest niesamowite!!!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Ramzesiku powodzenia na nowej drodze życia:evil_lol: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Ambra Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Supergoga! slicznie Tobie i TZ dziękujemy! pewnie Wam się dzisiaj oczka przymykają i o łóżku myślicie! ale warto było:evil_lol: Stokrotne dzieki!!!! Ramzesik nieźle zaspany po tych lekach co mu Lena zaaplikowała:evil_lol: ale to tylko dla jego i Pana kierowcy bezpieczeństwa bo podejrzewam,że siedział by u Pana non stop na kolanach:diabloti: Mara dzieki za transporcik, Leny Babciu ogromne buziaki za uzyczony tymczas:p i calej reszcie thx:evil_lol: Bardzo się cieszę, że jednak zrobione złe wrażenie przez utrudniony kontakt było mylne! Tak to jest juz przyjete na dogo, że nieodbieranie telefomu i nieodpisywanie na smsy oznacza zmiane decyzji pt: dajcie mi juz spokoj z tym psem! swietnie ze to było odstepstwo od reguły! Życze duzo radości, cierpliwości i wytrwałości w szkoleni Ramzesika! Powodzenia Joasiu! Liczymy na relację z nowego domku! ps. siostrzyczka bliźniaczka Ramzesa nadal czeka i marznie w schronisku w Rudzie Śląskiej! dziewczyny, odwiedzałyście ją? zajrzyjcie jak sie chudzinka 3ma....:-( jeszcze taka pogoda.....:angryy: Quote
syla00 Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 nie było mnie wczoraj cały dzień, a tu tyle się wydarzyło!! Nareszcie słodziak w swoim domku :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: On jest taki cudowny i kochany, że zasługuje na superaśny domek. Joasiu czekamy na relacje i duuuuużżżo, dużżżooo fotek Ramzesa. Dziewczyny jesteście cudowne. Quote
Pianka Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Hurrraaaa:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: "Ambra" napisał(a): ps. siostrzyczka bliźniaczka Ramzesa nadal czeka i marznie w schronisku w Rudzie Śląskiej! dziewczyny, odwiedzałyście ją? zajrzyjcie jak sie chudzinka 3ma....:-( jeszcze taka pogoda.....:angryy: A kto ci powiedział,że ona tam jest?? Czekaj zaraz się dowiem czy ona jest. Ja w schonie moge być dopiero po próbnych maturach. Moze Eria by pojechała. Quote
Pianka Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Dobra ciotki macie http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2372510#post2372510 Tylko jak tak sie uparliście na nią to teraz mi ją podnoście:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.