Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszystko mi się nie podoba. Wczoraj późno wieczorem, około 23.00 rozmawiałam z domkiem - niby wszystko ustalone - miałam mieć kontakt około 10.00. Nic cisza. W tej chwili dostałam jakiegoś sms - że bateria siada, że na groby pojechali rano a teraz na jakieś urodziny a nie zadzwoni bo nie ma łaodowarki a bateria siada. Nie wiem, traktowanie tej adopcji mnie niepokoi. Wczoraj ktos umawia się na telefon w ważnej sprawie, dziś - rozładowany telefon nagle i ranny wyjazd (można zadzwonic było przed).
Powiem tak, nie moge sobie pozwolic na pozostanie z Ramzesem na lodzie - niestety mam rozgrzebane mieszkanie, remont i nawet nie miałabym go gdzie przetrzymać. Mój TZ musi być o 7.00 w pracy. Raz przerobiłam juz taką sytuacje, ktos się kontaktował tak dziwnie w sprawie szczeniaka z Krakowa - szczeniak przyjechał, i...został u mnie 2 tygodnie, bo nikt sie po niego nie zgłosił. I jeszcze jego opiekunki miały do mnie ogromne pretensje za ten domek. Jakby to była moja wina.
Chcę tego uniknąć, więc albo ktoś z Was zadzwoni do dziewczyny, może poprosi do telefonu tatę i ustali wszystko z nim. Wole żeby to wyszło od Was, bo to Wasz psiul jest - ja moge pomóc na miejcsu, odebrać i podrzucić trochę w stronę Bydgoszczy, ale chciałabym, żeby dogranie adopcji było przez Was.
Chciałabym uniknąć kłopotu i zarzutów, że sprawa była nie do końca jasna.

Mnie się to trochę nie podoba, a tym bardziej że pora jest nocna, a czasu mało (gdyby to był weekend - spoko, nikt się nie spieszy.

Więc co robić?

  • Replies 298
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie ma co, transport odwolany. Ja tez do tej dziewczyny dzwonilam i nie odbierala, napisalam sms zeby sie opowiedziala zeby pies niepotrzebnie nie jechał-nie odpisala. Nie ma mozliwosci poprosic do telefonu taty bo nie mamy stacjonarnego, nipowaznie sie bardzo zachowuje:angryy:
Zostalysmy na lodzie, nie mamy tu tymczasu dla Ramzesa 3ba szukać hotelu gdzies, jestesmy w krytycznej syt.:shake:
Jesli domek zacznie powaznie sie zachwowywac mozemy szukac jeszcze jednego transportu.
Prosze o zmiane tematu na to ze domek ramzesa olał i nadal szuka domu i tymczasu, i uaktualnienie 1szego postu-opisanioe syt w jakiej sie znalaz:placz:
Brak słow....

Posted

Domek się odezwał. Rozmawiałam z Leną - zdecydowałyśmy, że Ramzes dziś o 22.00 wyrusza do Poznania. Zostanie odebrany przez ciotke i wujaszka zawieziony do Łubowa, gdzie mam nadzieję będzie czekał na niego ostateczny transport do domu. Mam taki lekki niepokoik, ale mam nadzieje, że wynika on z całej sytuacji ogólnie. Że Ramzes nie pojedzie na próżno. Ryzykujemy tym bardziej, że nie bardzo jest gdzie go umieścić. Może domek okaże się fajny, tylko tak to jakoś nie ten teges wychodziło.

Cóż, wstaję o 3.00 - jedziemy po psa i dalej w trasę. Potem biegiem z powrotem i do pracy.
Błagam wszystkich o jedno - wspieranie myślami, kciuki mocne za cała akcję. Ramzes musi być bezpieczny, taki fajny pies.
Umowa zostanie spisana z domkiem - a domek później zostanie odwiedzony, poprosimy kogoś z Bydgoszczy o kontrolę poadopcyjną.

Posted

Supergoga ja już mam z 20 sms o 2ch tresciach: Ramzes jedzie jednak lub Ramzes jednak cholera nie jedzie -szukamy hotelu:shake:

bedziemy 3mac mocno kciuki, wspierac myslami i czekac z niepokojem na wiesci! 3majcie sie dzielnie! oby wszystko sie udało! miejmy nadzieje ze warto....
:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:

Posted

Mam taką jazdę, że jak tak dalej pójdzie to nad ranem będę musiała jechac po Ramzesa razem z...muszla kolzetową. Mam nadzieję, że się zmieści do auta.
Napisze jak wrócimy.

Posted

ciociu Gogo plis aby nowi panstwo przeslali na maila adres,musze przeslac ksiazeczke ,ktora zapomnialam dac Lenie:oops: :oops: :oops: :oops: i nie tylko ksiazeczke:oops: :oops: :oops: :oops: ,no coz ja taka zakrecona jestem od pewnego czasu:p :p :p :p ,wybaczcie mi BŁAGAM.
Co do domku,wydaje sie byc ok,zadaja mase pytan na biezaco na temat Ramzesa,prosza o rady i wskazowki,odnosnie jedzenia,zachowania itp.Zrobili na mnie bardzo dobre wrazenie .

Posted

Marmar, na mnie niestety średnie jeśli chodzi o dogranie sprawy i odpowiedzialność. Zresztą pamiętasz jak było z krakowską DJ. Została u mnie na sporo czasu.
Mam jednak nadzieje, że tym razem wszystko sie powiedzie, choc sensacje mam.
Sporządze wstepna umowe adopcyjną z naszą Fundacją - tam będzie adres, kontakty, numer dowodu. Wszystko dostaniecie.

Posted

ciociu co do transportu zgadzam sie z Toba w milionach procent!!!
Napisalam ogolnie jakie wrazenie zrobili na mnie z kontakow.
Trzymam kciuki ciociu bardzo mcono,on zasluguje na dobry domek-to wspanial;y,zywiolowy psiulek

Posted

Więc tak - weszłam na stół i odszczekuje wszystko co wyżej pisałam.
Ramzes pokonuje własnie ostatnia droge do nowego super domku.

Ale po kolei:
Domek nie mógł sie doczekać, na miejscu zbiórki był juz o 1.00 w nocy (miał byc o 5.00) - o czym poinfomoował nas sms nocną porą. Ponieważ przemiły Pan kierowca miał trochę opóxnienia po 3.00 domek był juz w dalszej drodze do Poznania.
Mój TZ wyruszył naprzeciw i zapilotował domek (dwuosobowy) do nas do domu.
Domek był w stanie podmrozonym, został więc odmrożony, napojony i odpoczęty. Czekalismy na hasło do wyruszenia do Komornik po psiulka.

Joasia jest bardzo miłą dziewczyna, jej przyjaciel - sympatyczny chłopak. Zrobili super wrażenie na nas, a jak sie potem okazało także na Ramzesie.

Zadzwoniłam kolejny raz do p. kierowcy i gdy okazało sie że dociera do celu, wyruszyliśmy naszym autem, wszyscy razem po pieska.

Ramzio, zaspany i rozkojarzony czule niezwykle pożegnał sie z p. kierowca, na pożegnanie zostawił mu nawet nieco siooosiu na siedzeniu, tak sie cieszył że tyle uwagi mu się poświęca :evil_lol: .
Pan kierowca, miły i uśmiechnięty wycałował czule Ramzia, przekazał nam z całym wyposażeniem - wpakowaliśmy się do auta i do nas - żeby "żywy towarek" przepakowac do kolejnego środka lokomocji.

Ramzio jedzie z nami - droga do własnego domu owteira się przed nim szeroko - oczka psiny - znacznie mniej



Ramzesik pokochał Joasię od razu, z wzajemnością - już ma zapowiedziane wspólne spanie. Mam nadzieje, że Joasia zaloguje się na dogomanii i sama napisze, jak im to spanie wyszło.
Wylizał jej dokładnie rączki - czysta oszczędność wody i mydła - i ułozył sie wygodnie.

Tak wyglądali razem na parkingu przed naszym domem w drogę ostateczną, już do domku, który czeka w Bydgoszczy.




Czyli - Ramzes ma dom a my możemy spokojnie udać się zaraz do pracy. Ciekawe jak nam sie będzie pracowało po tej pełnej wrażeń nocy :lol: .

:multi: :multi: :multi:

Życzymy Ramzesikowi długiego, szczęsliwego życia a jego opiekunom, wiele radości z posiadania tak super pieska.

Umowę spisałam - komu wysłać?
Marmar, na priva napisze Ci adres abyś mogła wysłac książeczke itd.

Posted

:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: ,szkoda ze reste emot mi sie nie otwiera
ciociu podalas nowej Panci adres watku Ramzeska?

Posted

jescio jedno Ciociu Gogo i TZ wielkie dzieki ,tylko takie emoty moge wstawic:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: ,jak wroce z pracy pokombinuje z przegladarka,a teraz zmykam

Posted

no to kolejny faflun szczęśliwy. Supergogo - Twoje (i TZ)poświęcenie dla psów jest niesamowite!!!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
Ramzesiku powodzenia na nowej drodze życia:evil_lol:
:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:

Posted

Supergoga! slicznie Tobie i TZ dziękujemy! pewnie Wam się dzisiaj oczka przymykają i o łóżku myślicie! ale warto było:evil_lol: Stokrotne dzieki!!!!
Ramzesik nieźle zaspany po tych lekach co mu Lena zaaplikowała:evil_lol:
ale to tylko dla jego i Pana kierowcy bezpieczeństwa bo podejrzewam,że siedział by u Pana non stop na kolanach:diabloti: Mara dzieki za transporcik, Leny Babciu ogromne buziaki za uzyczony tymczas:p
i calej reszcie thx:evil_lol:

Bardzo się cieszę, że jednak zrobione złe wrażenie przez utrudniony kontakt było mylne! Tak to jest juz przyjete na dogo, że nieodbieranie telefomu i nieodpisywanie na smsy oznacza zmiane decyzji pt: dajcie mi juz spokoj z tym psem! swietnie ze to było odstepstwo od reguły!
Życze duzo radości, cierpliwości i wytrwałości w szkoleni Ramzesika! Powodzenia Joasiu! Liczymy na relację z nowego domku!





ps.
siostrzyczka bliźniaczka Ramzesa nadal czeka i marznie w schronisku w Rudzie Śląskiej! dziewczyny, odwiedzałyście ją? zajrzyjcie jak sie chudzinka 3ma....:-(
jeszcze taka pogoda.....:angryy:

Posted

nie było mnie wczoraj cały dzień, a tu tyle się wydarzyło!! Nareszcie słodziak w swoim domku :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: On jest taki cudowny i kochany, że zasługuje na superaśny domek.
Joasiu czekamy na relacje i duuuuużżżo, dużżżooo fotek Ramzesa.
Dziewczyny jesteście cudowne.

Posted

Hurrraaaa:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:


"Ambra" napisał(a):

ps.
siostrzyczka bliźniaczka Ramzesa nadal czeka i marznie w schronisku w Rudzie Śląskiej! dziewczyny, odwiedzałyście ją? zajrzyjcie jak sie chudzinka 3ma....:-(
jeszcze taka pogoda.....:angryy:

A kto ci powiedział,że ona tam jest??
Czekaj zaraz się dowiem czy ona jest.
Ja w schonie moge być dopiero po próbnych maturach. Moze Eria by pojechała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...