Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 810
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To normalne, że piszczy, musi się przyzwyczaić, że mamusi już nie ma. Myślę, że to kwestia paru dni. Miejmy nadzieję, że sąsiadów Klaudia ma cierpliwych.
Może mu jakiegoś dużego pluszowego Misiaka dać, żeby miał się w co wtulić, gdzieś czytałam, że dzięki temu szczeniaczek przestał piszczeć i zasypiał wtulony w maskotkę.

Posted

Martwię się o mamusię i ciocię... Mam nadzieję, że nic się im nie stało.... Beza jedziesz tam dzisiaj?

Martwię się także o resztę tych piesków spod Radzymina...noce takie zimne...
Boże co robić??

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z Bezą, wybiera się dzisiaj po Mamusię. Jeszcze musi się zdzwonić z osobą, która bierze sunieczki. Także jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to Mamusia będzie dziś bezpieczna.

Mam nadzieję, że uda się Bezie znaleźć Ciocię.

Posted

Witokret napisał(a):
Mocno trzymamy kciuki za psinki !!!!

Leon piszczy strasznie, aż mi sie serce kraje. Niestety, siedzi sam w domku, Ewa juz w pracy i ja tez. Tak ze posiedzi 8 godzin sam jak palec. Szukajmy Mu domku, bo szkoda malca, naprawdę ławto się przywiązuje i jest ssssłodki:)

Posted

Jutro wystawię aukcję na allegro, tam dość szybko maluszki znajdują domki. Tylko jak pisałam potrzebuję podstawowych informacji o zdrówku i wieku.
Napisz Klaudio ile Cię kosztowała wizyta u weta.

Posted

Chrupek napisał(a):
ech..to ja przepraszam , ale w drodze na spotkanie znalazlam psiaka ,
w zlym stanie :-( musialam szybko "gonić" do weta
nie wiadomo co bedzie z nim dalej ,
w tej chwili jest w klinice
niebawem zaloze mu temat
jestem zalamana ,

Sluchajcie miedzy markami a radzyminem jest DRAMAT!!!!
tam jest cala masa psiakow !błagajaca o pomoc!!!!jedna z suniek wskoczyla nam na maskę prosząc o zabranie , ja pierdziele , wykończe sie!
nie licze oczywiscie psiakow biegajacych blisko domow
tylko te biegajace przy drodze gdzie nie widac zywej duszy!!!
prosze Was pomozcie mi je wyłapac!!!!
im naprawde bedzie lepiej w schronisku , !!!!!!!!!
gwarantuje, znaleziony Tolek jest w zlym stanie , mial na sobie 40 kleszczy , cięte rany na brzuchu :(
reszta psiakow - a naliczylam 7 sztuk moze miec podobne kłopoty!
ech....pomozecie?
bardzo Was proszę!


Słuchajcie ja to widzę na co dzień rano i wieczorem. Jak jade i wracam z pracy.
Już raz zabrałyśmy z tamtąd 3 sunie.
Regularie dokarmiam 3 psy z tamtych okolic.
Tam jest dramat a ja mieszkam w wołominie więc trochę dalej - tam jest jeszcze gorzej.

Nie da się zabrać wszystkich.
Teraz poluje na piekną sunię Owczarka Niemieckiego - widać że miała niedawno młode. Jest tam nowa - widuje ją od nie dawna.

Posted

czesc cioteczki niestety nie dalam rady zabrac dzis mamusi:placz: umowiona jestem na sobote ok godziny 12 jednak moze to i dobrze sie zlozylo bo chwle temu zadzwonila do mnie Pani od psin i okazalo sie ze ciocia wrocila do "domu" :multi: widac dobrze jej w tym skladzie nie bylo wiec znow mamy dwie sunki zaraz zadzwonie do tego hoteliku i do oli i popytam czy miejsce dla dwoch dziewczyn nadal aktualne bo w tym przypadku cioci nie mozna zostawic samej!!!!!!!!!!!!1

Posted

Neris napisał(a):
A szczeniaczek miewa się dobrze? Szykuje się dla niego jakiś domek?

Nie wiem, może chcecie żebym go wystawiła na Allego o ile nie jest...


maly ma sie dobrze od wtorku jedt w DT a jesli chodzi o allegro to super pomysl

Posted

no i mamy maly problem :mad: dzis pojechalam p psinki bo jak wiecie byly znow dwie podjezdzam pod cos co kiedys zapewne bylo brama a tam jakies dzieciaki biegaja okazalo sie ze to potomstwo pseudo wlascicielki psiuli.oczywiscie zapytalam czy mama jest w domu niestety jej nie bylo pojechala na cmentarz. szkoda mowie dzieciakom ze przyjechalam zabrac pieski na co one mi ze do oddania to oni maja tylko JEDNA :angryy: :angryy: :angryy:
bo druga ma zostac i pilnowac bo oni tam krowe maja:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: napewno im przypilnuje jak ona biedna boji sie swojego cienia co ciekawsze chca by zostala ta ktora kilka dni temu oddali do skladu:angryy: :angryy:
niestety nic nie moglam zrobic bo z dzieciakam ok osmioletnymi to raczej nic sie nie da zalatwic ciocia musiala zostac:placz: :placz: :placz: :placz: dzwonilam do pani ktora sie psiakami zajmuje i ta byla bardzo zaskoczona bo jeszcze w piatek rozmawiala z pania wlascicielka i powiedziala ze ja przyjade po psiaki ciekawe co sie stalo ze wspaniala wlascicielka zmienila zdanie moze doszla do wniosku ze skoro dzialkowicze dokarmiaja psa to lepiej niech zostanie zawsze cios szczeka tylko idzie zima i dzialkowicze przestana przyjezdzacco wtedy z nia sie stanie a ta raszpla przeciez im nawet wody nie daje myslalam zeby moze przyjechac jak tam nikogo nie bedzie o poprostu zabrac sunie ale pani ktora je dokarmia nie chcialab y miec potem nieprzyjemnosci wiec kolo sie zamyla jednak obiecala ze w poniedzialek porozmawia z ta kobieta i ma do mnie zadzwonic
boze co robic co z nia bedzie pomyslalam ze moze w ostatecznosci sprobowac odkupic ja od nich moze za jakies 50 zl moze 100 by ja sprzedala tam jest taki syf ze moze by sie zgodzila przy tylu dzioeciach kazdy pieniadz sie przyda
cioteczki co wy na to

Posted

beza81 napisał(a):
no i mamy maly problem :mad: dzis pojechalam p psinki bo jak wiecie byly znow dwie podjezdzam pod cos co kiedys zapewne bylo brama a tam jakies dzieciaki biegaja okazalo sie ze to potomstwo pseudo wlascicielki psiuli.oczywiscie zapytalam czy mama jest w domu niestety jej nie bylo pojechala na cmentarz. szkoda mowie dzieciakom ze przyjechalam zabrac pieski na co one mi ze do oddania to oni maja tylko JEDNA :angryy: :angryy: :angryy:
bo druga ma zostac i pilnowac bo oni tam krowe maja:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: napewno im przypilnuje jak ona biedna boji sie swojego cienia co ciekawsze chca by zostala ta ktora kilka dni temu oddali do skladu:angryy: :angryy:
niestety nic nie moglam zrobic bo z dzieciakam ok osmioletnymi to raczej nic sie nie da zalatwic ciocia musiala zostac:placz: :placz: :placz: :placz: dzwonilam do pani ktora sie psiakami zajmuje i ta byla bardzo zaskoczona bo jeszcze w piatek rozmawiala z pania wlascicielka i powiedziala ze ja przyjade po psiaki ciekawe co sie stalo ze wspaniala wlascicielka zmienila zdanie moze doszla do wniosku ze skoro dzialkowicze dokarmiaja psa to lepiej niech zostanie zawsze cios szczeka tylko idzie zima i dzialkowicze przestana przyjezdzacco wtedy z nia sie stanie a ta raszpla przeciez im nawet wody nie daje myslalam zeby moze przyjechac jak tam nikogo nie bedzie o poprostu zabrac sunie ale pani ktora je dokarmia nie chcialab y miec potem nieprzyjemnosci wiec kolo sie zamyla jednak obiecala ze w poniedzialek porozmawia z ta kobieta i ma do mnie zadzwonic
boze co robic co z nia bedzie pomyslalam ze moze w ostatecznosci sprobowac odkupic ja od nich moze za jakies 50 zl moze 100 by ja sprzedala tam jest taki syf ze moze by sie zgodzila przy tylu dzioeciach kazdy pieniadz sie przyda
cioteczki co wy na to

szkoda czekać do poniedziałku, szkoda psiaka
wydaje mi się, że jeżeli możecie to ją jutro zabierzcie i już.

Posted

Chrupek napisał(a):
ja bym ja zabrala i juz....



sluchajcie ja jej nie moge zqabrac tak po prostu nie mam do tego zwyczajnie prawa tym bardziej ze w calej tej akcji bierze udzial Pani ( ta ktora dokarmia psinki) i pseudo wlascicielka pretensje miala by do niej. nie mozemy zapomniec ze to jest wies zabita dechami jednak ta Pani ma tam dzialke i jest tam znana nie mozemy narobic jej klopotow nie wiadomo do czego ci ludzie sa zdolni.wiem najlatwiej jest powiedziec "ja bym ja zabrala" ja najchetniej tez tak wlasnie bym zrobila jednak musimy sprobowac dojsc do jakiegos porozumienia z pseudo wlascicielka.
takie jest moje zdanie.

Posted

beza81 napisał(a):
no i mamy maly problem :mad: dzis pojechalam p psinki bo jak wiecie byly znow dwie podjezdzam pod cos co kiedys zapewne bylo brama a tam jakies dzieciaki biegaja okazalo sie ze to potomstwo pseudo wlascicielki psiuli.oczywiscie zapytalam czy mama jest w domu niestety jej nie bylo pojechala na cmentarz. szkoda mowie dzieciakom ze przyjechalam zabrac pieski na co one mi ze do oddania to oni maja tylko JEDNA :angryy: :angryy: :angryy:
bo druga ma zostac i pilnowac bo oni tam krowe maja:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: napewno im przypilnuje jak ona biedna boji sie swojego cienia co ciekawsze chca by zostala ta ktora kilka dni temu oddali do skladu:angryy: :angryy:
niestety nic nie moglam zrobic bo z dzieciakam ok osmioletnymi to raczej nic sie nie da zalatwic ciocia musiala zostac:placz: :placz: :placz: :placz: dzwonilam do pani ktora sie psiakami zajmuje i ta byla bardzo zaskoczona bo jeszcze w piatek rozmawiala z pania wlascicielka i powiedziala ze ja przyjade po psiaki ciekawe co sie stalo ze wspaniala wlascicielka zmienila zdanie moze doszla do wniosku ze skoro dzialkowicze dokarmiaja psa to lepiej niech zostanie zawsze cios szczeka tylko idzie zima i dzialkowicze przestana przyjezdzacco wtedy z nia sie stanie a ta raszpla przeciez im nawet wody nie daje myslalam zeby moze przyjechac jak tam nikogo nie bedzie o poprostu zabrac sunie ale pani ktora je dokarmia nie chcialab y miec potem nieprzyjemnosci wiec kolo sie zamyla jednak obiecala ze w poniedzialek porozmawia z ta kobieta i ma do mnie zadzwonic
boze co robic co z nia bedzie pomyslalam ze moze w ostatecznosci sprobowac odkupic ja od nich moze za jakies 50 zl moze 100 by ja sprzedala tam jest taki syf ze moze by sie zgodzila przy tylu dzioeciach kazdy pieniadz sie przyda
cioteczki co wy na to

krowa to jest ta ich mamusia :diabloti: a gowniarzami sie nie przejmowac tylko brac, najwyzej kamieniami auto obrzuca, jak to dzieci ze wsi (z autopsji znam) :roll:

Posted

beza81 napisał(a):
sluchajcie ja jej nie moge zqabrac tak po prostu nie mam do tego zwyczajnie prawa tym bardziej ze w calej tej akcji bierze udzial Pani ( ta ktora dokarmia psinki) i pseudo wlascicielka pretensje miala by do niej. nie mozemy zapomniec ze to jest wies zabita dechami jednak ta Pani ma tam dzialke i jest tam znana nie mozemy narobic jej klopotow nie wiadomo do czego ci ludzie sa zdolni.wiem najlatwiej jest powiedziec "ja bym ja zabrala" ja najchetniej tez tak wlasnie bym zrobila jednak musimy sprobowac dojsc do jakiegos porozumienia z pseudo wlascicielka.
takie jest moje zdanie.

beza a moze toz zainterweniuje? jesli zwierzeciu dzieje sie krzywda to sa organizacje ktore musza sie tym zajac. a te warunki to jest krzywda

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...