Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 962
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to teraz ja się wymądrze;). Krecik sterydy musi brać bo bez nich strasznie się drapie po brzuchu i uszach i zaczyna kasłać. Niestety sterydy powodują obnizenie odporności, a poza tym wszystko gorzej się goi. Dlatego mimo dośc już długiej kuracji przeciwgrzybiczej efekty są raczej mierne w dodatku leczymy go zewnetrznie, bo doustne leki p/ ggrzybicze są tak niszczące dla wątroby że zestaw steryd + p/grzybiczy bardzo szybko mógłby wyprawić Krępiego na tamten świat. Nie mam pojęcia co Krecik złapał. Nie było to raczej zatrucie bo nie miał sraczki ani wymiotów. Lekarz stwierdził , że to albo zapalenie jelit, albo coś mu się w jelitach przykleiło i sie nie chciało od Krępiego odpitolićPozdrawiam Aga

Posted

w psach jest cudowne to, że nie przejmuja sie swoim wyglądem
normalnie człowiek starałby sie zamaskować swoje pewne niedoskonałości...a Krecinka proszę...rozwalił sie i leży pokazując nie tylko wyłysiałą paszkę ale także (nie oszukujmy się) utyty brzusio
NO PRZESŁODKI JEST !!!
Figurę to on ma istnie krecią-obły jest!

Posted

gamoń napisał(a):
No to teraz ja się wymądrze;). Krecik sterydy musi brać bo bez nich strasznie się drapie po brzuchu i uszach i zaczyna kasłać. Niestety sterydy powodują obnizenie odporności, a poza tym wszystko gorzej się goi. Dlatego mimo dośc już długiej kuracji przeciwgrzybiczej efekty są raczej mierne w dodatku leczymy go zewnetrznie, bo doustne leki p/ ggrzybicze są tak niszczące dla wątroby że zestaw steryd + p/grzybiczy bardzo szybko mógłby wyprawić Krępiego na tamten świat. Nie mam pojęcia co Krecik złapał. Nie było to raczej zatrucie bo nie miał sraczki ani wymiotów. Lekarz stwierdził , że to albo zapalenie jelit, albo coś mu się w jelitach przykleiło i sie nie chciało od Krępiego odpitolićPozdrawiam Aga

Niech to sie odpitoli raz na zawsze od naszego Krecia! tylko stracha nam napędził, nie mówiąc o babet Beacie:p
słodziak jeden.

Posted

gamoń napisał(a):
Krecik miewa sie lepiej .W weekend robimy morfologię z pełnym obrazem.Zobaczymy co tam słychac w brzuszku u Kreta:lol:

Nie to żebym była dociekliwa, ale czy wszystko w porządku?;)

Posted

No i doooopa. wyniki krwi trzeba powtórzyć - dokładnie biochemiię. Kret ma silna lipemię - mimo iz był naczczo ale może nie do końca strawił czy coś. Jeśli badanie sie potwierdzi to wchodzi w grę uszkodzenie wątroby (sterydy) Ponadto miał dwukrotnie podwyższony poziom leukocytów. Może to być albo od sterydów, albo od choroby skóry, albo od inferkcji którą przechodził a ona go mimo braku objawów i leczenie nadal toczy
Mój biedny Krempi :(

Posted

Jest bardzo NIEWESOŁO. W nocy Kret zwymiotował całe żarcie z rana - stąd ta lipemia i rzygał juz całą noc jak kot. Rano poszliśmy do weta, bo objawy takie jak poprzednio - znów stracił apetyt. Znowu bierze antybiotyk ale wyłącznie dożylnie, by mniej obciążać wątrobę. Badania krwi powtórzyc mamy w ostatnim dniu kuracji - dowiemy się wtedy czy to od tego podwyższona leukocytoza. W każdym bądź razie gorączka znów 39, 8, ostry brzuch i brak apetytu....
Szkoda gadać biedny Krempi

Posted

Krecik zjadł trochę gotowanego miesa z kurczaka. Chwilowo nie może przyjmowac żadnych tłustych pokarmów, nawet ryz mam mu polewać wodą, a nie rosołem.
Ma temperaturę 38,2 więc trochę spadła. Humoru jednak brak :(
Jutro kolejny zastrzyk, sterydy zostaną chwilowo odstawione. Mam nadzieję, że chłopina nie zadrapie się na Amen

Posted

gamoń napisał(a):
Krecik zjadł trochę gotowanego miesa z kurczaka. Chwilowo nie może przyjmowac żadnych tłustych pokarmów, nawet ryz mam mu polewać wodą, a nie rosołem.
Ma temperaturę 38,2 więc trochę spadła. Humoru jednak brak :(
Jutro kolejny zastrzyk, sterydy zostaną chwilowo odstawione. Mam nadzieję, że chłopina nie zadrapie się na Amen

Oj Kreciolku zdrowiej nam:roll:

Posted

O 9 był u weta. Apetytu trochę było, bo zjadł samo mięso z kurczaka, niestety gorączka była również ;(
Jutro rano znów szusujemy na zastrzyk w grubego doopala, może dziś humor trochę się polepszy.
Wczorajszy spacer był tragiczny bo jedyna rzeczą której Krecina nienawidzi szczerze jest mokra trawa, na którą ani śni wchodzić. Ponieważ jest juz tak umięśniony, że w szyi jest taki sam jak w głowie z lubością ściąga obroże przez głowę zapierając się łapami i dzielnie spieprza do domu, bez uczynienia nawet kropelki siku, a potem sapie mi przez całą noc bo mu się chce

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...