brazowa1 Posted March 4, 2007 Author Posted March 4, 2007 TAK!!! to prawda!!! on zawsze kochal sie bawic,uwielbial udawac,ze gryzie,chrumkal,skakal,ale Olenko-on juz od roku tego nie robil.I NIGDY w ciagu tych wszystkich lat w schronie nie polecial za zadnym patyczniem,nie bawil sie nim. Quote
olenka_f Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Madzia czesto na skeypie słyszy jak Figa sie kłuci z łukaszem i mówi że dziś Szczeżujek tak samo walczył o kijaszek gryzł go (nie mam pojęcia czym) szarpał się z Madzią o niego Madzia bardzo szczęśliwa mówi że zabawa była fajna i cieszy się że maluszek jest taki fajniutki i wesolutki . My się nie możemy nadziwić czemu on tak długo był w azylu jego ludzie po pierwszym razie rozpoznają pani doktor przywitała go okrzykiem moj SzczeZuja a przecież widziała go raz jakaś pani w autobusie pogłaskała go i jak potem przypadkiem znów się spodkali też wołała go po imieniu on wszystkim zapada w pamięć i jest tak serdecznie odbierany nawet przez obcych naprawde nie moge tego zrozumieć czemu takiego psa nikt wcześniej nie zabrał choć może i dobrze bo moja siostra by za nim teraz płakała;) Quote
brazowa1 Posted March 4, 2007 Author Posted March 4, 2007 to jest to samo pytanie,na ktore ja tez nie znam odpowiedzi...dlaczego tyle lat w schronie.To madry,posłuszny,wesoły pies,do tego łagodny. Masz racje-ja tak samo go odbieram-ze on budzi w ludziach pozytywne emocje ! Quote
wiewiora1 Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Pamietam jak lubilam bawic sie ze Szczezujem w schronie,,robilam podchody ,,skradalam sie jak baba jaga,,ktora chce zabrac mu patyk ,,on sam do tej zabawy zachecal i szczekal warczal ale tak jak on to tylko potrafi,,z wielkim usmiechem,,,to wspaniale czasy byly ,,a on po prostu u wielbia patyki,,uwielbia gdy sie jemu probuje go podebrac,,ale ma wtedy ubaw ze niby go broni i mowi sobie pod nosem i tak go nie dostaniesz,,ale w rzeczywistosci poddaje sie zeby jeszcze w lepsza zabawe sie pobawic,,przynoszenie tego patyczka i tak mozna sie z nim bawic do nieprzytomnego,,,,Ale to bylo moze z rok temu , To wspaniale uslyszec ze wrocil do tych zabaw A co do wetow to uwazaj zeby nie zaczeli wyszukiwac wilu chorob bo niestety tak jest onu lubia zawsze cos wymyslac,,,,;) Quote
kaerjot Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Szczeżuj z patykiem :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Nie wierzę Quote
wiewiora1 Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Wez patyk do reki a zpbaczysz wscieklego byka z usmiechem na pysku!!!! Caly szczezuj z przed lat,,,,a teraz i dzis....dzieki dziewczynom!!!:multi: :multi: Quote
Celina12 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Jak to się wspaniale czyta-Kochany Szczeżuj u Kochanej Pańci. Oczy mam na mokrym miejscu...już dawno mógłby być taki szczęśliwy ale....nie spotkałby tak Wspaniałej Osoby jak Madzia:loveu: Quote
magdalena_w Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 To znowu my - SZCZEZUJEK :loveu: i ja!!! U nas wszystko dobrze. Szczezujek miał kłopoty z brzuszkiem, ale juz jest dobrze :laola: W czwartek znow zwracał ale to był chyba tylko jakis przejsciowy problem, wydaje mi sie, że zjadl cos na spacerze. Od kilku dni uczymy sie chodzic bez smyczy. Szczezujek sie pilnuje pieknie. Tj. ostatnio chciał doprowadzić mnie do zawału jak pognał za kotem - a co mu łobuz po jego trawniku będzie chodził :diabloti: Ale zaraz jak sie zorientowal, że nie biegne za nim, to się wrócił. Teraz spuszczam go tylko w lesie, aby ewentualna pogon za kotem nie zakonczyła się tragedicznie pod kołami. A w lesie :multi: :multi: :multi: szaleństwo. Szczezujek sobie lata i od czasu do czasu podskakuje prowokujac do zabawy. Nawet ostatnio zaczelismy biegac wspolnie :Dog_run:, bo on lubi jak sie z nim biega. Zabawy z kijkiem - OBOWIAZKOWO!!!:eviltong: Moj Szczezujek warczy, szczeka, naskakuje na kijek, ale caly czas sie usmiecha.:multi: :multi: :multi: Tylko Szczezujek boi sie psow, zwlaszcza duzych. Jak na spacerze podeszla do nas znajoma z bardzo łagodną suczką owczarkiem i to już w bardzo zaawansowanym wieku, to Szczezujek nie był zadowolony i do samego domu już się nie uśmiechał. Czasami sobie powarkuje na jakiegoś czworonoga. Nawet przez ostatnie dwa dni zauważyłam, że prowokuje jakieś małe pieski do zabawy, ale baaaaaaaaaaaaardzo ostrożnie. Wczoraj była u mnie koleżanka, która pierwszy raz widziała Kochanie i co? No, oczywiście powiedziała, że jest piękny!!!!!!!!! Powiedziała też, że nie wie, czy to był dobry pomysł z zabraniem SZCZEŻUJKA do domu, bo już teraz po tych dwóch tygodniach widać, że jak on odejdzie to będę rozpaczała. Ale później zgodziła się ze mną, że rozwiązanie "NIE KOCHAĆ ABY PÓŹNIEJ NIE TĘSKNIĆ" w rzeczywistości się nie sprawdza i czyni człowieka nieszczęśliwym! Dobra znikamy na jakiś spacerek. Pozdrowienia od SZCZEZUJKA dla wszystkich CIOTECZEK :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: :bye: :hand: Quote
akucha Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 No i jak tu nie kochać takich ludzi?!?!!! Madziu, jesteś wspaniała, a Szczeżuj to chodzące cudo na 4 łapach. Czytam te opowiadanka i wydaje mi się, że to historia szczeniaka, który dopiero poznaje życie u boku swojej Pani. "NIE KOCHAĆ ABY PÓŹNIEJ NIE TĘSKNIĆ" w rzeczywistości się nie sprawdza i czyni człowieka nieszczęśliwym! Złotymi literami trzeba to zapisać i wywiesić w każdym schronisku na boksach ze starszymi psami!!!! Cieszę się Waszym szczęściem!!!!! Pozdrawiam serdecznie! Spacerujcie, bawcie się i bądźcie dłuuugo szczęśliwi! I zaproście kogoś z aparatem ;) Quote
Zosia4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 akucha napisał(a):"NIE KOCHAĆ ABY PÓŹNIEJ NIE TĘSKNIĆ" w rzeczywistości się nie sprawdza i czyni człowieka nieszczęśliwym! Złotymi literami trzeba to zapisać i wywiesić w każdym schronisku na boksach ze starszymi psami!!!! ;) O tak - że też nikt wcześniej tego nie ubrał w taką prawdę. Magda - dzięki, że taką oczywistą prawdę potrafiłaś ubrać w najodpowiedniejsze słowa. A Tobie Akucha, że chcesz dalej to tak spożytkować. Sorry za OT - wybaczcie co teraz nastąpi: jak byłam tydzień temu w naszym schronisku żeby sprawdzić, czy psy od VV rzeczywiście tam są i jak się mają, to podjechawszy pod schronisko mimowolnie byłam świadkiem takiej oto rozmowy między pracownicą schroniska a młodym małżeństwem chcącym zaadoptować jakąś odtrąconą bidę. Małżeństwo: macie jakieś ładne pieski do oddania ? Pracownica: wszystkie są ładne i wszystkie są do oddania !!! Małżeństwo: a macie może szczeniaczki owczarka niemieckiego ? Pracownica: Mamy ładne szczeniaczki i wszystkie chcą mieć prawdziwy dom. Małżeństwo: ale one chyba nie są rasowe ? my chcielibyśmy rasowego Pracownica: tu mamy takiego rasowego owczarka niemieckiego, ma trzy lata, został oddany, bo się znudził właścicielom - jest piękny, łagodny i czeka na prawdziwy dom. Małżeństwo: za stary - chcemy szczeniaczka rasowego - może być nawet doberman jak nie macie innych. No i w tym momencie mnie zatkało, bo czymże my jesteśmy jako ludzie ? Szczeżuj - ty nie wiesz w jakie wspaniałe miejsce trafiłeś. Magda - mamy ze sobą wiele wspólnego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
akucha Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Zosiu, Ty się ciesz, że Cię zatkało! Mnie by pewnie w takiej sytuacji odetkało, zrobiłabym się purpurowa... i popłynęła by lawina inwektyw pod adresem takich jednokomórkowców :angryy: Oni nie powinni mieć żadnego psa. Ja nerwowa jestem... teraz też mnie ruszyło. Pracownicy schroniska muszą mieć specyficzną odporność na przedstawicieli rodzaju ludzkiego, rozmawiałam kiedyś o tym z Brązową. Quote
magdalena_w Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Mam niespodziankę - wysłałam kilka zdjęć Szczeżujka w domu u Dziadzia! Przez dwa dni będę go fotografowała, ale on tego ciut nie lubi:eviltong: Niestety nie mogę sama ich zamieścić, więc wysłałam na maila do Akuchy i mam nadzieję, że będzie miała chwilkę by je wystawić. |Z góry dziękuje Akucha Quote
akucha Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Taaaaa dam!!!!! Uwaga cioteczki, już widzę Wasze miny :Cool!: :Cool!: :Cool!: Oto On!!!! Jest nareszcie!!!! [SIZE="2"]Szczeżuj w nowym domu!!!! Madziu zawsze pomogę w wstawieniu fotek :lol: Przysyłaj każdą ilość!!! My kochamy oglądać!!! Quote
olenka_f Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 to jednak była prawda myślałam że ona kłamie ale faktycznie lata za tym biedakiem 10 razy dziennie ze szczotką i go czesze biedactwo wyszczotkowane za całe 12 lat kto to widział żeby tak psa męczyć i to moja wredna siostra ja widze po jego sierści MAGDO ODPUSC MU ON SIE JUŻ BŁYSZCZY Quote
Zosia4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Kochamy oglądać - a jakże. A oto moja osobista refleksja: Szczeżuj - ale ci się trafiło - jakieś marmury, jak sobie radzisz w takich progach ?? Hej - Szczeżuj - nie martw się, Mój Misiek sobie poradził to i ty dasz radę. Co prawda u mnie nie ma marmurów - ale są na każdym kroku lustra. I nie wiadomo co gorsze ? Magda - już go kochasz ???????? Quote
akucha Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 No ale jaka za to pięknota z niego, on ma powłóczysta szatę nie sierść :loveu: :loveu: :loveu: Ja myślę, że on to lubi - Szczeżuj Nadmorski stał się Książątkiem!!! Quote
olenka_f Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 on jest u dziadka to tylko w czasie wizyty musi sobie radzić z kaflami Madzia ma normalnie jak porządny obywatel parkiet Quote
magdalena_w Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Zosia4 napisał(a): Magda - już go kochasz ???????? Ja go kocham już od 23.02.!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
magdalena_w Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 olenka_f napisał(a):to jednak była prawda myślałam że ona kłamie ale faktycznie lata za tym biedakiem 10 razy dziennie ze szczotką i go czesze biedactwo wyszczotkowane za całe 12 lat kto to widział żeby tak psa męczyć i to moja wredna siostra ja widze po jego sierści MAGDO ODPUSC MU ON SIE JUŻ BŁYSZCZY On kocha czesanie - tylko nie przepada za pielęgnacją dupki :oops: Ale spokojenie, tam też dojdziemy, mamy dużo czasu. A jutro idziemy na spacerek z aparatem, więc o ile to moje wstydliwe Kochanie nie ucieknie przed obiektywem, to prześlemy nowe fotki z wizyty u dziadka:eviltong: Quote
Zosia4 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Magda - naprawdę bardzo się cieszę. Dla mnie to jest niepojęte - dlaczego ludzie biorą starsze psy ze schroniska ???? I pomijam tu już mój przypadek (bo ja to już jestem przypadkiem "nienaprawialnym"). Jak do tego u ciebie doszło ? Naprawdę mnie to interesuje. Quote
magdalena_w Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Zosia4 napisał(a):Magda - naprawdę bardzo się cieszę. Dla mnie to jest niepojęte - dlaczego ludzie biorą starsze psy ze schroniska ???? I pomijam tu już mój przypadek (bo ja to już jestem przypadkiem "nienaprawialnym"). Jak do tego u ciebie doszło ? Naprawdę mnie to interesuje. To bardzo krótka opowieść - moja Siostra Olunia 22.02. zmusiła mnie do wejścia wieczorkiem na stronę SZCZEZUJKA, jak go zobaczyłam, przeczytałam, że tam jest wysłużony, stary i samotny, to musiałam w piątek brać urlop na telefon w pracy, bo wiedziałam, że on już nie spędzi tam w schronie ani jednej nocy; wspaniali ludzie nam w tym pomogli - załatwili przejazd itp. (ja tylko żałowałam, że nie dało się wieczorem 22.02.:eviltong: )I już jesteśmy razem od 23.02 i jest z dnia na dzień lepiej. A dziadzio co na niego patrzy to nie może wyjść z podziwu, że taki piękny piesek nie znalazł domu wcześniej. Wszyscy go tu kochają. Tylko młodsza suczka nie bardzo rozumie dlaczego on nie daje się podszczypywać. Ale starsza suczka - no to co innego - SZCZEZUJEK chętnie by dał się jej podszczypać.:evil_lol: Quote
olenka_f Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 P R O T E S T :-x :-x :-x :-x wredoto kiedy ja cię zmusiłam co??????? Leciutko napomknęłam powtarzam leciutko:mad: :mad: :mad: Quote
akucha Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Leciutko, ale skutecznie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A wymiana informacji między Brązową a Olenką z 22.02 rozbawiła mnie do łez!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.