wiewiora1 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 eee to potem trzeba ubrac takie obrozki innym ,,,HOPOWI KLUSCE RUDCE I WIELU INNYM:multi: Quote
magdalena_w Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 brazowa1 napisał(a):Akuszko,jezeli Magdalena sie zgodzi,moze napiszemy (Twoimi zdolnymi raczkami) do "Mojego Psa"? na co jest potrzebna moja zgoda? Jeśli Szczezujek i ja możemy jakoś pomoc innym schroniskowym staruszkom, to sie w naszym imieniu zgadzam. Szczezujek jest baaardzo fotogeniczny tylko ciut wstydliwy :evil_lol: Quote
ara Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Szukałam Szczeżujka na psach w potrzebie a tu taka niespodzianka:bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: Magdo, jesteś wielka:Rose: Quote
olenka_f Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 A Szczeżujek jutro przyjeżdża do cioteczki Oli z wizytą:multi: :multi: :multi: Quote
Celina12 Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Jejku-i jak było Misiaczku u Cioci Oli??? Figunia grzeczna była? Quote
magdalena_w Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Figunia była super grzeczna ;) , ale ona jest piękna :loveu:; ale chłopcy - Basiul i Antoś ciut stresowali Kochanie; że nie wspomnę o Cioteczce, która zazwyczaj łagodna i ciepła, rozdarła buzię na walczących chłopców i sparaliżowała Szczeżujka:diabloti: ; ale też było kilka wzniosłych uczuć - przelotna sympatia do Pipi i Miłość przez wielkie M do Nusi:eviltong: Cóż teraz w domku będziemy te emocje odsypiać - minimum tydzień :evil_lol: Quote
akucha Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Biedne, zakochane szczeżujowe serducho :evil_lol: Pewnie sny ma teraz kolorowe... Wzdycha sobie??? Quote
Celina12 Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 No właśnie-FOTY !!!!!! Ja to chyba wszędzie o foty krzyczę-już Cioteczka Akuszka ma mnie chyba dość-a własnie u Pyni coś za cichutko jest :mad: Kochanie-zakochane....:loveu:. Jak On ma dobrze-jaki szczęśliwy jest.... Quote
brazowa1 Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Nasze szczesliwe,ukochane Szczezujatko :loveu: Tak lekko sie teraz wchodzi do jego boksu,nie musze szukac,w ktorej budzie siedzi Kochanie,bo wiem,ze on na dywaniku w domu:loveu: Cudowne uczucie. Quote
magdalena_w Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Celina12 napisał(a):Kochanie-co u Ciebie? Nie wiem co moje Kochanie by odpowiedziało, ale chyba jest ok :eviltong: Na spacerach w lesie gania z kijkiem. Czasami popołudniowy spacer zajmuje nam 1,5 godz., bo Żujek prowokuje do zabawy, a to z kijkiem, a to w berka (no chyba w berka, bo zasady są dla mnie nie do końca jasne i z reguły nie wiem kto kogo goni:evil_lol: ) Pewnego dnia na spacerze Szczeżujek dorwał jakąś kość na trawniku i zaczał uciekać - chciałam zejść na zawał - okazało się, że on tak gna do domu - a jaka byłam zadowolona, że właśnie tam leciał :multi: :multi: :multi: Ostatnio byliśmy w odwiedzinach u sąsiadki - poszedł, pokazał się, a potem wyglądało to tak, jakby chciał powiedzieć - "no to już mnie zobaczyłaś znikam do siebie" i po 3 min gościny poszedł zadowolony do domku. Z jedzonkiem nie ma problemów. Odpukać!!! Żołądek ok!:multi: :multi: :multi: Tylko sierść na pupie jeszcze średnio wyczesana - bo tego miejsca to on czesać nie lubi :eviltong: , więc potargany chodzi :evil_lol: Generalnie u nas wszystko dobrze! Pozdrowienia od SZCZEŻUJKA dla Cioteczek :loveu: :loveu: :loveu: Quote
magdalena_w Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Żujek dziś dostał zabaweczkę - piłkę na sznurku! Na początku podchodził dość ostrożnie, ale już po chwili zrozumiał, że to nie takie straszne i dom wypełnił się jego szczekaniem. Teraz nadal nie bierze piłeczki do pyska ale jej pilnuje i za każdym razem jak obok niego przechodzę zrywa się do zabawy. Broni jej i szczeka - mam nadzieję, że sąsiedzi nie zaczną walić w ściany:evil_lol: Quote
Neris Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Słodziak kochany... on jest jak szczeniaczek! Pełen pozytywnej energii, radosny... Quote
Celina12 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Kochane Kochanie......:loveu::loveu:,,,cjciałabym zobaczyć jak pilnuje,jak biega,,,,Kochany Domek Magdalenko Mu stworzyłaś :multi: Quote
wiewiora1 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 MAGDA A CZY ON UDERZA LAPAMI ,,JAK SZLONY ROZPEDZONY KON??? JA UWILBIALAM GDY ON SZCZEKAL ,,,SKAKAL ALE NAJBARDZIEJ GDY ZARZUCAL LAPAMI I PROWOKOWAL DO ZABAWY!!! JAK WSPANIALE SIE CZYTA ZE ON JEST JAK SZCZENIAK ,,TEGO NAM BRAKOWALO,,,,,,CO NIE BRAZOWA????:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
magdalena_w Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Łapkami zarzuca i to jak:lol: czasami jak wracamy ze spaceru wyglądam jakbym kota miała a nie psa - tak mi podrapie dłonie przy zabawie:evil_lol: Ale ja uwielbiam jak on podskakuje, nastaje na kija czy w domu na sznurek od piłki, szczeka i jednocześnie śmieje się, a najpiękniejsze jest to, że sam szuka okazji do zabawy i nie można mu odmówić:loveu: Quote
kaerjot Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Wiecie, ja nie mogę w to wszystko uwierzyć. Ja go widywałam tylko w schronie i wcale nie wyglądał na zabawowego psiaka. Quote
wiewiora1 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 kaejrot on taki byl kiedys zabawowy!!!! lata jednak mijaly i jego chec do zycia wystygala,,dlatego tak bardzo z brazowa martwilysmy sie o niego!! ja mimo ze jestem daleko codziennie budzilam sie z mysla co u szczezuja a Brazowa wchodzila z lekiem do schronu zeby tylko nie uslyszec smutnej wiadomosci o szczezuju,,,ale teraz to juz przeszlosc ,,ja lepiej sypiam Brazowa przekracza bramke schroniska raznym krokiem ,,, Dzieki tobie Magda.... a zdjatka mozmna wrzucac i wrzucac ,,my sie nie obrazimy,,,,ja uwielbiam ogladac zdjatka bo tu niestety zbyt wiele psow nie ma a jak juz sie pojawi to amstaf za amstafem i to nawet po 2 na smyczy,,,, Quote
brazowa1 Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 masz racje wiewiorko! teraz lzej mi sie wchodzi do schroniska! najlepszy schroniskowiec juz bezpieczny :loveu: Quote
wiewiora1 Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 ej ja wcale nie jestem przeciwniczka amstafow uwierz ,,,nawet sobie nie wyobrazasz jak bronilam ta rase w schronie ,,ale tu one sa na kazdym kroku i ludzie pewnie malo rozwaznie je biora,,raz slyszalam kilka podworek dalej dziewne odglosy,,,jestem pewna ze to 2 suki amstafow sie zagryzaly a wlasciciele nie mogli sobie poradzic z ich rozlaczeniem ,,slyszalam tylko placz i krzyki!!!! Quote
wiewiora1 Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 uwielbima nasza baste ,,wiele tez poswiecilam jej czasu ,,,bo latwa tez nie byla,,ale sie udalo ,,,jednak raz pokazalam panuu bardzo fajnemu ja na spacerze ,,i nie sadzilam ze tak zareaguje w pewnym momencie rzucila sie i uwiesila na swetrze ,,,mezczyznie sie odechcialo....moze nie byla mu przeznaczona!!!!!! ciezko powiedziec co w nich drzemie !!!!! a jeszcze nie odpowiedni wlasciciel i prosze tragedia jak nic Quote
brazowa1 Posted March 27, 2007 Author Posted March 27, 2007 Gabi,podaj linka,prosze,chcialabym przeczytac o Bascie. dzwonia ludzie po nia,ale zawsze jest ALE,zwykle bardzo DUUUZE "ale".Dresom Basty nie damy. Szczezuj,nie gniewaj sie,ze my tu o Bascie gadamy.... Quote
Kasia25 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 A Żujek to wogóle się gniewać potrafi?:lol: No chybaże, ktoś mu patyk nadgryzie?;) Pozdrawiam Was Szczeżujątka:loveu: Quote
brazowa1 Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Jak magdalena bedzie miala czas,to na pewno wpadnie i nam napisze,co u Zujka? czy nadal taki grzeczny,kochany i w ogole. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.