olenka_f Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Szczeżujek jest chory na brzuszek jutro idzie do lekarza biedaczek Quote
olenka_f Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 no biegunka ale tak to on sie zachowuje normalnie jak zdrowy ale wczoraj zwymiotował a dziś ta biegunka choć apetyt ma dobry Quote
olenka_f Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 odrobaczony był a co dalej to doktor zdecyduje ale szkoda mi go Quote
brazowa1 Posted March 3, 2007 Author Posted March 3, 2007 strasznie mi przykro :( mam nadzieje,ze wetka cos doradzi... Quote
akucha Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Cioteczki, te brzuszkowe sprawy w pierwszych dniach pobytu w nowym domu, to nic strasznego, nie zamartwiajcie się. To z dobrobytu... Ale mocno ściskam kciuki za Szczeżuja, niech nic go nie boli i Madzia będzie spokojna!!!! Quote
magdalena_w Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Byliśmy u weterynarza, Szczezujek dostal antybiotyk. Był bardzo dzielny. Też mam nadzieję, że te problemy z brzuszkiem są chwilowe, bo Szczeżujek bardzo się męczy. :shake: Quote
magdalena_w Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Prawdę mówiąc nie mam pojęcia na co ten antybiotyk, weterynarze (dziś przyjmowało Szczeżuja dwóch) zgodnie stwierdzili, że trzeba mu podać antybiotyk, a dla mnie osobiście najważniejsze jest by maleńki nie cierpiał, a że się nie znam, to zdałam się na wiedze spejalistów. Ja naprawdę sama bym sobie z tym nie poradziła, a Szczezujek bardzo tarł tyłeczek i widać było, że cierpi. Mam nadzieję, że mu przejdzie i jutro już będzie lepiej. Lekarze też chcą mu zrobić badania krwi, podejrzewają, że coś się dzieje z nerkami, wątrobą lub, że ma cukrzycę, ale z tym to chyba poczekamy, bo może on poprostu musi się zaaklimatyzować. Już sama nie wiem, bo jak jest chory, to trzeba szybko działać, ale jak jest zdrowy, to po co męczyć zwierzaka, który i tak już się nacierpiał i nastresował w ostatnim czasie. Quote
akucha Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Madziu, jeśli tarł tyłeczek, to może ma zapalenie gruczołów okołoodbytowych. Ja przerabialam to z moja suką 2 razy, to jest bolesne, moja miała ropny naciek i też dostawała antybiotyki. Mam nadzieję, że to jest to samo, bo to nic specjalnie groźnego i szybko się goi. Weci, gdy zobaczą starszego psa, to zaraz szukają u niego wszystkich chorób... :cool3: Quote
olenka_f Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 te pieski ze schronu tam chtba mobilizują wszystkie siły żeby przetrwać a jak znajdą domek uspokajają sie mają poczucie bezpieczeństwa to i choroby wychodzą w końcu teraz dostana pomoc i opiekę tak myśle badanie krwi przecież to nic złego i mogą mu zrobić i tak idziecie do lekarza w poniedziałek Quote
iwlajn Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 W dobrych, najlepszych rękach jest Szczeżujek. Trzymam mocno kciuki za zdrówko Misia. Quote
olenka_f Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 a i dziadzio się cieszy że Szczeżujek jest w naszej rodzinie Quote
akucha Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 To my pozdrawiamy Dziadzia :multi: I mocno trzymamy kciuki za Szczeżuja, mocno!!!! Quote
magdalena_w Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 hehe a my juz jestesmy w nowym dziale - w szczesliwie zakonczonych adopcjach :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: :bigcool: :Cool!: Quote
akucha Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 GRATULACJE!!!!!! :lol: :lol: :lol: I jak się czuje Szczezujek, lepiej trochę??? Quote
magdalena_w Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Byliśmy na spacerze i nie miał biegunki, wiec chyba jest lepiej. Zjadł też mięsko z warzywami i poki co odpukac wszystko jest dobrze. A aktywny jest od kilku dni caly czas, wiec trudno jednoznacznie okreslic. Teraz wyglada na to, że jest poprawa, ale trzeba przeczekac noc, mysle, że jutro bedzie wiadomo. Quote
akucha Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Czy on w nocy kręcił się, nie mógł spać, saneczkował po dywanie, podłodze? Quote
magdalena_w Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Saneczkował tylko na dworze, po chodniku. Natomiast nie spał, wychodziliśmy na spacer i po 1 w nocy i ok. 5 nad ranem, także bardzo go męczyło wszystko. Ale przed chwilą byłam z nim na spacerze i też nie było biegunki. Jedzonka poki co nie zwrocił. Nie chce zapeszać, ale chyba jest dobrze:multi: Quote
brazowa1 Posted March 3, 2007 Author Posted March 3, 2007 ale Szczezuj nie ma biegunki!!! :multi: Quote
Kasia25 Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 super, super, trzymaj się Zujku, ty dzielny jesteś o Madzi nie wspominając:loveu: Quote
olenka_f Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 BOHATER wystraszył się liścia na spacerku i nie przyjechał w odwiedziny do cioteczki do tego był zmęczony:roll: Quote
akucha Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Taki kapryśny!?!? Ale ma oryginalne wymówki, no, no, no... Panie Szczeżuju, odwagi!!! Quote
olenka_f Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Madzia już napewno śpi Szczeżujek dobrze sie czuje już nie ma biegunki jutro idą jeszcze na zastrzyk patrzył na Magde z pod byka bo jej się dość dużo marchewki sypnęło ale zjadał bawili się patyczkiem Madzia mówi że on uwielbia się bawić prowokuje żeby go goniła walczy o patyczek i jest mu zawsze mało zabawy i spacerów ale męczą go te długie spacery po stogowym lesie wiec potem odsypia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.