modliszka84 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Potrzebna pilna pomoc (tymczas, dom) dla maleńkiego pieska. Jest to kupka nieszczęścia, ledwo chodzi, cały się trzęsie, oczy zaropiałe (moze nosówka? :roll: ), słabo słyszy i nie widaomo czy widzi... Został przywiozny przez straz miejska, na pewno blakal sie od długiego czau lub byl trzymamy na dworze. Jest w fatalanym stanie! :-( Sierśc to same kołtuny, dredy i smieci... spojrzcie tylko jak on wygląda... Jest malutki, wielkosci teriera tybetanskiego (zreszta mozliwe ze to taki mix). Nie ma sily chodzic, strasznie sie boi, nie przezyje długo tutaj!!!!! Poki sie trzyma to zyje, ale moze byc uspiony ...:placz: Dajcie mu szanse! Ja nie moge wziac go na tymczas, zaczeły mi sie studia, cale dnie nie ma mnie w domu... Nie wiadomo nawet czy to pies czy suczka, bo jest w takim stresie ze nie chcialysmy go jeszcze bardziej stresowac... POMOCY!!! Quote
modliszka84 Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 prosze... kto pomoze go urwatowac przed smiercia albo morbitalem? :-( Quote
maja jav Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 boze ,toz to moja Maja:placz: , ta z avatarka Prosze ,prosze , prosze wez go do weta i fryzjera ja za wszystko zaplace, prosze!!!!!! Quote
maja jav Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Czy on je??? Czy on wogole cos widzi przez te kudly w oczach??? moze przez to ten stres:-( Quote
maja jav Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 I koniecznie sprwdz czy to pies czy suczka:placz: Quote
malagos Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Mój Boze u mnie wszystkie miejsca zajęte, ale moze ktoś z okloc Łodzi czy Warszawy? Proszę.:shake: Quote
Aga_Mazury Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 modliszka..on mi przypomina ............. <*> Quote
andzia69 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 kurdę, myślę ...matko ile tych bidusiów:-( Quote
modliszka84 Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 schronisko jest dobre, na szczescie decyzje o uspieniu nie podejmuje wet tylko pracownik (kochajacy zwierzeta), weta na stałe nie mamy (tylko dochodzący), ale jest technik wet. co do fryzjera - ja go moge z p.Patrycja (pracownik) obiac sama, ale on jest teraz w takim stanie, ze na dobre by mu to nie wyszło... na szczescie je... nie wiem czy on widzi (oczy całe w bielmie i zaropiałe)... ledwo chozi ale chodzi... on jest naprawde maciupki, od ziemi moze 20cm... nie ruszałysmy go dzisiaj (tzn te kołtuny, nie zagladane mu było w zeby ani pod spód) bo on jest w wielkim stresie... p.Patrycja mowi ze on raczej na oczy nie widzi w ogóle (nie przez te kudły) i baaardzo słabo słyszy (trzeba bylo głosno klasnac zeby w ogóle usłyszał). prawdopodobnie jest to strauszek, ktorego ktos wykopał za drzwi (choc nie wyglada on na psa który przebywal w domu...) jedynym rozwiazaniem jest tymczas no i problem jeszcze taki ze tylko ja chodze do schronu, a od jutra zaczynaja mi sie zajecia... nie bede miała kiedy isc nawet w tygodniu, dopiero w sobote... Quote
modliszka84 Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 :placz: :placz: :placz: ma ktos jakis pomysł? ja tu sama nic nie zdziałam :shake: dzisiaj i tak jest juza pozno zeby jechc do schronu, ale jutro moze? tylko ze mnie jutro nie ma caly dzien :-( co robic? Quote
modliszka84 Posted October 2, 2006 Author Posted October 2, 2006 Emir zaproponowała leczenie i tymczas dla psa. Jutro skontaktuje sie ze schroniskiem, nie wiem czy będzie mozna psa zabrac (kwarantanna). jeśli tak, to trzebaby było go zawiezc do Warszawy! Ja mam związane ręce, jutro mnie nie ma cały dzien! Prosze Łódz, kto jutro pojedzie do chronu i zabierze małego do wawy??? Quote
Kar0la Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Ale bida... przykro mi w sprawie transportu nie mogę pomóc, siedzę w domu z małymi dziećmi... Quote
maja jav Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 potrzebna osoba , ktora zwiezie go do warszawy z pabianic, PILNE!!!! zmiencie tytul watku, ze transport na juz potrzebny!!!! Quote
Moriaaa Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Jeżeli uda nam się wyciągnąć psiaka z tego wątku... http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29998 I miejsce w Emirze będzie jeszcze to zrobimy transport łączony,zawieziemy oba psiaki. Quote
Kar0la Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 [quote name='Moriaaa']Jeżeli uda nam się wyciągnąć psiaka z tego wątku... http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29998 I miejsce w Emirze będzie jeszcze to zrobimy transport łączony,zawieziemy oba psiaki. Tak by było najlepiej. Quote
Moriaaa Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Jestem po rozmowie Emirem...ten psiak już dzisiaj będzie u Emira...niestety ten z "mojego" wątku musi poczekać... Quote
maja jav Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Ja caly czas podtrzymuje moja pomoc finanasowa!!!!! Prosze o namiary gdzie i jak??? Dziekuje!!!:loveu: Emir Quote
modliszka84 Posted October 3, 2006 Author Posted October 3, 2006 jezu, dopiero wróciłam do domu... padam na kolana przed Emir :modla: ta złota kobieta dzisiaj z samego rana przyjechała po psa i w tej chwili sunia (jak sie okazało) jest juz u Emir. Przepraszam, że nie mogłam byc w schronie, ale nie mogłam wyrwac sie z uczelni i wrócić...:roll: Sunie czeka kapiel i wizyta u pisego fryzjera a jutro u weta. Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze... Maja jav - pomoc finansowa w strone Emir... mysle ze bedzie pomocna... Quote
maja jav Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Ciesze sie ze suczka ( jak pomysle ze to moglaby być moja Maja:placz: ) jest bezpieczna:p , jutro przesle pieniadze bo dzisiaj juz nie zdaze raczej do banku pozd Quote
modliszka84 Posted October 3, 2006 Author Posted October 3, 2006 Sunia ma juz imie - BUNIA. Od jutra badania i leczenie. Trzymajcie kciuki za zdrowie sunieczki. Podziękowania dla EMIR ! Quote
emir Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Zgodnie z umową podaję wiadomości o Buni: Bunia została ostrzyżona i wykąpana ( zjęcia zrobię i wklei mój informatyk w pon.) Ma między 14 - 16 lat ; ani jednego zęba ( 4 pieńki w złym stanie ale narazie n ie m ożna nic z tym zrobić - jest za słaba); stan zapalny dziąseł ( ropna wydzielina z zębodołów) ma zapalenie górnych dróg oddechowych ( stąd ten ciężki przyspieszony i chrapliwy oddech) przewlekłe zapalenia spojówek przewlekły stan zapalny w obu uszach jest mocno odwodniona nie może chodzic ponieważ od wilgocie ( gdzie ona była?) wygniły jej pazury we wszystkich łapach)( ocalały 4 które były tak długie, że wrastały jej w opuszki; mamy zatem stan zapalny w łapach ( miejsca po pazurach) suka ma gorączkę i jej stan ogólny jest kiepski e;ze względu na brak zębów dostawać może tylko pokarmy płynne ( miksowane i to na rzadko)- ( nie mam miksera) kupiłam więc Gerbery z mięsem dla niemowląt - po przyjeżdzie zjadła 1/2 małego słoiczka i zasnęła; jest izolowana od innych psów ze wzgl. na chorobę ale i na to , że jest zbyt słaba;przebywa sama w szpitaliku; poniewaz jest ostrzyżona do gołej skóry ma na sobie wdzianko,żeby nie bylo jej zbyt zimno leczenie: dostała kroplówkę oraz antybiotyk; leki homeopatyczne na wzmocnienie ( razem z kroplówką tzw. bombę witaminową; maść do oczu i uszu w piątek znów dostanie to samo rokowania są niepomyślne,ale będę walczyć o jej życie nasteone wiadomości jak tylko nastąpia jakies zmiany pozdrawiam i trzymajcie kciuki za jej powrót do zdrowia; nie musze dodawać, że nawet po wyzdrowieniu ( w co mocno wierzę) Bunie nie jest do adopcji! Zostanie u mnie do końca swoich dni! EMIR Quote
GoniaP Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Emir, jesteś wspaniala, a Twoje serce to studnia bez dna. Dziękujemy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.