terierfanka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Luna_wro napisał(a):konsultacja w środę:) tą najbliższą? bo znowu się zlecimy jak poplątane i się okaże, że za wcześnie :) Quote
malawaszka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 [quote name='terierfanka']tą najbliższą? bo znowu się zlecimy jak poplątane i się okaże, że za wcześnie :) no wiesz? wypraszam sobie :obrazic: :roflt: Quote
AnkaG Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Przynajmniej ruch na wątku :P Viguś świetnie wygląda :) Quote
Luna_wro Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Kochane, konsultacja już jutro tj. środa 25-05-2011 r. :) żeby nie było już żadnych wątpliwości:) "Poplątane" czy nie, to zawsze miło, jak tu zaglądacie:) Quote
malawaszka Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 to będziem trzymać :kciuki: za wyniki konsultacji takie, żeby było jak najlepiej dla Vigusia Quote
Basia1244 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 jeśli potrzeba ogłoszeń - http://www.dogomania.pl/threads/2083...-do-15-czerwca Quote
Luna_wro Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 Jesteśmy po konsultacji u dr B...:) Ponieważ Vigo jest już psem w sile wieku (czytaj: za stary), zabieg nie ma sensu. Jeżeli ból w łapkach będzie dla Vigo nie do zniesienia lub uniemożliwi mu chodzenie lub stanie, dopiero wtedy ewentualnie można rozważyć dekapitację, ale to ostateczność... w jego wieku. A póki co, jak najbardziej wskazana jest karma na stawy i dodatkowo lek niesterydowy przeciwzapalny np. Trocoxil, który podaje się raz w miesiącu. Cóż... odesłani zostaliśmy do lekarza prowadzącego i już... więc wybierzemy się do dr N... po leki:) i dalsze leczenie. To tyle z dzisiejszej wizyty. Dr B.. jest bardzo zapracowanym lekarzem i niestety poświęcił nam dosłownie tylko chwilkę:( i przyjął nas w poczekalni!!! Vigo nawet nie został przez niego zbadany... Wobec powyższego bardzo pięknie prosimy o ogłaszanie Vigo, w celu znalezienia super domku:) Quote
terierfanka Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Czyli potrzebny bardzo dobry, świadomy domek, a do tego jeszcze raczej we Wrocławiu, żeby pod opieką "swojego" weta był, nie? Niełatwa sprawa, ale trzymamy kciuki. Są jakieś bazarki ogłoszeniowe teraz, trzeba mu chyba kupić pakiecik. A co do doktora B. to bardzo nie lubię takiego traktowania...jak się nie ma czasu, to się wyznacza wizytę na taki termin, żeby jednak znaleźć chwilę na rozmowę w gabinecie! Quote
Luna_wro Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 terierfanka napisał(a):Czyli potrzebny bardzo dobry, świadomy domek, a do tego jeszcze raczej we Wrocławiu, żeby pod opieką "swojego" weta był, nie? Niełatwa sprawa, ale trzymamy kciuki. Są jakieś bazarki ogłoszeniowe teraz, trzeba mu chyba kupić pakiecik. A co do doktora B. to bardzo nie lubię takiego traktowania...jak się nie ma czasu, to się wyznacza wizytę na taki termin, żeby jednak znaleźć chwilę na rozmowę w gabinecie! Domek nie musi być we Wrocku. Chodzi raczej o to, aby nowi właściciele zadbali o Vigo:) przecież w całej Polsce są wspaniali ludzie, zarówno potencjalni właściciele i lekarze:) wystarczy odrobinę zaangażowania:) Co do dr B..., to zgadzam się z Tobą w 100% a nawet w 200%! Niesmak po takiej konsultacji pozostał... dobrze chociaż, że darmową:) Quote
malawaszka Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 no to chociaż tyle, że miał honor i nie wziął kasy czyli Vigusia trzeba też trzymać z szczupłej sylwetce! Quote
Luna_wro Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 malawaszka napisał(a): czyli Vigusia trzeba też trzymać z szczupłej sylwetce! musi dbać o linię:) Quote
AnkaG Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Nie chciałam nic pisać przed konsultacją ale ja mam też mini sunię lat 10 która ma stwierdzoną dysplazję jednego stawu. No i to co delikatnie pisałam wcześniej - u minika to nie jest wg moich wetów aż taki wielki problem (jak np. u sznaucera olbrzyma). Ja daję od jesieni (nie non stop) leki na stawy - generalnie z glukozaminą i jest lepiej. Do tego jesienią miała atak silnego reumatyzmu. Czasami kuleje - są dni lepsze i gorsze ale generalnie po lekach jest znacznie lepiej. Wasia zna temat bo pisałam u mnie na wątku :) Było już tak, że pupy nie mogła podnieść. Tak dla info - moi weci hodują sznaucery olbrzymy i miniatury od 30 lat więc raczej wiedzą co mówią ;) Quote
Luna_wro Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 teraz i ja się o tym przekonałam. No cóż, damy radę:) od miesiąca Vigo je karmę weterynaryjną, więc na pewno zmniejszył się dyskomfort z chodzeniem. Nawet mój syn zauważył, że Vigusiem już tak nie rzuca na boki:) Czytałam, http://www.forum.rott.pl/viewtopic.php?t=525 że można podać psu Opokan, który w składzie ma tylko meloksykam. Wypróbowałam na Lunce, bo szkoda mi jej było:( jak weci faszerowali ją psimi lekami i nie było żadnego efektu. Poza tym koszty leczenia mnie zabijały! A teraz nie kuleje od kilku miesięcy. Dostawała pół tabletki (2 razy 1/4) dziennie przez 7 dni. Oprócz tego jeszcze karma na stawy i jest ok. Quote
AnkaG Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 U mnie przeciwbólowe i sterydy były podane jak miała ten atak tylko. Ale to była masakra - pies ktory wskakiwal sam z miejsca do bagażnika nie mógl na krawężnik wejść. Łapy sią rozjeżdżały, nie trzymała w ogóle tyłu. I do tego strasznie jęczała i nie dawała sie dotknąć. No oczywiście było podejrzenie nowotwóru. Jak sie troche unormowało to mam tylko leki wzmacniające stawy podawać, jak bardzo zły dzień to cos przeciwbólowego dać. Sterydów nie podajemy chyba, że znowu taki atak będzie. No bo co pozostanie jak jeszcze gorzej będzie? Wiele miniatur ma dyzplazję. Jak piszesz już po tej karmie jest lepiej - wzmocni stawy, do tego ruch i będzie lepiej :) Quote
Luna_wro Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 masakra! Nie, to u nas aż tak strasznie to nie było. Chociaż też było nie wesoło:( Lunka kulała, ale na przednie łapki. Zawsze skoczna, wesoła, skora do zabawy... nie mogła wskoczyć na fotel:( Po badaniach na tarczycę lekarz stwierdził, że to efekt niedoczynności. Quote
Luna_wro Posted May 26, 2011 Author Posted May 26, 2011 AnkaG napisał(a):No i leki na tarczycę pomogły? Pomagają:) jak poziom hormonu się normuje, Lunka wraca do żywych:) ale dwa razy dziennie musi łyknąć tabletkę:( a to mniej fajne... Niestety Forthyron będzie musiała brać do końca swoich dni:( Quote
AnkaG Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Ano zwierzaki chorują tak jak i ludzie. Viguś dojdzie do kondycji i jeszcze będzie śmigał :) Quote
Basia1244 Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Aż dziw, że taki mały piesio ma tak zaawansowaną dysplazję - szok, ale również uważam, że dobra karma i suplementy wystarczą - on jest lekki i da sobie radę z ta łapcia Quote
Luna_wro Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 też mi się wydawało to niewiarygodne:) ale cóż... zdarza się i to prawdopodobnie dość często u małych psiaków. Pewnie nie jest to aż tak uciążliwe i widoczne, jak u dużych ras. Quote
Luna_wro Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 lekka rozgrzewka przed jutrzejszym finałem Ligii Mistrzów:) Vigo świetnie broni...:klacz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.