luka1 Posted May 13, 2012 Author Posted May 13, 2012 Harry już po ostrzyżeniu. Niestety ostrze nie wytrzymało i padło, dlatego Harutek trochę dziwnie wygląda. Quote
enia Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Harry tak sie zasiedział, że sie zastanawiam czy on jest jeszcze do adopcji? :) Quote
luka1 Posted May 14, 2012 Author Posted May 14, 2012 Hm, wiek Harrego jest pewną barierą w adopcji. Było kilku zainteresowanych ale na psa młodego. Harry, niestety nie ma kilku miesięcy i wg dziwolągów "nie nadaje się do ułożenia". ( Gdzie oni chcą układać psa? Sami specjaliści się trafiają.) Ma zniszczone zęby i trudno jest określić jego wiek. Jest energiczny, czasem nawet bawi się piłeczką, ale młodziutki nie jest. Może to też moja wina, bo zbyt ostro oceniam ludzi, ale do boksu 2x2 go nie dam, a takie oferty się też trafiają.- w dzień w boksie, a w nocy ma pilnować. Kiedy czas na głaskanie? - on ma pilnować. No to niech się wypchają. Quote
Lilek Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 I to zleżałą słomą, bo siana na takich to całkiem szkoda. Do boksu! Harutka! O,niedoczekanie ich ! Quote
luka1 Posted June 24, 2012 Author Posted June 24, 2012 No i sobie żyjemy spokojnie. Ludzie przychodzą i odchodzą a Harrutek ma się dobrze na moim podwórku. Zauważyła, że teraz ludzie szukają małych kudłatych, a wymagania znacznie im wzrosły. Jedna pani poprosiła, że jak będziemy mieli psiaka z pseudo to ona reflektuje na yorka. Znowu yorka. Harry raczej nie kwalifikuje się. Quote
malawaszka Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 a jakieś nowe zdjęcia może są? udało się poprawić fryzurę? jakiś opis może masz dokładny ogłoszeniowy? on już wykastrowany? Quote
luka1 Posted June 24, 2012 Author Posted June 24, 2012 Zdjęcia postaram się uzupełnić. Fryzura sama się poprawia, stopniowo odrasta i wygląda bardzo ładnie. Niestety z kastracjami się odwlekło. Dopiero teraz tniemy wszystkie jajka. W piątek trafiło na Szoguna, w poniedziałek jedzie Morusek, dalej chyba Harry lub Wtorek. Zobaczymy jak się będę czuła, bo Harry nie jest łatwy do wyprowadzenia z podwórka, trzeba go przenosić. Nawet ćwiczenia pod okiem specjalistki nie poprawiły jego stosunku do smyczy. Harry chodzi przy nodze, ale bez smyczy. Smycz powoduje przywarowanie do podłoża i paniczny lęk. Jest psem bardzo posłusznym, wykonuje każdą znaną sobie komendę bez powtarzania, tak więc nie chodzenie na smyczy nie stanowi dla mnie utrudnienia.Jedynie nie lubi opuszczać podwórka. Może boi się by znowu nie trafić na ulicę? Quote
malawaszka Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 o biedak to pewnie tak żył całe życie gdzieś na jednym podwórku bez opuszczania go... moi sasiedzi mają taką sukę kojcową - tak samo się zachowuje jak piszesz o Harrym i ona od szczeniaka w tym kojcu i czasem na podwórko wypuszczają, ale o smyczy nie ma mowy, już próbowałam im podpowiadać, żeby jaj przypięli smycz jakąś lekką i żeby z nią chodziła, ale to takie gadanie, że zrobią, a i tak nie zrobią bo mówią że się nie da... a potem narzekają bo chcieliby z nią wyjść na spacer a ona się boi Quote
luka1 Posted June 24, 2012 Author Posted June 24, 2012 na Harego nie działa przyczepianie krótkich "smyczy", to mu nie przeszkadza w bieganiu. Gdy tylko zobaczy że jest uwiązany do człowieka staje się płaski. Ćwiczyliśmy nadal trenujemy chodzenie na smyczy - bez sukcesów. Spokojnie idzie koło nogi bez smyczy. Nawet prosi by mu położyć rękę na głowie, ale smycz go przeraża. Niestety nie odważę się iść z nim po mieście do weta bez smyczy, dlatego musi być zaniesiony od samochodu do gabinetu. Kastracja odwlekła się na prośbę naszej wetki. Nie chciała ciąć misia przed zbadaniem czy nic mu nie dolega. Quote
wilczy zew Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Tylko jak będzie żył w nowym domu skoro nie umie chodzić na smyczy? Quote
luka1 Posted June 30, 2012 Author Posted June 30, 2012 Harry nie wychodzi z cienia. Praktycznie przez cały dzień go nie widać, dopiero wieczorem wyłazi pobiegać. A to Harutek dziś rano. Quote
wilczy zew Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 taki jest zarośnięty,że mu gorąco,strzyżonko potrzebne Quote
Saththa Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 http://img196.imageshack.us/img196/2537/dscf4474esoch.jpg Łoj jaki zarośniety biedak o tej porze to masakra. Quote
luka1 Posted June 30, 2012 Author Posted June 30, 2012 Wiecio co, nie lamentujcie. Wcale nie ma takiej długiej sierści. Jest po prostu gruby i tak wygląda. Sierść odrasta i nie przylega do ciała tylko sterczy. Jest puszysty bo wyczesany. Quote
wilczy zew Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 mamy takie futrzaki i wiemy jak zachowują się w futrze a jak po ostrzyżeniu Quote
malawaszka Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 w takie upały to żadne strzyżenie i tak nie pomoże i psy siedzą pochowane Quote
luka1 Posted July 1, 2012 Author Posted July 1, 2012 Harry był strzyżony miesiąc temu. Nie miał ogolonej głowy i łap. Quote
luka1 Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 Dziś Harry pojechał do nowego domu. Trzymajcie kciuki za psiaka to dla niego ogromny stres. Quote
malawaszka Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 wowww super!!! a gdzie domek? napisz coś więcej! szczerze mówiąc to ja już myślałam, że zostawić go chcesz u siebie :) Quote
luka1 Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 A pewnie, że chciałabym je wszystkie zostawić u siebie, ale one w takim stadzie się marnują. Z resztą jaki by miała sens ta robota - zgromadzić psiaki tylko po ty by je mieć? Jest tyle biedaków, którymi trzeba się zająć. I tak zostają mi te, których nikt już na pewno nie zechce - ślepe, stare, głuche, chore. Quote
enia Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 luka1 napisał(a):Dziś Harry pojechał do nowego domu. Trzymajcie kciuki za psiaka to dla niego ogromny stres. o rety bomba wiadomość!!! a u nas na przystanku kociczka niebiesko biała wywalona:-( przylepa, że szok:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.