Rumi. Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 kartka wisi :D P.Zula przeczytała i nie miała nic przeciwko :) Quote
Ank@ Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 [quote name='natalek']nie byłyśmy, bo najpierw spytałyśmy się opiekunki, która powiedziała, żebyśmy lepiej tam nie wchodziły. ;) poza tym, tu nie chodzi o jakieś nie złapanie na smycz, tylko o wypychanie się z wybiegu i agresję, także to zupełnie nieporównywalne rzeczy jak dla mnie. Przecież sama mówiłaś że kiedyś dostałaś na spacer psa, który miał być agresywny do ludzi.... Może Karolowi trzeba czasu... Jak mi się kiedyś zwolni jakiś boks/ wybieg to poproszę opiekunkę o wprowadzenie mnie kilka razy na ten wybieg i może uda mi się tam zaglądać. Quote
Noelle Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 [quote name='Ank@'] Przecież sama mówiłaś że kiedyś dostałaś na spacer psa, który miał być agresywny do ludzi.... Może Karolowi trzeba czasu... Jak mi się kiedyś zwolni jakiś boks/ wybieg to poproszę opiekunkę o wprowadzenie mnie kilka razy na ten wybieg i może uda mi się tam zaglądać. niby tak, ale to byla troche inna sytuacja. on moze na poczatku byl taki, ze go tak "sklasyfikowali", bo gdyby rzeczywiscie byl agresywny, to by mi opiekunka nie dala go na spacer, tak mysle. raczej nie posadzam ja o celowy zamach na moje zycie :evil_lol: ja juz nigdy o nic nie poprosze tej szanownej pani, wiec jak cos to zobaczycie, jakie sa te psy :) my zostalysmy dosc niemilo potraktowane, ze sie nawet spytalysmy. wreszcie laskawie nam powiedziala, ze naprawde lepiej nie, no wiec jak nie, to nie. ;) ja sie w sumie slucham, jak mi ktos odradza, oni lepiej znaja te psy, a ja nie chcialabym zadnego niemilego zdarzenia xd Quote
Ank@ Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Ależ tu cicho. Czy były ktoś w stanie zająć się jeszcze jakimś weteranem?? :oops: Nasza lista się zapełnia, ale wciąż są puste miejsca przy psach ... Dowiem się na dniach o Linkę - mam nadzieję, że to w miarę normalny pies. Quote
abero Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Czy Damian na pewno ma opiekuna, który go wyprowadza? Byłam we wtorek z całym boksem C9, bo z rozpiski wyglądało na to, że nie wychodziły od początku czerwca. Damiana wyczesałam; był tak oblepiony martwą sierścią, że wypadała prawie przy dotknięciu. Szopa z 2005 ma wpis w bazie, że jest dzika. Zamierzam po uzgodnieniu z opiekunem sektora wejść w przyszłym tyg. do C2 i zobaczyć, jak sprawa wygląda. Quote
Noelle Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 tamte wolontariuszki mówiły, że wychodzą z tym boksem regularnie... no ale one znają rozpiskę i gdyby wychodziły, to by się wpisały.... Quote
abero Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Ostatnio kierownik unaoczniał komuś niedziałanie rozpiski: w niedzielę w zeszycie było wpisanych kilkanaście nazwisk, a na rozpisce tylko cztery. Może trzeba jeszcze jakąś wielką kartką w zeszycie wolontariatu zaapelować do ludzi o wpisywanie się przy nr boksów? Quote
Noelle Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 jestem za. no bo przepraszam bardzo, ale czy tak trudno wpisać się nazwiskiem przy boksie? czy to zajmuje aż tak dużo czasu? przecież to nie jest czyjeś widzimisię, tylko chodzi o dobro zwierząt!! Quote
Avaloth Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 abero napisał(a):Ostatnio kierownik unaoczniał komuś niedziałanie rozpiski: w niedzielę w zeszycie było wpisanych kilkanaście nazwisk, a na rozpisce tylko cztery. Może trzeba jeszcze jakąś wielką kartką w zeszycie wolontariatu zaapelować do ludzi o wpisywanie się przy nr boksów? Acz to też może byc trochę mylące bo jak np. ostatnio wyprowadzałyśmy jeden boks w 4 osoby to na rozpisce wpisywałyśmy po dwa nazwiska przy boksie, czasem jak nam się spieszy po jednym się wpisuje, na zmianę i jest. Ale i tak trzeba, bo widziałam psy które wychodzą a nie mają ani pół wpisu, szczególnie z zewnętrznych, bo z ogólnych nie kojarzę po numerkach. Quote
Rumi. Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 ale wiecie wpisanych może być dużo, lecz tak jak pisze Avaloth ja zawsze wpisuję tylko siebie na grafiku choć np. w 3 osoby wyprowadzamy, bo biorę odpowiedzialność jakby coś się stało i będzie na mnie jak coś. Niektórzy chodzą do kotów, więc też trzeba sięz tym liczyć a niektórzy biorą szpital. Jeśli teraz się nie stosują to nie wierzę że kolejna kartka coś da. PS. A już nie ma miejsca na te kartki Quote
Noelle Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 no ale np. przychodzą 3 osoby i wyprowadzamy załóżmy tylko Twoje boksy, więc podpisujesz się swoim nazwiskiem, a pozostałe dwie się nie wpisują na grafik, a do zeszytu tak i nie wiadomo, czy brały na spacer psy i się nie wpisały, czy brały z kimś, czy w ogóle nie wyprowadzały. więc ja zwykle wpisuję przynajmniej 2 nazwiska, jak biorę z kimś jakiś boks, ale i tak, żeby zapisać wszystkie (jak np. bierzemy boks w 4 osoby, bo jest 7 psów), to tam nawet miejsca nie ma w tym prostokącie... w sumie te kartki są mało skuteczne, ale napisać nie zaszkodzi. Quote
abero Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Kartkę można dać do zeszytu wolontariatu w sobotę, tak żeby weekendowi wyprowadzacze przeczytali wpisując się; w tygodniu jest mało osób. Sadzę, że mogą nawet istnieć jeszcze osoby, które nie załapały systemu rozpiski. Quote
Avaloth Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Sara z C3 została adoptowana ;) miejmy na dzieję że teraz już na dobre. Quote
Ank@ Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Sara z C3? Któż się na nią zdecydował? Toż to wredota była :evil_lol: Quote
Noelle Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Ank@, Jawor normalnie podchodzi do mnie i do Avaloth. dzisiaj, ku naszemu zdziwieniu, jadł nam z ręki!!! :) więc jest coraz lepiej! Quote
Ank@ Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 natalek napisał(a):Ank@, Jawor normalnie podchodzi do mnie i do Avaloth. dzisiaj, ku naszemu zdziwieniu, jadł nam z ręki!!! :) więc jest coraz lepiej! Rany!! Podmieniłaś psa czy co? :p Następnym razem wejdę z Tobą do niego - muszę to zobaczyć na własne oczy. Quote
Noelle Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 greatmadwomen nagrala to na telefonie xd ale ok, nastepnym razem wchodzimy! :D Quote
Ank@ Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 A do swojego opiekuna nie podchodzi a znają się ponad miesiąc. Do mnie i do Mony też za nic nie podchodził. Quote
Noelle Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 moze nie probowalyscie ze smaczkami. no wlasnie to dziwne, bo jeden z opiekunow powiedzial, ze jak zacznie podchodzic to mozemy to naprawde uznac za swieto. xd wiec slodko :) Quote
Avaloth Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Bo Was nie lubi, wyczuwa dobrych ludzi:diabloti: Generalnie trzeba go chyba po prostu olewac, bo jak Natalia próbowala go wołac to przynosiło skutek odwrotny. Na początku nas obwąchał i poszedł pic/sikać etc. i krążyc dookoła. Bawiłyśmy się z tamtymi dwoma psami, ja kucałam, dawałam im smaki, Jawor zaczął krążyc blisko więc po prostu najpierw rzuciłam mu smaka pod nogi, potem trochę bliżej, potem wyciągnęłam rękę nie patrząc na niego i podszedł normalnie zjadł. Po chwili się nawet przestał wycofywac po wzięciu smaka, lizał mi resztki ciastek z ręki, od Natalii też spokojnie brał. Co prawda jak próbowałam go pogłaskać pod brodą to odskakiwał, ale dotknęłam go lekko jak jadł, zawsze coś. Z niego będzie pies, aczkolwiek wydaje mi się że on zawsze pozostanie typem psa któremu człowiek nie jest za bardzo potrzebny. Quote
Ank@ Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Kupię mu kiełbasę :) A koledzy z wybiegu nie robią problemów przy jedzeniu? Oni są tacy fajni, a nikt ich nie widzi na tych durnych wybiegach !! :angryy: Myśmy też go olewały, bo zwracanie uwagi na niego powodowało tylko tyle, że ciągle pił i się załatwiał.... Quote
Avaloth Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Rzucałyśmy im smaczki w drugą stronę, w ostateczności dociągałyśmy za futra xd Kochane są obydwa, szczególnie ten bury. Dokładnie, są przekochane a tam nikt nie patrzy.. Quote
Ank@ Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Udało Ci się może dowiedzieć o Linkę i załatwić sprawę garnka? :oops: Quote
abero Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Berta okazała się pochodzić od tego samego faceta z Modlniczki, któremu odebrali rok temu trzydzieści parę psów! Rodziła "kaukazy." Dziś straciła kolegę z boksu; Tarzan-chart został zabrany przez charcią fundację. Były z Berkszą dość długo ze mną i Andrzejem na dużym wybiegu, połaziły sobie dziewczyny. Na marginesie, Berksza robi się coraz kochańsza, wprawdzie nie oddaje piłki, ale to wymaga dłuższego treningu, ale trzymając piłkę w pysku wywala brzucho do głaskania i daje się głaskać po głowie, a więc piłki nie broni, po prostu nie ma ochoty jej oddać :-) Bez problemu daje się czesać. Quote
Noelle Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 no po prostu taki kaukaz z Berty, że nie wiem..... :( nawet nie wiedzialam, ze Tarzana wzieli ludzie z fundacji, ale nawet nie mialam czasu sie dopytac, bo bylam zajeta Gracjana, no i Pusia i Oliwka, a charcika nie znalam az tak dlugo :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.