Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rozmawiałam z Kasią przedwczoraj, to Pako po antybiotyk lepiej, tzn. mniej sika..
Może być, że to tylko infekcja jakaś albo zapalenie układu moczowego, mógł się przeziębić..
U nas było cieplej, a u nich pogoda wręcz zimowa..

zobaczymy, ale humor mu dopisuje :)

  • Replies 347
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z Pako już wszystko w porządku. Po antybiotykach szybko mu przeszło:)
Teraz z powodu upałów większość dnia spędza w najzimniejszym kącie domu a wieczorami dokazują z Sońką:)
Tylko żeby nie zjadał butów to byłoby idealnie :)

  • 1 month later...
Posted

podobno u Pako wszystko ok :) Wyrósł bardzo i jest większy niż Sonia, aż ciężko mi uwierzyć :D
nie mogę się zdjęć doczekać.
Ale najważniejsze, że zdrowy i że zakochany w domku i swojej rodzince :)

  • 6 months later...
Posted

a wyobraźcie sobie, że Pako warczał na dzieci i ja w ogóle byłam przekonana, że nie nadają się do dzieci. Mądrzy i odpowiedzialni rodzice to podstawa.
a Pakulec wygląda cudnie, wyrósł, już jest po kastracji podobno

Posted

Ale Pakuś szczęśliwy biega po śniegu i jaki wielki,piękny chłopak z niego.
A w łóźku jak się wyleguje za ślicznym kolegą,aż miło patrzeć na zdjęcia.

  • 1 year later...
Posted

kopiuję to, co napisałam na forum malamucim:

[b]na temat całej sytuacji
[/b]
ja jestem rozczarowana postawą Fundacji bardzo.

na początku, żeby nie było wątpliwości -
[b]mancza [/b]-[b] nigdy nie było moją intencją - żeby odebrano Wam Pako[/b].
- i to jest podstawa, bo jakoś mi się wydaje, że tak to odbierasz i że dlatego jesteś na mnie taka zła, ale szczerze mówiąc - mało mnie to teraz obchodzi

Ja od Fundacji oczekiwałam, że poprowadzi adopcję Pako - że znajdzie najlepszy dom, który będzie wspierać i kontrolować ze względu na dobro Pako
Moje jedyne oczekiwanie było - żeby Pako był bezpieczny i szczęśliwy - żeby Fundacja dołożyła wszelkich starań, żeby tak się stało - w mojej ocenie Fundacja w tej sprawie popełniła błędy i zaniedbania, i to poważne.

mancza - do Was Pako trafił jako kilkumiesięczny szczeniak. To, jaki jest teraz, to w głównej mierze Wasza zasługa. więc nie pisz, proszę, o jego instynkcie - instynkt to cecha północniaków, nie jego wada
to Wy zapracowaliście na to, jaki jest teraz i dla mnie to nie podlega dyskusji -
a to, że nie mieliście żadnego wsparcia z Fundacji - to dla mnie niepojęte..i niewybaczalne.

mogę wymieniać od początku:
że wizyta przedadopcyjna była nie w miejscu, gdzie Pako miał docelowo mieszkać, że nikt się nie zainteresował jakie będą warunki w miejscu docelowym
że poadopcyjna się odbyła ..mówiąc delikatnie nieprędko..
że nie było wsparcia, pomocy, kontroli.. NIC
że przyjęto założenie, że 'domek malamuci' - i to zaczęło i zakończyło temat..
że została zaniedbana jego socjalizacja, jego wychowanie..
że Pako wylądował na łańcuchu.. - coraz grubszym, bo ma tak potężny instynkt...
To, że Fundacja się na to godzi, uważam po prostu za skandal.

.. i miejsca nie starczy, żebym wszystkie swoje żale i całe rozgoryczenie wylała..
poza tym wątpię, że ktoś się tym przejmie, zrozumie.

podziwiam, nie ukrywam, że ani Fundacja, ani mancza nie mają sobie nic do zarzucenia

ja mam sobie do zarzucenia dużo, i wyciągam wnioski..
ja nie będę już pomagać żadnym zwierzętom, zakończę tylko temat moich tymczasowych kotów, 'mojego' Tymona, za których czuję się odpowiedzialna i koniec.
za dużo mnie to kosztuje i nie mówię o finansach

Na pewno nie będę już nigdy współpracowała z FAM - bo czuję się potwornie zawiedziona
i nie będę się udzielała na tym forum, i nie będę wdawała się w żadne przepychanki słowne na temat Pako
przedstawiłam swoje stanowisko i swoją opinię, mogłabym się oczywiście bardziej rozpisać, ale to i trak nic nie zmieni, nie mam złudzeń.

i tak - żałuję, że zabrałam Pako z tego schronu. bo jest szansa, że trafiłby lepiej, a duże prawdopodobieństwo, ze nie gorzej..

Posted

cytat, z właścicielki:

[quote name='"mancza"']Nie jestem na nikogo zła. Mam trochę dość "dobrych" rad.
Ja też jestem rozczarowana ta Fundacją ale to nie ważne.
Pako nie jest psem łańcuchowym. Jak mnie nie ma w domu to tak jest na łańcuchu. Ale tylko dlatego, że zrywa linki i liny. To nie jest kwestia, że lubię łańcuch. Ale jak "ułatwię" mu ucieczkę to morduje zwierzęta. I to nie okazjonalnie.
Po pierwsze mnie nie stać na płacenie za owce i kury , po drugie nie bawi mnie czekanie kto przyjdzie w odwecie go zabić ani kiedy straż leśna przyjdzie z kara za rozszarpane sarny.

Dla mnie to jest kwestia odpowiedzialności.

Na początku prosiłam Fundację o pomoc i porady. Ale pomoc pod tytułem " mamy miejsce dla Pako w hotelu od poniedziałku" to kpiny.

Dlatego o pomoc już nie poproszę. Bo nikt tu nie ma na celu dobra psa. Psa który jest do mnie potwornie przywiązany.

Może błędem było danie go do domu poza cywilizacją. Może. Ale jest już u mnie i staję na głowie żeby nie stała mu się krzywda.

Teraz pomaga mi z Pakiem ktoś kto naprawdę zna się na psach, na trudnych psach, psach północnych i psach z instynktem. I tak, po wielu spotkaniach z Pakiem uważa, że instynkt ma ogromny.

A jeżeli ktoś nie widział psa od szczeniaka i mądrzy się na temat jego " instynktu" czy wychowania ... no cóż, może trochę pokory?

Również nie zamierzam już strzępić języka.[/quote]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...