Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Waderciu, słońce, ja wiem że jesteś... Zastanawiałam się co się dzieje, czy może ta nowa praca...

Co się dziś wydarzyło u weta? Możemy jakoś pomóc?

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jesteśmy u Jaśminka, jestem i u Frania tylko cichaczem, bo nie chcę wojen wszczynać. ;)
Myślę, że wszyscy tu, doceniamy Wasze poświęcenie i ciężką opiekę nad tymi biednymi chorowitkami.

Posted

ajlii napisał(a):
Waderciu, słońce, ja wiem że jesteś... Zastanawiałam się co się dzieje, czy może ta nowa praca...

Co się dziś wydarzyło u weta? Możemy jakoś pomóc?


poszlam na rutynowe szczepienie, jednak wybralam sie do nowego weterynarza polecanego przez wiele osob. Okazalo się ze znalazl u suni guza... nowotow z przerzutami :( bo guz ktorego ma od okolo 5 lat przez trzech wetow byl uznany jako "nie wazny bo nie boli" :(
Do tego inne prblemy z jej zdrowiem. Ah... :(

Posted

winter7 napisał(a):
Więc jutro mu zamówię. Czy mogę prosić adres na pw do wysyłki. Zrobię to jutro, bo dzisiaj jestem totalnie wykończona.
Buziaki dla Jaśminka


Dziękuję :)))))) Jasiek będzie zachwycony zmianą. I ja też :)
Adres wysyłam na pw.



mysza 1 napisał(a):
Jesteśmy u Jaśminka, jestem i u Frania tylko cichaczem, bo nie chcę wojen wszczynać. ;)
Myślę, że wszyscy tu, doceniamy Wasze poświęcenie i ciężką opiekę nad tymi biednymi chorowitkami.


Wiem że jesteście... i jeszcze raz dziękuję za Waszą obecność i wsparcie...
Takie sobie życie wybrałam, i taką pracę - licząc się z trudnościami i pewnymi niedogodnościami. I nie żałuję... mimo wszystko, nie żałuję. Kocham to co robię...
Tylko czasem jest już bardzo cieżko, a najgorsza jest jest bezsilność i poczucie że każdy wybór może być zły.

wadercia napisał(a):
poszlam na rutynowe szczepienie, jednak wybralam sie do nowego weterynarza polecanego przez wiele osob. Okazalo się ze znalazl u suni guza... nowotow z przerzutami :( bo guz ktorego ma od okolo 5 lat przez trzech wetow byl uznany jako "nie wazny bo nie boli" :(
Do tego inne prblemy z jej zdrowiem. Ah... :(


Przykro mi strasznie...
Czy coś wet powiedział na temat dalszego postępowania?
Nowotwór to jeszcze nie wyrok. Jasiek, póki była diagnoza "nowotwór w jamie nosowej", był wspomagany na różne sposoby - specjalna dieta, odżywka, leki homeopatyczne...

Posted

hm.. narazie badania zeby wiedziec na czym stoimy. Jestem w kontakcie z pewna zyczliwa ciotka z dogomani ktora mnie jak sadze prowadzi bardzo dobrze, wiec licze sie w 100% z jej zdaniem (gdyz ja w tych sprawach zero doswiadczenia, oraz zero wiedzy), badania pozniej to bedziemy chyba usuwac choc wiek suni nei sprzyja narkozie... Ale.. badania, badania... i mysle za tydzien bedziemy wiedziec za co brac sie najpierw.

Posted

Bea100, Mysza 1, Magdyska25, Cassi_, Julkaikamil, Ninti - dziękuję że jesteście z Jasiem i z nami... Czasem jest bardzo, bardzo ciężko i ta świadomość że ktoś czeka na wieści o Jaśku dodaje sił...

Jesteśmy i będziemy!
Z chęcią czytamy nowe wieści o Jasiu i Waszym staruszkowym raju.
Wstępnie zaraz napiszę Ci kiedy będę mogła przyjechać tylko niańkę dla psiaków na ten czas muszę znaleźć.


Waderciu Kochana trzymaj się!!!
Jak to przeczytałam to aż się boję.......u mojej sunieczki 17-letniej babeczki wykryto z rok temu narośl ale wet (nawet nie jeden) mówił (mówili), że to nie groźne, nie powiększa się, nie boli....
Teraz przeczytałam Twój post i aż mnie zmroziło....

Posted

Waderciu, trzymam kciuki za sunieczkę i jednak pomyslne wyniki badań. Moja Żaba miała usuwanego jednego takiego dziwnego "guza" przy sutku (z rok-dwa po sterylce), potem pojawiła się druga, ale nie pokazałam wetowi, bo Żaba przeszła już tyle operacji, i jakoś sam znikła. Diabeł wie co to było. W czerwcu zrobiłam jej wszytkie badania i wychodzi na to, że jest OK. Tamto cudactwo wyglądało jak jakiś zrost, chrząstka? Pamiętam, że mojej Mamy sunia miała np. wielkie tłuszczaki, więc liczę, że i z Twoją sunią będzie wszytko dobrze. Dużo zdrowia i pozytywnego myślenia dla Was dziewczynki :)

Magdyska staruszki mają różne takie narośle i one są niegroźne. Nie bój się, wszystko będzie dobrze :)
Najważniesze, żeby ich nie bolało.

Ach te nasze kochane czworonogi...

Posted

Właśnie- mówią, że ma tłuszczaki ale małe- nie wielkie.
Wet powiedział, że jak się będą powiększać to dla komfortu psa trzeba będzie wyciąć.
Na szczęście się nie powiększają bo u 17-letniej seniorki narkoza.....ehh

Posted

Tłuszczaki miała sunia mojej Mamy i to dość spore i moja Żaba też już ma kilka. Czasem sobie same pękają i wypływają, a czasem w jakiś dziwny sposób znikają, jakby się wchłonęły, więc chyba tu nie ma strachu. Oczywiście trzeba czujnym, nie mówię, że nie. Tak się mądraluję, a sama też czasem z byle powodu umieram ze strachu :)

Posted

Byliśmy dziś z Jasiem w lecznicy. Waży 17,8 kg...
Badania krwi zrobimy za tydzień. Pan doktor upuścił trochę krwi i śluzu z głowy. Jaś dostał też steryd i leki w zastrzyku mające ograniczyć to krwawienie.

Sam Jasio, choć chudziutki, nadal ma jednak zadziwiająco dużo sił do spacerowania. I doskonale rozpoznaje co jest biszkoptem a co suchą karmą - ciężko go oszukać ;)



Wadercia, daj znać co z Twoją sunią. Mój Kaz też się trochę pochorował :( Kiepsko się jesień zaczyna...

Malibo57 - zmierzę Jaśka ;) Sama bym mu coś uszyła, ale mam zepsutą maszynę i kiepsko ze ściągnięciem części (jeden mały paskudny drucik się ułamał).

Posted

Jasio to jest po ptostu super pies ktory przezyje nas wszystkich :D

Co z moją sunia... nie wiem. Zawiodlam sie na TZ ktory mial mnie zawiezc do weta a przyszedl z pracy pijany i teraz spi :( moglabym wziac taksowke, ale sama bym jej nie dala rady (17 kg) przytrzymac u weta. Takze jutro umowilam sie z mama, wspolnymi silami przytrzymamy ja, bo musi dostac kolejna dawne antybiotyku. A TZ niech pocaluje sie w nos.

Posted

Waderciu, głowa do góry.
Czasem jest tak, że tam gdzie liczysz na wsparcie? No to go nie masz. Ale za to w jakiś cudowny sposób okazuje się, że pomocni ludzie znajdują się jednak obok i człek ma pomoc i nie jest sam. Bo dobro wraca :)
Nie zamartwiaj się, poczekaj na wyniki badań ( a ja trzymam kciuki by były jak najlepsze!)

Posted

Ja też tego jasiowego "guza" źle nie czuję. Ja bym go w ogóle zostawiła w spokoju, niechby sam dojrzał i pękł, oczyścił się, a tak to mu ciągle przeszkadzamy. A jak tam apetycik jasiowy?
Ja myślę, ze jego czasami to boli, jak "dojrzewa" i wtedy Jaś nie ma ochoty na kontakty towarzyski - jak ostatnio.

Posted

Ninti - niestety, nie możemy pozwolić by to ciągle się zbierało i samo pękło. Ta wydzielina nie jest pod naskórkiem (jak ropień), tylko pod skórą właściwą. Raz już ta skóra się rozeszła się - normalnie pękła. A dodatkowo Jasio starł sobie wokół naskórek. I długo potem miał wielką dziurę, która nie chciała się goić, gdzie rozbujała się ziarnina i trzeba było przypalać vagotylem.
Teraz znów się zbiera, bo już trudno się oczyszcza samo czy za pomocą wymasowywania. Dziurki po punkcji i po pęknieciu zarastają...

No a wczoraj Jaśnie Szanowny Hrabia Jaś Jaśminowy zjadł sam śniadanie :)) Przyszedł do kuchni i zażyczył sobie suchej karmy!
Następne posiłki niestety już łyżeczką.

A obecnie Jaś ma nowy pomysł na spożywanie posiłków - w trakcie spaceru :) Chodzi sobie po ogrodzie, a Jubu za nim z miską i łyżeczką. Co chwilę przystanek, łyżeczka do paszczy... i Jasio dalej spaceruje, memlając sobie po trochu jedzenie. I tak cała miseczka schodzi nie wiadomo kiedy, a Jaś przynajmniej tak nie pluje...

Posted

Taaa... za Jasiem trzeba przy obiadku ganiać z łyżeczką. Ale po biszkopciki to sam przychodzi i się naprasza... Niedługo zacznie się rzucać w sklepie, wrzeszczeć i domagać zakupu kinder-niespodzianki czy innego batonika... ;)

Karmienie łyżeczką na przemian z samodzielnych jedzeniem - jak zwykle. Ale wiecie co? Myślę że Jaśkowi poprawił się węch... bezbłędnie odróżnia biszkopta od suchej karmy, a wcześniej miewał problem z zapachami jedzenia.

A Jaśkowych odwiedzin ciąg dalszy... Kilka dni temu Jasia odwiedziła cioteczka Marycha 35 :) A wczoraj Winter7 - i przywiozła Jasiowi mnóstwo smakołyków :) Puszeczki Convalescence i inne pyszności. Dziękujemy serdecznie :)))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...