Jump to content
Dogomania

Psiaczki i kotki pod opieką Stowarzyszenia hum.-ekologicznego" Dla braci mniejszych"


Recommended Posts

Posted

kado napisał(a):
I od mojej siostry też:) Dzisiaj wzięła ode mnie potrzebne dane:)


Super :-) :-) Dziękujemy!!!

Nasza podopieczna kociczka Lili niestety jednak ma złe wyniki krwi , nerki w nie najlepszym stanie, przeszła na karmę renal suchą ale nie za bardzo jej to odpowiada:-( Muszę dokupić jej renala w puszkach. Dostaje też antybiotyk w tabletkach na te oczka.

Posted (edited)

Bidulka straszna.
No to na pociechę takie oto stworzonko trafiło do DT Irenki; cudo , no nie ?
Ma niewielką przepuklinę ale to ciachnie się przy sterylce która pojutrze.



Jasminka doczekała się w końcu wątku.
Oto i on;
http://www.dogomania.pl/threads/222021-Cud-mi%C3%B3d-i-orzeszki.-Tylko-na-zapisy%E2%80%A6.Jasminka?p=18508342#post18508342

Edited by togaa
Posted

Jutro założę z lepszymi zdjeciami. Moze cos w lecznicy pstryknę.
Na sterylkę czekaja też nasze 2 kocie panie ; Żywia i Mija. Narazie zdrowie im na to nie pozwala, ale za tydzień,dwa pewnie tak;

Mija z synkiem Maxem; w DT u Irenki



i Żywia; w DT u Uli.

Posted

nie mam żadnych info i Żywi, trzeba ja wrzucic na stronkę:-) Myślę, ze muszę tez zmienić na stronce odnośniki i zrobic psy do adopcji i koty do adopcji jako osobne aby były bardziej przejrzyste.

A u Lili wspaniała metamorfoza jesli chodzi o otwarcie sie do człowieka, miziasta lalka jest taka, że coraz wiecej czasu spedzam w gabinecie u męża gdzie przebywa kocica:-) paiski sa na mnie obrazone, oprócz mamlasa Colina, który wykorzysta każdą chwilę aby sie wtulic i siąść na kolankach:-)

Zdrowotnie z kociczka tak sobie, cały czas na antybiotyku, oczka nadal ropieją, troszke kaszle a teraz zaczęła nam wymiotować, wczoraj i dzisiaj. Nie chce suchej karmy renal:-( dlatego zamówiłam tez mokra renalkę. Pani dr powiedziala, żeby na razie mieszac jej sucha renal z seniorkiem. Jak tylko wrócę z pracy to zaraz to zrobie. Mężus był z nia rano w lecznicy , dostała zastrzyk i jak zwykle oczarowała Pania dr:-)

Posted

wiadomości od Julka z nowego domku:

Witam serdecznie.
Muszę się pochwalić, że Julek dorasta, najlepszym dowodem na to jest jego metamorfoza w postaci uszu ;)
Napotkał nas niestety mały problem, Julek czasem zjada swoje kupki, weterynarz poradził nam podawanie od czasu do czasu żwaczy, zobaczymy czy to coś da.
Czy Państwo spotkaliście się z podobnym problemem?
No i muszę przyznać, że Julek nie daje sobie w kaszę dmuchać, rozbawia nas swoim "pyskowaniem", kiedy załatwia sie nie tam gdzie trzeba, a my przywolujemy go do porządku, zaraz zaczyna powarkiwać, tak jakby chciał odpowiedzieć, że nie pozwoli sobie na takie traktowanie ;)
Pozatym wszystko jest OK, zrobiłam sobie porównanie zdjęc Julka przed nasza adopcją i widzę, że trochę mu się urosło :)

Pozdrawiam!


Posted

Szymborska Wisława

Kot w pustym mieszkaniu

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać się między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.

Posted

nie mogłam sie oprzeć i wstawilam wiersz na naszej stronie bracimniejszych.

a teraz kilka słow o babci- kociczce
kociczka w czwartek bedzie miala sterylkę. Przeszła wielką metamorfozę, jest otwarta i cudnie patrzy swoimi pieknymi oczami.

Posted



Lili już po zabiegu kastracji, wczoraj bidulka po narkozie nie wiedziała co się z nia dzieje ale dzisiaj jak wyparzyła z pokoiku po schodach do kuchni, jak torpeda:-)

Posted

ihabe napisał(a):
Lili już po zabiegu kastracji, wczoraj bidulka po narkozie nie wiedziała co się z nia dzieje ale dzisiaj jak wyparzyła z pokoiku po schodach do kuchni, jak torpeda:-)


Iwonko :) dopiero załapałam, że kicia jest u Ciebie, ale mam refleks :evil_lol:.
Śliczna łaciatka :loveu:, tylko gdzie ten domek .....

Posted

ona03 napisał(a):
Iwonko :) dopiero załapałam, że kicia jest u Ciebie, ale mam refleks :evil_lol:.
Śliczna łaciatka :loveu:, tylko gdzie ten domek .....


och Oneczko:-) Kicia jest cudna, taka delikatna i taka grzeczna. Moje psiaki a zwłaszcza taki jeden gościu mający szpiczaste i wilczaste geny w swej zgrdkowatej główce:-) Najbardziej zaprzyjaźnic sie chcą west Scoobi i Colin ( może dlatego, ze tez jest łaciaty:-)

Domek ? ano dalekooooooo, kto by tam chciał staruszkę z początkiem choroby nerek???

Posted

[quote name='ihabe']och Oneczko:-) Kicia jest cudna, taka delikatna i taka grzeczna. Moje psiaki a zwłaszcza taki jeden gościu mający szpiczaste i wilczaste geny w swej zgrdkowatej główce:-) Najbardziej zaprzyjaźnic sie chcą west Scoobi i Colin ( może dlatego, ze tez jest łaciaty:-)

Domek ? ano dalekooooooo, kto by tam chciał staruszkę z początkiem choroby nerek???

Mój szpicuś :loveu: kochał wszystkie kotki :loveu:, może i jakiś domek pokocha łaciatkę :lol:


Maciusiowi trafiła się super kanapa :evil_lol:

Posted

Dziś światowy Dzień Kota

17 lutego

zapraszam do przeczytania artykułu z naszej strony:

http://www.braciamniejsi.com.pl/1610/17-lutego-swiatowy-dzien-kota/

czy wiecie, że....
Kocie święto wywodzi się z Włoch. Tam wszystkie mruczki i kiciusie świętują już od 1990 roku. Polskie koty obchodzą swój dzień dopiero od 2006 roku. Co ciekawe, to właśnie w Polsce i we Włoszech to święto jest najbardziej popularne. Dzień Kota nie tylko jest okazją do kupienia dodatkowego smakołyku naszemu domowemu czworonogowi. Ideą przewodnią święta jest uwrażliwienie ludzi na los bezdomnych i zaniedbanych kotów oraz przypomnienie nam, jak ważną rolę w naszym życiu pełnią te mięciutkie pupile.

Posted

Pędzę moim osobistym kotom złożyć życzenia...;)

Wczoraj do lecznicy zawieziona została bezdomna koteczka koczującą od kilku tygodni pod Cukiernią.
Nie ma imienia i wiem o niej tyle że ma przepiękne, jasno-zielone oczy...

Posted

Kociczka odebrana dzisiaj z lecznicy. Nazwaliśmy Ją Cookie , z racji miejsca zamieszkania. Strasznie brudna i poraniona. Zdjecia tego nie oddają..
Jutro przywozimy 2 kocurki z Twardorzeczki, po zmarłej Pani.





Posted (edited)

[quote name='ihabe']biedna kociczka:-( Biedna, ale kroi sie Jej dobry domek. Tylko sterylka jeszcze....

A to nowy nabytek z Zywca. Sliczna, przytulasta, miziasta roczna kociczka Birma. Szukamy domu. Narazie jest w DT u Irenki.



I jeden z dwóch kocurków po zmarłej Pani, które przyjechały z Twardorzeczki. Mogą mieć 5-6 m-cy. Będą lepsze zdjecia w tym tyg.

Edited by togaa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...