Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co za ludzie... należy im się opier.....Ma pecha Rudi, a tak było sielankowo, podusie, kołderki itd. Ludzie mają coś z mózgami (nie wszyscy oczywiście). Aniu, Neris mieszka w Pomiechówku za Warszawą, kurcze, zawsze mamy jakiś problem. Wiesz co Gallegro, myślę, że odprowadziliby go do schroniska nie oglądając się za siebie, nawet nie patrząc mu w oczy.

  • Replies 862
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Elżbieta481
Posted

Wysłalismy PW do Mosii.Zobaczymy co bedzie od niej...
Warto byłoby miec kilka możliwości i wtedy sie zastanowić...
Biedne psisko...Jak mi go żal..
A może póżniej Pajunię odnależć i poprosic by szukała domu w Niemczech...
Normalnie,jakby mi kto w łeb przyłożył:shake: :shake: :shake:
E

Posted

[quote name='waldi481']Utrata pracy?Upomnienie o pieniądze?Pierwszy raz słysze o partycypowaniu w kosztach..Przeciez byśmy pomogli jakby było to wiadome..
Teraz poprosze jasno podać gdzie jest Rudi,będziemy,,latać,, po forach i zbierać informacje o hotelach jak najbliżej położonych od jego aktualnego pobytu..
Idę sie upić...
Ela

Rudi jest w Bydgoszczy, ale dzielnicy nie pamiętam. Ania ma umowę adopcyjną.
O kosztach nie pisaliśmy, ponieważ to była nasza suwerenna decyzja.

Guest Elżbieta481
Posted

Czy te zoobowiązanie dot.pieniędzy było na piśmie?To oni wzięli psa,a ktoś miał płacic?!!!To co to nie był dom,tylko płatny hotel?!I co teraz nie dośc,że psa wywalają to jeszcze ma się im zapłacić za pozbycie się psa?!
Nie,nie będe sie denerwował,teraz trzeba się zoorientować w hotelach w poblizu Bydgoszczy..Zaraz idę szukać...A to schronisko w Bydgoszczy,żebym nie wiedział o tym schronisku tego co wiem to byłyby chociaż żludzenia...
Lece szukać
Waldek

Posted

waldi481 napisał(a):
Czy te zoobowiązanie dot.pieniędzy było na piśmie?To oni wzięli psa,a ktoś miał płacic?!!!To co to nie był dom,tylko płatny hotel?!...


To była "męska" umowa. Kwota była dużo niższa od najtańszego hoteliku (pokrycie kosztów wyżywienia) i miała mieć charakter tymczasowy...

Zaraz napiszę do pajuni. Tuż przed feralną adopcją zwracałem się już do Doroty o pomoc w znalezieniu domku dla Rudiego. Jak się okazało, sprawa jest jak najbardziej aktualna :shake:.

Guest Elżbieta481
Posted

Załozyliśmy watek na ,,miau,,.Tam b.pręznie działaja kociary z Bydgoszczy,mamy nadzieję,że się odezwą..
Idziemy jeszcze na ,,google,,zobaczymy co znajdzie...
Waldek

Posted

waldi481 napisał(a):
Załozyliśmy watek na ,,miau,,.Tam b.pręznie działaja kociary z Bydgoszczy,mamy nadzieję,że się odezwą..
Idziemy jeszcze na ,,google,,zobaczymy co znajdzie...
Waldek

Waldek dzięki...
Ela, w poście 662 pisałam o tym, że dopóki pan nie znajdzie pracy, pomożemy w kosztach utrzymaniu psiaka...
Też mam ochotę się upić...chociaż w ogóle nie piję...:-(
Załamka po prostu. A najgorsza w tym wszystkim jest całkowita utrata zaufania do ludzi... Przenigdy, w najgorszych snach się po nich tego nie spodziewaliśmy.
Neris, Rudi nie jest w ogóle agresywny do psów, ale nie wiem czy wyżeł nie będzie agresywny do niego, bo nasz Rudi to taka troszkę "pierdoła". Nie umie się bronić ani walczyć o swoje. Do psów jest bardzo spolegliwy, uszy po sobie i podporządkowuje się.

Guest Elżbieta481
Posted

Tygrysiczko miła..nawet jesli tam tak zostało napisane mysmy tego nie zauwazyli-zreszta to niewazne..Sam fakt,że dziś oddaja psa i jednoczesnie podaja numer konta????!To jest niesłychane...To tak jakby domagali sie pieniędzy za pozbycie sie psa,to takie,,judaszowe srebrniki,,
,,Google,,a także zumi nie znalazły hoteli dla zwierzat w Bydgoszczy.........
Waldek
Szukamy dalej

Posted

Niektórzy ludzie nie mają pojęcia ile inni włozyli pracy w to, aby ten pies przeżył.:angryy::angryy::angryy::angryy:
Codziennie karmienie i pielęgnacja przez całe lato, znoszenie awantur "milutkich" sąsiadów Rudiego, że noszę, że brudzę, że jestem głupia itp...rzucanie we mnie kamieniami...potem łapanie i hotel, płacenie wspólnymi siłami ciężkich pieniędzy za WIELOMIESIĘCZNY pobyt psiaka w hotelu-360 zł za miesiąc, nieprzespane noce gdy nie było już z czego płacic za hotel a dług rósł i właścicielka hotelu groziła, że jeśli nie zapłacę w danym terminie, zrobi z nim co zechce :angryy:, szukanie domu przez długie miesiące, potem Ktoś jechał TYSIĄC!!! kilometrów, żeby Rudaska zawieźć do nowego domu-jechał cały dzień i pół nocy, żeby Rudi miał dom. Tylu ludzi się zaangażowało w pomoc temu psiakowi, tylu ludzi odmawiało sobie wszystkiego, żeby Rudiemu dać te pieniądze, bo dla niego znaczyło to życie. Rok walki o niego. Ciężkiej walki o jego życie!!!! A teraz beztroska decyzja-oddajemy psa do schroniska!!!! Sorry ale ponosi mnie!!!! Po to go ratowaliśmy, żeby na koniec został zagryziony w schronie?????????????????????
:flaming:

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
...Po to go ratowaliśmy, żeby na koniec został zagryziony w schronie?????????????????????
:flaming:


Rozumiem Twoje rozgoryczenie Aniu...
Spójrz jednak na to z innej strony...
Zobacz ilu wrażliwych ludzi było zaangażowanych w pomoc dla Rudiego...
Ci sami, którzy jeszcze niedawno cieszyli się razem z Tobą, że Rudi ma swój dom, ci sami stanęli murem przy Tobie i tak jak wcześniej, tak i teraz nie pozwolą, żeby psiakowi stała się krzywda...
Razem coś wymyślimy... jeszcze do naszego Rudaska uśmiechnie się prawdziwe szczęście...

Do pajuni już napisałem...

Posted

krew mnie zalewa, jak to czytam!!!
gallegro, a moze przeslac tym ludziom numer konta i napisac, ze oczekuje zwrotu pieniedzy, skoro zwracaja psa!!
wiem, ze przyzwoici ludzie tak nie postepuja, ale oni do nich nie naleza, skoro zwracaja psa jak przedmiot. Do niektorych tylko argumenty finansowe przemawiaja - mam na mysli taki straszak. :mad:
aniu-tygrysiczko kibicuje Twojemu zaangazowaniu od czasow Azuni i jej dzieci, nie trac wiary w ludzi, bo dzieki wlasnie tak cudownym, dzielnym osobom jak Ty, wierzymy w ludzi... :calus:

Posted

Mój wyżeł jest z gatunku "pierdołowatych" i w sumie nic mu nie przeszkadza. Byle z nim nie zaczynać, nie skakać mu po głowie itp.

Ania-Tygrysiczka mnie zna, miałam na tymczasie szaloną sznaucerkę Sarę z Radomia.

Posted

ojeje, ta historia faktycznie podważa wiarę w ludzi. Tk miło się czytało o sympatycznej rodzince, a tu masz ci los...Biedny rudziaczek, czemu tylko on musi cierpieć!
Beznadziejni i bezczelni co tu dużo mówić ludzie. Weźcie mu coś do słuchu powiedzcie bo to może jest jego metoda na zarabianie!
Jako że mój podopieczny z forum zmarł mogę na Rudiego coś niecoś (30 zł) co miesiąc przelewać. To pewnie nie dużo, ale chyba zawsze coś.

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
ojeje, ta historia faktycznie podważa wiarę w ludzi. Tk miło się czytało o sympatycznej rodzince, a tu masz ci los...Biedny rudziaczek, czemu tylko on musi cierpieć!
Beznadziejni i bezczelni co tu dużo mówić ludzie. Weźcie mu coś do słuchu powiedzcie bo to może jest jego metoda na zarabianie!
Jako że mój podopieczny z forum zmarł mogę na Rudiego coś niecoś (30 zł) co miesiąc przelewać. To pewnie nie dużo, ale chyba zawsze coś.



Piękny gest, dziękujemy!!!:loveu:

Posted

Neris napisał(a):
Mój wyżeł jest z gatunku "pierdołowatych" i w sumie nic mu nie przeszkadza. Byle z nim nie zaczynać, nie skakać mu po głowie itp.

Ania-Tygrysiczka mnie zna, miałam na tymczasie szaloną sznaucerkę Sarę z Radomia.


Dwie pierdoły... to brzmi obiecująco ;).

Neris, ostatnim zdaniem rozbroiłaś mnie zupełnie :roll:. Tak, Ania Cię zna... no i pewnie kilkaset innych dogomaniaków też :razz:. Myslę, że w tej sytuacji możemy Ci zaufać bez dodatkowych poręczeń ;).

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
...Jako że mój podopieczny z forum zmarł mogę na Rudiego coś niecoś (30 zł) co miesiąc przelewać. To pewnie nie dużo, ale chyba zawsze coś.


To bardzo miłe z Twojej strony. Liczy się serce, nie ilość zer...
Póki na świecie będą tacy ludzie jak Ty, póty wiara w nich nie zgaśnie do końca...

Posted

Dziękuję Wam wszystkim, za pomoc, za konkretne obietnice, ale przede wszystkim za to, że jesteście :calus:
Sama bym sobie nie dała z tym rady, przede wszystkim psychicznie :-(

Rodzice Maciusia, każda, najmniejsza nawet wpłata to dar serca- jest bezcenna. I ja za ten dar serca dziękuję Wam w imieniu Rudiego :Rose:

Posted

[quote name='Ania-tygrysiczka']


Od tych fotek minął zaledwie miesiąc...Rudi wydał na siebie WYROK ŚMIERCI bo zadrapał dziecko...
Ta sama ręka, która jeszcze miesiąc temu głaskała go za uszkiem, teraz chce go oddać do schroniska... w jego przypadku-na pewną śmierć.
A przecież ci ludzie wiedzą, że Rudi najbardziej kochał właśnie małą Irenkę. I że to co zrobił, to był przypadek, a nie świadome działanie...

Posted

A teraz w końcu gdzie jest biedulek? U Neris?
No to bardzo proszę, jak już teraz jest taka potrzeba o podanie mi na priva nr konta, to przeleję.
Tylko słuchajcie, bardzo proszę, nie dawajcie żadnych pieniędzy temu durniowi (przepraszam za mocne słowa, ale wybitnie mnie tacy beznadziejni ludzie wkurzają)!!! Umowa nie umowa, on jej na pewno nie dotrzymał oddając Rudziucha, więc mam nadzieję żę i wy nie zamierzaci.e..Bo nie chciałabym żeby np te moje pieniądze szły na jakiegoś grrr... tylko na pieseczka kochanego, bo to on stracił na tym wszystkim , nikt inny :(

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
A teraz w końcu gdzie jest biedulek? U Neris?...


Rudi mieszka (jeszcze) w Bydgoszczy. Ultimatum brzmi: Jeśli do końca następnego tygodnia Rudi nie zostanie odebrany, trafi do schronu...
Prawdopodobnie jedynym rozsądnym rozwiązaniem będzie przetransportowanie go do Neris.
Szczegóły ustali Ania. W każdym razie już teraz musimy kombinować transport Bydgoszcz-Pomiechówek. Spróbujemy uzgodnić podwiezienie Rudiego w kierunku Wa-wy.

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
Poza tym z tego co widać to jest raczej mały piesek, więc nie sądzę że już akurat na dziecko sie rzucił i atakował!!
To poza tym chyba trochę bezmyślne brać drugiego psa do bloku gdzie jest cała chmara dzieci!!!!!
Ech.

Rudi nie rzucił się na dziecko, tylko wystraszył się czegoś, biegł przed siebie i biegnąc przewrócił małą i niechcący zadrapał. On nie jest agresywnym psem, jest młodziutki, tylko jest bardzo lękliwy, bo wiele w życiu przeszedł. A małą Irenkę pokochał całym swoim psim sercem. Rudi jest nieduży, do kolana.
waldi dziękuję

Posted

Wiem Aniu, bo sama mam takiego wystraszeńca. Kiedyś podobno nawet dziecko specjalnie zaatakował. A teraz jest psim aniołem (choć zaraz po przyjeździe pierwszy dzień nawet pokazał ząbki na Tż)
Rudzinowi trzeba tylko miłości!!
a żE małą pokochał nie wątpię. Wiem jak mogą kochać schroniskowce. To są nadzwierzaki!! I dlatego nie wolno się zniechęcać tylko próbować im pomóc.
Choć tu chyba od samego początku coś było nie tak w sumie tak patrząc wstecz prawda?
Pozstaje wierzyć że maluszek znajdzie kochający domeczek!Na pewno tak będzie bo na szczęście jest niewielki i daje więcej możliwości.Trzymam kciuki!

Posted

waldi481 napisał(a):
Odezwali sie niezawodni z miau..Jutro sprawdzi dokładnie Mirka ogłoszenie o hotelu i da znać....
A eksludziom Rudaska mówimy tak jak mówił Zagłoba,,Niech im Bóg sekunduje!!!!,,
Nic nie chce tylko sprawiedliwości!!!!!!!!!!!
Ela:angryy:



Byłoby dobrze znaleźć coś na miejscu, ale hoteliku za 10 jak u Neris chyba nie ma! Poza tym warto byłoby mieć bieżące informacje o Rudim, a to Neris gwarantuje. Tylko taka daleka droga!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...