Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pipi']Moze odezwie sie ktoś, kto pokocha go od pierwszego zobaczenia(zdjecia) tak, że na krzydłach popędzi po pieska.[/QUOTE]
Też na to liczę. Tak samo zresztą, jak przy wszystkich psiakach bezdomniakach, które fotografuję. Mam nadzieję, że zdjęcia choć w części przypadków odmienią psiakom życie na lepsze.
[quote name='Pipi']A dla przykładu podam siebie, że jak zobaczyłam na pewnym watku Tofika niewidomego, to poczułam, że muszę mu pomóc.[/QUOTE]
Ze mną i z Dropkiem było tak samo :) Zobaczenie zdjęcia, trochę rozmyślania i już w sobotę będzie dwa lata, jak razem mieszkamy :)

  • Replies 169
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tobi miał ,niestety,przykry "wypadek" w schronie..Do kojca,w którym mieszka,została wpuszczona mała sunia.Nie wiadomo,jak to się stało,ale sunia zaatakowała Tobiego i dotkliwie go pogryzła.Mówiąc szczerze-odgryzła mu jajka ,a to,co z nich zostało,trzeba było operacyjnie usunąć.W tej chwili Tobi jest więc kastratem (choć nie tak drastycznie miało się to odbyć) i cały obolały dochodzi do siebie w budynku biura.

A sunia trafiła na łańcuch.

Posted

Tobi wygląda jak mocno przerośnięty jamnik :cool3: Ale słodziak z niego straszny.
To typowy miziacz - lgnie do człowieka niesamowicie! U jak zobaczy nagródkę, robi piękne siad - bez proszenia.

Jutro będę w schronisku. Pójdę do niego. Zobaczę się jak się biedak czuje po ostatnich zajściach...

Posted

[quote name='cavani']Tobi wygląda jak mocno przerośnięty jamnik.
To typowy miziacz - lgnie do człowieka niesamowicie! U jak zobaczy nagródkę, robi piękne siad - bez proszenia.

Jutro będę w schronisku. Pójdę do niego. Zobaczę się jak się biedak czuje po ostatnich zajściach.[/QUOTE]


Cavani wielkie dzięki za odwiedziny Tobiego..

Myślę ,ze chłopak znajdzie szybko domek.

Może ktoś kto jest bardziej w temacie zaprosi ciotki jamnikowate na wątek?

Posted

[quote name='jostel5']Tobi miał ,niestety,przykry "wypadek" w schronie..Do kojca,w którym mieszka,została wpuszczona mała sunia.Nie wiadomo,jak to się stało,ale sunia zaatakowała Tobiego i dotkliwie go pogryzła.Mówiąc szczerze-odgryzła mu jajka ,a to,co z nich zostało,trzeba było operacyjnie usunąć.W tej chwili Tobi jest więc kastratem (choć nie tak drastycznie miało się to odbyć) i cały obolały dochodzi do siebie w budynku biura.

A sunia trafiła na łańcuch.

Jak to? Kastratowi odgryzła jajka? :-o Jutro będę robić ogłoszenia dla Alika, mogę też równolegle zrobić dla Tobiego.

Posted

Nie wtenczas jeszcze nie był kastratem dopiero miał isc do kastracji ,ale był pełen szpitalik bo mamy podhalana z połamana łapka i kupe szczeniaków..

Za ogłoszenia była bym bardzo wdzieczna :)

Posted

Dziękujemy za witanie Tobiśa z rana,
Jak ktoś ma wene to na podstawie tego tekstu co jest może napisac nastpny jesli to miało by mu przynieśc godny dom.
A ja zaraz sie rozejrzę za jakiś BDT

Posted

Może nie wszyscy wiedzą, że Tobi ukaże się w kwietniowym numerze miesięcznika 'Mój pies" w dziale "Powiedz o nim: Mój pies" razem z czwórką swoich towarzyszy niedoli z bialskiego schroniska. Ten numer ukaże się pewnie zaraz po 20 marca i jestem pewna, że nie nadążymy odbierać telefonów, tylu będzie chętnych. Zwłaszcza, że Tobi jest niezwykle fotogeniczny - jak pewnie zauważyliście.
Byłam dzisiaj u niego. W tej chwili jest w szpitaliku, w oddzielnym kojcu, gdzie w ciepełku, na kocyku z pełną michą dochodzi do siebie. Myślę, że w tej chwili nie nadaje się do dalekich transportów, zwłaszcza, że jest jeszcze mocno obolały i cały czas bierze antybiotyk w zastrzykach. Najbardziej mu pomoże jak największa liczba ogłoszeń - niezależnie od ukazania się artykułu - żeby po dojściu do siebie mógł od razu trafić do kochającego domu.

Posted

[quote name='cavani']Może nie wszyscy wiedzą, że Tobi ukaże się w kwietniowym numerze miesięcznika 'Mój pies" w dziale "Powiedz o nim: Mój pies" razem z czwórką swoich towarzyszy niedoli z bialskiego schroniska. Ten numer ukaże się pewnie zaraz po 20 marca i jestem pewna, że nie nadążymy odbierać telefonów, tylu będzie chętnych. Zwłaszcza, że Tobi jest niezwykle fotogeniczny - jak pewnie zauważyliście.
Byłam dzisiaj u niego. W tej chwili jest w szpitaliku, w oddzielnym kojcu, gdzie w ciepełku, na kocyku z pełną michą dochodzi do siebie. Myślę, że w tej chwili nie nadaje się do dalekich transportów, zwłaszcza, że jest jeszcze mocno obolały i cały czas bierze antybiotyk w zastrzykach. Najbardziej mu pomoże jak największa liczba ogłoszeń - niezależnie od ukazania się artykułu - żeby po dojściu do siebie mógł od razu trafić do kochającego domu.[/QUOTE]

To tyle dobrze cavani czy on ma jakieś potrzeby? Jest sam w boksie?

Posted

Jest sam. W ciepłym pomieszczeniu, na kocyku, z pełną michą. Tylko jeszcze żeby się z ran wylizał bidulek. A potem już tylko kochającego domku trzeba urwisowi kochanemu. Człowieka który zadba, żeby żadna zła przygoda go już nie spotkała.

Posted

W góre Tobis pokazuj sie wszystkim :)
Ma ktos jakis pomysł na BDT bo nie moge nic znaleść?
Moze do ogłoszeń trzeba dopisac ,ze szukamy domku stałego a jak nie to narazie tymczasowego .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...