Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba nie macie nigdy nieproszonych gosci :)
Piekne !
One jedza suche czy cos innego,jak to ogarniasz?
Siostra męża ma 7 psiakow ale najwieksze nawet do kolan nie siegaja a widzialam jak logistycznie trzeba wszystko miec ulozone ;)

Posted

Kurcze mówcie co chcecie , ale azjata z kopiowanymi ucholcami ma swój wygląd , taki że ech ;)

 

Pierwszego azjatę poznałam na szkoleniu PT jak z Ozzym chodziłam , tatuś kupił córeczce pieska , dziewuszka 12 lat , psisko żywiołowe i płacz na każdym szkoleniu , w końcu szkoleniowcy ojca do linki przypięli :) . Potem na wystawie psów widziałam akcję , gdzie hodowczyni prosiła by dzieci nie podchodziły do psów , dzieci gapiów ma sie rozumieć , bo psiarze  jakoś tak logiczniej dzieci uczą , a gównażeria wlazła kobicie prawie psom pod paszcze .... a potem byłam u Vectry i poznałam Ajdę , małe misio toto było :) potem za kolejnym razem to juz bydlątko było :)

Posted

Uwielbiam to azjatyckie spojrzenie, przecudne psy :)

mówcie co chcecie, Dushka zawsze spod byka :P

 

Kurcze mówcie co chcecie , ale azjata z kopiowanymi ucholcami ma swój wygląd , taki że ech ;)

tak jak dla mnie dog, no jak scooby doo kłapciaty  hmmmm

Posted

Słuchajcie, jutro Wam odpisze i wrzuce reszte fotek.
Połamało mnie....angina. Czuje sie fatalnie. Przed chwila wrocilam z pracy. Od jutra zwolnienie do konca tygodnia mam.

U mnie zatoki nawaliły. Po upałach za szybko zrobiło się zimno i nasze organizmy nie przygotowały się do niskich temperatur. Zdrowiej i wracaj do nas buzki.gif

Posted

U mnie zatoki nawaliły. Po upałach za szybko zrobiło się zimno i nasze organizmy nie przygotowały się do niskich temperatur. Zdrowiej i wracaj do nas buzki.gif

U mnie to nie to. Jestem zahartowana nawet na nagłe zmiany temperatury. Ale ostatnio jestem wiecznie niewyspana a i jeszcze w okresie przed okresem - wtedy drastycznie spada mi odporność.

 

Mniejsza o większość.

 

Wczoraj pojechałam na II zmianę do pracy z myślą, że pójdę najpierw do lekarza, a potem normalnie zostanę w pracy, bo nie czułam się aż tak źle. Poza tym ... nie chciałam w ostatniej chwili odwoływać pacjentów. Wyszłam od lekarza to już pierwsza pacjentka czekała do mnie. No głupio byłoby ją odesłać do domu. I dobrze, że tego nie zrobiłam, bo to była żona mojego stałego pacjenta (psiarza nota bene - ma bokserkę, miał kiedyś DDB). Jego żona chyba po wylewie, w każdym razie, porusza się o kulach i on ją przywiózł, posadził na fotel. No nie mogła bym tego zrobić.

I zupełnie przypadkiem wyszło dobrze.

Lekarz chciał mi wystawić zwolnienie od wczoraj. Poprosiłam od dzisiaj.

Poszłam do kierowniczki a ta z "pretensjami" że od razu powinnam do domu jechać. Takie ma podejście.
Przecież mogę zarazić innych, pomijając już moje złe samopoczucie. I ma rację.

 

Natomiast .... przed Wielkanocą miałam zapalenie zatok. Byłam zdecydowanie w znacznie gorszym stanie niż teraz. Miałam 39,2 stopni gorączki. Objawy pojawiły się w środę rano. A w środy i czwartki pracuję w innej firmie. Dzwonię rano do szefowej (na popo do pracy), że jestem chora. Czuję się fatalnie, mam wysoką gorączkę, dreszcze, giga ból głowy etc jak przy zatokach.

I wiecie, co usłyszałam ????? Że to żart chyba z mojej strony, bo na pewno nie mam od dzisiaj (środa) objawów, tylko z pewnością od poniedziałku a dzwonię dopiero teraz. Ponadto dowiedziałam się, że takie rzeczy to trzeba planować !!!!! SZOK !!!!! Dodam tylko, że jestem na UZ i teoretycznie to nie muszę żadnego zwolnienia jej przedstawiać.

Naraziła mnie bardzo, ponieważ z tą wysoką gorączką i cholernie niską koncentracją musiałam jechać do pracy 40 km samochodem. Potem 8 godzin w pracy i znowu samochodem do domu. Wyglądałam okropnie, co było od razu widać. Ciekło mi z nosa, męczył mnie kaszel etc. A do tego wszystkiego rozsiewałam zarazki.

Kto z Was, będąc pacjentem, chciałby być przyjmowany przez tak chorą osobę ?! Chyba nikt.

Wczoraj byłam w zupełnie innym stanie. Angina to nie zatoki. Objawy udało mi się ogarnąć na te 5 godzin. Ani razu nie kaszlnęłam, nie kichnęłam ... tylko, jak pacjentów nie było w gabinecie, ale ... w tej pracy mamy full wypas, jeśli chodzi o sprzęt. Nastawiałam między pacjentami lampę bakteriobójczą, żeby odkazić gabinet i był wietrzony. Cały też czas chodziłam w maseczce. Po korytarzu się nie przemieszczałam ...Dopiero na koniec pracy dostałam gorączki lekkiej.

 

Tak więc, znając nastawienie mojej drugiej szefowej, zadzwoniłam wczoraj i spytałam, czy potrzeba, abym dostarczyła jej zwolnienie. Powiedziałam tak specjalnie, bo wiem, że ona nikomu nie wierzy, kiedy ktoś mówi, że jest chory. Wg niej najzwyczajniej ktoś chce sobie zrobić wolne. Zapewne pomyślała sobie, że i ja ściemniam, bo przecież to było na kilka dni przed Wielkanocą.
Dzięki niej święta spędziłam z wysoką gorączką w łóżku, gdzie tymczasem cała reszta zasiadała sobie do stołu.

No i zażądała zwolnienia. Spoko.
Byłam po prostu ciekawa jej postawy.

 

Nagrabiła sobie moja szefowa.

Na razie nie miałam czasu tego tematu ogarnąć. Ale w związku z tym, że 3 takie potężne minusy ode mnie zarobiła + wiele mniejszych minusików, jak tylko będę miałą czas na spokojnie się tym zająć, poszukam sobie innej pracy i z hukiem jej podziękuję.

Posted

Jakie malusie ....te pieski gwizdze.gif

No troszeczkę :P

 

Azjata kopiowana i niekopiowana to jednak niebo, a ziemia :D (jak i pozostałe rasy ;p )

Zdecydowanie wolę kopiowane. Marzy mi się import np z Białorusi. Biały kopiowany mmmmm...

 

Chyba nie macie nigdy nieproszonych gosci :)
Piekne !
One jedza suche czy cos innego,jak to ogarniasz?
Siostra męża ma 7 psiakow ale najwieksze nawet do kolan nie siegaja a widzialam jak logistycznie trzeba wszystko miec ulozone ;)

Miałam jednego nieproszonego gościa. Sąsiada, co mu kupu przeszkadza na naszej działce.

Wlazł nam na posesję, jak nie było nas w domu. Po podwórku biegał Bravo, a ten wpuści innych.

 

Ale niedźwiedzie <3 Cudności! 

Szkoda, że te cudności nie mogą wszystkie razem żyć w zgodzie. To było by dopiero piękne.

 

Ja to myslalam ze masz dwie tosy ..

hehe. Tosę mam jednego. Skąd Ci się dwie wzięły ?!

 

Uwielbiam to azjatyckie spojrzenie, przecudne psy :)

Zawsze spode łba :)

 

Kurcze mówcie co chcecie , ale azjata z kopiowanymi ucholcami ma swój wygląd , taki że ech ;)

 

No niestety z uszami to już nie to samo.
I mówcie sobie, co chcecie, ale ...

Kopiowanie jest niehumanitarne. A humanitarne jest to, że u ras agresywnych są nieobcinane ??? Np azjata z uszami wygląda jak potulny misiek. Intruz może się nieźle pomylić w ocenie. Jednak, jak były cięte, to CAO wyglądało groźniej, dzięki czemu od razu budziły respekt. Teraz każdy chce miziać na dzień dobry.

 

mówcie co chcecie, Dushka zawsze spod byka :P

Oj, nie tylko Dushka :)

Posted

Puściłam dzisiaj Ronika na podwórko. W taką ponurą pogobę, Bravo nie specjalnie jest skory do zabaw, więc Roniemu się nudzi. Zaczął pukać do szczeniaków. No to je puściłam.

Jejku ... jaka radość. A jak pięknie Roni bawił się z Amirą. A raczej Amira z Ronim. Bo przecież od dawna jest już u nas. Roni od razu ją polubił. Gdzie Amira, tam Roni. Zaś Firka gania za Ronim.

Wcześniej Amira uciekała, bawić się nie chciała. Przełom nastąpił, jak wzięłam ją nad rzekę z Ronim. I teraz za każdym razem, co raz to piękniej się bawią. Ale dzisiaj obłęd. Szkoda tylko, że jak poleciałam po aparat, to już byli zmęczeniu :/

Następnym razem uwiecznię :)

 

_DSC0069-2net_zpsysm6f9qh.jpg

 

_DSC0078-2net_zpsh2un4wq2.jpg

 

_DSC0060-2_zpslw8oefde.jpg

 

_DSC0067-2_zpsz5ursvfl.jpg

 

_DSC0072-2_zps60ruhhvc.jpg

Posted

Tak, tak nie kopiowany CAO to juz nie CAO z wyrazu. Więcej krzywdy dzieje sie psom po zalegalizowaniu pseudozwiazkow i pseudohodowcow. Uszaste kaukazy tez wiele traca, suki mam nie kopiowane ze względu na wystawy w krajach w których zakazane jest wystawianie ciachniętych...ale z samcem juz sie nie dałam wrobić, jeden z Serbii kopiowany i drugi z Białorusi tez bez ucholi. Kudłate dziewczyny wiec nie widać, ale po zabawach uchole noszą widoczne ślady użytkowania ze tak powiem :P Nawet nie chce myśleć co by sie stało z tymi uszami jak mi sie kiedyś laski pogryza na poważniej...to dopiero będzie niehumanitarne i bolesne doświadczenie. 

 

Wracaj do zdrowia szybciorem :) 

Posted

Tak, tak nie kopiowany CAO to juz nie CAO z wyrazu. Więcej krzywdy dzieje sie psom po zalegalizowaniu pseudozwiazkow i pseudohodowcow. Uszaste kaukazy tez wiele traca, suki mam nie kopiowane ze względu na wystawy w krajach w których zakazane jest wystawianie ciachniętych...ale z samcem juz sie nie dałam wrobić, jeden z Serbii kopiowany i drugi z Białorusi tez bez ucholi. Kudłate dziewczyny wiec nie widać, ale po zabawach uchole noszą widoczne ślady użytkowania ze tak powiem :P Nawet nie chce myśleć co by sie stało z tymi uszami jak mi sie kiedyś laski pogryza na poważniej...to dopiero będzie niehumanitarne i bolesne doświadczenie. 

 

Wracaj do zdrowia szybciorem :)

Ano właśnie. Mi się chłopy nie raz złapały, panny dorosłe też. Na szczęście uszy nie ucierpiały.

Właśnie będę chciała sprowadzić jakiegoś importa. Marzy mi się biały, kopiowany misiek :) Teraz miałam okazje ,ale na chwilę obecną nie mam gdzie go ulokować.

 

PS. Sama załatwiałaś import ? Jak coś, to będę mogła po podpowiedzi uderzyć do Ciebie ?!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...