Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jaanna019 napisał(a):
Gdzieś wsadziłam wezwanie. Jutro poszukam.

Ja mam nadzieję, że nie z samego rańca. Bo ja z samego rańca nie mam za bardzo humoru a dużo spraw mam do obgadania z Jolcią. wolałabym normalnie reagować, żeby nie musiała mnie bić :D

Posted

suślik napisał(a):
Ja mam nadzieję, że nie z samego rańca. Bo ja z samego rańca nie mam za bardzo humoru a dużo spraw mam do obgadania z Jolcią. wolałabym normalnie reagować, żeby nie musiała mnie bić :D

Czyżbyś już dostała "Maglownicę"? Ja bić? :evil_lol: Szybciej się otruję trutką na ślimaki. :-(

Posted

jolasek napisał(a):
Czyżbyś już dostała "Maglownicę"? Ja bić? :evil_lol: Szybciej się otruję trutką na ślimaki. :-(


Jeszcze nie :) Liczę na to, że tradycyjnie przed sądem odbędzie się oficjalne wręczenie łupów bazarkowych :)
Ty się na Norwida lepiej przerób bo przecież nowa era nastała tak?

Posted

Łupy bazarkowe (filmy) to ja mam:eviltong:, a czy zdołam wyrwać się z paszcy lwa, to nie wiem... Może jakoś przekażę;).
Suślik, mam Cię na oku, bo kawą znowu wzgardziłaś, nawet nie wzięliście na drogę nektarynynek, które Wam położyłam przed nosem:mad:.
Eee, bała się, że z trutką:diabloti:.
Matko czego to durni ludzie nie wymyślą, trutka na ślimaki:shake:???

Posted

Tym razem sąd przekonywali świadkowie :) jestem dziś jakaś "lżejsza" niż ostatnio. Jestem dobrej myśli. Niestety to jeszcze nie koniec. Kolejna sprawa 03 październik o 9.00. Mam nadzieje, że ostatnia zakończona wyrokiem, no ale zobaczymy.

Posted

jaanna019 napisał(a):
Tym razem sąd przekonywali świadkowie :) jestem dziś jakaś "lżejsza" niż ostatnio. Jestem dobrej myśli. Niestety to jeszcze nie koniec. Kolejna sprawa 03 październik o 9.00. Mam nadzieje, że ostatnia zakończona wyrokiem, no ale zobaczymy.


i oby bez odwołań.

Posted

Jest artykuł?? kurczę, że u mnie gazet nie sprzedają:placz:, chyba sie nie doczekam do wydania internetowego... moze ktoś zeskanuje?:cool3:

Posted

[FONT=Times New Roman]Ciąg dalszy walki o dogi[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Proces się przedłuża - 7 września odbyła się druga rozprawa. Sąd ma zdecydować o dalszym losie psów, odebranych oskarżonym Annie i Wojciechowi Ł. z Bielska Podlaskiego przez białostocki oddział TOZ.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Białostocki Oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami został poinformowany o skandalicznie zaniedbanej parze dogów niemieckich na posesji w Bielsku Podlaskim. Po trzech wizytach warunki psów się nie zmieniły, podjęto decyzję o odebraniu ich właścicielom. Pisaliśmy o tym w Pupilach z 30 lipca. [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]O losie psów zadecyduje sąd. Podczas pierwszej rozprawy wysłuchani zostali oskarżeni Anna i Wojciech Ł. Nie mieli sobie nic do zarzucenia. Ich zdaniem zwierzęta były zadbane i traktowane jak członkowie rodziny.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Przesłuchanie świadków[/FONT]
[FONT=Times New Roman]W ubiegłą środę odbyła się druga rozprawa, na której przesłuchani zostali świadkowie, m.in. lekarze weterynarii, którzy mieli kontakt z psami.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Obrona oskarżonych, na świadków powołała między innymi lekarza weterynarii Włodzimierza Ślesińskiego, który opiekował się ich psami. Ten jednak niewiele pamiętał, kiedy psy były szczepione i odrobaczane, ale były na pewno. Uważał, że były w dobrej kondycji. Żadnej dokumentacji nie mógł jednak przedstawić, ponieważ miał awarię komputera i stracił wszystkie dane.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Lekarze weterynarii z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Bielsku Podlaskim, Ilona Andrzejczuk i Mikołaj Andrzejuk, nie widzieli podstaw do odebrania psów właścicielom. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]- Na posesji widziałam tylko sukę. Nie badałam jej, więc nie mogłam wydać złej opinii. W domu, gdy w internecie oglądałam zdjęcia zagłodzonych psów, byłam przekonana, że to nie są te same dogi. – stwierdziła Ilona Andrzejczuk.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] Pan Andrzejuk również nie zauważył tragedii zwierząt.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]- Były chude, ale psy gończe tak wyglądają. – powiedział. Zaliczenie przez lekarza weterynarii dogów do grupy gończych może nieco dziwić.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] Lekarze z Białegostoku: Marzanna Radulska, Małgorzata Siwicka i Andrzej Jaroszewicz zgodnie potwierdzili fatalny stan psów w momencie ich badania, po odebraniu właścicielom. Potępili zapłodnienie Nataszy w wieku dziesięciu miesięcy. Wczesna ciąża często fatalnie się odbija na zdrowiu suki, tym bardziej że potem Natasza była zapłodniona ponownie za pół roku. W czerwcu, w lecznicy doktora Jaroszewicza suka musiała przejść zabieg sterylizacji z powodu torbieli na jajnikach i zmian na macicy grożących ropomaciczem.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Na pytanie obrony czy biegunka Borysa mogła być efektem stresu jakiego doznały dogi na skutek zabrania z domu i zmiany warunków, Małgorzata Siwicka odpowiedziała:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]- Tak, gdyby wystąpiła następnego dnia, a nie po godzinie. W tym przypadku powodem biegunki prawdopodobnie było przekarmienie – dodała. Stwierdziła również, że psy mogły być regularnie karmione, jak twierdzą właściciele, ale dostawały o wiele za mało jedzenia. [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Natasza i Borys są teraz bezpieczne[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Przesłuchiwani byli obecni opiekunowie psów, Greta Rogoz i Wojciech Syguła. To w ich hotelu dla zwierząt tymczasowo przebywają dogi. Wiele pracy kosztowało doprowadzenie psów do stanu obecnego. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dziś dogi ważą ponad 60 kilogramów. Powoli dochodzą do normy. Dorosły dog, w zależności od wzrostu, powinien ważyć od 60 do 90 kilogramów. Wojtek Syguła dokładnie wyjaśnił jak powinny być karmione psy tej rasy, wykazał się dużą wiedzą i doświadczeniem w tej dziedzinie. - Psom po prostu należało dawać jeść, one miały mięśnie w zaniku i zero tkanki tłuszczowej. Zimą w tym stanie groziła im śmierć. – zeznawała Greta Rogoz.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] Po półrocznej opiece i pracy nad Nataszą i Borysem mogli opowiedzieć o początkowym wycofaniu i nieufności zwierząt do ludzi. Psy nie znały podstawowych komend. W tej chwili to zupełnie inne zwierzęta, posłuszne i radosne.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Innego zdania byli córka oskarżonych Sylwia i jej mąż Paweł. Według nich psy miały w domu właścicieli bardzo dobrze, były zadbane, wyprowadzane często na spacery poza posesję, dostatecznie karmione, przebywały w ogrzewanych pomieszczeniach. Chętnie się bawiły. Pani Sylwia po kilkuletnim mieszkaniu z psami stwierdziła, że Borys jest większy. Wojtek Syguła po krótszej, półrocznej opiece wiedział, że zdecydowanie większym psem jest Natasza.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dobre traktowanie dogów potwierdził również sąsiad oskarżonych. Pan Ryszard powiedział:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]- Lubię sobie popatrzeć z piętra swojego domu na posesję sąsiadów, państwa Ł. i niejednokrotnie widziałem, jak psy były karmione co najmniej dwa razy dziennie. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nigdy jednak nie widział szczeniaków, a Natasza miała ich w sumie jedenaście.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Sąd wyznaczył następną rozprawę na 3 października. Ma być przedstawiona dokumentacja leczenia i szczepień psów. Mogą być przesłuchiwani kolejni świadkowie. Prawdopodobnie w tym dniu zapadnie wyrok.[/FONT]
[FONT=Calibri][FONT=Calibri] [/FONT][/FONT]
[FONT=Calibri][FONT=Calibri]„Kurier Poranny” – Pupile[/FONT][/FONT]
[FONT=Calibri][FONT=Calibri]Magdalena Lange[/FONT][/FONT]

Posted

Ogólnie to świadkowie obrony strasznie się plątali, zaprzeczali sami sobie, zasłananli się brakiem pamięci. Szkoda, że tego nie słyszeliście. Momentami z bezsilności to pusty śmiech ogarniał no bo co tu mówić jak weterynarz mówi o dogach "psy gończe"?

Posted

jaanna019 napisał(a):
Ogólnie to świadkowie obrony strasznie się plątali, zaprzeczali sami sobie, zasłananli się brakiem pamięci. Szkoda, że tego nie słyszeliście. Momentami z bezsilności to pusty śmiech ogarniał no bo co tu mówić jak weterynarz mówi o dogach "psy gończe"?

Dzięki temu świadkowie obrony oskarżonych stali się świadkami na korzyść TOZ. :evil_lol:

Posted

No to spisaliście się:).
Wyobrażam sobie w jakim szoku byli Ci wszyscy "znawcy psów", jak Greta i Wojtek zrobili wykład o właściwej opiece nad nimi;). Brawo:lol:!!!
Z tego opisu rozprawy najbardziej spodobał mi się framgent o wyjaśnieniach Pani Powiatowej - to świetne:diabloti:.

Posted

Wojtek był świetny. Obrońca państwa Ł. miała otwartą buzię w czasie jego zeznań, jednak chciała zrobić z niego hobbystę. On nazwał swoją pracę z psami pasją, a to duża różnica. :evil_lol: Zrobił wrażenie.
Greta sypnęła swoimi dotychczasowymi osiągnięciami i doświadczeniu w pracy ze zwierzętami, że szczęka opadła i nie sposób tego zapamiętać. Pani spisująca zeznania nie dawała sobie rady z zapisaniem takiego dorobku.:eviltong:

  • 4 weeks later...
Posted

Myślę, że raczej nie, no ale ja lubię być zaskakiwana ;) jutro do przesłuchania stwi się 3 świadków - mam nadzieję, że ostatnich.
Oby wreszcie ten koszmar i psy poszły do domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...