Mośka Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Lili jest już bezpieczna, jest w hoteliku pod Warszawą. Przetransportowaliśmy już Małą z okolic Zakopanego do Warszawy. Prosimy o wsparcie na hotelik! DANE do WPŁAT: FUNDACJA JAK PIES Z KOTEM Ul. Migdałowa 10/21 02–796 Warszawa Numer konta bankowego: 48 2490 0005 0000 4500 1191 6352 Jeśli w tytule napiszesz: DAROWIZNA - możesz to sobie odliczyć od podatku za rok 2011. Dziękujemy nawet za najmniejszą kwotę! Jeśli to nie tajne, pls daj znać ile deklarujesz, żebyśmy wiedziały ile nam jeszcze brakuje do 140,-PLN. Zapraszamy też na bazarek, z którego dochód przeznaczymy na utrzymanie Lili: http://www.dogomania.pl/threads/206426-ZAJRZYJ-!Różności-na-suczkę-z-Białki-...do30.04.2011?p=16736050#post16736050 Przedstawiam Wam Marylkę /Lili/: Historia jakich wiele na DOGO: Właśnie wróciłam z Białki Tatrzańskiej. Pewnego dnia dostrzegłam wystraszonego psa krążącego wokół stoku na Kaniówce w Bialce.Próbowałam go nakarmić, ale bał się czlowieka... Jednak głód był silniejszy od strachu, podszedł do rzuconej kanapki. Psiak był średniej wielkości, może 12-15 kg, typ "szczotka" z dłuższą sierścią, bez ogona, koloru szaro-rudego. I te smutne oczy... Następnego dnia znalazłam ją zwiniętą w kłębek, trzęsącą się jak galareta, leżącą na śniegu, pod budynkiem wypożyczalni nart ( drewniana buda postawiona nie bezpośrednio na ziemi lecz na klocach, psina leżała własnie tak jakby pod podłogą). Nie chciałam jej stresować, więc z 2 metrów rzucilam jej jedzenie. Juz nie uciekala, w miejscu zjadla wszystko. Tego samego wieczoru pojechaliśmy jeszcze raz na stok z dziecmi na sanki. W ciemnościach zobaczyłam ją chodzącą bez celu po parkingu. Z 50m zawołałam ją i... o dziwo przyszła do mnie. Jak ją nakarmiłam -usiadła koło mnie i dała się głaskać. Szybko się przełamała, myślę ze juz mnie poznała. Następnego dnia serce mi pękło, jak zobaczyłam psinę leżącą na śniegu w miejscu, gdzie wczoraj ją karmiłam. Najadła się i przyszła na głaski sama. Wtedy zobaczylam/wyczułam, że to suczka. Nie potrafię określić jej wieku, raczej okolo 3 lat. Chuda okropnie, wyczuwalny kręgosłup i policzalne żebra, ale.. może być w ciąży, bo brzuszek ciut nieproporcjonalny do całości, tak mi się wydało. Postanowiłam ją zabrać - koleżanki pomogły mi załatwić miejsce w hoteliku. NIestety -nie miałam ani smyczy, ani obroży, ani miejsca w samochodzie. W grę wchodziła tylko miejscówka pod nogami z przodu. Po 40 minutach oswajania i zachęceń psina dała mi się wziąć "pod pachy" i już ..już była w samochodzie, ale w panice wywinęła mi się... i już nie dała się potem wziąć. Widać nigdy nie jeździła autem. Poza tym jechaliśmy do domu aż 8 godzin, podejżewam, że nawet gdyby udało mi się psa zapakować -tak długa podróż mogłaby być mocno problematyczna z wystraszonym psem, bez smyczy czy obroży. Nie możecie sobie wyobrazić co czułam gdy musiałam się poddać. Odjechaliśmy, ale ja ciągle myślę o tej suni. Nie mogę spać...Pewnie tam na mnie czeka... Ma już zarezerwowane miejsce w hotelu, Fundacja Jak Pies z Kotem przejmie za nią odpowiedzialność finansową ... trzeba tylko sunię złapać i przywieźć pod Warszawę. Sunia jest kontaktowa, choć los ją okrutnie doświadcza, ale ma szansę... A tu po 2 dniach w nowej dla niej sytuacji - na tymczasie u Groszka :-o: Proszę pomóżcie mi ją uratować!:-( Quote
Ania W Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Zaznaczam i też bardzo proszę o pomoc...tak niewiele brakowało :( A teraz skoro wiemy że to suka to bardzo liczy się czas. Quote
Olga132 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Ja też zaznaczam - widzę, że Monika nie może o suni przestac myśleć Quote
mmd Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Przyszłam od Aresa z wątku. Jednak czasem warto desantować. Znalazłam tylko 1 osobe w okolicy (Nowy targ) ostatnio aktywną, może napisz: http://www.dogomania.pl/members/93059-jola123 Zakopane: http://www.dogomania.pl/members/28592-groszek83 Quote
Mośka Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Odezwał sie do mnie Groszek. Oferuje pomoc w zlapaniu suni. Pozostaje sprawa transportu. Wpiszę się na wątek transportowy. Quote
Mośka Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Zalożyłam wątek na transportowym: http://www.dogomania.pl/threads/203194-Szukam-transportu-z-Białki-Tatrz.-do-Warszawy-dla-średniej-suni?p=16401806#post16401806 Quote
mmd Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Groszek sie odezwała, bo poprosiłam o pomoc na PW, z transportem też trzeba trochę się zakręcić. Nie bardzo mam pomysł... Może popisać na wątkach małopolskich? Jeszcze poszukam na FB. Mało tu nas, to i pomysłów mało. Quote
Ania W Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Dostałam deklarację transportową na sobotę z Krakowa (dokładnie okolice - Ojców) Gdyby udało się w sobotę dowieźć tam sukę to sprawa byłaby załatwiona... Czyli zostało odłapanie i transport Białka - Kraków Quote
Mośka Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Trzymajcie kciuki dziś wieczorem! Groszek bedzie szukać suni. Quote
Olga132 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 no to czekamy na jakies wieści odnośnie miejsca pobytu małej- czy tam jeszcze jest czy nie Quote
paros Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 [quote name='Mośka']Trzymajcie kciuki dziś wieczorem! Groszek bedzie szukać suni. to dobrze, że ktoś z okolicy odezwał się :lol: Znalazłam tyle dogomaniaków z okolicy TU WYKAZ DOGOMANIAKÓW Z ZAKOPANEGO I OKOLIC Quote
Mośka Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Nie jest to sukces -ale już coś. Rozmawiałam własnie z Groszkiem. Znalazła i nakarmiła sunię :multi: Na razie boi się i nie dała się pogłaskać, ale Monika (Groszek) podjedzie tam też jutro. Malymi kroczkami. Mamy czas do soboty. W takim razie szukamy transportu Białka - Krakow/ojców, a Groszek pracuje nad sunią. MONIKA -dzięki!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Ania W Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 A jest szansa na jakieś fotki? Bardzo bym chciała, że znalazł się transport na ten odcinek do Krakowa ( a właściwie Ojcowa). Patrzyłam na targeo i ok 130 km , kawałek ale może się uda. Quote
mmd Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 paros napisał(a):to dobrze, że ktoś z okolicy odezwał się :lol: Znalazłam tyle dogomaniaków z okolicy No, ale warto sobie dopisać przy wyszukiwaniu ostatnią aktywność, bo z tej listy niektórzy się nie logowali od 2006. O transport zapytam w Krakowie. Quote
Mośka Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Groszek nic o fotkach nie mowila, o tej porze jest ciemno. Zreszta aparat moze ją wystraszyc. Zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie do soboty. Podobno psina leżała na śniegu na tyłach sklepiku, w tym miejscu gdzie i ja ją znajdywałam. Trzymajmy kciuki! Quote
Mośka Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 mmd napisał(a):No, ale warto sobie dopisać przy wyszukiwaniu ostatnią aktywność, bo z tej listy niektórzy się nie logowali od 2006. O transport zapytam w Krakowie. Groszek to strzał w 10! Tfu, zeby nie zapeszać, ale z nieba mi spadła. Quote
mmd Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Nie z nieba tylko z listy użytkowników :evil_lol: Ale dobra duszyczka - jeszcze mi odpisała, że dziękuje za podesłanie wątku. Ja też mam zgryz mały, mam dom dla szczeniaka - w Mrągowie! Chyba go pocztą wyślemy:diabloti: Quote
Anetka83 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 witajcie jeżeli chodzi o transport my możemy się tego podjąc. Ale niestety sytuacja finansowa beznadziejna :( więc musiałabym (niestety) prosić o zwrot kosztów paliwa Quote
mmd Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Kolejna gwiazdka z nieba:) Do soboty na pewno da się uzbierać na paliwo. Quote
Anetka83 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 my nie z nieba my z Krakowa ;) głupio mi że musimy prosic o zwrot kosztów ale inaczej poprostu nie dam rady. A psince jak najbardziej chętnie pomożemy :) Quote
groszek83 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Nie pomyślałam o aparacie, wezme ze sobą jutro, zresztą podejrzewam, że lampa by ją wystraszyła. Sunia śliczna taka delikatna kruszynka, nieśmiała, taka chciałabym a boje się. Pochodziłyśmy tam sporą chwile, pogwizdałyśmy, pociumkały no i w końcu nieśmiało zza budki wyjrzała. Nie chciała podejść, jak ruszałam w jej kierunku to odchodziła i pokazywała ząbki jakby się uśmiechała dopiero jak otworzyłam puszke to nabrała śmiałości i bliżej podeszła. Niestety głuptasek nie podszedł na tyle blisko żeby można było ją chwycić tak tylko jednym palcem jej kłaczka dotknełam to odskoczyła. Pózniej jak zaczełam iść w jej kierunku gwizdać i gadać kucając co chwile to w ogóle odeszła tak na 20 metrów i nie chciała już przyjść, posiedziała popatrzyła i poszła na parking znikając mi z oczu w ciemności. Myśle, że jak jutro tam podjade to może bardziej się ośmieli bo już mnie skojarzy i kto wie może da się złapać, będe próbować. Jeśli te transporty by się zgrały byłoby naprawde cudnie, niech jedzie panienka po lepsze życie bo tutaj nic dobrego jej nie spotka. Quote
Anetka83 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 groszek83 napisał(a): Jeśli te transporty by się zgrały byłoby naprawde cudnie, niech jedzie panienka po lepsze życie bo tutaj nic dobrego jej nie spotka. Muszą sie zgrać:) Jeżeli pojedziemy do Białki to tylko i wyłącznie w celu zabrania sunieczki :) Żadnych innych planów nie mamy :) Quote
Mośka Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 Anetka83- znowu zrzut z nieba :loveu: Proszę oszacuj jakiego rzędu będzie Wasz koszt paliwa. Z tego co Ania wyliczyla zrobicie okolo: Krk- Białka = 100 km Białka - Ojcow = 130 km Ojcow- Krk = 40 km Razem: 270 km Coś wykombinujemy. Deklaracje mile widziane :roll: Groszek, nie zrażaj się lękiem suni, ze mną pierwszego dnia było identycznie (a nawet gorzej, bo jej palcem nie musnelam). Juz 2-go dnia było o niebo lepiej. Gadaj do niej dużo, ja non stop coś cicho i spokojnie klepałam takim litującym się nad nią głosem: "No choć, malutka, choć, nie boj sie, choć...." Niestety ja trochę kreciej roboty Ci narobiłam i ciut psine wystraszyłam, bo była już u mnie w samochodzie... Sądząc po ilości Twoich dogo postów masz doświadczenie, więc tu nic CI nie będę tłumaczyć ;), ale myślę , że musisz poczekać, aż mała będzie Ci się do woli dała głaskać i wtedy delikatnie obrózkę jej założ. Pamiętaj, że może jej przejsc przez głowę, jak się szarpnie. Mi się dała wziąć na ręce za 3cim razem. Generalnie- po moim niepowodzeniu (wysmyknęła się z auta jak ja za nią wsiadałam): musisz to zrobić za 1szym razem, potem nie da już Ci podejść do siebie. Trzymamy kciuki dalej, Groszek - daj nam proszę wieczorem znać jak sytuacja. Quote
Olga132 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 A czy Groszek będziesz dysponowała jakims transporterem ? bo ja się boje, że ona może z samochodu gdzies wyskoczyć ... a przerażonego psa juz możecie potem nie złapać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.