AśkaK Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Edżypt, Edżypt! :multi: :p Ale Sfinksa ani piramid nie widzieliśmy, bo do Kairu było baaardzo daleko.:oops: Ale za to inne cuda były.:p Quote
Ola&Kora Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 AśkaK; napisał(a):Edżypt, Edżypt! :multi: :p Ale Sfinksa ani piramid nie widzieliśmy, bo do Kairu było baaardzo daleko.:oops: Ale za to inne cuda były.:p No to opowiadaj i dawaj fotki :multi: :multi: :multi: Quote
malawaszka Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 jejj jaką macie śliczną puchatą Ninkę :loveu: trzymam kciuki za jej zdrówko i za domek wspaniały :kciuki: :drinking: ahhh Egipt, słońce, ciepełko :loveu: a na dworze u nas już tak zimno :placz: i to jeszcze jest cudne :loveu: Quote
AśkaK Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Nooo dobra, nie dam się prosić!;) :lol: Na poprawę humoru i rozgrzanie!:lol: Jak wracam do tych zdjęć, to zdaje mi się że oglądam zdjęcia ze snu jakiegoś i tak od razu się ciepło i jasno w duszy robi.:bigcool: Te fotki powyżej to jak już prawie lądowaliśmy. Na drugiej widać nasz ośrodek hotelowy, a na trzeciej...cóż, tak wygląda niemal cała powierzchnia tego kraju. Pięknie i tak...niesamowicie groźnie.:smhair2: A to już łagodniejszy widok z naszego tarasu. TZ maszeruje na plażę. Z tyłu pozostał nasz bungalow. (Rany, pokój mieliśmy większy niż całe nasze mieszkanie.:crazyeye: :multi: Oni tam mają tyle pustego terenu, że sobie nie żałują i wszystko duże budują.:lol: ) Wycieczka do Luksoru (jednego z więszych miast Egiptu z najważniejszymi zabytkami). Fotka z okna autokaru na dorzecze Nilu. Tylko tam gdzie są koryta słodkiej wody, jest zielono. Reszta to pustynia. Dolina Królów, czyli miejsce spoczynku wszystkich Ramzesów. Tam za TZ jest wejście do grobowca jednego z Ramzesów. :cool3: Zwiedziliśmy trzy grobowce, coś niesamowitego! Całe ściany w malowidłach przedstawiających starożytnych bogów, a kolory i postacie pięknie zachowane. Tu już wychodzimy na powierzchnię. A to z Egipcjaninem. :cool3: Niezły bakszysz od nas wyciągnął za to zdjęcie.:evil_lol: Bakszysz - to taka danina, słowo "bakszysz" oznacza "podziel się". No i oni chcą tego bakszyszu na każdym kroku za każdą usługę, choćby właśnie zrobienie zdjęcia. Cwaniaczki.:lol: Ale tak na poważnie, to bardzo ubodzy ludzie. :oops: Pensja pracownika hotelu, który pracuje często po 12-14 godzin dziennie, wynosi tam 40-50 dolarów, czyli nasze 120-150 zł. I to jest pensja bardzo dobra! Oni pracują w hotelu przez kilka miesięcy gdy jest sezon, a potem z zarobionych pieniędzy przez cały rok utrzymują swoją rodzinę.:oops: A praca w upale, ciężka...Mimo to nigdzie jeszcze nie spotkałam tak radosnych, otwartych i przyjaznych ludzi. Reszta jutro, bo rano (czyli o 9 :eviltong: ) muszę wstać. Zgadałam się dziś z wetką, u której byłam z Ninką i jadę do lecznicy zrobić zdjęcia psiakowi przywiezionemu tam przez policję. Został odebrany facetowi, który zaniedbał psa do tego stopnia, że jest cały łysy i pokryty ranami po ugryzieniach pcheł.:-( Aż boję się, co jutro zobaczę.:-( Quote
malawaszka Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 jeny jak pięknie :loveu: a nie mieliście problemów z :hmmmm: inną florą bakteryjną - jelitową, tamtejszą? :roll: :oops: trzymam :kciuki: za psiaka z lecznicy :-( biedaczek Quote
AśkaK Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Hihihi, Wasia, to Ty też podróżowałaś?!:evil_lol: Flora i owszem, ciutkę dała się we znaki, ale u mnie tą drugą stroną niż tą co zwykle :roll: :lol: i jazdę autokarem do Luksoru ledwie przeżyłam.:oops: Na samo wspomnienie robi mi się niedobrze - miałam potworne mdłości i w ogóle byłam ledwo żywa.:roll: Co przystanek to do kibelka i...eh, szkoda gadać.:oops: :evil_lol: Ale jakimś cudem jak dotarliśmy na miejsce to mi przeszło i cały dzień i drogę powrotną byłam rześka jak skowronek.:p Trzymaj Waszunia za psiaka, oj trzymaj...jak nie znajdzie szybko domu, to do schroniska trafi.:oops: Łysy, przy takiej zimnicy jak teraz.:-( Dlatego te foty jadę robić i biegiem go na dogo wrzucę, może ludzie pomogą... Quote
malawaszka Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 AśkaK napisał(a):Hihihi, Wasia, to Ty też podróżowałaś?!:evil_lol: nie - w egipcie nie byłam - najdalej w Grecji ale tam to spoko, a te problemy folorowe :evil_lol: to jest qrcze jeden z czynników które mnie zniechęcają do takich wycieczek :oops: Quote
AśkaK Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 No niestety, bywa że się człowiek nacierpi trochę :oops:. Ale generalnie nie ma tragedii, ludzie się nie skarżyli jakoś, a jak już ktoś miał sensacje to krótkotrwałe. Tak więc ja zachęcam z całego serca!:cool3: Apteczka podręczna pod pachę na wszelki wypadek i można zwiedzać świat!:lol: :loveu: Quote
Cerber Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Cześć, świetne fotki z Edżiptu :D Wy nie macie dziewuchy co robić tylko po nocach się po dogo szlajać. nie siedżta tak długo bo was będę osądzać oo... jeszcze nie wiem co dokładnie ale coś wymyślę :D:D:D:D:D:D Quote
Cerber Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 AśkaK napisał(a):No niestety, bywa że się człowiek nacierpi trochę :oops:. Ale generalnie nie ma tragedii, ludzie się nie skarżyli jakoś, a jak już ktoś miał sensacje to krótkotrwałe. Tak więc ja zachęcam z całego serca!:cool3: Apteczka podręczna pod pachę na wszelki wypadek i można zwiedzać świat!:lol: :loveu: tak no i trzeba mieć jeszcze w portfelu, bo bez tego to ani rusz... Myslicie, że gdybym miała kase to bym nie podróżowała? Oczywiście, że tak! pierwszą wycieczke zrobiłabym sobie do Japoni i Chin, moich ulubionych krajów. Potem do Australi, najlepiej do zoo Steva Irwina , a potem wycieczka po całej azjii. Uwielbiam wchód :) tylko forsy brak :( Quote
Alynkaaa Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 hello:) teraz wszkole jestem wiec nie moge za bardzo zaglebic sie w te wszystkie wasze posciki ale jak wroce do domku to przeczytam i obejrze wszystko:):cool3: Quote
Bodziulka Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Asia, miałam być :placz: ale przez ten czwartkowy śnieg jechałam po buty zimowe do centrum i tramwaj się stuknął z samochodem i nie dojechałam bo nie było czym - autobusem o 17 w centrum to bym się chyba zarżnęła :placz: A fotki z Egiptu - ja tez tak chcę... jak byłam w Hiszpanii (stare dzieje, jeszcze przed maturą :roll:) to było tak cudnie, tak cieplutko!! :placz: Quote
Ice Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 [quote name='AśkaK']Nooo dobra, nie dam się prosić!;) :lol: Na poprawę humoru i rozgrzanie!:lol: Jak wracam do tych zdjęć, to zdaje mi się że oglądam zdjęcia ze snu jakiegoś i tak od razu się ciepło i jasno w duszy robi.:bigcool: Te fotki powyżej to jak już prawie lądowaliśmy. Na drugiej widać nasz ośrodek hotelowy, a na trzeciej...cóż, tak wygląda niemal cała powierzchnia tego kraju. Pięknie i tak...niesamowicie groźnie.:smhair2: A to już łagodniejszy widok z naszego tarasu. TZ maszeruje na plażę. Z tyłu pozostał nasz bungalow. (Rany, pokój mieliśmy większy niż całe nasze mieszkanie.:crazyeye: :multi: Oni tam mają tyle pustego terenu, że sobie nie żałują i wszystko duże budują.:lol: ) Wycieczka do Luksoru (jednego z więszych miast Egiptu z najważniejszymi zabytkami). Fotka z okna autokaru na dorzecze Nilu. Tylko tam gdzie są koryta słodkiej wody, jest zielono. Reszta to pustynia. Dolina Królów, czyli miejsce spoczynku wszystkich Ramzesów. Tam za TZ jest wejście do grobowca jednego z Ramzesów. :cool3: Zwiedziliśmy trzy grobowce, coś niesamowitego! Całe ściany w malowidłach przedstawiających starożytnych bogów, a kolory i postacie pięknie zachowane. Tu już wychodzimy na powierzchnię. A to z Egipcjaninem. :cool3: Niezły bakszysz od nas wyciągnął za to zdjęcie.:evil_lol: Bakszysz - to taka danina, słowo "bakszysz" oznacza "podziel się". No i oni chcą tego bakszyszu na każdym kroku za każdą usługę, choćby właśnie zrobienie zdjęcia. Cwaniaczki.:lol: Ale tak na poważnie, to bardzo ubodzy ludzie. :oops: Pensja pracownika hotelu, który pracuje często po 12-14 godzin dziennie, wynosi tam 40-50 dolarów, czyli nasze 120-150 zł. I to jest pensja bardzo dobra! Oni pracują w hotelu przez kilka miesięcy gdy jest sezon, a potem z zarobionych pieniędzy przez cały rok utrzymują swoją rodzinę.:oops: A praca w upale, ciężka...Mimo to nigdzie jeszcze nie spotkałam tak radosnych, otwartych i przyjaznych ludzi. Asia wreszcie do was trafiłam.Foty z Egiptu ekstra akurat na ta pogode i poprawe melancholijnych chumorów. Obicuje do was czesciej wchodzic i psiać Pozdrawiam Uska ;) Quote
Alynkaaa Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 a wiec jestem:) fotki obejrzalam i sie mocno rozgrzalam:) ahhhhh jak tam cudnie!!! Asiu widze ten Twoj TZet o Ciebie nie dba takie malutkie chudzienkie chucherelko jestes:shake: :eviltong: on sie nie boi ze przy takiej pogodzie wiatr Cie porwie???? ps. TZet ma super slipy:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Ania-Sonia Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Ale tutaj się cieplutko i egzotycznie zrobiło! Piękne zdjęcia! Aśka, a Ty to się chyba nie mogłaś opędzić od tubylców? :cool3: Quote
zolly Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 malawaszka napisał(a):jeny jak pięknie :loveu: a nie mieliście problemów z :hmmmm: inną florą bakteryjną - jelitową, tamtejszą? :roll: :oops: Tzw. "Klątwa Faraona" :lol: mój brat też był w Egipcie w tym roku i myślał że sie ustrzeże przed klątwą ..przeliczył się :eviltong: A krokodyle was nie zjadły? :cool3: Quote
AśkaK Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Och dziewczyny, jak fajnie że jesteście! Miałam ciężki dzień dzisiaj i smutny.:oops: Wyniki biochemii - oblałam :roll: , no i byłam u tego biednego łysego psiaka, dramat.:-( Jeśli macie pomysła jak Łyskowi pomóc, to zapraszam na wątek, linka mam w podpisie.:oops: [quote name='Ania-Sonia']Ale tutaj się cieplutko i egzotycznie zrobiło! Piękne zdjęcia! Aśka, a Ty to się chyba nie mogłaś opędzić od tubylców? :cool3: Bardzo dziękujemy i całusy ślemy za komplimenty!:loveu: :p Tubylcy uwieeelbiają blondynki, reszta już nie ma dla nich znaczenia!:evil_lol: Może być garbata, szczerbata i kulawa, ale jak ma blond włosy - nawet farbowane - to Egipcjanie szczerzą się że hej!:lol: O tak się szczerzą: Swoją drogą, całkiem miło na takiego szczerzuja popatrzeć.:cool3: Zdjęcia robione w fabryce alabastru. Fabryka to mocno powiedziane, bo oni tam wszystko wykonują własnoręcznie! Siedzą tak po turecku całymi dniami i ciosają, gładzą i szlifują alabastrowy kamień. Takie cuda spod ich rąk wychodzą: Tutaj "menager" prezentuje figurkę pana z baaardzo dużym...ekhm.:evil_lol: A ten "tubylec" chciał mnie kupić od TZta za 20 wielbłądów.:evil_lol: Podobno dla nich to majątek.Na szczęście TZ się nie skusił (uff!:lol: ), dostaliśmy na pamiątkę alabastrowy klucz - na fotce trzymam go przy szyji. Potem pojechaliśmy do świątyni Chatszepsut. Wokoło pustkowia, piach, dzikie góry...i w środku tego wyrasta wspaniały monument. Starożytni Egipcjanie mieli zadziwiające pomysły. A temu się buźka ukruszyła.:evil_lol: Ale to nie przypadek! Ówcześni Egipcjanie wierzyli, że jeśli posąg zmarłego utraci nos, to zmarły "po tamtej stronie" nie może oddychać i traci cała swą moc jaką miał na ziemi za życia. Dlatego kolejni faraonowie kazali odłupywać nosy posągom swych poprzedników. Ciekawe, nie?:lol: Zamiast zniszczyć cały pomnik, kruszyli tylko nos. Zolly, właśnie, uciekła mi ta "Klątwa Faraona"!:lol: Quote
Ola&Kora Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Ale miałaś bajerancko :multi: Czy ten szczeżuj Love&Peace też chciał daninę za zdjęcie czy tylko ciebie za dwadzieścia wielbłądów? :eviltong: (a poza tym wiesz już że TZ woli ciebie niż wielbłąda :evil_lol: ) A tu to co/kogo trzymasz na sznurku? Quote
AśkaK Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Hihi, Ola!:lol: Słuszne spostrzeżenie, TZ woli mnie od jakiejś starej wielbłądzicy!:evil_lol: Ten akurat gościu wyjątkowo nie chciał bakszyszu, a co więcej dał bakszysz nam!:p - ten właśnie alabastrowy klucz-wisiorek na szyję. Ale to był naprawdę wyyyjątek.:roll: Tak to inni na każdym kroku coś od nas chcieli. Jeden nawet wyłudził paczkę chipsów, które jadłam (a taka wtedy byłam głodna :diabloti: :placz: ) kiedy ja go chciałam tylko poczęstować.:lol: Oni tam nie rozumieją co to jest częstowanie, biorą od razu wszystko!:evil_lol: Na tym długim sznurku trzymałam TZta za nogę ;) , żeby nie poleciał na plac, gdzie trwają wykopaliska archeologiczne.:evil_lol: A teraz mały przerywnik - Ninka :loveu: Quote
Alynkaaa Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 zdiecia sa bajeczne.....normalnie jak bym tam byla:) Aska myslalm ze na sznurQ trzymasz TZta bo sie rozmyslil i po te wielblady chcial wrocic:eviltong: :evil_lol: a NInka cudenko:)a jakie malutkie:) a jak siem zachowuje maly rozrabiaka czy spokojna bo w gosciach??? sliczna jest:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Bodziulka Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 [quote name='AśkaK']Wyniki biochemii - oblałam :roll: No nie żartuj, a może ten prowadzący czeka na bakszysz :evil_lol: Ten to nawet całkiem całkiem :cool3: Takie cuda spod ich rąk wychodzą: :lying: ja chce coś takiego! A ten "tubylec" chciał mnie kupić od TZta za 20 wielbłądów.:evil_lol: Podobno dla nich to majątek.Na szczęście TZ się nie skusił (uff!:lol: ), 20 wielbłądów :crazyeye: Twój TZ'et nie umie robić interesów :evil_lol: ;) Quote
Ania-Sonia Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Bodziulka napisał(a): Ten to nawet całkiem całkiem :cool3: I gęba mu się śmieje do ślicznej blondynki :lol: Tylko małolat jakiś straszny, no ale oni tam chyba szybko dojrzewają :cool3: ;) :evil_lol: Bodziulka napisał(a): :lying: ja chce coś takiego! Ja też! :lol: Bodziulka napisał(a): 20 wielbłądów :crazyeye: Twój TZ'et nie umie robić interesów :evil_lol: ;) Pewnie bał się Rudaska. A pozatym co TZ'et by w W-wce z tyloma wielbłądami robił :evil_lol: Quote
Bodziulka Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 [quote name='Ania-Sonia'] Ja też! :lol: My kiedyś mieliśmy taki kamienny wazonik :cool3: ale potem w domu pojawił się Box :evil_lol: i już nie ma wazonika :lol: Pewnie bał się Rudaska. A pozatym co TZ'et by w W-wce z tyloma wielbłądami robił :evil_lol: Rozkręciłby ekologiczny transport :evil_lol: albo organizował zwiedzanie miasta na wielbłądzie - to by dopiero była atrakcja :lol: zwłaszcza, że klimat nam się ociepla... Tak mnie te fotki nastroiły, że sobie poprzeglądałam stare albumy z wyjazdu do Hiszpanii :placz: Quote
Ania-Sonia Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Bodziulka napisał(a): Rozkręciłby ekologiczny transport :evil_lol: albo organizował zwiedzanie miasta na wielbłądzie - to by dopiero była atrakcja :lol: zwłaszcza, że klimat nam się ociepla... Taaak! Baza wypadowa na Powiślu, piękne tereny do karawaningu i TZet Aśki w stroju beduina. Jakaś rola musiała by przypaść także Luśce i Rudemu - psy pasterskie??? :cool3: To musiałoby zadziałać! :multi: Quote
Bodziulka Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 No to trzeba ich znowu wysłać do Egipty, żeby dokonali transakcji ;) Asia, a jak my sie umówimy z tymi puzzlami? Możesz jutro koło/przed 13? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.