Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj będąc w klinice spotkałam zaprzyjaźnionego lekarza weterynarii, który borykał się z problemem straszne zaniedbanej suni mieszkającej w jego rodzinnych stronach.Kiedyś miała "dom" razem z siostrą u pewnego pijaczka gdzie niestety nie dostawała nawet jedzenia, następnie pałętając się po wsi trafiły na kobietę o dobrym sercu, jednak bez funduszy na utrzymanie kilku psów. Jej siostra otrzymała schronienie jednak "Grzybka" ( robocze imię na dziś;)) została jedynie odkarmiona bo była podobno łysym szkieletem.
Psina wreszcie dzięki Jego staraniom trafiła w bezpieczne miejsce gdzie zostanie wyleczona, a następnie będziemy szukali dla niej wspólnymi siłami odpowiedzialnego domu.
To młoda około roczna przesympatyczna sunia która waży około 25 kilogramów.
Postaram się o jak najwięcej informacji na jej temat.
Oto ona:








www.lsoz.org
[FONT=arial]FUNDACJA
Lubelska Straż Ochrony Zwierząt
[/FONT][FONT=arial] 24-204 Wojciechów, Romanówka 22[/FONT][FONT=arial] KRS 0000343426[/FONT]
Reksa można wspierać przekazując również darowizny na konto:Bank Pekao SA 81124023821111001036833419
Z dopiskiem "darowizna Grzybka"

Możesz również przekazać 1% podatku KRS 0000343426







  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

MaDi napisał(a):
Nie:diabloti: TEN-TEGO pilnuje Reksa:evil_lol:


Hihihi, żebyś wiedziała. Pozamykane na wszystkie spusty, nawet chyba boksy od zewnątrz :evil_lol: I studenci się snują korytarzem na zmianę - na czatach :lol:

Posted

ladySwallow napisał(a):
Hihihi, żebyś wiedziała. Pozamykane na wszystkie spusty, nawet chyba boksy od zewnątrz :evil_lol: I studenci się snują korytarzem na zmianę - na czatach :lol:

To się nazywa klinika z usługami full wypas:diabloti:

Posted

Czy macie pewność, że to grzybica?... Nasza nieodżałowana Tosina tak wyglądała gdy trafiła do schronu z interwencji:



Potem całkiem ładnie zaczęła porastać puchem, by po miesiącu znów wyglądać tak:



Miała chorą tarczycę, a do tego w tym akurat okresie, z którego pochodzi zdjęcie powyżej - zmutowanego gronkowca intermediusa. Ponieważ była długotrwale niedożywiona i zaniedbana, wszelkie problemy, stany zapalne i inne "zachwiania w pierwszej kolejności odbijały się na skórze i psina łysiała :shake: Grzybka na szczęście jest młoda - mam nadzieję, że szybko, skutecznie i trwale zwycięży choróbsko, czego z całego serca jej życzę!

Posted

[quote name='Nutusia']Czy macie pewność, że to grzybica?... Nasza nieodżałowana Tosina tak wyglądała gdy trafiła do schronu z interwencji:



Potem całkiem ładnie zaczęła porastać puchem, by po miesiącu znów wyglądać tak:



Miała chorą tarczycę, a do tego w tym akurat okresie, z którego pochodzi zdjęcie powyżej - zmutowanego gronkowca intermediusa. Ponieważ była długotrwale niedożywiona i zaniedbana, wszelkie problemy, stany zapalne i inne "zachwiania w pierwszej kolejności odbijały się na skórze i psina łysiała :shake: Grzybka na szczęście jest młoda - mam nadzieję, że szybko, skutecznie i trwale zwycięży choróbsko, czego z całego serca jej życzę!
Badania dermatologiczne wykazały grzybicę co oczywiście nie wyklucza innych chorób. Jestem uczulona na problemy z tarczycą bo mój psiak( z avatara) jest leczony w tym kierunku ze świetnym rezultatem.

Posted

muzzy napisał(a):
Jakby były potrzebne zdjęcia, zarówno teraz, jak i później (jak już trochę odrośnie, coby było porównanie), to... tak się tylko przypominam... :)

Wiedziałam,że przyjdziesz:diabloti: liczyłam na to:evil_lol:

Posted

muzzy napisał(a):
Mnie też do domu nie przywleka :D
(sorry, Ola, się nam na żarciki zebrało :) Pozdrów Michała :) )

Żarciki to idealny sposób na odreagowanie tej szarej codzienności.

Posted

MaDi napisał(a):
Wiedziałam,że przyjdziesz:diabloti: liczyłam na to:evil_lol:

A ja liczyłem, że jak pojawią się jakieś psiaki z interwencji, to pozwolisz mi porobić im zdjęcia :) I nadal na to liczę :)

Posted

muzzy napisał(a):
A ja liczyłem, że jak pojawią się jakieś psiaki z interwencji, to pozwolisz mi porobić im zdjęcia :) I nadal na to liczę :)

Musimy umówić się jakoś na konkrety:diabloti:

Posted

matrioszka2 napisał(a):
A, no to wiadoma rzecz.Niech śpi.:p
A Ty szalej.:diabloti:
Tylko bez przesady, bo kiedyś się obudzi ... i :mad:

Dlatego szaleję na klawiaturze tak cichutko aby go nie obudzić bo chory bidulek.

Posted

matrioszka2 napisał(a):
W takiej sytuacji, to ja nie wiem, czy nie należy Ci go odebrać z interwencji.:cool1:

Gdzie wysłać:cool3:?
Leki dostał więc w sumie to go leczę i nawet obiad był;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...