MaDi Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Dzisiaj będąc w klinice spotkałam zaprzyjaźnionego lekarza weterynarii, który borykał się z problemem straszne zaniedbanej suni mieszkającej w jego rodzinnych stronach.Kiedyś miała "dom" razem z siostrą u pewnego pijaczka gdzie niestety nie dostawała nawet jedzenia, następnie pałętając się po wsi trafiły na kobietę o dobrym sercu, jednak bez funduszy na utrzymanie kilku psów. Jej siostra otrzymała schronienie jednak "Grzybka" ( robocze imię na dziś;)) została jedynie odkarmiona bo była podobno łysym szkieletem. Psina wreszcie dzięki Jego staraniom trafiła w bezpieczne miejsce gdzie zostanie wyleczona, a następnie będziemy szukali dla niej wspólnymi siłami odpowiedzialnego domu. To młoda około roczna przesympatyczna sunia która waży około 25 kilogramów. Postaram się o jak najwięcej informacji na jej temat. Oto ona: www.lsoz.org [FONT=arial]FUNDACJA Lubelska Straż Ochrony Zwierząt [/FONT][FONT=arial] 24-204 Wojciechów, Romanówka 22[/FONT][FONT=arial] KRS 0000343426[/FONT] Reksa można wspierać przekazując również darowizny na konto:Bank Pekao SA 81124023821111001036833419 Z dopiskiem "darowizna Grzybka" Możesz również przekazać 1% podatku KRS 0000343426 Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 ladySwallow napisał(a):Biedactwo... Czy to od TEGO lekarza? Nie:diabloti: TEN-TEGO pilnuje Reksa:evil_lol: Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 matahari81 napisał(a):melduje sie Witamy serdecznie. Quote
LadyS Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 MaDi napisał(a):Nie:diabloti: TEN-TEGO pilnuje Reksa:evil_lol: Hihihi, żebyś wiedziała. Pozamykane na wszystkie spusty, nawet chyba boksy od zewnątrz :evil_lol: I studenci się snują korytarzem na zmianę - na czatach :lol: Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 ladySwallow napisał(a):Hihihi, żebyś wiedziała. Pozamykane na wszystkie spusty, nawet chyba boksy od zewnątrz :evil_lol: I studenci się snują korytarzem na zmianę - na czatach :lol: To się nazywa klinika z usługami full wypas:diabloti: Quote
Nutusia Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Czy macie pewność, że to grzybica?... Nasza nieodżałowana Tosina tak wyglądała gdy trafiła do schronu z interwencji: Potem całkiem ładnie zaczęła porastać puchem, by po miesiącu znów wyglądać tak: Miała chorą tarczycę, a do tego w tym akurat okresie, z którego pochodzi zdjęcie powyżej - zmutowanego gronkowca intermediusa. Ponieważ była długotrwale niedożywiona i zaniedbana, wszelkie problemy, stany zapalne i inne "zachwiania w pierwszej kolejności odbijały się na skórze i psina łysiała :shake: Grzybka na szczęście jest młoda - mam nadzieję, że szybko, skutecznie i trwale zwycięży choróbsko, czego z całego serca jej życzę! Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 [quote name='Nutusia']Czy macie pewność, że to grzybica?... Nasza nieodżałowana Tosina tak wyglądała gdy trafiła do schronu z interwencji: Potem całkiem ładnie zaczęła porastać puchem, by po miesiącu znów wyglądać tak: Miała chorą tarczycę, a do tego w tym akurat okresie, z którego pochodzi zdjęcie powyżej - zmutowanego gronkowca intermediusa. Ponieważ była długotrwale niedożywiona i zaniedbana, wszelkie problemy, stany zapalne i inne "zachwiania w pierwszej kolejności odbijały się na skórze i psina łysiała :shake: Grzybka na szczęście jest młoda - mam nadzieję, że szybko, skutecznie i trwale zwycięży choróbsko, czego z całego serca jej życzę! Badania dermatologiczne wykazały grzybicę co oczywiście nie wyklucza innych chorób. Jestem uczulona na problemy z tarczycą bo mój psiak( z avatara) jest leczony w tym kierunku ze świetnym rezultatem. Quote
muzzy Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Jakby były potrzebne zdjęcia, zarówno teraz, jak i później (jak już trochę odrośnie, coby było porównanie), to... tak się tylko przypominam... :) Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 muzzy napisał(a):Jakby były potrzebne zdjęcia, zarówno teraz, jak i później (jak już trochę odrośnie, coby było porównanie), to... tak się tylko przypominam... :) Wiedziałam,że przyjdziesz:diabloti: liczyłam na to:evil_lol: Quote
matrioszka2 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Mąż nie ma nic przeciwko ? :razz: Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 matrioszka2 napisał(a):Mąż nie ma nic przeciwko ? :razz: Do domu jej przecież nie przywlekłam;) Quote
matrioszka2 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Matko , ależ nam dzisiaj ta komunikacja idzie ...:shake: O ten wpis mi chodziło. MaDi napisał(a):Wiedziałam,że przyjdziesz:diabloti: liczyłam na to:evil_lol: :razz: Quote
muzzy Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Mnie też do domu nie przywleka :D (sorry, Ola, się nam na żarciki zebrało :) Pozdrów Michała :) ) Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 matrioszka2 napisał(a):Matko , ależ nam dzisiaj ta komunikacja idzie ...:shake: O ten wpis mi chodziło. :razz: Michał śpi wiec ja szaleje:) Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 muzzy napisał(a):Mnie też do domu nie przywleka :D (sorry, Ola, się nam na żarciki zebrało :) Pozdrów Michała :) ) Żarciki to idealny sposób na odreagowanie tej szarej codzienności. Quote
muzzy Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 MaDi napisał(a):Wiedziałam,że przyjdziesz:diabloti: liczyłam na to:evil_lol: A ja liczyłem, że jak pojawią się jakieś psiaki z interwencji, to pozwolisz mi porobić im zdjęcia :) I nadal na to liczę :) Quote
matrioszka2 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 A, no to wiadoma rzecz.Niech śpi.:p A Ty szalej.:diabloti: Tylko bez przesady, bo kiedyś się obudzi ... i :mad: No - i żeby zdjęcia rozmazane nie były :evil_lol: Muzzy ... jaki czujny ....:crazyeye: Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 muzzy napisał(a):A ja liczyłem, że jak pojawią się jakieś psiaki z interwencji, to pozwolisz mi porobić im zdjęcia :) I nadal na to liczę :) Musimy umówić się jakoś na konkrety:diabloti: Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 matrioszka2 napisał(a):A, no to wiadoma rzecz.Niech śpi.:p A Ty szalej.:diabloti: Tylko bez przesady, bo kiedyś się obudzi ... i :mad: Dlatego szaleję na klawiaturze tak cichutko aby go nie obudzić bo chory bidulek. Quote
matrioszka2 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 W takiej sytuacji, to ja nie wiem, czy nie należy Ci go odebrać z interwencji.:cool1: Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 matrioszka2 napisał(a):W takiej sytuacji, to ja nie wiem, czy nie należy Ci go odebrać z interwencji.:cool1: Gdzie wysłać:cool3:? Leki dostał więc w sumie to go leczę i nawet obiad był;) Quote
as_ko Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Zapisuję sobie Grzybkę czy tam Pieczarkę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.