Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niufciak napisał(a):
To powiem ci szczerze że moim zdaniem robi największą głupotę i zapłaci za to pewnie w przyszłości. Oby tylko psiak nie wylądował w schronisku albo nie wiadomo gdzie. Próbowałaś ją trochę postraszyć konsekwencjami braku czasu dla psa ?:) Może to coś by dało.


Boję się tylko, że najpierw pies kogoś pogryzie, a dopiero potem pomyśli, że to z ich winy, a nie psa.
Jak pogoda dopisze i będę miała czas, to planuję znowu wspólny spacer. Chcę wziąźć parówkę i zobaczyć czy ze smakołykami w ręce dam radę nad nim zapanować :p Myślę, że powinno mi się udać, ale zobaczymy...
Jak mówię co powinna robić, a czego definitywnie nie powinna, to mam wrażenie, że jednym uchem wpuszcza, a drugim wypuszcza to co mówię :angryy:, więc nie wiem czy to coś da, straszenie ją jakmiś konsekwencjami :shake:

Posted

ahedok napisał(a):
co to jakiś sad, że tak drzewka równo rosną?
zdjęcia w trawie genialne :loveu:


Nie, to nie sad. To są drzewka ozdobne na sprzedaż :)

dOgLoV napisał(a):
:loveu::loveu::loveu::loveu:


:loveu:

Posted

kalyna napisał(a):
jak ja Ci zazdroszczę, że Twoja tak arbuza wcina :)
i bossskie zdjęcia w trawce :loveu:



Ale wiesz jak mnie tym zaskoczyła :crazyeye: Pierwszego dnia dałam jej skórkę z dość grubą warstwą miąższu. Zabrała na legowisko i dolnymi przednimi zębami ścierała czerwoniutkiego arbuzka :p. Potem zabrałam skórkę i wyrzuciłam. Następnego dnia znowu jej dałam taką skórkę z miąższem, a ona zamiast zrobić tak jak dnia poprzedniego, to zabrała na legowisko i odrazu schrupała całość :multi:

Posted

no to muszę spróbować z moimi :) bo arbuz jest raczej bezpieczny dla psa, bo nigdzie nie wyczytałam, żeby nie był.

Ja mam pytanie czy Ty robiłaś Torze jakieś badanie w kierunku dysplazji albo dajesz coś na zapobiegawczo? bo ja ostatnio )znowu) mam jakąś paranoję na tym punkcie :(

Posted

kalyna napisał(a):

Ja mam pytanie czy Ty robiłaś Torze jakieś badanie w kierunku dysplazji albo dajesz coś na zapobiegawczo? bo ja ostatnio )znowu) mam jakąś paranoję na tym punkcie :(


Nic do tej pory nie robiłam. Jak Tora miała niespełna rok, to mój mąż stwierdził, że Tora dziwnie układa tylne łapy jak chodzi. Jechaliśmy akurat do PL, więc zawitałam do mojej pani wet. Ona się niczego nie dopatrzyła, ale powiedziała, że jak chce mieć pewność, to może mnie umówić na rendgen, ale wskazane by to było jak skończy rok, a najlepiej półtora roku, bo wtedy kości przestaną rosnąć. Potem byłam jeszcze umówiona na spotkanie z hodowcą od którego kupiłam Torę i powiedzieliśmy mu o spostrzeżeniach mojego męża. On też niczego niepokojącego nie zauważył, jak u niego byliśmy. Sam ma na tą chwilę 8 dorosłych psów, z czego jednego samca ma z dysplozją (i dlatego nie może być repem), więc wierzę, że ma doświadczenie w tej kwestii.
Tora nie ma problemów z łapami, nawet po bardzo intensywnym wysiłku. Nie daję jej niczego zapobiegawczo. Jedyne co do tej pory podawałam, to witaminy dla ras dużych, kupione u weta.
A co Cię niepokoi u Soni??

Posted

niepokoi to narazie nic. Ale czasem obserwuję bardzo wnikliwie jej tylne łapy i dzisiaj miałam wrażenie, ze utyka. Potem mama patrzyła i nic nie zauważyła. Może to przez to, że po płytkach chodziła i łapy mogły się ślizgać. Ona ma 2,5 roku, więc jakby coś poważnego było to raczej coś może bym zauważyła. Jak miała okres wzrostu to dostawała 2 dawki witamin, czyli 2 razy więcej niż normalny szczeniak i do tego jakieś witaminy w kropelkach. Fakt te przednie łapy ładnie się wyciągnęły od tych witamin i mam nadzieję, ze dzięki temu też nie będzie jakiś problemów. Ale jak wyczytałam, że szczeniak ONka ma strasznie zdeformowane stawy i są umówieni na zabieg mimo, że nic nie było po psie widać to trochę mnie zaniepokoiło.

Na razie doszłam do wniosku, że chyba kupię jakieś polecane preparaty na poprawę tych stawów. Cobym miała spokojna głowę. Naoglądałam się kilku filmików i już mniej więcej wiem jak chodzi pies co ma dysplazję, a także pamiętam jak Barry chodził i nic podejrzanego nie widzę u Sonii. Tak jest jak kupuje się psa z niewiadomego pochodzenia, bo psy brane z dobrych hodowli mają przebadanych rodziców i istnieje mniejsze prawdopodobieństwo.
Wyczytałam, że jak bierze się rodziców zdrowych to zmniejszenie dysplazji jest o 60%, ale znowu od czego bierze się to 40%. Czytałam, że nawierzchnia itp nie mają wpływu na to i to jest mit.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...