Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Witamy :multi:
Fajnie tam macie :loveu:
A jak lekarz nie dodal nic wiecej tzn ze Teos grzecznie czeka na TEN dzien i jest wszystko w porzadku :loveu:


;)
Dawaj tu z Marcelem i Figą, to razem z Torą rozniosą te pola :D
Czeka, czeka i mamusię po żabrach nadal tłucze :evil_lol: Już nie wiem jak mam siedzieć, żeby było dobrze :roll:

Posted

magdabroy napisał(a):
Wiem ;) Jeszcze w tamten piątek mówiłam Bogdanowi, że jeszcze max 4 razy do lekarza, a tu już tylko 2 wizyty zostały :)
Chyba czas się zacząć bać :evil_lol:


Dopiero co w ogóle pisałaś że jesteś w ciąży a tu za chwilkę będziesz rodziła :crazyeye:

to podobno ból zapomniany wieć spokojnie :lol: później będziesz mogła mi powiedzieć czy to prawda :lol:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Dopiero co w ogóle pisałaś że jesteś w ciąży a tu za chwilkę będziesz rodziła :crazyeye:

to podobno ból zapomniany wieć spokojnie :lol: później będziesz mogła mi powiedzieć czy to prawda :lol:


No :D To fakt, że te kilka miesięcy minęło strasznie szybko ;)

Po cesarce, to najwyżej powiem jak szybko da się stanąć na nogach :D Ale wierzę, że ten ból jest do zapomnienia ;) Moja mama urodziła nas pięcioro i nigdy nie usłyszałam, że było źle ;) Zawsze powtarzała, że szybko zapominała co wtedy czuła :)

Posted

magdabroy napisał(a):
No :D To fakt, że te kilka miesięcy minęło strasznie szybko ;)

Po cesarce, to najwyżej powiem jak szybko da się stanąć na nogach :D Ale wierzę, że ten ból jest do zapomnienia ;) Moja mama urodziła nas pięcioro i nigdy nie usłyszałam, że było źle ;) Zawsze powtarzała, że szybko zapominała co wtedy czuła :)


Fakt , ciągle zapominam że będziesz miała cesarkę :splat:

Moja mama też mówiła że wolała rodzić niż iśc do dentysty :evil_lol:

Ja to podobno tak szybko wyskoczyłam że o mało co by mnie lekarz nie złapał :evil_lol: pomijając już fakt że postanowiłam sie urodzić miesiąc przed terminem :roll: nie wiem po co mi się tak spieszyło teraz jestem taka niewyrośnieta :evil_lol:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Moze kiedys :grins:
Teos tlucze mame coby o nim nie zapomniala :evil_lol:


:evil_lol:

dOgLoV napisał(a):
Moja mama też mówiła że wolała rodzić niż iśc do dentysty :evil_lol:

Ja to podobno tak szybko wyskoczyłam że o mało co by mnie lekarz nie złapał :evil_lol: pomijając już fakt że postanowiłam sie urodzić miesiąc przed terminem :roll: nie wiem po co mi się tak spieszyło teraz jestem taka niewyrośnieta :evil_lol:


Tak, to napewno przez to, że jesteś wcześniakiem :D

Posted

[quote name='kalyna']http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_6911.jpg buszująca w trawie :D

a te tereny jakie super :mdleje: ale ta równość we wszystkim powala :D
choć u nas nie dawno posadzili mały las i idąc tam wszystko jakieś takie równe jest :lol: śmieszne uczucie...

Ja tam najbardziej cieszę się z tego, że dużo polnych dróg jest pokrytych asfaltem :) Nawet jak pada kilka dni, to mogę wyjść na spacer i nie wracam w ubłoconych butach ;) Albo mogę wyjść w sukience, butach na obcasach i też jest ok ;)


Nic nie pisałam, ale zastanawia mnie bardzo ostatnio zachowanie Tory :roll: Sytuacja z wczoraj: Tora była siusiu około godz.17. Wypuściłam ją wieczorem przed snem na sika, ale ona cos tam usłyszała i już nie myśli o sikaniu, tylko o tym, żeby szybko wrócić do domu :roll: I ona będzie tak trzymać aż do 6 rano, aż ją znowu wypuszczę jak Bogdan wstaje do pracy. I nie ma gwarancji, że ona o tej 6 rano się wysiusia, bo też miałam kilka razy tak, że ja ją wypuściłam, a ona usłyszała psy sąsiada 2 domy dalej i też chce uciekać do domu :roll:
Nie wiem co się z nią dzieje. Tora nie boi się hałasów, bo nawet w sylwestra peterdy jej nie przeszkadzają. W polach, gdzie chodzimy na spacery, słychać strzały armatek, które odstraszają zające od upraw i tego też się nie boi :shake: W dzień, Tora przechodzi obok psów sąsiada i je olewa, chociaż one szczekają przez płot jakby chciały ją zeżreć. A jak ma się załatwić koło domu, to wszystkiego się boi :( Mam wrażenie, że Tora robi się lękliwa, a nie mam pojęcia dlaczego :placz:

Posted

magdabroy napisał(a):
Ja tam najbardziej cieszę się z tego, że dużo polnych dróg jest pokrytych asfaltem :) Nawet jak pada kilka dni, to mogę wyjść na spacer i nie wracam w ubłoconych butach ;) Albo mogę wyjść w sukience, butach na obcasach i też jest ok ;)


no to są wielkie plusy ;) bo u nas tylko kawałek jest asfalt a potem polna droga. Jak pada to przejść nie można, latem kurzy się, zimą to przeważnie jak jest mróz to takie wyboje, że nogę można skręcić :roll:

hmm a próbowałaś może brać ją wieczorem na spacer? Ja z Gandim teraz wychodzę na ostatni spacer socjalizacyjny ok 22. I wsio jest dobrze. Sonia wieczorem robi się bardziej czujna, jak idziemy gdzie jest totalnie ciemno, tylko w oddali świeci lampa to Soń ma wyostrzone wszystkie zmysły aż huczy. Przy spotkaniu tam człowieka to jest ok 80-90%, że zawarczy. Ale idąc ulicą gdzie jest ładnie oświetlone to pełen relaks, a gdy naszczekają obce psy na nią to nie odpuści. A była lękliwa :roll:

może nie pozwalaj jej zmykać do domu jak się wystraszy? Stój twardo i pokaż, że nic się nie dzieje. Może potem jeszcze raz ja wyprowadź jak się wystraszy po ok. pól godziny? Ja w ten sposób uodporniłam na hałasy na spacerze, gdy zawiał wiatr i trawa zaszumiała to Sonia zrywała się w głupią pogoń. ogon po siebie i galop jak najdalej :roll: teraz to ja się często wystraszę a ona stoi z miną "Pańcia obciachu nie rób, przecież nic się nie dzieje"

Posted

kalyna napisał(a):
hmm a próbowałaś może brać ją wieczorem na spacer? Ja z Gandim teraz wychodzę na ostatni spacer socjalizacyjny ok 22. I wsio jest dobrze. Sonia wieczorem robi się bardziej czujna, jak idziemy gdzie jest totalnie ciemno, tylko w oddali świeci lampa to Soń ma wyostrzone wszystkie zmysły aż huczy. Przy spotkaniu tam człowieka to jest ok 80-90%, że zawarczy. Ale idąc ulicą gdzie jest ładnie oświetlone to pełen relaks, a gdy naszczekają obce psy na nią to nie odpuści. A była lękliwa :roll:

może nie pozwalaj jej zmykać do domu jak się wystraszy? Stój twardo i pokaż, że nic się nie dzieje. Może potem jeszcze raz ja wyprowadź jak się wystraszy po ok. pól godziny? Ja w ten sposób uodporniłam na hałasy na spacerze, gdy zawiał wiatr i trawa zaszumiała to Sonia zrywała się w głupią pogoń. ogon po siebie i galop jak najdalej :roll: teraz to ja się często wystraszę a ona stoi z miną "Pańcia obciachu nie rób, przecież nic się nie dzieje"


Tylko, że to się dzieje właśnie również rano jak usłyszy właśnie psy sąsiada :roll:
Strałam się na początku jej nie odpuszczać, to efekt był taki, że kładła się na ziemi i leżała. I czekała aż otworzę drzwi do domu.
Na chwilę obecną nie wchodzą w gre wieczorne spacer. Zazwyczaj Bogdan już śpi, a ja sama w pola nie pójdę :shake: Po pierwsze, nie jestem taka odważna, żeby zapuszczać się o zmroku w pola, a po drugie ograniczam samotne spacery do jednego rano, a popołudniu wyciągam już z nami Bogdana ;)

Posted

kalyna napisał(a):
a jest nauczona, żeby na komendę robić siku?


No właśnie tak :) Zawsze jak z nią wychodzę, to jest "rób siku: i Tora kuca i sika ;) Teraz z nią wyszłam i w kilka sekund była wysikana, a wieczorem pewnie znowu będzie cyrk :roll: Nawet jak idziemy z nią na spcer w pola, to niejednokrotnie musiałam jej mówić "rób siku", bo Tora na spacerach potrafi się zapomnieć, że trzeba załatwić potrzeby fizjologiczne :D Nawet koope robi na komende ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...