Jump to content
Dogomania

Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...


Recommended Posts

  • Replies 348
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='Tweety']Po ustaleniach z Anią Tygrysiczką i w związku z głosami dochodzącymi z różnych stron postanowiłyśmy 100 zł przeznaczyć na kwiaty a resztę pieniędzy wręczyć mamie Pauli aby miała na chwilę na jej psiaki. Czy są jakies sprzeciwy?[/QUOTE]

Dziewczyny zróbcie tak, jak uważacie. Same wiecie najlepiej jak wygląda sytuacja. Mama Pauli została z jej pieskami. To dobrze, że zostają u niej, ale teraz jest jej bardzo ciężko. :shake:

............ :-( :-(

Link to comment
Share on other sites

Wręczymy pozostale pieniądze mamie Pauli.Będzie miala chociaz na jedzenie dla psiakow,na leki dla Burcia,ktory jest juz staruszkiem.Pomozemy w ten sposob Jej psiakom,w koncu Paula kochala zwierzaki najbardziej na swiecie-jestem pewna ze ona by tak wolala.Pewnie martwi sie o mame i swoje zwierzaki :(
Jej mama zostala calkiem sama-z bolem,samotnoscią,lękiem i trudami zycia.Calkiem sama na swiecie :(

Link to comment
Share on other sites

proponuje zorganizowac[B] sztafete pomocy dogomaniakow dla [/B]Mamy Pauli i ich zwierzakow

rozmawialam juz z Ania-tygrysiczka na ten temat
poddalam kilka pomyslow, sadze ze jak sie spotkacie, to mimo smutnej okolicznosci warto ten temat poruszyc

[B]mama Pauli powinna sie poczuc potrzebna, nie osamotniona[/B]

moze w tym momencie stwierdzenie, ze to do niej trzeba sie zwrocic z prosba o pomoc bedzie wygladalo dziwnie..moze ktos powie, ze niestosowne, lecz
tak to sobie wyobrazam, by Jej w tym jakze ciezkim doswiadczeniu pomoc, tylko w ten sposob wlaczajac ja w pomoc nam

Link to comment
Share on other sites

mam wielką prosbe do krakowianek-dziewczyny kochane,pamietajcie o mamie Pauliny,moze od czasu do czasu zajrzyjcie do niej,jak sobie radzi.To starsza kobieta a zostala ze wszystkim calkiem sama.Ja wiem,ze ona sie nie pozali nikomu,ale boje sie ze nie da sobie ze wszystkim teraz sama rady :-(
Ja za daleko jestem zeby pomoc,na pewno będę z nią w kontakcie telefonicznym-ale ona będzie potrzebowala teraz kogos obok,jakiegos wsparcia psychicznego no i pomocy w domu przy zwierzakach.Wiem,ze to dla Was dodatkowe obciazenie dziewczyny,ze i tak macie co robic a czasu nie starcza,ale jej trzeba pomoc.Bo teraz psiaki Pauli i Jej mama tez są w potrzebie :-(

Link to comment
Share on other sites

ja juz jestem z powrotem. Spotkałam się z Anią Tygrysiczką. Ania poznała mnie nie po niebieskich kwiatkach tylko po tym, że zaraz wynalazłam jakieś kocinki do głaskania przy cmentarzu. Nie wiem czy ktoś był jeszcze od nas. Udało nam się wręczyć pieniądze (280 zł, w tym założone za mar.gajko i Toskę, na kwiaty wydałam 110 zł) mamie Pauli. Była w takim szoku, że chyba jej było wszystko jedno kto, co i po co jej daje. Okropna tragedia pochować własne dziecko :placz:
Zdjęcie kwiatów wstawi Ania, bo zrobiła.
Pamiętajmy, że mama Pauli została całkiem sama a w dodatku z pięcioma psiakami

Link to comment
Share on other sites

Tweety , ja też byłam , ale przyjechałam przed samą jedenastą , rozglądałam się za niebieską wiązanką , ale nie znalazłam .
Dopiero potem widziałam niebiesko -biały wieniec , to pewnie od nas .
Byłam w białym żakiecie , stałam na zewnątrz .

Smutne :-( , kiedy żegna się tak młodą osobę , przed którą jeszcze było całe życie :-(

Tweety ,jak mam Ci oddać pieniądze, napisz , przelew na konto , czy jakoś podać ?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Ania Wisienka']Paulina była moją przyjaciółką z liceum,przez te 9 lat od ukończenia matury różnie bywało z kontaktem między nami ale zawsze była bardzo bliską mi osobą. Ostatni raz widziałyśmy się 16 lipca u niej w domu w Kryspinowie. Mam ją cały czas przed oczami,uśmięchniętą,wesołą i pełną wiary,że wszystko będzie ok,że jeszcze jej się ułoży. Strasznie ciężko pisać mi o Paulinie w czasie przeszłym. Pozostały zdjęcia,wspomnienia.... Paulinko do zobaczenia tam,w lepszym świecie. Nie piszę żegnaj tylko do zobaczenia.[/quote]

jak rozumiem jesteś z Krakowa i wiesz gdzie Paula mieszkała. To dobrze, bo gdyby trzeba było w czymś pomóc mamie Pauli to mogłabys posłużyc za przewodnika po Kryspinowie

Link to comment
Share on other sites

Jestem dziewczyny.Wczoraj po powrocie do Radomia zrobilo mi sie duszno,nie moglam oddychac,pieklo za mostkiem.Wystraszona wezwalam pogotowie,myslalam ze zawal.Okazalo sie ze to nerwy :shake:
Po wczorajszym zastrzyku uspokajającym spalam az do tej pory.

Potem wstawie fotki wienca.


Pauline pozegnalismy wczoraj.Zostala pochowana w skromniutkim grobie,prosto w ziemi-lezy ze swoim tatą i malenkim bratem.
Mamie Pauli dalysmy pieniądze ale byla w szoku.Dopiero potem dzwonila do mnie i kazala wszystkim serdecznie podziekowac za troske.Będzie jej ciezko.Magda-kolejna z wlascicielek szczeniaczkow-od czasu do czasu podjedzie do niej zeby zobaczyc w czym pomoc.Ale potrzebujemy jeszcze ludzi z Krakowa.

Link to comment
Share on other sites

A ja chcialam prosic o pomoc dla jeszcze jednej kochanej dziewczyny.Ta dziewczyna to Marzenka-wlascicielka kolejnego z Azowych szczeniaczkow-Miki.Kto sledzil wątek Azy i szczeniaczkow ten wie,ze Mika byla bardzo chora i z objec smierci uratowala ją wlasnie Paula.Wczoraj bylam w odwiedzinach u Miki....dziewczyny kochane,ta kobieta Marzena wraz z 4 dzieci i Miką oraz jeszcze jednym psiakiem zyją w tragicznych warunkach.Tego nie da sie opisac,to trzeba widziec...rozpadająca sie-doslownie-chalupa,ponad 100-letnia,dziury w scianach i dachu,chylące sie do ziemi sciany domu...4 dzieci...2 psy...
Kochani przeciez pomagamy zwierzakom ale ja blagam pomozmy tez Marzenie...nie mialam pojecia ze az takie ciezkie ma warunki...wiedzialam ze jest ciezko ale nie wiedzialam ze az tak.Zawiozlam Marzence dla Miki 10 kilo Chappi,to starczy jej na jakis czas...ale........najpilniejsza jest w tej chwili praca.Marzena nie ma pracy,jej mąz lapie cos dorywczo.Nie jest to absolutnie rodzina patologiczna,Marzena dba bardzo o dzieci i o psy-sa czyste,zadbane,ale bez pieniedzy ciezko jej bardzo.
Chcialam prosic ludzi z Krakowa-moze ktos moglby Marzenie zalatwic prace w sklepie?Ma doswiadczenie.I moze moglibysmy zorganizowac zbiorke ciuszkow dla dzieci?Idzie zima :shake: ja mam troche po moich dzieciaczkach to jej wysle.Dzieci Marzeny są w wieku-chlopcy 7 i 10 lat,dziewczynki 11 i 13 lat.Najbardziej potrzebują zimowej odziezy.Prosze Was,pomozmy im wspolnie.Na pw podam adres Marzeny.
Kto moglby jej wyslac albo zawiezc niepotrzebne ciuszki dla dzieci?
Kto moglby pomoc znalezc prace w Krakowie lub Zielonce?
Pomozmy Marzenie-ona tez kocha zwierzaki calym sercem.Pomozmy jej a jej zwierzetom tez w ten sposob pomozemy.
Tak bardzo jest ciezko gdy sie nie ma pracy,gdy sie ma 4 dzieci,zwierzaki i gdy nie ma znikąd pomocy.Pomozmy im.Pokazmy nasze gorące serduszka.

Link to comment
Share on other sites

  • Margo unpinned this topic

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...