Enigma79 Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Na prośbę Ady przed chwilą zadzwoniłam do faceta. Zrobił się niegrzeczny - w sumie to za mało powiedziane - chamski. Przykro mi ale nie będzie mi narzucał warunków spotkania. Facet ma (teraz tego bardzo żałuję) mój adres do pracy i wszystkie telefony, wątpię, żeby jutro przyszedł i chyba nawet nie mam ochoty go oglądać... Uważam, że powinnyście we 2 !! po prostu się z nim spotkać, gdzie tego nie wiem bo ciągle kręci. Teraz powiedział, że nie ma czasu a ja wieczorami nie będę jeździła sama do obych ludzi, tym bardziej jeżeli na mnie wrzeszczą i są chamscy. Facet jest taksówkarzem więc nie uwierzę, że od 2 dni nie może znaleźć 5 min czasu, żeby podjechać i złożyć podpis !!!! Quote
tatankas Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Rozmawiałam z facetem,stwierdził,że to Aga na niego nawrzeszczała,w co nie uwierzę.W każdym bądź razie spokojnie jeszcze z nim porozmawiałam,żeby podszedł do Agi w tygodniu,bo to mu zajmie 5 minut,no i powiedział,że podjedzie,czekam do piątku a potem już taka miła nie będę.Szlag trafia jak człowiek tyle wysiłku włożył,żeby facetowi pomóc w szukaniu nowego domku,a dla niego problemem jest tylko złożenie podpisu :( Quote
Enigma79 Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Nie wiem, czy się śmiać... Mimo iż miałam powody, żeby być niemiłą dzwoniąc do niego popołudniu nawet nie wspomniałamo tym, że wczoraj na darmo pędziłam na Dunikowskiego a dzisiaj on też się nie odezwał. Jak powiedziałam, żeby przyszedł jutro,zaczął kręcić, że nie ma czasu, dopiero wieczorem itp Przepraszam ale ja tam po nocach po raz kolejny chodzić nie będę. Wtedy - nadal jeszcze spokojnie i grzecznie- powiedziałam, że to leży w jego interesie, żeby podpisać to oświadczenie a ona się wówczas wściekł i zaczął na mnie wrzeszczeć, że mu " wyjeżdżam" z czymś tam, nie jestem nawet w stanie powtórzyć tych prostackich słów.Nie wiem, czy któraś z Was byłaby nadal miła, powiedziałam o której godz będę jutro w biurze (o 11 muszę być w sądzie więc poinformowałam go, żeby przyszedł między 8- 10.30 lub po 14.00) i nie zamierzam z nim więcej dyskutować. Jest bezczelny i nie uwierzę, że od 2 dni nie mógł chociażby sms-em poinformować o tym, że nie przyjdzie lub że nie będzie go w domu. A skoro jego "kobieta" mogła wyjść z dzieckiem do Tesco, to również może podjechać 2 przystanki i podpisać oświadczenie - jednak na to już dzisiaj nie wpadli. Ja już się nie wypowiadam bo wszystko obróci się zaraz przeciwko mnie. Jutro napiszę na wątku, czy szanowny Pan T. przyszedł. Quote
gazzy Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Moim zdaniem jeżeli ktoś jest chamski to w stosunku do niego też trzeba być chamskim. Może wtedy coś zrozumie? Quote
tatankas Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 No coś ty Aguś-nikt tu cię o nic nie oskarża,te osoby,które były już w takich sytuacjach,wiedzą,że nerwy na wodzy do czasu,ja tam bym szybciej zaczęła niemiło gadać,ale do mnie o dziwo grzecznie się odezwał.Nie wiem,za jaką to sprawą,ale jak do niego dzwoniłam w sprawie odbioru psa ze schroniska to od razu tego samego dnia go odebrał,może się mnie boi hihihi.Już napisałam Kapselkowi,że poczekamy do czwartku,ma czas aby podejść i podpisać,jak nie to w piątek bombarduje go telefonami i zażądam zwrotu pieniędzy za transport,zagrożę,że oddam psa,bo bez papierów nie możemy go oddać do adopcji a jak to go nie przekona,to podam go do sądu,ludzie no,mam jego maile z prośbą o znalezienie domu,mam jego telefony.Może na weekend się wyrwę do Szczecina,to mu zaproponuję,że podjadę gdziekolwiek będzie,no i nie będzie miał wymówki już.Wykopię go spod ziemi jak będzie trzeba. Quote
gazzy Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Ale Ada groźna się zrobiłaś :) Teraz to na 100% podpisze papiery... Chyba nie będzie ryzykował ... hihih :) Quote
tatankas Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 No w sumie skorpionik ze mnie pełną gębą,do tego urodzona 13-tego i od najmniejszego jajeczka :):):) musiałam walczyć o swoje,bo mam siostrę bliźniaczkę hihihi Quote
gazzy Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 szkoda gadać... widać jaki odpowiedzialny z niego człowiek... Quote
Enigma79 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Między 8.00 a 10.45 różne osoby do mnie do biura przychodziły ale żadna nie chciała się zrzec psa :) Wróciłam o 13.30, teraz jest 15.10, nadal czekam i walczę... z potrzebami fizjologicznymi ;) (żeby się przypadkiem nie minąć z p.Tomaszem) Pan T. ma jeszcze 50 minut. Quote
Enigma79 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 tu_ania_tu : Trzeba mieć chyba nerwy ze stali :), żeby o wszystkim pamiętać, szczególnie jeśli chodzi o papierologię. Najważniejsze, że psina bezpieczna. Nic się nie stało tylko ten facet strasznie kręci... Może faktycznie Ada (tylko ma z tych Polic daleko) lub ktoś inny przydybie go w domu wieczorem. Posty znowu przeskakują na Dogo. Quote
tu_ania_tu Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='tatankas']No w sumie skorpionik ze mnie pełną gębą,do tego urodzona 13-tego i od najmniejszego jajeczka :):):) musiałam walczyć o swoje,bo mam siostrę bliźniaczkę hihihi[/QUOTE] Niesamowite, Ada ja też jestem z 13.11. Dziewczyny okropnie mi przykro że zapomniałam o tym cholernym zrzeczeniu, nie byłoby sprawy w ogóle bo by mi na 100% podpisał. Boksio mnie tak zakrecił... Quote
Enigma79 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Dziewczyny, zbieram się bo dochodzi 16.00. Oświadczenia nie mam, wiadomo chyba dlaczego.Wieczorem poczytam, jakie macie plany wobec ***************. Quote
tatankas Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='tu_ania_tu']Niesamowite, Ada ja też jestem z 13.11. Dziewczyny okropnie mi przykro że zapomniałam o tym cholernym zrzeczeniu, nie byłoby sprawy w ogóle bo by mi na 100% podpisał. Boksio mnie tak zakrecił...[/QUOTE] No widzisz,to na pewno mamy dużo wspólnego ze sobą-miłość do boksiów i dogów tak na początek. Aniu ty robisz tak jak ja,łapiesz psa i ucieszona,że udało się uratować zapominasz o papierkach,dlatego ja zawsze zabieram ze sobą koleżankę,ja z psem zwiewam a ona zostaje i zajmuje się papierkami :p Agnieszko,jak już pisałam wcześniej,w piątek będę go nękać,jak nie podpisze,kuffa tylko zapomniałam,że to już jutro :) Jakoś mi tydzień zleciał nie wiadomo kiedy.Będę jutro od rana do niego dzwonić. Quote
Enigma79 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Oki. Ja nie będę do niego dzwonić ale nadal aktualna jest moja propozycja, że jeśli facet chce, to może podejść do mnie na Dąbrowskiego. Tylko że przez ostatnie 2 dni na niego czekałam nie korzystając nawet z wc ;) więc albo mnie zastanie, albo nie (czasami trzeba wyjść na pocztę, do banku etc) ale z reguły jestem od 8.00/8.30 do 15.30/16.00. Najlepiej oczywiście zawsze się umówić chociażby przez sms-a, to wtedy miałby gwarancję, że będę bo oczywiście postaram się dostosować. Każdej z nas zależy na happpy endzie dla psiaka. Każdej oprócz typa z Pomorzan. Quote
Kapsel Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Masakra z tym facetem, ale zdjęcia zrekompensują nam wszystkie nerwy i udowodnią, że stracił bardzo wiele pozbywając się takiego pięknego i cudnego boksia. :loveu::loveu::loveu:Jak zobaczyłam zdjęcia to sie autentycznie poryczałam :placz::placz::placz: Ada masz zdjęcia, wysłałam Ci na pocztę :roll: Quote
Enigma79 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 A wiadomo, czy psiuniek mniej tęskni ? Nadal tak popiskuje wieczorami, biedaczek ? Quote
tatankas Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Te zdjęcia mówią wszystko.Bigosik w nowym domku: Quote
tatankas Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 I zabawa z Pancią,wiedziałam,że będzie dobrze: Quote
Enigma79 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Hurra, w końcu mój internet zaczął chyba lepiej działać i teraz również ja mogę należeć do grona wybrańców, którym dane jest obejrzenie Bigosa ! :) Wspaniałe zdjęcia - to Wy tam macie śnieg ??? Beżowy dywanik w sam raz na wypoczynek po śnieżnych harcach :) Quote
tatankas Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 :multi::multi::multi::multi:MAMY ZRZECZENIE:multi::multi::multi::multi: Trułam tyłek facetowi od rana telefonami,jak już moich nie odbierał,to dzwoniłam z córki,tego nie znał,więc odebrał:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Powiedziałam,że dziś koniecznie musi być,bo Aga dziś tylko do 15.00 pracuje.Jak by dzisiaj nie przyszedł do niej(a przyszedł o 14.45,czyli na ostatnią chwilę),to miałam zamiar jechać tam i czatować pod mieszkaniem nawet cały dzień,miałam już adres i kody do domofonu,bez podpisu bym nie wróciła:mad::mad::mad: Można się cieszyć już pełną gębą:razz: Quote
Enigma79 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 No to się cieszymy :D :D :D Spisałam dane z jego dowodu, wcisnęłam mu jeden egzemplarz oświadczenia (nie chciał bo stwierdził, że mu ono nie potrzebne) i wysyłam oryginał listem poleconym do fundacji, kopię zachowam. Gość NAWET zapytał, czy pies "dobrze trafił". Odpowiedziałam, że owszem - bardzo dobrze. Ada-gratuluję wytrwałości bo mnie już szlag trafiał, jak mu miałam (znowu) sms-a wysyłać. Quote
hecia13 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Wiecie, ten wątek jak jakiś kryminał się czytało... Dobrze, że wszystko już OK :D Quote
tatankas Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Dlatego ta dogomania tak wciąga,raz kryminał,raz komedia,są i romanse :):):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.