Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na prośbę Ady przed chwilą zadzwoniłam do faceta. Zrobił się niegrzeczny - w sumie to za mało powiedziane - chamski. Przykro mi ale nie będzie mi narzucał warunków spotkania.
Facet ma (teraz tego bardzo żałuję) mój adres do pracy i wszystkie telefony, wątpię, żeby jutro przyszedł i chyba nawet nie mam ochoty go oglądać... Uważam, że powinnyście we 2 !! po prostu się z nim spotkać, gdzie tego nie wiem bo ciągle kręci. Teraz powiedział, że nie ma czasu a ja wieczorami nie będę jeździła sama do obych ludzi, tym bardziej jeżeli na mnie wrzeszczą i są chamscy.

Facet jest taksówkarzem więc nie uwierzę, że od 2 dni nie może znaleźć 5 min czasu, żeby podjechać i złożyć podpis !!!!

  • Replies 131
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawiałam z facetem,stwierdził,że to Aga na niego nawrzeszczała,w co nie uwierzę.W każdym bądź razie spokojnie jeszcze z nim porozmawiałam,żeby podszedł do Agi w tygodniu,bo to mu zajmie 5 minut,no i powiedział,że podjedzie,czekam do piątku a potem już taka miła nie będę.Szlag trafia jak człowiek tyle wysiłku włożył,żeby facetowi pomóc w szukaniu nowego domku,a dla niego problemem jest tylko złożenie podpisu :(

Posted

Nie wiem, czy się śmiać... Mimo iż miałam powody, żeby być niemiłą dzwoniąc do niego popołudniu nawet nie wspomniałamo tym, że wczoraj na darmo pędziłam na Dunikowskiego a dzisiaj on też się nie odezwał. Jak powiedziałam, żeby przyszedł jutro,zaczął kręcić, że nie ma czasu, dopiero wieczorem itp Przepraszam ale ja tam po nocach po raz kolejny chodzić nie będę. Wtedy - nadal jeszcze spokojnie i grzecznie- powiedziałam, że to leży w jego interesie, żeby podpisać to oświadczenie a ona się wówczas wściekł i zaczął na mnie wrzeszczeć, że mu " wyjeżdżam" z czymś tam, nie jestem nawet w stanie powtórzyć tych prostackich słów.Nie wiem, czy któraś z Was byłaby nadal miła, powiedziałam o której godz będę jutro w biurze (o 11 muszę być w sądzie więc poinformowałam go, żeby przyszedł między 8- 10.30 lub po 14.00) i nie zamierzam z nim więcej dyskutować. Jest bezczelny i nie uwierzę, że od 2 dni nie mógł chociażby sms-em poinformować o tym, że nie przyjdzie lub że nie będzie go w domu. A skoro jego "kobieta" mogła wyjść z dzieckiem do Tesco, to również może podjechać 2 przystanki i podpisać oświadczenie - jednak na to już dzisiaj nie wpadli. Ja już się nie wypowiadam bo wszystko obróci się zaraz przeciwko mnie. Jutro napiszę na wątku, czy szanowny Pan T. przyszedł.

Posted

No coś ty Aguś-nikt tu cię o nic nie oskarża,te osoby,które były już w takich sytuacjach,wiedzą,że nerwy na wodzy do czasu,ja tam bym szybciej zaczęła niemiło gadać,ale do mnie o dziwo grzecznie się odezwał.Nie wiem,za jaką to sprawą,ale jak do niego dzwoniłam w sprawie odbioru psa ze schroniska to od razu tego samego dnia go odebrał,może się mnie boi hihihi.Już napisałam Kapselkowi,że poczekamy do czwartku,ma czas aby podejść i podpisać,jak nie to w piątek bombarduje go telefonami i zażądam zwrotu pieniędzy za transport,zagrożę,że oddam psa,bo bez papierów nie możemy go oddać do adopcji a jak to go nie przekona,to podam go do sądu,ludzie no,mam jego maile z prośbą o znalezienie domu,mam jego telefony.Może na weekend się wyrwę do Szczecina,to mu zaproponuję,że podjadę gdziekolwiek będzie,no i nie będzie miał wymówki już.Wykopię go spod ziemi jak będzie trzeba.

Posted

No w sumie skorpionik ze mnie pełną gębą,do tego urodzona 13-tego i od najmniejszego jajeczka :):):) musiałam walczyć o swoje,bo mam siostrę bliźniaczkę hihihi

Posted

Między 8.00 a 10.45 różne osoby do mnie do biura przychodziły ale żadna nie chciała się zrzec psa :) Wróciłam o 13.30, teraz jest 15.10, nadal czekam i walczę... z potrzebami fizjologicznymi ;) (żeby się przypadkiem nie minąć z p.Tomaszem) Pan T. ma jeszcze 50 minut.

Posted

tu_ania_tu :
Trzeba mieć chyba nerwy ze stali :), żeby o wszystkim pamiętać, szczególnie jeśli chodzi o papierologię. Najważniejsze, że psina bezpieczna. Nic się nie stało tylko ten facet strasznie kręci... Może faktycznie Ada (tylko ma z tych Polic daleko) lub ktoś inny przydybie go w domu wieczorem.
Posty znowu przeskakują na Dogo.

Posted

[quote name='tatankas']No w sumie skorpionik ze mnie pełną gębą,do tego urodzona 13-tego i od najmniejszego jajeczka :):):) musiałam walczyć o swoje,bo mam siostrę bliźniaczkę hihihi[/QUOTE]
Niesamowite, Ada ja też jestem z 13.11.

Dziewczyny okropnie mi przykro że zapomniałam o tym cholernym zrzeczeniu, nie byłoby sprawy w ogóle bo by mi na 100% podpisał. Boksio mnie tak zakrecił...

Posted

[quote name='tu_ania_tu']Niesamowite, Ada ja też jestem z 13.11.

Dziewczyny okropnie mi przykro że zapomniałam o tym cholernym zrzeczeniu, nie byłoby sprawy w ogóle bo by mi na 100% podpisał. Boksio mnie tak zakrecił...[/QUOTE]

No widzisz,to na pewno mamy dużo wspólnego ze sobą-miłość do boksiów i dogów tak na początek.

Aniu ty robisz tak jak ja,łapiesz psa i ucieszona,że udało się uratować zapominasz o papierkach,dlatego ja zawsze zabieram ze sobą koleżankę,ja z psem zwiewam a ona zostaje i zajmuje się papierkami :p

Agnieszko,jak już pisałam wcześniej,w piątek będę go nękać,jak nie podpisze,kuffa tylko zapomniałam,że to już jutro :)
Jakoś mi tydzień zleciał nie wiadomo kiedy.Będę jutro od rana do niego dzwonić.

Posted

Oki. Ja nie będę do niego dzwonić ale nadal aktualna jest moja propozycja, że jeśli facet chce, to może podejść do mnie na Dąbrowskiego. Tylko że przez ostatnie 2 dni na niego czekałam nie korzystając nawet z wc ;) więc albo mnie zastanie, albo nie (czasami trzeba wyjść na pocztę, do banku etc) ale z reguły jestem od 8.00/8.30 do 15.30/16.00. Najlepiej oczywiście zawsze się umówić chociażby przez sms-a, to wtedy miałby gwarancję, że będę bo oczywiście postaram się dostosować. Każdej z nas zależy na happpy endzie dla psiaka. Każdej oprócz typa z Pomorzan.

Posted

Masakra z tym facetem, ale zdjęcia zrekompensują nam wszystkie nerwy i udowodnią, że stracił bardzo wiele pozbywając się takiego pięknego i cudnego boksia. :loveu::loveu::loveu:Jak zobaczyłam zdjęcia to sie autentycznie poryczałam :placz::placz::placz:

Ada masz zdjęcia, wysłałam Ci na pocztę :roll:

Posted

Hurra, w końcu mój internet zaczął chyba lepiej działać i teraz również ja mogę należeć do grona wybrańców, którym dane jest obejrzenie Bigosa ! :) Wspaniałe zdjęcia - to Wy tam macie śnieg ??? Beżowy dywanik w sam raz na wypoczynek po śnieżnych harcach :)

Posted

:multi::multi::multi::multi:MAMY ZRZECZENIE:multi::multi::multi::multi:
Trułam tyłek facetowi od rana telefonami,jak już moich nie odbierał,to dzwoniłam z córki,tego nie znał,więc odebrał:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Powiedziałam,że dziś koniecznie musi być,bo Aga dziś tylko do 15.00 pracuje.Jak by dzisiaj nie przyszedł do niej(a przyszedł o 14.45,czyli na ostatnią chwilę),to miałam zamiar jechać tam i czatować pod mieszkaniem nawet cały dzień,miałam już adres i kody do domofonu,bez podpisu bym nie wróciła:mad::mad::mad:
Można się cieszyć już pełną gębą:razz:

Posted

No to się cieszymy :D :D :D
Spisałam dane z jego dowodu, wcisnęłam mu jeden egzemplarz oświadczenia (nie chciał bo stwierdził, że mu ono nie potrzebne) i wysyłam oryginał listem poleconym do fundacji, kopię zachowam.
Gość NAWET zapytał, czy pies "dobrze trafił". Odpowiedziałam, że owszem - bardzo dobrze.

Ada-gratuluję wytrwałości bo mnie już szlag trafiał, jak mu miałam (znowu) sms-a wysyłać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...